Kłopoty w WC u pięciolatki :-(

12.10.10, 19:31
Nie wiem, co się dzieje z naszą córką, brak mi już sił...
Od kilkunastu dni przychodzi z przedszkola w śmierdzących, brudnych majtkach - w ogóle nie wyciera pupy po załatwieniu się. Tzn. po siusiu OK, podciera się, ale jak zrobi kupę - koniec, wraca z odparzonym tyłkiem w majtkach z zaschniętą kupą, koszmar!
Prosiliśmy, przypominaliśmy, dziwliliśmy się czemu raptem - raz, drugi, można uznać to za zapomnienie, wiadomo, dzieciak nie chce wyjść z sali w trakcie zabawy a potem nie doelci do WC na czas... Ale to się już zdarza codziennie!
Jeszcze neidawno myła ręce z przyjemnoścą i sama innym o tym przypominała, teraz trzeba ją gonić do mycia, a mycie najchętniej wygląda tak: odkręcić wodę, gapić się w sufit, szybko zakręcić i wytrzeć suche, brudne ręce w ręcznik, po czymkłąmać rodzicom (chowając ręce za plecami), że czyste.
Co się z tym dzieckiem dzieje, mam z nią lecieć do psychologa? Bo widzę, że prośby i tłumaczenia (ostatnio nalałam jej wody do umywalki i codziennie po przyjściu po prostu sama prała swoje brudne majtki, wiec już wie, jak to trudno sprać plamy) jakoś skutku nie odnoszą...
U kogoś było podobnie?...
Dodam jeszcze, że nic u nas w domu się nie zmieniło: mała ma dobre wyniki badań, i nie jesteśmy w trakcie przeprowadzki, ani się nie kłócimy, zwyczajna codzienność ! I z przedszkola też same pozytywne opinie... więc skąd to cofanie się do zachowań 2-latka???
    • nellyssima Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 12.10.10, 21:09
      A potrafi podetrzeć sobie pupę? Moja 5 latka nie potrafi niestety, a jak ją próbuję uczyć, to mówi, że się brzydzi.
      • ga-ti Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 13.10.10, 00:45
        Mój 6 latek też się brzydzi. Robi kupe tylko w domu i prosi o pomoc uncertain
        Może kup chusteczki nawilżane, które można spłukiwać w toalecie. Zawsze to coś nowego, ładnie pachnie i ułatwia wycieranie.
    • stypkaa Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 13.10.10, 09:31
      Co do podcierania pupy nie pomogę, bo mój syn sobie sam podciera. Jest "uczulony" na jakiekolwiek zabrudzenie majtek i nawet po siusianiu sobie sam podciera siusiaka, co by przypadkiem ani jedna kropelka nie znalazła się na majtkach. A jka się znajdzie to natychmiast biegnie do szafy i zmienia majtki.
      Natomiast co do mycia rąk to obserwuje niestety to samo. Kiedyś mył bez przypominania, a teraz awantura jak mu przypominam, niechęć do mycia, chwalenie się, że w przedszkolu to on nie myje. I juz go nawet nie ruszają kwestie zarazków, które przedtem skutecznie go motywowały do mycia rąk. Ale ja dalej przypominam, ale nie zmuszam.
    • melena2 Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 13.10.10, 10:40
      Chusteczki u nas leżą w toalecie i w przedszkolu tak samo sad więc to nie kwestia, że nie ma czym, albo, że papierem nie tak dokładnie... Jeszcze do niedawna nie znosiła śladu brudu na majtkach, od razu był galop do szuflady z bielizną i natychmiastowa zmiana, mycie rąk bardzo lubiła i celebrowała. A teraz zwrot o 180 stopni, załamka!
      A jeszcze niedługo mają wycieczkę po mieście, będzie niezły cyrk, jak się znowu zapomni i zacznie roztaczać zapaszek na cały autokar sad dopiero jej dzieci dadzą do wiwatu!
      Dziś rano powiedziałam jednej z pań w przedszkolu, że to już trwa kolejny dzień i żeby miały an małą oko - miała uprzedzić wychowawczynię i pozostałe panie. Mała się bardzo wstydziła i miała do mnie wyraźny żal, że to powiedziałam - ale na litość, w końcu są w przedszkolu zapasowe ubranka, niech ja przebiorą a nie dzieciak łazi i wraca z odparzonym tyłkiem... Potem w kąpieli skrzeczy z bólu - zupełnie nie kojarzy faktów, że sama sobie zrobiła krzywdę przez nie podcieranie się! Może jak panie zaczną jej pilnować, to wróci do dawnych, dobrych nawyków?...
      • kanga_roo Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 13.10.10, 11:06
        może mi umknęło - czy zapytałaś ją, na czym polega problem?
        • sokramka Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 13.10.10, 13:29
          kanga_roo napisała:

          > może mi umknęło - czy zapytałaś ją, na czym polega problem?

          Nic dodać, nic ująć, zgadzam się z kangaroo. Poraża mnie forma w jakiej piszesz o swojej córce - jest ona winna całemu zajściu a nie zapytasz się małej wprost: dlaczego tak się dzieje? Przecież taki szkrab swój rozum ma i być moze problem leży w przedszkolu: może panie poganiają dzieci z ubikacji? może ktoś ją niechcący podejrzał, może się czegoś boi albo wstydzi?

          Sama mam pięcioletnią córkę. Nie mam takiego problemu, ale gdyby przyszło co do czego, szukałabym wyjaśnienia w rozmowie z małą.

          pzdr.
          • melena2 Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 13.10.10, 14:01
            Waow, uwielbiam jak ktoś takod razu, bez chwili namysłuwyciąga "błyskotliwe" wnioski!
            Taaa, jasne, nie rozmawiam z własną córką, bo i po co, nie?
            I tyle komentarza do dwóch postów powyżej. Wątpliwość, czy rozmawiam zwłasnym dzieckiem można było podać delikatniej, naprawdę...
            Pierwszy dzień - rudne majtki,pytanie "a co się stało?", normalne. Mała odparła, że źle wytarła. Drugi dzień: smród w samochodzie nie do wytrzymania, tknięta przeczuciem, pytam, czy nie zdążyła do toalety? "Nieeee... " W domu rozbieram: brudne majtki, rajstopki, kawałek podkoszulka. Trzeci dzień: odprowadza z przedszkola babcia, mówi, że w busie za nimi chyba kloszard jakiś siedział, bo śmierdziało okropnie. Rozbieram córcię z kurtki a tu w nos uderza charakterystyczny zapaszek. Mycie, przebieranie, mała piszczy z bólu, tyłek wymaga posmarowania alantanem, bo odparzony od zaschniętej kupy. Pytam, czy "ciocia" kazała się spieszyć? Nie. Papieru nie było? (dzieci często wstydzą się poprosić) Nie, był. Ktoś ci przeszkadzał? Nie. A może nie chciało ci się wyjść w trakcie zabawy i leciałaś w ostatniej chwili? Nie.
            O co bym nie spytała: nie, wszystko w porządku, wyraźne zdziwienie, że się pytam. To skąd ten powrót do brudu, naprawdę nie rozumiem... sad
            Może powiesić na lodówce taka tabelkę osiągnięć: za każdy dzień czystości: serduszko? Jak się uzbiera ileś tam serduszek - nagroda. Bo zwracanie uwagi, że zarazki, że brzydko pachnie, że ma już 5 lat i że do tej pory przecież była taka czysta - jakos skutku nie odnoszą...
            • kanga_roo Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 13.10.10, 14:18
              tak, uważam, że nie rozmawiasz z własną córką. Twoja ostatnia wypowiedź na to wskazuje.

              najpierw, normalnie, zapytałaś co się stało - każdemu może się przydarzyć. dziecko odpowiedziało.

              ale później - zobacz sama:

              pytam, czy nie zdążyła do toalety? "Nieeee... "

              Pytam, czy "ciocia" kazała się spieszyć? Nie. Papieru nie było? (dzieci często wstydzą się poprosić) Nie, był. Ktoś ci przeszkadzał? Nie. A może nie chciało ci się wyjść w trakcie zabawy i leciałaś w ostatniej chwili? Nie.

              Ty ją przesłuchujesz, a nie rozmawiasz. nie pytałaś swojej córki, jaki ma problem. jesteś tak wkurzona brudnymi majtkami i zapachem, że brak Ci cierpliwości, żeby dotrzeć do dziecka. łatwiej ukarać ręcznym praniem brudnych majtek (to vanisha u Ciebie nie sprzedają?).
              a przyczyny mogą być różne, od banalnych - odparzonej pupy, która boli przy wycieraniu, przez standardowe - ot, ubrudziła sobie rękę i teraz się brzydzi, mają z koleżankami fazę na obrzydliwości okołokupowe etc, medyczne - ma rozwolnienie, wydaje jej się, że to wiatry, a to kupa, po jakieś poważniejsze traumy. sama piszesz:
              do tej pory przecież była taka czysta

              porozmawiaj z nią. po prostu.
            • sokramka Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 13.10.10, 15:07
              melena2 napisała:
              "Może powiesić na lodówce taka tabelkę osiągnięć: za każdy dzień czystości: serduszko? Jak się uzbiera ileś tam serduszek - nagroda. Bo zwracanie uwagi, że zarazki, że brzydko pachnie, że ma już 5 lat i że do tej pory przecież była taka czysta - jakos skutku nie odnoszą... "

              Tyle w Tobie jadu i zawiści, ze po ostatnim poście zaczynam podejrzewać, że to TY jesteś przyczyną problemów córki. Chyba brakuje Ci cierpliwości i trochę zrozumienia dla dziewczynki, która oczekuje zwykłej rozmowy a nie przesłuchań i oskarżeń w stylu: "smród nie do wytrzymania". Przepraszam, ale żaden człowiek nie robi różami.
              Mała napewno nie brudzi się na złość Tobie ani nie robi tego bez przyczyny. Spójrz na nia z innej strony.
              Życzę cierpliwości.
              • verdana Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 13.10.10, 15:18
                Podejrzewam problem zdowotny, a konkretnie - dziecko nie dąży do toalety. Być może boi się, że znowu się zabrudzi, że znowu matka będzie przesluchiwać. Być może ma jakis problem z żołądkiem. Byc może czegos w przedszkolu się boi - ktos jej powiedział, ze z toalety w pewnym mieszkaniu wylazł krokodyl lub cos w tym rodzaju.
                Tez nie wydaje mi się, aby to co opiosujesz bylo rozmową - jest to przesluchanie, w dodatku przesłuchujący nawer nie bardzo chce uslyszeć wertsję podejrzanego, tylko chce potwierdzenia swojej hipotezy przyczyn zbrodni.
                • kanga_roo Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 13.10.10, 21:35
                  verdana, genialna jesteś - może chodzi o tę anakondę, o której tak trąbiono. nie trzeba być pięciolatką, żeby z obawą podnosić klapę

                  wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Dwumetrowa-anakonda-wypelzla-z-muszli-klozetowej,wid,12681999,wiadomosc.html
                  • duch_mariana Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 13.10.10, 21:51
                    > nie trzeba być pięciolatką, żeby z obawą podnosić klapę

                    Należałoby w tym miejscu uściślić, że tego typu obawy dotyczą tylko płci żeńskiej niezależnie od wieku smile
                    • kanga_roo Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 14.10.10, 08:14
                      bo płeć męska powita wyłaniającego się z muszli dusiciela uściskiem dłoni?
                      ROTFL
                      • pierwsze-wolne Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 14.10.10, 10:37
                        Śmiem twierdzić że węża witają uściskiem węża big_grin
                      • duch_mariana Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 14.10.10, 11:08
                        Jakoś nie słyszałem, żeby w polskich sieciach kanalizacyjnych masowo zaczęły się pojawiać węże dusiciele smile
                        • verdana Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 14.10.10, 11:12
                          Ale pojawiają się w masowej wyobraxnismile Starczy.
                          • jakw Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 14.10.10, 11:16
                            verdana napisała:

                            > Ale pojawiają się w masowej wyobraxnismile Starczy.
                            Dokładnie. Moja starsza w wieku 5-8 lat panicznie bała się lasu, a konkretnie dinozaurów w tym lesie. Po prostu któryś kolega-twardziel z przedszkola objerzał "Park Jurajski" i streścił dzieciom. Mojej starszej wystarczyło na kilka lat.
                        • kanga_roo Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 14.10.10, 11:15
                          masowo pewnie nie, ten raz (zalinkowany wyżej) wystarczył, jeśli dziecko ma wyobraźnię, może się czuć niepewnie smile
    • melena2 Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 14.10.10, 10:17
      Tak, tak, tak. Znalazły się dwie panie ekspertki, wszystkowiedzące i nieomylne. Jasne, jestem wredną suką a nie matką, dziecko stawiam pod ścianą, wrzeszczę, nie pytam a przesłuchuję, może jeszcze klęczeć na grochu każę?
      Stuknijcie się w główki. Szkoda słów.
      To jest forum, gdzie człowiek ma podyskutować a Wy nie dyskutujecie, tylko osądzacie. Bezpodstawnie.
      • kanga_roo Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 14.10.10, 10:42
        dobrze, to my sobie pójdziemy, a Ty będziesz mogła dalej w spokoju dyskutować tongue_out

        jednak chciałam najpierw zapytać Ciebie, jak ekspertka ekspertkę - czym różni się ręczne pranie majtek zabrudzonych kupą od klęczenia na grochu?
        • verdana Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 14.10.10, 10:46
          Jedno jest "karą naturalną" - dziecko nie zdążyło, niech wie, że teraz będzie się babrać w gó... Drugie jest sadystyczną karą.
          Czaserm tak dobrze się składa, ze można z czystym sumieniem zastosować karę naturalna i z czystym sumieniem i satysfakcją upokorzyć dziecko.
          • kanga_roo Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 14.10.10, 10:53
            jeśli dziecko ma jakieś traumy związane z samą kupą, pranie zabrudzonych nią majtek jest bardziej sadystyczne, niż klęczenie na grochu. ale ciiii, mnie tu nie ma <znika>
            • verdana Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 14.10.10, 10:54
              Ale to pranie jest "naturalne" zatem dobre. szczególnie, jeśli dziecka się nie zbadało - cóż, brudzić się nie ma prawa nawet chore czy znerwicowane dziecko.
        • jakw Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 14.10.10, 15:50
          kanga_roo napisała:

          > czym różni się ręczne pranie majtek zabrudzonych kupą od klęczenia na grochu?
          W zależności jak długo to klęczenie - osobiście być może wolałabym klęczeć.
          Zasadniczo jednak uważam, że spłukanie kupy+dobry proszek i odpowiedni program do prania powinny być dość skuteczne w zwalczaniu takich plam.
      • jakw Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 14.10.10, 11:33
        Melenka, tak z opisu sądząc to są to objawy nie tyle niepodtarcia się - raczej córka albo nie zdąża zdjąć wszystkiego w toalecie przed początkiem załatwiania się albo za szybko ubiera się z powrotem - przed końcem załatwiania się. Może ma po prostu jakiś problem z trawieniem i ze zbyt luźnym stolcem? Od jak dawna to trwa?
        I bardzo nie podoba mi się twoje założenie, że młoda robi to komukolwiek na złość. Zresztą jeśli tak jest to powinnaś natychmiast udać sięz nią do psychologa.
        Jeśli córka ma jakiś problem psychologiczny typu "wstydzę się robić kupę"/"kupa jest beee" to nic dziwnego, że ma problem z informowaniem o tym pań w przedszkolu. Zresztą może wyobraża sobie, że będzie musiała prać te swoje majtki w przedszkou przy innych dzieciach? I każąc jej prać ręcznie majtki narażasz ją na pogłębienie tego problemu. Okazując swoje obrzydzenie względem jej kupy - także.
        Jeśli córka miała kilkudniowy problem zdrowotny (np. lekkie rozwolnienie) to robiąc cyrki typu "zrobiłaś mi kupę na złość to teraz pierz swoje majtki ręcznie" mogłaś doskonale zrobić z tego problem psychologiczny.
        A plamy na majtkach to naprawdę mały problem jeśli młoda ma jakieś problemy psychologiczne albo zdrowotne z kupą.
        PS
        Mam nadzieję, że z paniami w przedszkolu rozmowę odbyłaś w małym gronie i prosiłaś o zachowanie dyskrecji, a nie przy wszystkich obecnych dzieciach.
        • grzalka Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 14.10.10, 12:30
          mój syn tez miał taki problem- ponieważ się brzydził tak bardzo, że nie był w stanie się sam wytrzeć- w domu mu pomagaliśmy, w przedszkolu starał się wytrzymywać, jak nie wytrzymał to było dokładnie tak jak piszesz- starsza siostra "sprzedała" mu swój sposób na wycieranie (bardzo nieekologiczny, bo schodzi dużo papieru, ale trudno) i jest w stanie to zrobić sam (ale trochę się nad nim napracowaliśmy, z tym, że nie zawstydzaliśmy, tylko wręcz przeciwnie, motywowaliśmy pozytywnie)

          w domu bywa, że nadal mu pomagamy (ma 6 lat)

          a jak córka radzi sobie z tym w domu?
        • ilka114 Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 14.10.10, 16:12
          jakw napisała:

          > PS
          > Mam nadzieję, że z paniami w przedszkolu rozmowę odbyłaś w małym gronie i prosi
          > łaś o zachowanie dyskrecji, a nie przy wszystkich obecnych dzieciach.
          Ja również, bo nie sądzę że mała byłaby zadowolona gdyby mamusia powiedziała to przy wszystkich.
    • carmelaxxx Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 14.10.10, 15:59
      a moze warto by bylo pogadac po prostu z pania zeby pomogla corce podczas podcieramnia sie? syn moj tez pozno zaczol sie podcierac bo sie brzydzil po prostu i chyba to jest dosc czeste u dzieci.
      • myelegans Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 15.10.10, 02:15
        Odkad zamontowalismy bidet do toalety to klopoty z podcieraniem sie skonczyly, po prostu po skonczeniusiedzac na toalecie puszcza wode, ktora myje pupsko. Wystarczy pozniej papierem osuszyc juz czysta. Sztuki podcierania samemu jeszcze nie opanowal, ma 6 lat.
        Ze szkola nie pomoga, bo moje dziecko poza domem nie robi.

        Tez musimy przypominac o myciu rak i spuszczaniu wody w toalecie, ale tak jest od zawsze, moze kiedys sie zreformuje, na razie nic nie zapowiada. ,
    • melena2 Re: Kłopoty w WC u pięciolatki :-( 18.10.10, 07:27
      Nie chcę zapeszać, ale ostatnie 4 dni - czysto. Bałam się, że nie poradzi sobie na wycieczce przedszkolnej - całodniowej - ale OK smile
      Aha - u nas w przedszkolu, jak ma się do porozmawiania z panią, to ZAWSZE na osobności, a nie w obecności innych rodziców czy nasłuchujących dzieci smile Nie mam zamiaru stosować metod pradziadziów i na cały głos przy wszystkich informować panie, że jest problem - i tu dokładnie wyłuszczać jakiej natury...
      Panie obiecały przypilnować i chyba to młodej pomogło. Od razu w czwartek pochwaliła się, że czysto i że ciocia sprawdziła, czy wszystko dobrze. W piątek tak samo, no a weekend, wiadomo, jesteśmy my, to dopilnujemy.
      Stolec jest normalny, dziecię nie ma problemów żołądkowych, przeszliśmy co nasze przy rota i od tamtej pory jak nożem uciął. Jeżeli na coś choruje, to zwykłe sezonowe przeziębienia. No i pamiętna grypa, szalejąca w stolicy 2 lata temu... wtedy ją nieźle zmogło, temp. dojechała do 40!
      Cóż, może wychodzimy na prostą, może zaczęła przechodzić okres, że "kupa jest fuj" i po prostu z tego wyrośnie...
      Dzięki za rady smile
Pełna wersja