mamka30
16.08.10, 08:37
chciałabym kilka wskazówek natemat jak mam w tej sytuacji
postępować.Mianowicie chodzi o mojego 4-letniego synka.Jest naprawe
rezolutnym i rozumnym chlopcem i nie mamy z nim zadnych
problemow..dzieli sie wszystkimi zabawkami z innym dziecmi i
naprawde ma super kontakt z rówiesnikami ale jesli chodzi o
przyjscie jakiegos kolegi do domu to jest koszmar..Dziecko moje
płacze tak strasznie jakby sie wsciekło, ze kolega czy kolezanka sa
w jego pokoju i boi sie ze popsują mu zabawki.ze rozwalą budowle z
klocków i itd.Wychodzę z siebie bo nie wiem jak mam
reagwac?..spokojna rozmowa nie pomogła , krzykiem tym bardziej ,
normalnie to jest straszne bo zalezy nam na kontaktach syna z
dziecmi, gdyz jest jedynakiem i wszystko jest w najlepszym porządku
jesli sytuacja nie dotyczy jego pokoju..prosze o podpowiedzenie co w
takiej sytuacji mozna zrobic? dziękuję