kropka73
12.08.10, 14:09
Witam,
Mam nadzieję, że mi pomożecie. Tak mi jeszcze ciężko, jeszcze nie
mogę się otrząsnąć... Wiem, że to nie jest forum psychologiczne i
jakoś nie mogłam takiego, jeśli chodzi o dzieciaki odnaleźć, więc
spróbuję tutaj.
Nieco ponad tydzień temu poroniłam. Straciliśmy dzieciątko w 11
tygodniu ciąży. Nic nikomu nie mówiliśmy, chcieliśmy, aby minęły
trzy pierwsze miesiące.
Mam dwójkę dzieci. Jagusia ma 7 lat i bardzo marzy o siostrzyczce,
Antoni ma nieco ponad rok. Zastanawiam sie, jak tak wrażliwemu,
delikatnemu dziecku, jak moja córka powiedzieć o tym, co się
wydarzyło i czy wogóle na razie jej o tym smutnym wydarzeniu mówić.
Nie chcieliśmy, aby nasze trzecie dzieciątko odeszło w niepamięć, to
była córeczka, nadaliśmy jej imię Maria, dopilnowalismy formalności.
Jak już wcześniej pisałam, siedmioletnia córka bardzo marzy jeszcze
o rodzeństwie, jest bardzo rodzinna i kochająca. Niestety, obawiam
się że jeśli jej powiedziałabym, wpadłaby w stan rozpaczy, jest
bardzo uczuciowa, potrafi ze łzami w oczach i wielką miłościa
przytulać młodszego braciszka. Jeśli z kolei jej nie powiem, boję
się, że przegapię odpowiedni moment i ona kiedyś będzie miała o to
pretensję, że nie byliśmy jako rodzice szczerzy, że ukryliśmy
prawdę, że w jakiś sposób ją oszukaliśmy. Jak z nią rozmawiać i
kiedy. Chyba jeszcze nie teraz. Wazniejszy jest jednak sposób
przekazania. Boję się, ze w tym momencie nie potrafiłabym jeszcze z
nią gadać, sama przeżywam wielkie emocje, mąż uważa, że trzeba jej
powiedzieć za parę lat. Ja myślę, że wcześniej, ale w jaki sposób?
Pomóżcie!