aniczka.r
13.09.10, 13:45
ja juz jakis czas pisalam w swoim watku o naszych problemach jedzeniowych. moje dziecie nie chce jesc jedzenia innego niz mleko lub je w mikroskopijnych ilosciach. na poczatku blw jadla ladnie i chetnie,lubiala wszystko (moze oprocz ziemniakow). jakis czas temu troszke ja zaparlo,wiec nie jadla,to zrozumiale.zaparcie minelo,apetyt wrocil moze na dwa dni.a potem doszla do wniosku,ze jedzenie jest fe.ja dalej jednak przygotowywalam warzywka, jogurciki,owoce,owsianki i inne cuda na kiju.wszystko jednak ladowalo w koszu. najczesciej karmi moj maz (jogurt czy owsianke trzeba jej podac przeciez), czesto mnie nie ma nawet w pokoju, jedynie na obiad jestem. rozumiem,ze dziecko moze nie miec apetytu,nie wiem jak brak apetytu jest rozumiany u takich malych dzieci,bo moje dziecko z cycusia chetnie zje.,wiec apetyt ma. probowalam na kolanach-efekt byl jeszcze gorszy. corka chce talerz badz miske.jak nie dostanie-placz,jak dostanie-wszystko,co w misce laduje na ziemi,a miska nastepnie przeistacza sie kolejna zabawke. nie wiem,czy mamy dalej przygotowywac posilki i czekac cierpliwie,az ten okres minie czy zostawic tylko na piersi i probowac co kilka dni.za tydzien wracam na studia i nie bedzie mnie 2-3 razy w tygodniu i widze to w bardzo czarnych kolorach, szczegolnie ze nie moge nic odciagnac laktatorem,zeby jej zostawic. mam maly zapas,ale mialam nadzieje,ze jak zacznie jesc inne rzeczy nie bedzie takiej potrzeby,zeby jej dawac tylko mleko. poradzcie cos,dziewczyny!
dzieki i pozdrawiam!