herpata
20.07.10, 15:02
RATUNKU Chyba potrzebuję znachora, zaklinacza niemowląt albo czarodzieja. Moje
dziecko nic nie chce jeść. NIC. Je tylko swoją butlę i czasem od łaski skubnie
wafla ryżowego. Jakakolwiek próba podania CZEGOKOLWIEK co jadła dotąd łyżką
kończy się jej histerią. Parę dni temu przechodziła trzydniówkę i siłą rzeczy
nie chciała nic jeść. Tak jej zostało i ręce mi opadają.
Dotychczasowa sytuacja była następująca: Basia ma prawie 11 miesięcy. Miała
zdiagnozowany AZS i wiele posiłków ją uczulało, więc jadła niewiele, ale to
były 2 różne słoiki dziennie + ryż i kukurydza. Udało nam się zrobić badania w
których wyszło że jednak ma grzybicę układu pokarmowego, zostało to
przeleczone, i nie wiem jaki jest skutek - nie mam jak zweryfikować efektów
leczenia bo Basia nic nie chce zjeść.
Zabawki wciska do buzi jak głupia, a jedzenie jest be. Próbowałam z
ziemniakiem, marchewką, brokułem już nie raz... Bawi się, rozciera, próbuje
karmić tym mnie, ale sama do buźki nie weźmie, choćby była baaaardzo głodna.
Co mam zrobić? Ile maksymalnie może trwać oswajanie się z jedzeniem? Jesteśmy
załamani, bo prawie roczne dziecko powinno jeść już prawie wszystko, a ta
maruda je tylko mleko....