Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka?

16.03.04, 00:20
No, jak? Jak odpowiadacie dziecku na takie pytania? Jak wytłumaczyć dziecku,
ze ze słodkiej świnki powstała szyneczka... I to niestety nie tak jak
sweterek z wełny owieczki, tylko że ten prosiaczek musiał być do tego celu
nieżywy troszkę...

Dodam, że mój synek (trzyletni) ma dosć pragmatyczne i naukowe podejście do
świata. Anakondy duszą swoje ofiary no i duszą, no i już, cała encyklopedia
go interesuje i to jest wiadomosć encyklopedyczna. A ja trochę chyba nie
chcę, żeby tak normalnie to przyjął... Sama trochę zakłamuję swój pogląd na
te sprawy, udaję, że szynka jest ze sklepu tak jak żółty ser... Dodam, ze mój
mąż od zawsze jest wegetarianinem.

Pozdrawiam ciepło, pesteczka
    • gosia.mama.wojtusia Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 16.03.04, 17:38
      hihi,nie umiem ci poradzić ale rozbawiło mnie to pytanko,sama amm w domu 3,5
      latka który chcialabym zeby juz takie pytanka mi zadawal,a on gada non stop po
      swojemu,musi być fajniutki ten Twój intelektualistasmilepozdrawiam cieplutko
    • lola211 Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 16.03.04, 20:53
      Juz to przechodzilam.
      Bylo tak, ze mleko mamy od krowy, jajka od kury , a mieso od swinki, tzn.
      swinka daje je nam.Na jakis czas wystarczylo, a potem , w wieku 5 lat jakos
      zdobylam sie na odpowiedz, ze ta swinka niestety musi umrzec, by dziecko mogło
      jesc szyneczke.Ta swinka tak robi, bo chce by dziecko bylo zdrowe, silne, itp.
      Prawde dziecku mowie, nie kłamie.
      • judytak Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 17.03.04, 11:43
        lola211 napisała:

        > Ta swinka tak robi, bo chce by dziecko bylo zdrowe, silne, itp.
        > Prawde dziecku mowie, nie kłamie.

        i to jest prawdą????!!!

        pozdrawiam
        Judyta

        P.S. ja tam jestem bardziej dosadna - że tak, jak kot zjada myszkę, wilk
        zajączka, czy duża ryba małą rybę - to i ludzie jadają świnki i kurczaki
        J.
        • malgosia87 Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 17.03.04, 13:33
          judytak napisała:
          > P.S. ja tam jestem bardziej dosadna - że tak, jak kot zjada myszkę, wilk
          > zajączka, czy duża ryba małą rybę - to i ludzie jadają świnki i kurczaki

          Ja bardzo podobnie, bez opisow uboju, ale też bez słodzenia.
          A na marginesie tego watku przypomniała mi historyjka z ok. 2 letnim wtedy synem koleżanki, który namawiany przez babcię do zjedzenia pysznego gołąbka (kapuścianego) płaczliwie zaprotestował "ptaska nieeee"

          Pozdrawiam,
          Malgosia
          • aluc Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 17.03.04, 17:45
            malgosia87 napisała:

            > A na marginesie tego watku przypomniała mi historyjka z ok. 2 letnim wtedy
            syne
            > m koleżanki, który namawiany przez babcię do zjedzenia pysznego gołąbka
            (kapuśc
            > ianego) płaczliwie zaprotestował "ptaska nieeee"


            też na marginesie smile pisałam już o nieszczęsnych kurkach - u Maksia gołąbki z
            kapusty są jak najbardziej kojarzone z gołąbkami latającymi i tym chętniej
            wsuwane, kiedyś musiałam tłumaczyć, że tych latających gołąbków się nie je (co
            niemąż skomentował "w zasadzie się nie je" he he)
        • lola211 Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 19.03.04, 23:17
          Prawde mówie od niedawna- ze swinka musi umrzecsmile.
          To , ze "chce" byc zjedzona dla dobra dziecka to bylo tłumaczenie sprzed 2 lat,
          czyli jak miala ok. 3 lata.Wtedy strasznie by to przezywała, wiec oszczedzic
          chcialam jej tych łez.Teraz podchodzi do tej kwestii spokojniej.
          Co do wilka i zajaczka- moja córka nie dopuszcza takiej mysli, ze zajączek
          mógłby zostac zjedzony, wymysla jakies niestworzone argumenty na poparcie
          swojej tezy, ze zajaczek czy sarenka moga znaleźć sie w brzuchu wilka.
          Jak widac swinka ma u niej nizsze notowania, zapewne dlatego, ze nie ma futerka.
          • lola211 Re:no tak, bez sensu, bo 19.03.04, 23:24
            W 1 poscie zdanie ze "chce" byc zjedzona...." źle mi sie wkleiło, nie w to
            miejsce co powinno.
    • aluc Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 16.03.04, 21:37
      a ja się zastanawiam, jaki wpływ na psychikę Grubego (od niedawna dwulatka)
      będzie miał fakt, że został zachęcony do jedzenia kurczaka właśnie tym, że to
      kurka jest wink

      nie zamierzam jednak wnikać w technologię uboju, dopóki sam nie zapyta - na
      razie jest to mu przedstawiane możliwie najprościej - o tyle łatwiej, że jemy w
      zasadzie tylko drób i ryby
    • mamongabrysi Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 16.03.04, 23:11
      HIihiihii...Nasza dwulatka podeszła do akwarium i powiedziałasurprised rybka! Jaka
      śliczna Niunia bardzo lubi jeść rybki. No i po kłopocie
      Ania
      • gusia29 Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 17.03.04, 06:02
        Moj dwulatek tez gdy zapytalam go jak robi kurka odpowiedzial sssssssss...sssss
        czyli skiwerczy na patelni. Dodam tylko, ze sama jestem wegetarianka i bylam w
        lekkim szoku (jak przestalam sie smiac). Nie mam pojecia jak to wytlumaczyc w
        przyszlosci dziecku, bo sama z tego powodu miesa nie jem...
        • steffa Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 19.03.04, 22:50
          Che che che, a to się uśmiałam... U nas nie skwierczy, więc może nie będzie
          tego problemu. Mój syn nie je mięsa, ale za mały, żeby zapytać. Jeszcze
          wypłynie ten problem.
    • anek.anek Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 17.03.04, 16:02
      No tak, ja marzę żeby mój syn zaczął zadawać w końcu takie pytania.
      trzeba bardzo uważać co się mówi, generalnie najlepiej odpowiadać jak
      najprościej i tylko dokładnie na pytanie, które zostało zadane. Jak dziecko
      będzie chciało wiedzieć więcej to zapyta dalej.
      Do mnie przyszła siostrzenica (wtedy miała 4,5 roku), jemy rosół, i ona w
      pewnej chwili pyta :z czego jest kura?. No ta niewiele myśląc: "z mięsa".
      Dziecko zrobiło wielkie oczy i zaczęło dalej wypytywać: jak to z mięsa, a te
      kury które są u babci na wsi też są z mięsa, przecież mięso jest ZE SKLEPU!!!
      (tak tłumaczyła jej mama). No, i chcą nie chcą opowiedziałam jej, że jemy mięso
      kur, że tak jest w przyrodzie, tak jak ptaki zjadają robaczki, że mięso jest
      potrzebne itd.
      Później rozmawiałam ze szwagierką, która się uśmiała. dotychczas na pytanie "z
      czego jest kura" mała Zosia uzyskiwała od rodziców odpowiedź, że "z jajka" i to
      był koniec pytania. Zosia po naszej rozmowie poszła do mamy i powiedziała, że
      to nieprawda, że mięso jest ze sklepu, a kura z jajka (tutaj musiało nastąpić
      kolejne tłumaczenie w jaki sposób jednak jest z jajka). Ubawiła mnie ta
      historia, bo pokazuje, jak bardzo sami różnimy się w postrzeganiu świata. A ja
      w rodzinie stałam się "czarną owcą", bo chcąc nie chcąc uświadomiłam dziecko, i
      później podczas wakacji u babci Zosia bardzo się nad tymi kurami użalała.
      • pesteczka5 Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 17.03.04, 22:45
        anek.anek napisała:

        > generalnie najlepiej odpowiadać jak
        > najprościej i tylko dokładnie na pytanie, które zostało zadane. Jak dziecko
        > będzie chciało wiedzieć więcej to zapyta dalej.

        No właśnie, mój syn pyta dokładnie i do dna...
    • grzalka Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 17.03.04, 17:04
      Dzieci takie rzeczy przyjmują raczej naturalnie, dla mnie problemem będzie
      jednak to, że ja tego nie przyjmuję naturalnie, a nie chciałabym dziecka od
      najmłodszych dni indoktrynować. Ja nie jem mięsa, a Ania z mięsa jada parówki,
      szyneczkę nieszczęsną oraz ryby. Na razie pytanie nie padło, bo Ania w ogóle
      nie kojarzy artykułów spożywczych ze zwierzętami, no i poza tym jest na etapie
      pytań dlaczego, a to chyba dalszy etap. Ale jak padnie, to będę miała problem.
      • madziurex Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 17.03.04, 22:03
        Może zamiast mówić,że aby mieć szyneczkę, trzeba zabić świnkę, mówmy dzieciom,
        że jemy winkę, która UMARŁA?Może to jakieś wyjście? Nie jest to kłamstwo, a ja
        bardzo nie chciałabym mówić małemu dziecku,że trzeba ZABIĆ żeby się najeść.
        Kurcze,to jest straszne.Najpierw uczymy dzieci-kurka robi ko ko,krówka muu
        itd,maluch je uwielbia, a potem bum!krwawa jatka.Świat jest straszny i wszyscy
        jesteśmy mordercami.Niestety. Ja byłam wiele lat wegetarianką,ale teraz ze
        względów zdrowotnych jem drób i ryby.I mam poczucie winy.
      • pesteczka5 Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 17.03.04, 22:55
        grzalka napisała:

        > Dzieci takie rzeczy przyjmują raczej naturalnie, dla mnie problemem będzie
        > jednak to, że ja tego nie przyjmuję naturalnie

        Wiem, że on to przyjmuje naturalnie, ale boję się tych pytań właśnie dlatego,
        że sama mam ten temat nie bardzo uczciwie przemyślany. Zeszłego lata chcielismy
        kupić fajny dom, tylko ze ten dom m.in. stał nieopodal rzeźni... Od razu
        przychodzą mi na mysl warunki, w jakich... i tak dalej. I wiem, że wcinam to
        mięcho, bo pewne rzeczy po prostu omijam.

        Poza tym moje dziecko jest naprawdę dociekliwe, ja też stosuję zasadę uczciwego
        odpowiadania konkretnie na postawione pytanie, prosto i normalnie. Ale jak
        zaczęlismy, ze dzieci biorą się z brzucha, to skończylismy na ziarenkach pół od
        mamy, pół od taty...

        Macie rację, w przyrodzie tak już jest, ze jedne zwierzęta zjadają drugie
        zwierzęta. Tak to się mniej więcej odbyło...

        A wieczorem:
        Moje dziecko (chytrze): -Babciu, z czego się robi szyneczkę?
        Babcia: -.....
        Synek (szelmowsko): -A z prosiaczka, babciu, z prosiaczka!
        • eenia Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 05.05.04, 15:09
          Hmmm, sporo w tym wszystkim hipokryzji nieprawdaz?
          Razem z mezem jestesmy wegetarianami i kiedy nasz synek zapyta o takie rzeczy
          odpowiemy zgodnie z prawda i nasza wiedza... nie bedziemy podawac dziecku miesa
          ale wiadomo ze predzej czy pozniej zobaczy co jedza koledzy itp i zapyta. Nie
          bedzie to moze latwe, ale czekam juz na te pytania.
    • milorzab Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 05.05.04, 22:09
      A ja byłam kiedyś wegetarianką. Jedzenie zwierzątek to dla mnie problem, ale...
      Moje dzieci to alergicy, Gdyby nie mięso, to nie wiem jakie białko byśmy jedli.
      Niestety to, że to jest dla mnie problem widać. Ignaś nie chce mięsa. Nie
      będzie jadł świnki. Nie przyjął tego naturalnie. Pozdrawiam.
      • evee1 Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 06.05.04, 02:20
        > Moje dzieci to alergicy, Gdyby nie mięso, to nie wiem jakie białko byśmy
        jedli.
        No, sa jeszcze inne zrodla bialka. Rozmaite rodzaje fasoli, grochu, soi.
        Ale ja nie jestem wegetarianka, chociaz jak nie jem dlugo miesa to do niego
        w ogole nie tesknie. MOglabym sie bez niego obejsc, natomiast nie moglabym
        zyc bez serow i warzyw.
        Moje dzieci zawsze jadly jakies tam mieso i wiedza, ze jedza inne zwierzatka
        jakos im przyszla naturalnie i wcale im nir przeszkasza. Mimo, ze na widok
        malych prosiaczkow czy krowek tez sie rozczulaja. Moze sa do szpiku kosci
        bezduszne - trudno.
        Ale w ten sam naturalny sposob przyszlo im przyjecie do swiadomosci faktu,
        ze ludzie umieraja. Zobaczyly kiedys cmentarz i skomentowaly "o, lozeczka",
        no i my powiedzielismy, ze tam leza ludzie, ktorzy umarli i juz ich nie
        ma mieszy nami.

        > Niestety to, że to jest dla mnie problem widać. Ignaś nie chce mięsa. Nie
        > będzie jadł świnki. Nie przyjął tego naturalnie. Pozdrawiam.
    • nata76 Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 06.05.04, 15:53
      Moja córeczka też na razie nie widzi związku między "mięskiem" a zwierzętami.
      Ale pewnie i przed nami ten problem....
      A teraz dygresja,trochę obok tematu. Moja mama pracowała kiedys jako
      przedszkolanka w wiejskim przedszkolu. w pierwszym roku pracy ,przed okresem
      wielkanocnym,opowiadała ze zgrozą jak jej 3-letni podopieczni bawią się
      w "zabijanie świni". Chłopcy brali najwiekszego misia i zarzynali
      go,podstawiając fachowo wiadra,krzycząc "szybko,bo juha leci(nie wiem prze
      jakie "h")...Potem oporządzali mięso,a na końcu robili kiełbasy i nieśli
      kotlety z "najlepszego" schabu dla swojej Pani w przedszkolu. i dla nich to
      była "normalka" i tak przez te wszystkie lata przed Wielkanocą i komuniami....
      pozdrawiam,nata
      • jola.wie Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 07.05.04, 11:09
        Ja należę do tych doroslych, którzy mięso jadają i dają swoim dzieciom, ale
        nieodmiennie wzdragam się kiedy porcjuję kurczaka, zwłaszcza surowego na rosół,
        mam problem z karpiami na święta i rybami, które przynosi nam grzecznościowo
        sąsiad. Widac moi rodzice nie umieli sobie z tym poradzić, pamiętam jak zawsze
        przerażona przyglądałam się kiedy mama kroiła kurczaka (nie dałam się odgonić)i
        na moje dopytywania odpowiadała: bo tak jest i tak musi być. Mięso które
        kupujemy w sklepie jest odrealnione (wyjątkiem jest kurczak w calości), bo jest
        w kawałkach i nie przywodzi nam na myśl skojarzenia ze zwierzęciem. Moje dzieci
        nigdy na szczęście nie zadawały takich pytań, ale ponieważ ja sama mam z tym
        jakiś tam problem, w moim domu jadamy drób, czasem wieprzowinę albo wołowinę i
        na stole nie pojawi się: konina, jagnięcina, cielęcina (tak!), nigdy nie
        zjadłabym też mięsa z kota czy z psa (tytułem egzotyki). Jeżeli dzieci kiedyś o
        to zapytają (choć myślę, że sami na to wpadną), wytłumaczę dlaczego: kot, pies
        i koń mogą byc przyjaciółmi człowieka, cielę, prosiak, jagnię, koźlę
        są "dziećmi" i świadomość zabijania ich dla spożycia mnie po prostu przerasta.
        Nie akceptuję też dziczyzny i związanych z nią polowań, w cywilizowanym świecie
        oczywiście, nie w Afryce czy gdzieś indziej, gdzie nie ma "sklepów z mięsem".
        Jakoś łykam te kurczaki, czasem kotlet, czasem rybkę i myślę sobie, że Pan Bóg
        to tak urządził, żebyśmy się nimi pożywiali - ale ciągle mi w tym coś nie
        pasuje.... Za dużo tego "życia" się marnuje, za dużo się wyrzuca, ech, lepiej
        się nie zastanawiac....sad( kiedy mijam transport bydła do rzeźni nie mogę
        powstrzymać łez... wiem, każecie mi teraz iśc do psychologa sad(
        • eenia Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 07.05.04, 11:42
          Nie powiem zebys poszla do psychologasmile jestes wrazliwa i to dobrze tylko
          dlaczego jesli czujesz ze to nie jest w pozadku, jesli masz lzy w oczach gdy
          widzisz transport zwierzat do rzezni itp czyli jesli Twoje sumienie
          jednoznacznie mowi Ci ze to nie jest dobre dlaczego ciagle jesz mieso?
          Czy nie latwiej i o wiele szczesliwiej zyje sie zgodnie z tym co dyktuje nam
          serce?
          ewa
          • jola.wie Re: do eeni 07.05.04, 18:36
            Nigdy tego nie przeprowadzę, mój mąż jest straszliwie "mięsny", ze względu na
            walory odżywcze mięsa podaję je dzieciom, nie jestem czasowo w stanie obeznać
            się z "ekwiwalentami" i wprowadzać ich do diety w moim domu, mąż w życiu na to
            nie pójdzie, bo on własnie mięso LUBI,jako medyk uważa zresztą że mięso jest
            konieczne do prawidłowego rozwoju dziecka, nie jestem w stanie prowadzić "dwóch
            kuchni". Kiedy zostaję sama (nie muszę gotować dla rodziny) nie jadam mięsa w
            ogóle, po prostu zapominam że coś takiego istnieje, mam lukę w pamięci, kiedy
            robię zakupy, mięsa i wędliny najczęściej zapominam kupić... - jestem
            naturalnie predystynowana do niejedzenia mięsa smile))
    • annaliza2 Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 11.05.04, 01:06
      teraz słodzimy, mówimy półprawdy a potem dziecko nagle zapyta - Dlaczego mamo
      kłamałas? dla mnie to niepotrzebne ochranianie na siłę. nie jestem za tym by
      opowiedziec krwawą hisorię uboju zwierząt,ale jak to ktos napisał odpowiezieć
      KONKRETNIE na pytanie. Czyli na pytanie jak się robi - mówię robi się ze
      swinki. Jesli zapyta dalej to dopiero odpowiadam na pytania .
      pozdrawiam,
      A.
    • jagusia7 Re: Mamo, jak się robi szyneczkę z prosiaczka? 11.05.04, 08:35
      Moja teściowa czytała kiedyś mojemu synkowi(wtedy 3 latka) książeczkę. I był
      tam obrazek z króliczkami w klatce. I teściowa z własnej woli wytłumaczyła
      dziecku, że te króliczki siedzą w tej klatce po to, żeby potem pan z nich
      zrobił pasztecik...Co się później działo, nie będę opisywać. Dość, że synek
      dostał histerii i do dziś płacze na samo wspomnienie tej książeczki. Jest po
      prostu bardzo wrażliwym chłopcem, długo mu tłumaczyłam, że trzeba czasem zabić
      komara, bo inaczej nas pogryzie...smileNa komary w końcu się zgodził, natomiast
      wszelkie inne nieproszone stworzenia muszę z domu wyprowadzać nienaruszonesmile
      I powiem więcej, nie zamierzam w nim tej wrażliwości tłumić. Pewnie częściowo
      zrobi to życie za mniesad Ja byłam taka sama i jakoś dałam sobie radę.
      A co do samego mięsa...Daję synkowi(bo niestety jest wartościowe, a syn jest
      chudziną) i mężowi (bo lubi), natomiast sama nie lubię mięsa. Jeżeli już, to
      drób(jakoś mi mniej szkoda) i ryby. Na studiach zaaplikowali mi zajęcia w
      rzeźnisad, wiem dokładnie jak wygląda ubój poszczególnych zwierząt i nie chcę
      się do tego przyczyniać.
      A synek wie, że mięso jest ze sklepu, na razie nie pyta o więcej(mam wrażenie
      że on wie, o co chodzi, tylko woli o tym nie mówić, ze mną w dzieciństwie było
      tak samo)
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja