camel_3d
05.07.10, 09:48
jadac do miedzyzdrojow zawsze zatrzymuje sie w takiej przydroznej restauracji.
maja swietne jedzenie... no ale najwyrazniej zadrudnili dosc nieodpowiednie
osoby w tym roku..bo siedzielismy dobre 10 minut ..jedna panna sprzatala,
druga rozmawiala z koelzanka. Misiek wstal na krzesle...i na caly glos
wrzasnal "halllooooo!"

))) nigdy tego nie robilem..zeby nie bylo na mnie

) jedna ala sie zebrala..rpzyszla amisiek do nie ." am am am am!"

))))
heheheheeheh
moze i nie do konc ato kulturalne bylo...albo poskutkowalo.