dobra matka czy treserka

04.07.10, 22:11
MOJE DROGIE,

Jak mądrze połączyć dobrą SZCZEŚLIWĄ mamę z "tresowaniem" dziecka
aby było grzeczne, mądre, poukładane i wogóle naj w każdym
względzie. Jak to jest u Was? Podzielcie się swoimi metodami na
grzeczne dziecko tak aby można było sie cieszyć tymi chwilami.
    • truscaveczka Re: dobra matka czy treserka 05.07.10, 07:05
      Może po prostu nie tresować?
      • truscaveczka Re: dobra matka czy treserka 05.07.10, 07:08
        Ojeju no, za szybko poszło.
        Ostatnia rzecz, jakiej chcę, to żeby moje dziecko było
        "grzeczne, mądre, poukładane i wogóle naj w każdym względzie." Ma być sobą. I to nie oznacza rozbisurmanionego
        półidioty. Bo dziecko traktowane z szacunkiem odpłaca się tym samym
        innym. Jedyne, co wpajam dziecku to to, że jego wolność kończy się
        tam, gdzie jest granica wolności innych.
        • slonko1335 Re: dobra matka czy treserka 05.07.10, 07:20
          Hm a nietresowane i traktowane z szacunkiem dziecko nie może być grzeczne, mądre
          i poukładane?
          • truscaveczka Re: dobra matka czy treserka 05.07.10, 07:40
            Może, ale to jest efekt uboczny a nie cel rodzica.
            Zwróć uwagę, ze czepiam się słów z Twojego postu - o tresurze i
            "grzeczności" itd. Być może miałaś na myśli pozytywy ale wyraziłaś
            je w sposób, który nie pozwolił mi przejść obojętnie, bo są to
            wyrażenia bądź straszliwie upraszczające sprawę, bądź ocierające
            się o typ wychowania, który nie tylko jest inny niż mój, ale i z
            moim sprzeczny.
            • slonko1335 Re: dobra matka czy treserka 07.07.10, 10:04
              Truskavko to nie mój postsmile Ja się tylko zdziwiłam w tej części odpowiedzi do
              autora/autorki wątku. Zwłaszcza że mam grzeczne, mądre i poukładane dzieckosmileale
              masz rację to chyba efekt ubocznywink
        • mama303 Re: dobra matka czy treserka 05.07.10, 09:09
          truscaveczka napisała:

          > Jedyne, co wpajam dziecku to to, że jego wolność kończy się
          > tam, gdzie jest granica wolności innych.

          Wolność człowieka kończy się także w innych sytuacjach kiedy jednak
          musi zrobić coś pomimo że nie chce tego zrobić.
        • camel_3d Re: dobra matka czy treserka 05.07.10, 09:30
          a ja wrecz przeciwnie..chcialbym zeby moje dzeicko bylo madre, grzeczne,
          poukladane... al enie za wszelka cene.


          • sebalda Re: dobra matka czy treserka 06.07.10, 21:31
            Jest jedna prosta zasada: traktuj dziecko tak, jak sama chciałabyś być
            traktowana. A dokładniej: kieruj się pamięcią swojego wewnętrznego dziecka;
            pamiętaj, co Ciebie w dzieciństwie cieszyło, co bolało, czego się bałaś, czego
            nie lubiłaś, czego pragnęłaś najbardziej i uzbrojona w tę pamięc, traktuj według
            niej dziecko.
            Prosty przyklad: jako dziecko w wyjazdach wakacyjnych bardzo ważne było dla mnie
            kupowanie tak zwanych pamiątecek, tandetnych plastikowych stateczków tudzież
            drewnianych ciupag. Mój mąż zawsze bardzo się złościł na dzieci, że chcą, żeby
            im kupować jakieś gówienka, wydawać niepotrzebnie pieniądze, a ja to tak dobrze
            rozumiałam i pozwalałam im na to. Gdy u dzieci pojawiały się lęki, rozpędzalam
            je tak, jak sama chciałam, żeby moi rodzice je rozpędzali. Bardzo dużo rozmawiam
            z dziećmi, uwielbiamy to. Od najmłodszych lat. Dzieci bardzo też lubiły moje
            opowieści z dzieciństwa. A nade wszystko dzieciom należy okazywać szacunek i
            zawsze pochylać się nad ich problemami, choćby wydawaly nam się śmieszne i
            nieistotne. Pozwalać dzieciom wyrażać swoje uczucia, te negatywne też, i swoje
            zdanie. Kumulowane i niewyrażane zle emocje, zawsze prędzej czy później znajdą
            ujście, w najmniej odpowiednim i spodziewanym momencie. Stawiać granice tylko
            niezbędne, ale za to konsekwentnie. Uczyć empatii i współpracy w grupie.
            Przedstawiać pewne sytuacje plastycznie, odwoływać się do wyobraźni dziecka. Nie
            lubi myć zębów? Opowiedzieć sugestywnie bajkę o złych małych żyjątkach, ktore
            niszczą ząbki, jak są niemyte. Na mnie, jak byłam dzieckiem, bardzo to działało,
            a nie tylko tresura i rozkazy: musisz to, nie wolno tego. Ale dlaczego musi i
            dlaczego nie wolno? Przez szacunek wyjaśniać.
            I bardzo dużo chwalić. Dzięki temu, że moja córka uwielbiala pochwaly, chętnie
            chodziła do dentysty, bo tam panie tak się zachwycały jej odwagą. Pochwały to
            wspaniałe narzędzie wychowawcze. Milion razy lepsze niż zrzędzenie i nagany.
            • echtom Re: dobra matka czy treserka 09.07.10, 20:43
              > Jest jedna prosta zasada: traktuj dziecko tak, jak sama chciałabyś być traktowana. A dokładniej: kieruj się pamięcią swojego wewnętrznego dziecka;

              Nie do końca się zgodzę, bo dzieci są różne i mają różne potrzeby. Moje "wewnętrzne dziecko" najbardziej na świecie pragnęło swobody i samodzielności, wiec dałam ją swoim dzieciom, a one wcale nie uważają tego za taki cenny dar i wolałyby dostać co innego.
              • sebalda Re: dobra matka czy treserka 10.07.10, 22:01
                "Moje "wewnętrzne dziecko" najbardziej na świecie pragnęło swobody i
                samodzielności, wiec dałam ją swoim dzieciom, a one wcale nie uważają tego za
                taki cenny dar i wolałyby dostać co innego".
                Oczywiście, że trzeba się kierować we wszystkim zdrowym rozsądkiem. Trudno mi
                jest sobie wyobrazić dzieci, ktore nie chciałyby samodzielności i swobody, to
                dziwne. Może dałaś im to za wcześnie, a może za dużo. Dzieci pewnych ram
                potrzebują, bez nich tracą poczucie bezpieczeństwa.
                Zaintrygowałaś mnie tym, mogłabyś rozwinąć? I co wolały zamiast swobody? Moja
                dorosła koleżanka ostatnio powiedziała, że myślała, że matka jej nie kochała, bo
                nie czekała w oknie na nią, jak ta wracała w nocy z imprezy, bo inne matki
                czekały. Potem, po wielu latach okazało się, że matka po prostu jej ufała,
                wiedziala, że dziewczyna jest rozsądna, nie nadużywała pokladanego w niej
                zaufania. Czy o to chodziło w Twojej wypowiedzi? Czy Twoje dzieci potrzebowały
                więcej Twojej uwagi i troski?
            • airam.as Re: dobra matka czy treserka 10.07.10, 11:10
              sebalda napisała:

              > Jest jedna prosta zasada: traktuj dziecko tak, jak sama chciałabyś być traktowana. A dokładniej: kieruj się pamięcią swojego wewnętrznego dziecka; pamiętaj, co Ciebie w dzieciństwie cieszyło, co bolało, czego się bałaś, czego nie lubiłaś, czego pragnęłaś najbardziej i uzbrojona w tę pamięc, traktuj według niej dziecko.



              Dokładnie tak. Bardzo ładnie to ujęłaś.
    • sabinac-0 Re: dobra matka czy treserka 06.07.10, 22:12
      Brakuje odpowiedzi "nie wiem".
      • bi_scotti Re: dobra matka czy treserka 07.07.10, 01:08
        sabinac-0 napisała:

        > Brakuje odpowiedzi "nie wiem".

        Tudziez odpowiedzi "czasami" wink

        Odpowiadajac zas na pytanie podstawowe "jak", to mnie sie zdaje, ze
        najwazniejszy jest wlasny przyklad. Ja jestem uczciwym, przyzwoitym
        porzadnym, kulturalnym, relatywnie pracowitym czlowiekiem - z taka
        mna moje dzieci obcuja od pierwszych minut swojego zycia i takimi
        powoli sie stawaly, teraz takimi mniej-wiecej juz sa przy zachowaniu
        ich wlasnych, indywidualnych cech osobniczych.
    • protozoa Re: dobra matka czy treserka 07.07.10, 19:21
      Po pierwsze dziecko jest bystrym obserwatorem i jeśli widzi, ze tatus je jak
      prosię będzie tak jadło i albo będzie się je "tresować" czyli zwracać uwagę,
      albo będzie jadło jak świntuch. To oczywiście przykład. Jeśli wszyscy domownicy
      jedzą ładnie, stół jest estetycznie nakryty - masz problem jedzenia z głowy.
      To samo dotyczy sposoby odnoszenia się do innych, poczucie odpowiedzialności
      itd, itp.
      Po drugie dziecko wychowuje się od urodzenia. Testuje na co może sobie pozwolić
      a na co już nie. Jeśli będzie wiedziało, że np. nie wolno stawać butami na
      siedzeniach w autobusie nie zrobi tego.
      Po trzecie - spędzać z dzieckiem dużo czasu, opowiadać, pokazywać, odpowiadać na
      pytania, dawać tysiące bodźców, nie zbywać - wtedy nie będzie wymuszało
      krzykiem, tupaniem zwrócenia uwagi rodziców.
      Po czwarte - określic granicę, czasem skarcić, czasem pochwalić. Kara jeśli już
      to zaraz i adekwatna do winy. Wyjaśniać dlaczego i za co. Dziecko musi żyć w
      poczuciu sprawiedliwości.
      Zapomnieć o określeniach "to tylko dziecko"- tak, dziecko, ale też obowiązują go
      pewne reguły.
      Proste - jak drut. WQymaga to tylko pracy, cierpliwości i nie da się odłozyć
      wychownia na potem.
    • joanka-r Re: dobra matka czy treserka 09.07.10, 22:18
      z dzieckiem trzeba rozmawiać i tłumaczyć mu a nie tresowac. Z reguły taka tresura przynosi odwrotny efekt=bunt.
    • airam.as Re: dobra matka czy treserka 10.07.10, 11:07
      happy.smile napisała:

      >
      > Jak mądrze połączyć dobrą SZCZEŚLIWĄ mamę z "tresowaniem" dziecka
      > aby było grzeczne, mądre, poukładane i wogóle naj w każdym
      > względzie. Jak to jest u Was? Podzielcie się swoimi metodami na
      > grzeczne dziecko tak aby można było sie cieszyć tymi chwilami.

      Nie narzucać się dziecku, a raczej podążać za jego ciekawością. Ciągle nasłuchiwać i zwracać uwagę na jego potrzeby. Pozwalać wyrażać mu swoje zdanie i nie krytykować, nawet jak nam się wydaje, że to "tylko" dziecko do nas przemawia. Jasno wyrażać swoje stanowisko i przestrzegać tego co sie mówi w praktyce samej/samemu w kwestiach zasadniczych jak: bezpieczeństwo, zdrowie, szacunek do siebie i drugiej osoby. Nie tłamsić dziecka swoją "mądrością" rodzicielską.
Pełna wersja