malio
15.08.10, 22:15
No pomózcie , bo nie wiem co robić chyba.
Mam dziewczynkę, ma 4 lata i 4 miesiące, ma wygląd blond aniołka i
niewyparzony język.
NIe chodzi mi o przekleństwa, nie uzywamy ich raczej wcale ani ja
ani chłop.ale młoda słyszy jak rozmawiamy- czasem jaś ironia czasem
żart czasem jakieś dosadniejsze określenie. W sumie nic takiego.
Ale u młodej to zrobiło sie NIE DO ZNIE SIE NIA !
-dziecko, chodż zjemy sniadanie i pojedziemy na zakupy
- a to ciekawostka, ja nigdzie nie jade i sniadania też nie
zamierzam jeść
- dziecko , siadaj do stołu
- na na na na stołu, stołu, ciekawe po co , przecież ja nie bedę jeśc
KAŻDA NASZA UWAGA CZY POLECENIE TO POWÓD DO WYGŁASZANIA CAŁYCH
LITANII JĘKÓW I UWAG
no i powiem wam po cichu ze zaczynam sie powoli bac z nią wychodzić