jak pokonać irytacje - rodzeństwo...

08.07.10, 18:17
Witam,
jestem mama 3-letniego chlopca i dziewczynki rok i 3 miesiace. Jak
byli mlodsi myslalam ze bedzie corac lepiej , ale jest coraz
gorzej.. Zaczeli o wszystko sie "sprzeczac", bez przerwy sie bija -
rekami czy rzeczami, walka o te same zabawki. To sie robi nie do
zniesienia. Powinnam sie cieszyc, bo sa wesole, aktywne itd ale moj
poziom cierpliwosci sie wykonczyl i powoli nie moge zapanowac nad
emocjami i krzykiem. Codziennie sobie powtarzam nie krzyczec ale to
jest niemozliwe. Wprowadzilismy z mezem karny kacik, tlumaczymy
grzecznie, dzieci przepraszaja, teoretycznie rozumieja i za chwile
jest to samo - krzyki bicie przepychanie. Czy cos mozna z tym
zrobic? Macie jakies sposoby?? a moze tez dla siebie jak pokonac
irytacje?? z gory dziekuje.
    • kanna Re: jak pokonać irytacje - rodzeństwo... 08.07.10, 21:38
      To trudne, ale sie da smile
      Polecam "Rodzeństwo bez rywalizacji" Faber i Mazlish
      • lila1974 Re: jak pokonać irytacje - rodzeństwo... 08.07.10, 23:13
        Popieram!
        Dzieci nie zmienią się w anioły, ale rodzic zrozumie, co stoi za tymi bójkami.
        Dowie się, że nie musi a wręcz nie powinien bezustannie interweniować w
        dziecięce przepychanki.

        To jest bardzo fajna książka.
    • stypkaa Re: jak pokonać irytacje - rodzeństwo... 09.07.10, 09:39
      > Witam,
      > jestem mama 3-letniego chlopca i dziewczynki rok i 3 miesiace. Jak
      > byli mlodsi myslalam ze bedzie corac lepiej , ale jest coraz
      > gorzej..

      A dlaczego tak myślałaś? smile Dopóki młodsze jest niemowlakiem to jest
      lajcik, można powiedzieć. Zaczyna się gdy to młodsze zaczyna być
      coraz bardziej ekspansywne i wchodzić w drogę starszemu smile
      Wiem, bo mam dwóch synków z 2 letnią różnicą wieku.

      Trochę lepiej zaczyna być dopiero teraz jak mają po 5,5 i 3,5. Ale
      wymagało to dużej pracy z naszej strony, dużej świadomości i morza
      cierpliwości. Wiem, ze to trudne. Moi się też bez przerwy bili,
      kłócili. Teraz już coraz częściej potrafią sie sami dogadać i dojść
      do porozumienia.

      Podobnie jak koleżanki polecam książkę "Rodzeństwo bez rywalizacji".

      A zanim ją przeczytasz to kilka żelaznych zasad:
      - nigdy, przenigdy nie mów do starszego "ustąp, bo ona jest
      malutka"; "daj jej to, bo ona jest młodsza i nie rozumie"
      - nie pozwalaj córce psuć zabawy starszemu,
      - pilnuj ich, bo to są jeszcze bardzo małe dzieci, jak tylko
      zauważysz że coś się święci to uniemożliw bicie, zarówno przez jedno
      jak i przez drugie.

      A co można zrobić ze swoją irytacją? Hmmm, to jest trudne, bardzo
      trudne, szczególnie jak się ma wybuchowy temperament. Ale nie jest
      niemożliwe smile
      Ja robię tak: rozdzielam dzieci, a potem sama idę do jakiegoś
      osobnego pomieszczenia i każde z nas ma chwilę na uspokojenie
      emocji. Albo jak mnie wkurzą obaj to mówię im "jestem na was bardzo
      zdenerwowana i chcę teraz pobyć trochę sama, proszę mi nie
      przeszkadzać". Wiem, ze to dla Ciebie będzie na razie trudne, bo
      masz sporo młodsze dzieci, ale z czasem i one zrozumią, że i dla
      nich jest lepiej jak na chwilę dadzą mamie spokój.

      Życzę duuuużo sił i mnóstwa cierpliwości smile)
      • nige Re: jak pokonać irytacje - rodzeństwo... 09.07.10, 16:52
        bardzo dziekuje za rady. Z ksiazki napewno skorzystam. Pozdrawiam
        • zgielk Re: jak pokonać irytacje - rodzeństwo... 11.07.10, 02:11
          rowniez polecam te ksizke

          traktuj oboje osobno, nie porownuj NIGDY

          i znajdz troche czasu TYLKO dla ktoregos

          a malucha mozesz wciaz wrzucic do chusty podczas wypraw ze
          starszakiem smile
    • asiamamusia Re: jak pokonać irytacje - rodzeństwo... 12.07.10, 14:31
      Ja mam dwoje, jedno ma 2 i 3 miesiące a drugie 4,5. I powiem, że
      jest nawet zdecydowanie gorzej niż było rok temu, czyli kiedy byli w
      wieku twoich dzieci. Teraz młodszy syn jest zdecydowanie bardziej
      świadomy swoich potrzeb i nie odpuszcza. Trudno odwrócić jego uwagę,
      praktycznie się to nie udaje. Konflikty są co chwila i co chwila
      ryk - dodam, że gdy są osobno, co teraz praktykuję, bo córka pół
      tygodnia spędza na wakacjach u babci - są idealni, żadnych
      problemów.
      Książkę czytałam, ale niestety te rady w większości - choć bardzo
      dobre - dotyczą dzieci rozumnych, trudno wymagać pewnych rzeczy od
      dwulatka. Od trzylatka już tak. Natomiast polecam, bo zmienia
      podejście do rywalizacji w rodzeństwie.
      U mnie najlepiej sprawdza się niedopuszczanie do problemu, czyli
      takie zaplanowanie zabaw, zeby nie mieli okazji. Dawanie im zadań na
      współdziałanie. Ale to jest bardzo bardzo trudne i wymaga pracy. A
      poza tym czekam aż syn dorośnie po prostu..
      • lila1974 Re: jak pokonać irytacje - rodzeństwo... 12.07.10, 15:59
        > Książkę czytałam, ale niestety te rady w większości - choć bardzo
        > dobre - dotyczą dzieci rozumnych, trudno wymagać pewnych rzeczy od
        > dwulatka.

        Ta książka nie jest do dzieci i to nie one mają być rozumne.
        To rodzic ma być rozumny i nauczyć się jak postępowac z tymi nierozumnymi dziećmi smile
        • asiamamusia Re: jak pokonać irytacje - rodzeństwo... 13.07.10, 08:05
          Miałam na myśli to, żeby z dzieckiem można było przeprowadzić dialog, właściwie
          wszystkie przykłady rozwiązywania konfliktów między dziećmi w tej książce
          (bardzo dobrej!!!) dotyczą sytuacji gdy z dziećmi można porozmawiać czy też
          pokierować by same dzieci wymyśliły rozwiązanie. Syn dwulatek wkracza dopiero w
          ten okres i myślę, że za rok tak właśnie będzie. Natomiast córka czterolatka jak
          najbardziej w takim okresie już jest. Oczywiście wiele zależy też od
          indywidualnego temperamentu dziecka i etapu rozwoju.
          Cenne były dla mnie natomiast rady jak rodzic powinien traktować dziecięce
          konflikty, na pewno warto przeczytać.
    • epreis Re: jak pokonać irytacje - rodzeństwo... 18.07.10, 21:49
      nie wiem co możńa z tym zrobić,ale łączę się w bólu wink

      mój mąż ma cudowny sposó- wyłącza się i czeka dopóki sytuacja naprawdę jest niebezpoieczna.ja nie potrafię....
      smile
      • verdana Re: jak pokonać irytacje - rodzeństwo... 18.07.10, 22:36
        Co robić? Jak dzieci zaczynają się przepychać odsyłać je poza zasięg
        wzroku.
        I nie przejmować się, póki się krew nie leje.
        • epreis Re: jak pokonać irytacje - rodzeństwo... 18.07.10, 23:56
          patrzenie mnie "nie boli"
          bardziej głowa,od hałasu.
          a w małym mieszkaniu nie ma gdzie ich "wydalić" i samemu się schować,żeby nie słyszeć- dlatego zazdroszczę mężowi,on umie się wyłączyć...

          ja dostaję szału....
          czasem zagryzę żeby i wytrwam ale w czasie migrenowym.....
          • lolinka2 Re: jak pokonać irytacje - rodzeństwo... 19.07.10, 06:52
            stopery do uszu, walkman.....
            • kasiam12 Re: jak pokonać irytacje - rodzeństwo... 08.08.10, 23:12
              Witam,
              pewnie Was zasmucę, ale ja wiem, że z czasem jest coraz ciężejsad Ja
              mam synka prawie 7lat, a córcia prawie 4lata. Aktualnie jest
              tragicznie. Wieczne kłótnie i walkisad Czytałam polecaną książkę,
              chodziłam do świetnej "Szkoły dla rodziców" - niestety to wszystko
              zależy od nas. To my musimy ciągle nad sobą panować. Ja niestety nie
              zawsze daję radę i często moje kochane dzieci doprowadzają mnie do
              szału.
              Czasami mam wrażenie, że jestem wyrodną matką i mam nerwa na samą
              siebię, ale potem znowu chwila mojej nieuwagi i znowu wrzeszczęsad
              Też chętnie znalazłabym jakiś poradnik jak sobie z tym poradzićsmile
              O gdyby tak można było gdzieś trochę cierpliwości dokupić....smile
              • anettia28 Re: jak pokonać irytacje - rodzeństwo... 13.08.10, 22:18
                Ojej, a ja cały czas myślałam, że jak moje dzieci będą miały 7 i 4 lata to ja sobie będę tylko leżeć i książki czytać smile
Pełna wersja