Mycie zębów u kilkulatka

16.03.04, 09:21
Witam. Chciałem podzielić się problemem, jaki mam z myciem zebów o swojego
ponad 3,5 letniego synka. Odkąd pamiętam, nigdy nie przepadał za myciem
zębów. Jednak wczesniej choć kilkadzieisąt sekund można było mu wymyć,
zajmując go czym innym, dając coś do zabawy, czytając czy tp. Od jakiegoś
czasu jednak w ogóle uparł sie, ze "on chce miec dziury", że nie chce myć
zębów i koniec. Nie daje sobie otworzyc buzi i wprowadzic szczoteczki.
Nadmieniam, ze próbujemy i szczoteczki klasycznej, i elektrycznej w kształcie
autka -nic nie pomaga. Czy znacie może sposoby, które mogłyby nakłonic go do
mycia zebów? Czy moze myć mu na siłę mimo wszystko? Będe wdzięczny za
wszystkie rady. Pozdrawiam Sławek z Wrocławia
    • do73 Re: Mycie zębów u kilkulatka 16.03.04, 13:19
      Witaj,

      u moich córeczek zadziałały "robale" - dosyć obrazowo opowiadałam jak to na
      ząbkach grasują robale i wyjadają w nich dziurki. Dziurki pewnie nie podziałały
      ale za to robale dały efekt natychmiastowy. Raczej nie mam problemu z myciem im
      ząbków. Zwykle robią to same, gdy niezbyt im się chce - myję im sama.

      Pozdrawiam

      Do
      • lola211 Re: Mycie zębów u kilkulatka 16.03.04, 20:56
        Otóz to, robale dzialają na wyobraźnie.I jeszcze opis, ze zeby robia sie
        zielone.A poza tym, piosenka "szczotko, szczotko, hej , szczoteczko" spiewnana
        przez mame u wielu dzieci zdała egzamin.
    • d.orka Re: Mycie zębów u kilkulatka 16.03.04, 13:35
      Trudny przypadek he, he.
      Gdy moja Sikora miała 3,5 roku myła ząbki, ale niezbyt dokładnie. W końcu w
      dwóch zębach trzonowych pojawiła się próchnica. Przed ukończeniem 4 lat
      zaliczyła leczenie chorych ząbków. Dużo rozmawiałyśmy o higienie jamy ustnej
      (zresztą okazje do rozmów przydarzały się wcześniej, dlatego nie był to nowy
      temat). Do małej przemawiają rozsądne argumenty, a nie jakieś bajeczki, czy
      naiwne tłumaczenia, dlatego opowiedzieliśmy jej jak to jest z tą dbałością o
      zęby. Teraz Sikora myje zęby nawet 3 razy dziennie.
      Gorzej jest z dwuletnią córeczką - nie zawsze pozwoli sobie umyć zęby, ale za
      to uwielbia myć w towarzystwie starszej siostry (choć więcej tu zabawy niż
      szczotkowania). To jest atrakcja!
      MOże gdyby Twój synek miał możliwość przez jakiś czas myć ząbki w towarzystwie
      kolegi, koleżanki nabrałby nawyku?
      Starsza nauczyła sie mycia zębów obserwując mnie - zawsze robiłyśmy to razem.
      Dorka

      Twój chłopak jest niezły z tymi tekstami, że chce mieć dziury w zębach.
      • grzalka Re: Mycie zębów u kilkulatka 17.03.04, 17:12
        U nas działają bakterie, na które poluje szczotka: " O, tam, tam, widzę ją,
        łapać ją, szybko".
    • slma Re: Mycie zębów u kilkulatka 25.03.04, 07:25
      Dzięki Wam za wszystkie rady...Niestety bakterie i "robale" działają na mojego
      synka podobnie jak dziury, czyli....ogólnie sie tym nie przejmuje...Powiem coś,
      co moze okaże sie niepedagogiczne -otóż pare dni z rzędu wymylismy mu zęby
      siłą, i teraz jest już troche lepiej -no powiedzmy, że przez krótki czas daje
      sobie wymyć zęby sam, bez przymusu...Może będzie w koncu lepiej....Pozdrawiam
      wszystkich i jeszcze raz dziekuję za rady Sławek
Pełna wersja