Co mam robić,jak pomóc córce-11 lat

17.09.10, 18:10
Kochani pomóżcie,już nie wiem co robić,do kogo się zwrócić,czy znów do psychologa,czy do pedagoga szkolonego,bo raczej zostawic tego problemu nie mogę.Zacznę od początku,moja córka ma jedenaście lat,w 3 klasie szkoły podstawowej zmieniłyśmy szkołę ze względu na mobing klasowy!Dokuczała jej dziewczynka,która mieszkała piętro niżej i dziewczynki się wychowywały razem,ale właśnie dlatego córka była przez nia bardziej prześladowana.Po zmianie szkoły,wszystko się zmieniło,córka zaczęła się lepiej uczyć,dogadywać z koleżankami,z tą złośliwą również,wydawało się ,że pokonałyśmy kryzys,ale mam wrazenie ,ze zaczyna się powtórka z repertuaru,tzn,Córka mimo naszych próśb namówiła tę swoją koleżankę na obóz wakacyjny i na tym obozie koleżanka znów zaczęła jej dokuczać i jakby wszystko wróciło.NAtala znów nie moze dogadać się z koleżankami na osiedlu,zazwyczaj ma problemy jak tamta się pojawia,zaczęły się też problemy w koleżankami w szkole.Klasa Naty,wyjeżdża na zielona szkołe i dzieci rozdzielały się do pokoi,okazało sie ,ze Natalka nie ma z kim być,bo albo jedna z nią nie chce być,albo rzekomo matka drugiej nie pozwala swojej córce być w pokoju z Natalią ( może powinnam do tej matki zadzwonić).
Naprawdę się martwię,bo nie wiem czy to wina mojego dziecka ,jej kompleksów,czy wina koleżanek,czy moja.
Proszę,moze miał ktoś podobny problem,albo podpowie co zrobić.
Bardzo się boję o moje dziecko.
Zatroskana matka
    • srebrnarybka Re: Co mam robić,jak pomóc córce-11 lat 17.09.10, 19:01
      parę pojedynczych uwag:
      1. chyba dobrze byłoby tak zorganizować kontakty córki, żeby unikała tej złośliwej koleżanki, skoro nic mądrego z ich wzajemnych kontaktów nie wynika. Nie chodzi o to, że któraś jest winna, wyraźnie ich wzajemny kontakt jest destrukcyjny, więc nie ma potrzby się narażać.
      2. jak zareagowali nauczyciele na tę sprawę rozdzielanie pokoi? Na sąsiednim wątku oberwało mi się za to, że odradzałam skarżenie się do nauczycieli przez dziecko odrzucane przez klasę. Podtrzymuję mój pogląd, bo uważam, że to poza ekstremalnymi sytuacjami stwarza więcej szkody, niż pożytku, ale w tym wypadku rozdzielanie do pokoi musieli nadzorować jacyś opiekunowie i zobaczyć, że jest nie halo? Jak na to zareagowali?
      3. Skoro w tej nowej szkole było lepiej, to może warto przynajmniej popracować nad utrzymaniem czy wzmocnieniem więzi z 1-2 osobami, z którymi wychodzi to najłatwiej .
      4. Skontaktować się z matką dziewczynki, która ponoć nie pozwala córce być w pokoju z Twoją córką - jak ona to widzi z drugiej strony?
      5. Zastanowić się, czy w zachowaniu córki nie ma czegoś, co szczególnie może wywoływać niechęć koleżanek czy narażać ja na złośliwości i w razie wykrycia czegoś takiego pomyśleć, czy można i warto to zneutralizować.
      6. Oczywiście pomijam sprawy tak naturalne, jak podtrzymywanie córki na duchu, etc. To zawsze trzeba robić, nawet w najlepszej sytuacji, a problem polega na tym, że ona nie odczuwa zapewne braku akceptacji rodzicielskiej, tylko brak akceptacji u koleżanek.
      Nie wykluczam konieczności pomocy psychologa, to co napisałam, to były luźne uwagi, a nie całościowy program.
      • doras2 Re: Co mam robić,jak pomóc córce-11 lat 17.09.10, 19:41
        Dzięki za zainteresowanie.Udaje nam się je odseparować,raz ,ze juz razem nie chodzą do klasy,dwa przeprowadziliśmy się do bloku obok,więc już tak często się nie widują,a moze właśnie dlatego tamta jest taka złośliwa,zawsze miałam wrażenie ża tamta mała jest zawsze zazdrosna o to co ma Natalka.Natomiast co do klasy,to wydawało mi się do ej pory,ze ma kilka bliskich koleżanek i z nimi utrzymuje kontakt nawet poza szkołą,a co ciekawe,dziewczynka,która twierdzi,że jej mama nie pozwala jej być z Natalką w pokoju ,siedzi z nią w ławce.Więc zastanawiam się czy to nie wymysł tej dziewczynki i moze szkoda powiększać problem,którego nie ma,moze faktycznie porozmawiać z wychowawcą.A co do wspierania córki,to ona wie,ze moze na nas liczyć,tylko ja czasem niestety nie wytzrymuje,bo wydaje mi sie ,ze to ona wydziwia.
        • makurokurosek Re: Co mam robić,jak pomóc córce-11 lat 17.09.10, 22:42
          Ponieważ sytuacja mimo zmiany otoczenia powtarza się, więc nie jest ona związana z małą sąsiadką,zwróciłabym szczególną uwagę na zachowanie córki.
          Zastanów się jak córka zachowuje się w grupie i jaką rolę w niej odgrywa, może jest zbyt despotyczna , a może pozbawioną swojego zdania, niepewną osobą. Odrzucenie przez grupę zawsze ma jakiś powód, i w tym przypadku sądzę że należy go szukać u córki


        • jakw Re: Co mam robić,jak pomóc córce-11 lat 17.09.10, 22:54
          Zacznij od rozmowy z wychowawcą. Być może Natalka wydziwia, a może rzeczywiście coś się dzieje. Nauczyciel może zwrócić uwagę jak Natalka funkcjonuje w grupie.Samym faktem, że "nie ma być z kim" w pokoju na zielonej szkole aż tak strasznie bym się nie przejmowała - może akurat te koleżanki, z którymi koniecznie chciałaby Natalka, wolą być w pokoju ze sobą? Tu może być też kwestia taka, że Natalka jest "nowsza" w tej klasie, może nie jest z "ich podwórka" - tzn. są z nią jednak mniej "zapsiapsiółkowane". Może ta z ławki po prostu nie potrafi powiedzieć "Ale słuchaj, ja chyba wolałabym być w pokoju z X, znamy się od przedszkola i ona opowiada super historie o duchach" i wrabia matkę.
          Inna kwestia to "zawsze miałam wrażenie ża tamta mała jest zawsze zazdrosna o to co ma Natalka". Domniemywam stąd, że Natalka ma po prostu "dużo", może więcej niż inne koleżanki. To też może być źródłem pewnej niechęci koleżanek - zwłaszcza jeśli ktoś się z tego powodu zaczyna wywyższać czy przechwalać. Nie mówię, że tak jest w przypadku twojej córki , ale ewentualnie zwróć też uwagę też na taką możliwość. Tutaj też może być pomocny nauczyciel.
        • morekac Re: Co mam robić,jak pomóc córce-11 lat 17.09.10, 22:58
          Doras, zorientuj się jeszcze, czy u was w ppp nie ma jakiś warsztatów dla dzieci - ofiar przemocy. Porozmawiaj z wychowawcą, jak dziecko funkcjonuje w grupie.
          • lolinka2 Re: Co mam robić,jak pomóc córce-11 lat 17.09.10, 23:32
            Ja poszłabym do psychologa szkolnego, poprosiła o pogadanie z córką i zlecenie wychowawcy obserwacji jej relacji w grupie. Zresztą - mamy na tapecie wyzwiska i bicie córki przez koleżankę z klasy. Dokładnie tak zrobiliśmy - tuż po przekazaniu przez młodą informacji. W tej chwili mam pewność, że psycholog ma rękę na pulsie, że wychowawca jest poinformowany, że młoda będzie zachęcona do rozwiązania konfliktu w dobry sposób, że z koleżanką potencjalnie prześladującą też będzie rozmowa... więcej zrobić się nie da. Chodzi o to, żeby nie skrzywdzić innych (o ile problem bierze się np z niskiej samooceny dziecka) i wyrobić w dziecku własnym odporność emocjonalną na trudne sytuacje oraz nawyk konstruktywnego rozwiązywania konfliktów.
            • prawdziwy-psycholog Re: Co mam robić,jak pomóc córce-11 lat 25.09.10, 10:54
              Ja podobnie do moich przedmowczyn poszlabym do psychologa. nie wiem skad jestes ale jesli z Warszawy to moge Ci zaproponowac konsultacje w Poradni w ktorej pracuje. jestem psychologiem dzieciecym. nizej napisze wiecej inf na temat wicyty:

              UWAGA!!!!!

              Poradnia Zdrowia Psychicznego dla dzieci i mlodziezy przy ul Pulawskiej
              prowadzi konsultacje i terapie dla dzieci mlodziezy i ich rodzin
              BEZPLATNIE!!!! jest to placowka finansowana przez NFZ. potrzebne
              skierowanie od lekarza np.pediatry

              tel:22 841 26 54
              • doras2 Re: Co mam robić,jak pomóc córce-11 lat 28.09.10, 16:54
                Bardzo dziękuję za pomoc,zarejestrowałam córkę do poradni psychologiczno -pedagogicznej ,czekam niestety na termin,ale z radością muszę wam powiedzieć,że Nata wróciła z zielonej szkoły bardzo zadowolona,cieszyła się,ze świetnie dogadywała się z koleżankami,jednak z wizyty nie zrezygnuję,może pomoże mi to uniknąć wielu błędów.Jeszcze raz wszystkim bardzo dziękuję.
Pełna wersja