eps
30.09.10, 21:17
Mój maz uważa że jeśli dziecko np. wychodzi z kata albo jest agresywne i ja je przytrzymam za ramiona żeby sie uspokoiło albo zostało w kącie to jest to równoznaczne z wychowawczego punku widzenia co klaps. Argumentuje to tym że czy ja dziecko uderze czy przytrzymam używam w stosunku do dziecka siły fizycznej i z punku osoby trzymanej wychodzi na to samo.
Czy tak jest?
bo ja uwazam że bicie to bicie a przytrzymanie w celu zapobieżenia czemuś tam to co innego, a moze sie myle.