Dziecko i sztuka

27.08.10, 15:23
Jak zapoznajecie swoje dzieci ze sztuką? Zabieracie do muzeów? Mnie zależy,
żeby moje dzieci od małego wychowywały się w kontakcie ze sztuką. Stąd moje
pytanie. Wiecie coś o jakichś akcjach, warsztatach skierowanych do dzieci?
Wiem, że kiedyś w warszawskiej Zachęcie były warsztaty ze sztuki współczesnej
specjalnie dla dzieci, ale teraz już ich nie prowadzą. Jest książka, która
powstała na podstawie doświadczeń autorki, która prowadziła te warsztaty -
"Zachęta do sztuki"Zofii Dubowskiej-Grynberg. Znalazłam też artykuł na temat
uwrażliwiania dzieci na sztukę.
astraland.pl/index.php?s=porady_dla_rodzicow&id=12
Macie jakieś inne pomocne materiały albo informacje? Będę bardzo wdzięczna smile
    • joa66 Re: Dziecko i sztuka 27.08.10, 18:32
      Zabierałam dziecko do Muzeum Narodowego w już wieku 1 - 3 lata.
      Jesienią i zimą..wink Domyślasz się dlaczego? Bo tam była przestrzeń
      do chodzenia nieporównywalna z tą w domu. Zwykle mówiłam,że JA idę i
      pytałam cy chce iśc ze mną. Obrazy interesowały go na równi ze
      schodami, podłogą, strażnikami itd i bardzo dobrze się tam bawił.
      Czasami rzucał zabawne uwagi o obrazachsmile

      Muzea lubi do teraz smile mimo, że wielkim pasjonatem sztuki nie jest ,
      tzn nie pochłania książek na ten temat, nie szuka w internecie
      informacji o zbliżających się wystawach itp. Może ma wiedze na ten
      temat trochę większą niż przeciętna dla jego rówieśników, ale to
      raczej dlatego, ze ta przecietna jest kiepska.

      Z rzeczy też trochę mniej ambitnych: Niestety nie pamiętam tytułu,
      ale w przedzskolu kupiłam mu książkę dla dzieci o detektywach
      szukających podrobionych obrazów wielkich mistrzów - mali czytelnicy
      mieli razem z detektywami porównywać oryginał i kopię, trochę na
      zasadzie "znajdź 20 szczegółów". Bardzo mu się to podobałosmile
    • yagnik Re: Dziecko i sztuka 27.08.10, 19:52
      Sztuka to szerokie pojęcie. Ja nie robię nic na siłę. I nie zależy mi żeby
      kontynuował w przyszłości jakieś szczególne zamiłowanie do sztuki.
      Młody chodzi ze mną do teatru (przedstawienia dla dzieci), na muzea tak ale
      tylko zgodne z jego zainteresowaniami, czyli przyrodnicze, koleji i lotnictwa.
      Co do warsztatów, byliśmy raz na warsztacie plastycznym i okazało się że ja się
      lepiej bawiłam niż on więc stwierdziłam że jest za mały, bo w domu bardzo
      chętnie maluje.
    • camel_3d a masz cos wspolnego ze sztuka? 27.08.10, 20:57
      no wiesz..chodzi mi o to czy ciebie interesuje. czy sama chodzisz do muzeow,
      teatru na wystawy i wernisaze..itd.. czy tylko chcesz miec kulturalne dziecko?

      ja dyrdam czasem na wystawy... ale glwonei iteresuje mnei nowoczesna sztuka wiec
      wyszukuje jakie snowoczesne instalacje, galerie..np tate gallery..itd..
      • joa66 Re: a masz cos wspolnego ze sztuka? 27.08.10, 21:48
        Z mojego doświadzcenia: większośc tego typu zajęć/imprez dla dzieci
        jest beznadziejna, w najlepszym razie taka sobie.

        Dziecko w każdym wieku może oglądac każdą sztukę (wyłączając
        oczywiście dzieła drastyczne)

        Kiedyś w Zachęcie była wystawa przeznaczona dla dzieci, na której
        moje dziecko lekko sie wynudziło. Zachwycał się natomiast Picassem w
        Muzeum Narodowym, bo...jego kreski były "takie równe" smile (rzecz
        wtedy nieosiagalna dla niego)

        Zaryzykowałabym nawet myśl, że im młodsze dziecko tym mniej
        powinniśmy szukać rzeczy dla dziecka.


    • hermetyczka Re: Dziecko i sztuka 28.08.10, 00:14
      mieszkam w krakowie, u nas w zasadzie kazde chyba muzeum prowadzi warsztaty. nie
      sa beznadziejne, choc lepsze i gorsze,zalezy kto prowadzi. dzieci uwiebiaja, i
      ja tezsmile
    • truscaveczka Re: Dziecko i sztuka 28.08.10, 07:50
      Nie mamy za bardzo muzeów u siebie, ale są wystawy fotografii czy
      malarstwa. Moja pieciolatka uwielbia malarstwo renesansowe, moze
      godzinami oglądać albumy. Wypatrzyłam ostatnio taki fajny
      przeglądowy album dla dzieci, prezentujący rozwój sztuki od
      malarstwa naskalnego po współczesne abstrakcje.
      Jeśli chodzi o muzykę, Mała lubi klasyczną, wyobraża sobie różne
      historie i je opowiada.
      No i bardzo dużo czytamy, także poezji nie dla dzieci smile
      Nie przekonują mnie jakoś te imprezy muzealne "pod dzieci", ja bym
      jednak wolała sama wszystko objaśniać i pokazywać.
      • hermetyczka Re: Dziecko i sztuka 28.08.10, 09:25
        Nie przekonują mnie jakoś te imprezy muzealne "pod dzieci", ja bym
        jednak wolała sama wszystko objaśniać i pokazywać.


        ale wy chyb anie rozumiecie ich celu- to sa cykle, nie lada sie calej
        ekspozycji, na kazdych zajeciach jest jeden aspekt tematyczny- albo arystyczny,
        albo tematyczny (czyli albo ogląda sie kobiety, albo rodzaj kreski), opowiadane
        sa historie, dzieci odpowiadaja na pytania, a potem tworza roznymi technikami,
        rozne aspekty.
        w zasadzie kazde muzeum prowadzi warsztaty, jak [pisalam czesc lepsza, czesc
        gorsza, moje dzieci chodza na nie od ukonczenia tak jakos 2 lat. aha, warsztaty
        maja okreslony wiek grupy docelowej. i ta sa warsztaty, a nie zwiedzanie
        ekspozycji z przewodnikiem.
        mpj 9 letni syn w czasie wakacji uczestniczyl w cyklu nt abakanów, ogladali,
        dyskutowali aspekty, pracowali z tkaniną (tkanie, szydelkowanie, szycie)-
        "ubieranie przedmiotów".
        ostatnio w lesie stanął, zmrużył oczy i powidział, ze ta polana wygląda jak
        abakany, i i abakanowicz by ja na pewno przerobila...
        i to dla mnie jest edukacja przez sztuke.
        "ja sama" - pokazuje, ze jednak niewiele wiecie o temacie "sztuka i dzieci"
        jezeli chodzi o muzyke klasyczna- rowniez polecam koncery dla dzieci, moje
        dzieci uwielbiaja 7 rok z rzedu wykupuje abonametsmile
      • kanga_roo Re: Dziecko i sztuka 28.08.10, 22:56
        trus, podaj namiary na ten album, chętnie bym dziecku nabyła. nie
        ciągam dziecia po wystawach malarstwa i koncertach, bo mnie samą
        nudziły takie wyjścia w dzieciństwie, wolę, żebyśmy potańczyli w
        domu do muzyki Czajkowskiego czy Chopina, sama też wolę mu
        pokazać/opowiedzieć o malarstwie. natomiast co do teatru i kina, to
        przyznaję się bez bicia, że zaniedbałam. ale o ile do teatru mogę go
        w tym roku zabierać, to z kinem ciężko, bo rzadko trafiają się fajne
        filmy dla dzieci. no i chętnie też wybrałabym się z nim na
        jakieś przedstawienie baletowe, czuję, że mogłoby mu się spodobać
        • truscaveczka Re: Dziecko i sztuka 29.08.10, 09:44
          www.national-geographic.pl/sklep/sztuka-dla-malolatow-nowosc.html
    • tijgertje Re: Dziecko i sztuka 28.08.10, 09:43
      Moj mlody (6,5 roku) kocha muzyke. Klasyczna. Jego ulubiencami jest
      Ludwik van Beethoven, Andrea Boccelli, Yo-Yo Ma, a ostatnio
      zwariowal na punkcie Sibeliusa i Czajkowskiego. Kocha teatr, w
      ktorym bywamy regularnie. W promieniu 20 km mam 3 teatry, w ktorych
      jest calkiem sporo spektakli dla dzieci, w niektorych miesiacach
      mozna by co tydzien na inny spektakl chodzic. Na urodziny w lutym
      mamy jechac na imreze dla dzieci wlasnie do teatru, gdzie po
      spektaklu dzieciaki zostana oprowadzone za kulisami i dostana cos do
      zjedzenia w teatralnej restauracji. Moze nie zbankrutujemy, bo mlody
      oczywiscie bedzie chciala zaprosic cala klasewink
      Muzea bardzo lubi i regularnie w nich bywa (w soboty jest dzien taty
      i zawsze gdzies wybywaja razem, teatr i muzyka to moja dzialka,
      muzea lubimy wszyscy). Typowe muzea z obrazami na razie sbie
      odpuszczamy, mamy tak ogromny wybor, ze wybieramy te, ktore sa w tym
      momencie blizsze zainteresowaniom mlodego (muzeum diamentow w
      Antwerpii, hehe). Obrazy jako tako lubi, ale w muzeum "zobaczyc"
      znaczy dla niego tyle, ze jak widzi wiszacy obraz, to zwiedzanie
      zaliczone. Mysle jednak, ze i do tego dojrzeje. Sama nie moge sie
      doczekac, az ciut podrosnie i bedziemy mogli razem sie po muzeach i
      wieczornych koncertach platac. Koncertow muzyki klasycznej mamy
      calkiem sporo, z ty, ze wiekszosc jest w czasie pory snu mlodego.
      Mam nadzieje, ze uda mi sie znalezc Jezioro Labedzie Czajkowskiego o
      jakiejs przyzwoitej porze, bo w tym roku mlody nie daruje i juz
      zrzedzi, ze on to MUSI zobaczyc w teatrze.
      Strasznie mnie tylko bawi, jak o muzyce czy teatrze zaczyna wywody
      prowadzic wsrd kolegow czy ich rodzicow i ludzie w szoku pojecia
      bladego nie maja o czym on gadawink Ze szkoly co roku jezdza do teatru
      lalkowego, ale z rodzicami dzieciaki z klasy mlodego w zasadzie
      tylko kino, malpie gaje i parki rozrywki zaliczajauncertain
      • joa66 Re: Dziecko i sztuka 28.08.10, 10:12
        " jezeli chodzi o muzyke klasyczna- rowniez polecam koncery dla
        dzieci, moje
        dzieci uwielbiaja 7 rok z rzedu wykupuje abonamet"

        Dawno, dawno temu , kiedy chodziłam do podstawówki, nauczycielka
        muzyki wymagała, żeby minimum raz na miesiąc byc w filharmonii,
        wkleić do zeszytu bilet i opisac koncert. Polecała koncerty dla
        dzieci prowadzone przez "ciocię Jadzię" (kto z Warszawy pewnie
        zna wink ). Wszyscy uczniowie narzekali strasznie, ale większośc
        chodziła, pod groźbą dwójki z muzyki na okres.

        Kiedyś przegapiłam poranny koncert z ciocią Jadzią i przestraszona
        widmem dwójki z muzyki poleciałam kupić wejściówkę na koncert
        wieczorny "dla dorosłych". I to był odlot. W końcu
        zrozumiałam dlaczego ludzie zachwycaja się muzyką. Nigdy więcej nie
        poszłam na koncert dla dzieci.
        • tijgertje Re: Dziecko i sztuka 28.08.10, 10:47
          joa66 napisała:
          Kiedyś przegapiłam poranny koncert z ciocią Jadzią i przestraszona
          > widmem dwójki z muzyki poleciałam kupić wejściówkę na koncert
          > wieczorny "dla dorosłych". I to był odlot. W końcu
          > zrozumiałam dlaczego ludzie zachwycaja się muzyką. Nigdy więcej
          nie
          > poszłam na koncert dla dzieci.

          Dzieci sa niezwykle krytyczne i wbrew pozorom przygotowac dobry
          koncert dla dzieci jest baaaardzo trudno. Musi byc na ich poziomie,
          ale prowdzenie nie moze byc infantylne i ma byc skierowane do
          dzieci, a nie idiotow, co niestety jest czesto powielanym bledem. Z
          mlodym wybieramy konerty dosc uwaznie, jako takich specjalnie dla
          dziec nie mamy w okolicy, ale chodzimy np namuzyczne spektakle,
          polaczenie teatru z muzyka klasyczna, no i balety, te sa zawsze
          hitem, mimo, ze mlody jest jednym z niewielu (a czasem jedynym)
          chlopcem na sali. jakies dziwne przekonanie wsrod ludzi panuje, ze
          balety to tylko dla dziewczyn.
Pełna wersja