przedszkole - czy ma wpływ na przyszłość dziecka?

05.07.10, 11:27
Zastanawiam się nad taką jak w temacie kwestią. Czy wybierając przedszkole,
zwracacie uwagę na to, czy placówka, jej program edukacyjny, rozwojowy będą
miały wpływ na przyszłość waszego dziecka. Jest mnóstwo placówek, ile miejsc,
tyle programów, dlatego właśnie tak trudno jest wybrać dobrą placówkę. Rodzice
chyba też nie uważają, że ten etap edukacji ma zbyt duży wpływ na to, co
dziecko będzie robić w przyszłości i chyba jest to błędem. A jakie jest wasze
zdanie na ten temat?
    • joa66 Re: przedszkole - czy ma wpływ na przyszłość dzie 05.07.10, 11:33
      Ja brałam pod uwagę teraźniejszość dziecka.

      Założyłam, że dobra teraźniejszość zwiększa szanse na dobrą
      przyszłośćsmile
    • neral_0 Re: przedszkole - czy ma wpływ na przyszłość dzie 05.07.10, 11:40
      Jeszcze jakiś czas temu faktycznie bagatelizowano tę kwestę ale teraz nie jest
      już tak źle. Zmieniła się świadomość ludzi, rodzice zdają sobie sprawę,że jeżeli
      dziecko pójdzie do "pierwszego lepszego" przedszkola to może nie być psychicznie
      i intelektualnie przygotowane na pójście do szkoły. A wymagania są coraz
      większe. Lepiej jest więc zadbać o przygotowanie dziecka już w wieku
      przedszkolnym i uchronić je od miedzy innymi nerwicy szkolnej. Według mnie ważne
      jest by dziecko rozpoczęło jak najwcześniej nauke angielskiego, to przecież
      niemal podstawa w dzisiejszych czasach. Moze więc warto, wybierając przedszkole
      zdecydować się na takie jak Akademia Małych Tygrysków gdzie zajęcia z
      angielskiego( w formie zabawy) odbywają sie każdego dnia.
    • yagnik Re: przedszkole - czy ma wpływ na przyszłość dzie 05.07.10, 11:43
      Jest mnóstwo placówek, ile miejsc,
      > tyle programów, dlatego właśnie tak trudno jest wybrać dobrą placówkę. Rodzice
      > chyba też nie uważają, że ten etap edukacji ma zbyt duży wpływ na to, co
      > dziecko będzie robić w przyszłości i chyba jest to błędem

      Wiesz no trudno nie brać pod uwagę przedszkola, dziecko spędza tam kilka godzin
      dziennie dla mnie to _BARDZO_ ważna placówka i sądzę że odgrywa rolę w
      późniejszym życiu społecznym dziecka ale również ma wpływ na rozwój. Nie wiem
      jak duży jest to wpływ.

      > Zastanawiam się nad taką jak w temacie kwestią. Czy wybierając przedszkole,
      > zwracacie uwagę na to, czy placówka, jej program edukacyjny, rozwojowy będą
      > miały wpływ na przyszłość waszego dziecka.

      Tak ale ja np nie jestem zwolenniczką zbyt wielu dodatkowych zajęć w programie
      dla przedszkolaków, przywiązuję wagę do kilku "rzeczy" które na pewno mają wpływ
      na dalszy rozwój.

      I tak jeśli chodzi o rozwój fizyczny to dużą wagę przywiązuję do tego aby
      przedszkole:
      1. Zdrowo żywiło
      2. Aby kładło nacisk na zabawy na świeżym powietrzu tak często jak to jest
      możliwe, również zimą i kiedy jest mokro.

      Jeśli chodzi o rozwój psychiczny dziecka to bardzo ważne jest:
      1. Żeby dzieci się przede wszystkim BAWIŁY a nie spędzały godziny na zajęciach
      dodatkowych. Od tego jest przedszkole.
      2. Żeby miały możliwość uczestniczenia w grupie zróżnicowanej wiekowo, już nie
      mówię że cały czas ale fajnie jest jak się miesza grupy choć na kilka godzin
      dziennie.
      3. Zwracam też uwagę czy w przedszkolu podsuwa się gotowe rozwiązania typu
      "macie zabawki bawcie się" czy zajmuje się dziećmi od strony kreatywnej czy
      robią coś wspólnie, lepią, wycinają itd.
    • beatulek Re: przedszkole - czy ma wpływ na przyszłość dzie 05.07.10, 13:16
      Ech... dla mnie największą zagadką było to czy dziecko się dostanie
      gdziekolwiek sad
      Chciałam posłać do przedszkola publicznego więc jak zdecydowana
      większość złożyłam podanie do wszystkich przedszkoli w okolicy.
      Smutne jednka niestety wciąż prawdziwe w naszym kraju.
    • alabama8 Re: przedszkole - czy ma wpływ na przyszłość dzie 05.07.10, 13:43
      Polacy nie wybierają przedszkoli. Polacy modlą się żeby dziecko
      zostało przyjęte do tego państwowego najbliżej domu, a jak się nie
      uda to do tego państwowego - trochę dalej od domu, a jak się nie uda
      to do prywatnego z czesnym które będą w stanie udźwignąć.
      Sama nigdy nie traktowałam instytucji zorganizowanych jako miejsc w
      których dziecko się czegoś nauczy. To miejsca kontaktów z
      rówieśnikami - nabywania ogłady w grupie, zawierania przyjaźni. Od
      tego aby dziecko czegoś nauczyć jestem ja. Dlatego też syn (idący w
      tym roku do 1 klasy) umie płynnie czytać i zna w stopniu dobryn
      jeden język obcy. Gdybym te sprawy zostawiła instytucjom państwowym -
      dziś znałby alfabet, kolory i potrafił policzyć do 10-ciu.
      • joa66 Re: przedszkole - czy ma wpływ na przyszłość dzie 05.07.10, 14:04
        " Polacy nie wybierają przedszkoli"

        Czasami wybierają. W mojej okolicy gdzie zamieszkuje stosunkowo mało
        młodych rodzin są 4 przedszkola.
      • stypkaa Re: przedszkole - czy ma wpływ na przyszłość dzie 05.07.10, 14:13
        Dlatego też syn (idący w
        > tym roku do 1 klasy) umie płynnie czytać i zna w stopniu dobryn
        > jeden język obcy.

        A nie boisz się, że mając takie umiejętności (bądź co bądź znacznie
        przewyższające to co typowy 6/7 latek potrafi) szybko znudzi się
        szkołą i nie będzie chciał tam chodzić?
        No chyba, że zamierzasz sama zajmować się jego edukacją do
        skończenia studiów włącznie.
        Bo ja mam takie obawy - mój 5 latek zna litery, potrafi je pisać,
        liczy do ponad 100, potrafi dodawać. Nie uczyłam go tego jakoś
        specjalnie, sam się nauczył (jako 3/4 latek miał fazę na naukę,
        teraz zajmuje się zabawą smile Ale boję się, że jak już będzie umiał to
        wszystko co dopiero w szkole większość dzieci się uczy to po prostu
        znudzi go szkoła, a od tego blisko do złego zachowania na lekcjach i
        przyklejenia łatki - inteligentny, ale niedostosowany.
      • mama303 Re: przedszkole - czy ma wpływ na przyszłość dzie 05.07.10, 14:25
        alabama8 napisała:

        > Od
        > tego aby dziecko czegoś nauczyć jestem ja. Dlatego też syn (idący
        w
        > tym roku do 1 klasy) umie płynnie czytać i zna w stopniu dobryn
        > jeden język obcy.

        Wiele dzieci nie przejawia woli nauki czytania tak wcześnie. I jest
        to całkiem normalne. Na siłe byś uczyła? Po co? Ta umiejetność i tak
        prędzej czy później zostanie opanowana.
        W to że dziecko siedmioletnie zna dobrze język obcy też nie bardzo
        wierzę, chyba że ma dwujęzycznych rodziców, albo mieszkało w innym
        kraju i na codzień miało styczność.
      • yagnik Alabamo 06.07.10, 08:48
        Aby krytykować coś a w tym wypadku naukę przedszkolną trzeba mieć choć nikłe
        pojęcie o tym, a Ty go nie masz. Gdy byś choć trochę orientowała się w temacie
        dowiedziałabyś się że w przedszkolu (zerówka również) dzieci nie uczą się czytać
        ani liczyć do stu!
        Przedszkole ma przygotować do szkoły co nie znaczy że dziecko musi czytać,
        rozpoznawać literki, ćwiczyć ślaczki, malować i rysować (czytaj usprawniać rączki).
        Porozmawiaj sobie z jakimkolwiek pedagogiem zajmującym się edukacją
        przedszkolną, to nawet nie jest wskazane aby dziecko czytało!
        Więc bądź tak łaskawa i nie wypisuj bzdur o tym co powinno umieć dziecko idące
        do przedszkola zanim nie dowiesz się dokładnie czego w takiej placówce uczyć się
        powinno i jak przygotowuje się dzieci do szkoły.
        • yagnik Re: Alabamo 06.07.10, 08:50
          Mój błąd. Miało być:

          Więc bądź tak łaskawa i nie wypisuj bzdur o tym co powinno umieć dziecko idące
          do SZKOŁY zanim nie dowiesz się dokładnie czego w takiej placówce
          (przedszkole)uczyć się powinno i jak przygotowuje się dzieci do szkoły.
        • alabama8 Re: Alabamo 06.07.10, 12:54
          Aby odpowiedzieć na twoje zarzuty, pozwalam sobie ponownie zacytować
          mój wcześniejszy post:

          Yagnik: Aby krytykować coś a w tym wypadku naukę przedszkolną
          trzeba mieć choć nikłe pojęcie o tym, a Ty go nie masz. Gdy byś choć
          trochę orientowała się w temacie dowiedziałabyś się że w przedszkolu
          (zerówka również) dzieci nie uczą się czytać ani liczyć do stu!


          Alabama8: Sama nigdy nie traktowałam instytucji zorganizowanych
          jako miejsc w których dziecko się czegoś nauczy. To miejsca
          kontaktów z rówieśnikami - nabywania ogłady w grupie, zawierania
          przyjaźni.


          Yagnik: Porozmawiaj sobie z jakimkolwiek pedagogiem zajmującym
          się edukacją przedszkolną, to nawet nie jest wskazane aby dziecko
          czytało!


          A możesz mi wyjaśnić dlaczego?
          Mój syn od 2 lat przebywa w edukacyjnej próżni, i będzie to trwało
          jeszcze przez rok (w I klasie). W 5-cio latkach realizował program
          przygotowania do nauki czytania i pisania, ten sam program
          realizował wg. starej podstawy programowej w zerówce i będzie to
          robił w nadchodzącym roku szkolnym w I klasie. Ile do jasnej anielki
          można wałkować to samo? Przez 3 lata przygotowywać się do nauki
          czytania i pisania. Niestety niewielki wpływ mam na to czym się
          zajmuje po szkole. Mam mu wyszarpać z ręki kolejną powieść
          przygodową, którą akurat czyta – bo to niezgodne ze standardami
          edukacji przedszkolnej?
          Wiem, że będzie się nudził na zajęciach w I klasie. Tak samo jak
          nudził się w pięciolatkach i w zerówce.
          Radzę, żebyś jeszcze raz przyjrzała się krytycznie swoim poglądom na
          temat programów edukacji dzieci w szkołach i przedszkolach. Za kilka
          lat będziesz bulić na korepetytorów z matmy przed maturą, a od 2-3
          klasy puścisz dzieciaka na prywatny angielski do jednej z
          niepublicznych szkół, mimo dogłębnego przekonania pedagodzy świetnie
          wiedzą co robią. Nie wiedzą. Zgadzają się ze wszystkim co zostało
          kiedykolwiek opublikowane w jakiejkolwiek książce. Ich wiedza
          to „przedruki” z naukowych publikacji.
          • yagnik Re: Alabamo 06.07.10, 15:20
            Przez 3 lata przygotowywać się do nauki
            > czytania i pisania. Niestety niewielki wpływ mam na to czym się
            > zajmuje po szkole.

            A dlaczego nie może się przygotowywać przez 3 lata do nauki czytania hę?

            Mam mu wyszarpać z ręki kolejną powieść
            > przygodową, którą akurat czyta – bo to niezgodne ze standardami
            > edukacji przedszkolnej?

            Wiesz jak dla mnie to on sobie może czytać poezje jak ma taki kaprys to Twoje
            dziecko i Ty po to nauczyłaś je wcześnie czytać aby...

            > Wiem, że będzie się nudził na zajęciach w I klasie. Tak samo jak
            > nudził się w pięciolatkach i w zerówce.

            O właśnie, sama sobie odpowiedziałaś na poprzednie pytanie.

            mimo dogłębnego przekonania pedagodzy świetnie
            > wiedzą co robią. Nie wiedzą. Zgadzają się ze wszystkim co zostało
            > kiedykolwiek opublikowane w jakiejkolwiek książce. Ich wiedza
            > to „przedruki” z naukowych publikacji.

            Alabamo8, trochę więcej szacunku do pedagogów bardzo proszę wszak nie są to
            barany które tylko potrafią nauczać z "przedruków". Ja oczywiście rozumiem że
            Twoje racja to jest _JEDYNA_ racja ale nie pozwolę abyś obrażała _ich_ w ten
            sposób. Trochę poszanowania!

            > Radzę, żebyś jeszcze raz przyjrzała się krytycznie swoim poglądom na
            > temat programów edukacji dzieci w szkołach i przedszkolach. Za kilka
            > lat będziesz bulić na korepetytorów z matmy przed maturą, a od 2-3
            > klasy puścisz dzieciaka na prywatny angielski do jednej z
            > niepublicznych szkół

            Alabamo wiesz co mnie najbardziej zniechęca do dyskusji? To że kiedy nie ma się
            argumentów zawsze wchodzi się na sprawy osobiste. Dlatego też wybacz ale nie mam
            już ochoty z Tobą rozmawiać.



          • mama303 Re: Alabamo 06.07.10, 19:46
            alabama8 napisała:
            > W 5-cio latkach realizował program
            > przygotowania do nauki czytania i pisania, ten sam program
            > realizował wg. starej podstawy programowej w zerówce i będzie to
            > robił w nadchodzącym roku szkolnym w I klasie. Ile do jasnej
            anielki
            > można wałkować to samo?

            A dlaczego nie wysłałaś tego dzieciaka do I klasy w zeszłym roku?
            Przeciez świetnie by sobie poradził jak już tak dobrze czyta.
            • alabama8 Re: Alabamo 07.07.10, 11:54
              mama303 napisała:
              A dlaczego nie wysłałaś tego dzieciaka do I klasy w zeszłym
              roku? Przeciez świetnie by sobie poradził jak już tak dobrze czyta.


              Ponieważ u nas w zeszłym roku nie było klas I dla sześciolatków, tak
              samo jak nie będzie w tym roku. Tegoroczne sześciolatki które
              ukończyły w naszej szkole zerówkę - w nadchodzącym roku szkolnym
              będą ... powtarzać zerówkę.

              Ale chyba omijamy główny wątek dyskusji. A głównym wątkiem jest nie
              to kto i jak potrafi czytać, tylko to jaka jest rola rodzica w
              edukacji dziecka. Dzieciństwo przedszkolne nie koniecznie oznacza,
              że należy spędzać czas pomiędzy porannym przedszkolem, a
              popołudniową piaskownicą. A i dziecka nie powinno się traktować jak
              tumana który i tak jest za mały żeby ... i tu należałoby wstawić
              wytyczne opisane przez jedną z koleżanek, która wylicza co zdaniem
              psychologo-pedagogów nie jest wskazane dla przedszkolaka.
              Z resztą przedszkolaka nie da się niczego nauczyć na siłę. Kiedy się
              w codzienne życie wplata wystarczająco wiele różnorakich wątków -
              dziecko poszerza horyzonty, staje się równorzędnym partnerem do
              rozmowy a nie pętakiem którego co najwyżej trzeba nakarmić, ubrać i
              wyprowdzić na spacer.
              • kocianna Re: Alabamo 08.07.10, 09:21
                O ile uważam, że przedszkole jest koniecznym etapem edukacyjnym dla większości
                dzieci (nie mylić z dziećmi większości e-matek - nie ukrywajmy, nie jesteśmy
                grupą reprezentacyjną dla całego społeczeństwa), o tyle nieprzeceniam jego
                wpływu na statystyczne kochane dziecko jako-tako wykształconych rodziców.
                Młoda ma przedszkole lubić, chętnie do niego chodzić, nawiązywać kontakty
                towarzyskie, uczyć się zasad zachowania w grupie, w miarę zdrowo się odżywiać i
                przy okazji czegoś nauczyć. I dużo przebywać na dworze. I żadnego angielskiego smile
              • mama303 Re: Alabamo 08.07.10, 15:58
                alabama8 napisała:

                > Ponieważ u nas w zeszłym roku nie było klas I dla sześciolatków,
                tak
                > samo jak nie będzie w tym roku. Tegoroczne sześciolatki które
                > ukończyły w naszej szkole zerówkę - w nadchodzącym roku szkolnym
                > będą ... powtarzać zerówkę.

                Tak naprawdę w niewielu szkołach były klasy dla sześciolatków ale to
                nie znaczy że nie można było zapisać sześciolatka do I klasy.
                Narzekasz że program edukacyjny be, bo dzieci 3 lata robią to samo a
                nie wysłałaś dziecka płynnie czytającego do I klasy....jeśli była
                taka mozliwość. Moja sześciolatka poszła z siedmiolatkami chociaz
                czytać do tej pory płynnie nie umie a jednak nieżle sobie poradziła
                i przede wszystkim się w szkole nie nudziła.

                > A głównym wątkiem jest nie
                > to kto i jak potrafi czytać, tylko to jaka jest rola rodzica w
                > edukacji dziecka. Dzieciństwo przedszkolne nie koniecznie oznacza,
                > że należy spędzać czas pomiędzy porannym przedszkolem, a
                > popołudniową piaskownicą. A i dziecka nie powinno się traktować
                jak
                > tumana który i tak jest za mały żeby ...

                Oczywiście że rola rodziców w edukacji jest przeogromna, zwłaszcza
                że to oni najlepiej wiedzą jakie możliwości i potrzeby edukacyjne ma
                ich dziecko.
      • camel_3d Re: przedszkole - czy ma wpływ na przyszłość dzie 06.07.10, 08:57
        ja umialem czytac dobrze w wieku 4 lata, liczyc tez kolo 5. plus kolo 6
        tabliczke mnozenia. samo tak wyszlo.
        chodzilem od 4 roku zycia "nielegalnie do szkoly..smile tzn przechodzilem przez
        plot w opgrodzie, pukalem do klas w szkole i szukalem kolegi z 2 klasysmile
        poczym siadalem i juz smile
        kiedy poszedlem do szkoly mialem koszmarne problemy..nuda kompletna. Zanim inne
        dzieci zaczely czytac to ja juz ni emialem ochoty do szkoly chodzic bo uczenie
        sie literek bylo jakims koszmarem...

        Jedynie plastyka i wf byly ok... dopiero kolo 2 klasy sie wyrownalo...ale 1
        klasa to jakas paranoja byla. Do tej pory pamietam, ze juz na widok szkoly i
        perspektywy bezczynnego siedzenia w lawce mialem bol brzucha. ..I opinie, ze
        dzeicko nie potrafi sie skoncentrowac....

        Tak wiec, jestem za tym, zeby moje dzeicko uczylo si eliterek..itd..ale nie chce
        go zmuszac. Do 1 klasy moze sie wylacznie fizycznie wyszalec..i "tfurczo" smile))
        • stypkaa Re: przedszkole - czy ma wpływ na przyszłość dzie 06.07.10, 09:36
          Jedynie plastyka i wf byly ok... dopiero kolo 2 klasy sie
          wyrownalo...ale 1
          > klasa to jakas paranoja byla. Do tej pory pamietam, ze juz na
          widok szkoly i
          > perspektywy bezczynnego siedzenia w lawce mialem bol brzucha. ..I
          opinie, ze
          > dzeicko nie potrafi sie skoncentrowac....

          NO właśnie, dokładnie tego się boję w przypadku mojego 5 latka. Ale
          co, mam mu zabronić pisać literek, skoro chce? Albo nie czytać mu
          ksiązek o kosmosie, skoro to kocha?
    • slonko1335 Re: przedszkole - czy ma wpływ na przyszłość dzie 05.07.10, 13:51
      Nie uważam, że mój wybór przedszkola zaważy na przyszłości mojego dziecka. Dla
      mnie jest najważniejszym aby moje dziecko w przedszkolu dobrze się czuło i
      lubiło tam chodzić. Uważam, że na tym etapie rozwojowym najważniejsza jest
      zabawa zwłaszcza z innymi dziećmi.
      Nie bardzo wiem co masz na myśli pod pojęciem program edukacyjny i rozwojowy?
    • mama303 Re: przedszkole - czy ma wpływ na przyszłość dzie 05.07.10, 14:31
      coolista80 napisała:

      > Zastanawiam się nad taką jak w temacie kwestią. Czy wybierając
      przedszkole,
      > zwracacie uwagę na to, czy placówka, jej program edukacyjny,
      rozwojowy będą
      > miały wpływ na przyszłość waszego dziecka.

      Nie miałam szans aby zapisać dziecko do przedszkola publicznego
      dlatego posłałam do niepublicznego i ważne dla mnie były:

      - ilość dzieci w klasach
      - bezpieczny i duży plac zabaw i codzienne korzystanie z niego
      - zdrowe żywienie /gotowane na miejscu/
      - to żeby było czysto
      - blisko od domu
      • verdana Re: przedszkole - czy ma wpływ na przyszłość dzie 05.07.10, 18:27
        Moze mieć. Wysylając male dziecko do przedszkola, gdzie jest wiele
        zajęć edukacyjnych, nastawienie przede wszystkim na naukę i na
        rozwój intelektualny, wczesne uczenie umiejetnosci sdzkolnych
        ryzykujemy, ze dziecko znienawidzi naukę. I ze będzie się uczylo w
        wieku, gdy powinno się bawić - a wiec czegoś bardzo waznego mu w
        wychowaniu zabraknie. nauczyć sie czytać można póxniej, beztroskiego
        dzieciństwa, gdzie niczego się nie musi nic nie zwróci.
    • ola33333 Re: przedszkole - czy ma wpływ na przyszłość dzie 05.07.10, 18:46
      wybierajac przedzszkole bralam przede wszystim pod uwage atmosfere
      tam panujaca. I faktycznie wybralam takie w ktorym moje dziecko sie
      dobrze czuje. Moim zdaniem to najwazniejsze. Spedza tam wiele godzin
      i musi sie odnalezc w grupie. Najwazniejsza funkcja przedszkola to
      nauka zycia w grupie moim zdaniem. Literek i cyferek moge ja sama
      nauczyc, albo nauczy sie pozniej w szkole.
    • camel_3d wszytsko ma wplyw na przyszlosc dziecka.... 05.07.10, 20:42
      i zlobek i przedszkole i okolica i dzieci, z ktorymi sie zadaje..itd ...
      wiadomo, ze sa przedszkola, w ktorych nacisk kladzie si ena muzyke, sport,
      jezyki itd.. u mnie w okolicy jest przedszkole rosyjsko niemieckie (2 opiekunki)
      - hiszpanko niemiecko angielskie, muzyczne, sportowe itd...

      dla mnei wazne bylo zeby zlobek (poloczony z przedszkolem) mial duzy plac zabaw,
      fajne dzikie zakatki, byl blisko domu smile i mial kilka programow. Dzieci moga od
      3 roku chodzic na plywanie, angielski, muzyke..itd....
    • lila1974 Re: przedszkole - czy ma wpływ na przyszłość dzie 06.07.10, 15:39
      Uważam, że przedszkole i szkoła to miejsce, gdzie moje dziecko ma się dobrze
      czuć, zawrzeć znajomości, uspołecznić się a przy okazji czegoś nauczyć.

      Nie uważam, by musiało uczęszczać do "najlepciejszego" przedszkola lub szkoły, a
      już na pewno nie woziłabym go na drugi koniec miasta w tym celu.

      No, chyba, że byłoby to dziecko dysfunkcyjne i od jakości placówki zależałby
      jego rozwój.

      Uważam, że zdrowe, przeciętne dziecko uczy się najwięcej od swojej rodziny.
    • tusia-mama-jasia Re: przedszkole - czy ma wpływ na przyszłość dzie 06.07.10, 18:07
      Na pewno uważam,że wybór przedszkola to sprawa niebagatelna i
      wybierałam przedszkole dla synka bardzo uważnie. Choćby dlatego, że
      jakby nie liczyć spedza tam dużo, dużo czasu, często więcej niż w
      domu /od 7:30 do 14:30 czy 15, a od września będzie niestety jeszcze
      dłużej/. Trudno by mi było uwierzyc, że miejsce i ludzie, z którymi
      spędza się tyle czasu nie mają wpływu na samopoczucie i
      kształtowanie nawyków, zachowań, a wiec pośrednio i "przyszłości" w
      pewnym stopniu. Nawyki higieniczne, żywieniowe, społeczne, atmosfera
      i sposób radzenia sobie z problemami, wnikliwa obserwacja dzieci,
      jeśli zajęcia - to przede wszystkim ruchowe, muzyczne,
      usprawniające, zabawa na powietrzu, trochę twórczej plastycznej
      babraniny wink Ostatnia rzecz, na jaką miałabym ochotę wybierając
      drogę dla 3-4 latka to język obcy czy nadmiar innych zajęć, których
      już w grupie maluszków tak gromko domagało się wielu rodziców.
      • meaby Re: przedszkole - czy ma wpływ na przyszłość dzie 08.07.10, 11:17
        tak
        na 100% ma wpływ

        sprawdziło się w naszym "przypadku" wink

        podobnie wybór szkoły czy wychowawcy
        • kanga_roo Re: przedszkole - czy ma wpływ na przyszłość dzie 13.07.10, 14:45
          też uważałam, że muszę starannie wybierać. i co? okazało się, że
          mojego synka nie przyjęto do żadnej z wybranych placówek, i
          wylądował w przedszkolu, które dopiero zaczynało działalność.
          walczyłam o miejsce w jednym z tych wybranych, po czym kiedy miejsce
          się znalazło - nie przeniosłam dziecka. bo w tym pierwszym dobrze
          poczuł się w grupie, dogadał z paniami, wykonał wielką pracę
          dostosowując się do przedszkolnego życia - nie uznałam za właściwe
          mu tego odbierać w imię dużego placu zabaw, czy zajęć dodatkowych.
          umiejętności społeczne i poczucie własnej wartości są imo ważniejsze
          niż angielski czy inne lekcje teatru.
          to była dobra decyzja. więc moja rada - trzeba obserwować dziecko.
          dobre przedszkole to takie, w którym dziecko czuje się dobrze, a
          nie "renomowana placówka".
    • kanna Argument neurologiczny 09.07.10, 15:09
      W momencie narodzin nasz mózg nie jest w pełni ukształtowany - to
      wiadomo.
      Rozwój mózgu odbywa się poprzez wzrost ilości polączeń między
      neuronami. Nowe połączenie tworzą się przez całe życie, ale okres
      kiedy ilośc polączeń wzrasta LAWINOWO kończy sie koło 5-6 rioku
      życia. Mózg 6-o latka jest ukształtowany (dojrzały) w 80 %.
Pełna wersja