Wyobraźnia trzylatki

18.10.10, 11:34
Moja córka ma wymyśloną koleżankę. Koleżanka ma na imię Ola, chodzi do trzeciej klasy, ładnie rysuje, dostaje szóstki i ma rajstopki z hello kitty.
Nie zwracałam większej uwagi na opowiadania o Oli, ale wczoraj mnie cos zaniepokoiło. Starsza córka - złośliwiec powiedziała małej, żeby przestała gadać o Oli, bo nie ma żadnej Oli...
Skończyło się żałosnym płaczem, którego nie mogłam uspokoić, bo nie wiedziałam jak. Serce mówiło żeby powiedzieć "Nie przejmuj się, D. mówi głupoty", rozsądek mówił zeby powiedziec "Nie płacz, ale ona ma rację, przecież Ola nie istnieje". Staneło na tym, że spróbowałam ja zagadac omijając temat Oli. Wczoraj już o Oli nie było mowy, ale dziś Ola poszła do szkoły i musi narysować dużo misiów...

Poza tym mała jest zwyczajna, potarfi sie bawić z dziećmi, błyskawicznie nawiązuje kontakty, dorosłych poczatkowo sie wstydzi, ale to raczej norma. Nie ma wprawdzie do zabawy żadnej rówiesnicy, ale w końcu nie każde dziecko jest obdarzone siostrą bliźniaczką czy też rok starszą lub młodszą... Skąd jej sie bierze to przywiązanie do wymyślonej Oli?

W ogóle wystarczy małej poddac jakis temat, powiedzieć imię, wymienić postać, a ona dorabia historyjki, śmieszy nas to, ale tez dziwi, żadne dziecko takich pomysłów nie miało.
    • google.pl Re: Wyobraźnia trzylatki 18.10.10, 21:05
      bujna wyobraźnia, mylenie fantazji z rzeczywistością, niewidzialny przyjaciel - to norma w tym wieku - nie zaprzeczać, nie podsycać
      • marghe_72 Re: Wyobraźnia trzylatki 18.10.10, 21:58
        Jak wyżej
      • andaba Re: Wyobraźnia trzylatki 18.10.10, 23:34
        google.pl napisała:

        > bujna wyobraźnia, mylenie fantazji z rzeczywistością, niewidzialny przyjaciel -
        > to norma w tym wieku

        Norma to raczej nie jest, wcześniej sie nie spotkałam. Ale pocieszające, że inne dzieci też tak mają...
        • morekac Re: Wyobraźnia trzylatki 19.10.10, 00:26
          To ja miałam nienormalne dziecko. Jako 3-latka miała niewidzialnego przyjaciela 'lacka-niebolacka'. Wracaliśmy z urlopu i musiałam od wlasciciela kawtery brac jeszcze raz klucze i wracać do pokoju, bo wypuściła stwora za okno 'na spacelek' i został na parapecie... Po 11-tu latach mogę jednak spokojnie stwierdzic, że nie zaszkodziło jej to nadmiernie na głowę.
          • epreis Re: Wyobraźnia trzylatki 19.10.10, 09:54
            starszy w tym wieku miał kolegę- kundla,ten kolega był starszy,oczywiście dużo mądrzejszy,raz grzeczny raz nie i mieszkałw żółtym domku.syn często do niego "dzwonił"i czasem wiercił mi dziurę w brzuchu,żeby iść do kundla na herbatkę...
            kundel "zniknął" jakoś po 4 urodzinach,bo mój brat uświadomił go,że kundle to psy....

            moja 2,5 latka od jakiegoś czasu "ma" w domu kotka.chodzi,przytula go.daje wyimaginowane mleczko i gotuje obiadki,wozi wózeczkiem itp itd...

            syn sąsiadki (3l) ma..... troje dzieci,w zasadzie to już 4latek ale te dzieci od roku "posiada" smile i jest przy tym zadziwiająco pamiętliwy.
            kiedyś pojechali na zakupy do jakiegoś marketu.wysieldi z samochodu,weszli do sklepu i mały zaczął nagle żałośnie płakać,tak bez wymuszania-naprawdę.sąsiadka pyta o co chodzi a on mówi "zostawiłem w samochodzie dzieci,one są tam same i napewno strasznie się boją"
            musieli wrócić,on "wziął" dzieci pod pachę i szczęsliwy pozwolił mamie zrobić zakupy big_grin
    • kasiulka_26 Re: Wyobraźnia trzylatki 19.10.10, 12:31
      Moja siostrzenica, teraz już starsza, ale właśnie jakoś w tym wieku miała Emilkę - przyjaciólke, którą tylko ona widziała smile potrafiła ze szczegółami o niej opowiadać smile
      nie uważam, ze to coś dziwnego.
      • nika1310 Re: Wyobraźnia trzylatki 19.10.10, 18:09
        w życiu o czymś takim nie słyszałam, zadne znajome dziecko nie miało takiego etapu. Więc takie normalne to nie jest. Może lepsze określenie to że: czasem się zdarza. A nie że to normalne.Bardziej mi sie kojarzy ze schizofrenikiem który wymyśla sobie swoje otoczenie, jakieś osoby i wydarzenia
        • morekac Re: Wyobraźnia trzylatki 19.10.10, 21:24
          www.bbedukacja.pl/dzieci_3_5/wychowanie/swiat_fantazji_przedszkolaka.html
          • Dowodzi dużego potencjału i wyobraźni malucha, jest krokiem w rozwoju psychicznym


          • Jest uznawane za symptom inteligencji i przejaw rozwoju pamięci


          • Jest oznaką rozwoju społecznego


          • „Pomaga" dziecku zmagać się z lękami i rzeczywistością- z przyjacielem ani ciemność, ani pierwszy dzień w przedszkolu nie są takie straszne


          • Na takiego przyjaciela można zrzucić winę za wiele wybryków (choćby „to on rozrzucił te klocki!”wink


          • Niektórzy specjaliści są zdania, że wymyślony przyjaciel może przyspieszać rozwój mowy, wspierać kreatywność oraz zdobywanie wiedzy (rozmawiając z nieistniejącym przyjacielem dziecko zdobywa doświadczenie w używaniu języka, konstruowaniu i prowadzeniu rozmowy)


          • Ponieważ dziecko wciela się w obydwie konwersujące strony- uczy patrzeć na świat z perspektywy innych


          • Uczy się także pojmowania i okazywania uczuć takich jak przyjaźń czy miłość
    • klymenystra Re: Wyobraźnia trzylatki 23.10.10, 12:24
      Jest też taka teoria: bardzo dużo ciąż jest bliźniaczych, choc matki o tym nie wiedzą. Przeważnie jeden z zarodkow obumiera albo zostaje wchłonięty przez drugi. Dziecko ma więc "wdrukowane", że obok niego ktoś jeszcze był i werbalizuje to za pomocą wymyślonych przyjaciół.
    • senseiek moze widzi duchy?? 23.10.10, 12:28
      moze widzi duchy zmarlych??

      sprawdzalas czy nie masz zakopanego pod podloga trupa dziecka o imieniu Ola.. ?
      • mrarm Re: moze widzi duchy?? 23.10.10, 12:49
        Jak już to jakiś Olaf.. a tak serio, to tam jest indiański cmentarz!
        • roterro Re: moze widzi duchy?? 23.10.10, 13:11
          Znam dwie osoby, ktore jako dzieci mialy takich wymyslonych przyjaciol, opowiadaly o nich historie jakby to byly prawdziwe dzieci.
          Dzis sa dorosli i 'normalni'. Najwyrazniej dziecku do czegos te wymyslone postaci sa potrzebne, wydaje mi sie okrutne uswiadamianie ze ich nie ma. Dla nich istnieja i to sie liczy
    • phalene0 Re: Wyobraźnia trzylatki 23.10.10, 13:11
      A moja (2,5) ma trochę inną formę fiksacji:p Ma ulubionego pudla-pacynkę. Każe go nam ciągle zakładać i wtedy z nim rozmawia. I rozmawia z nim całkowicie inaczej niż z nami - od pudla można się wszystkiego dowiedzieć, snuje mu opowieści. Ostatnio mój mąż się wkurzył i jej powiedział (po kolejnej setnej próbie wmuszenia założenia pudla), że ten pudel chyba niedługo wyląduje w śmieciach. Straszny płacz. Żal mi jej było strasznie ale pudel naprawdę na dłuższą metę jest irytujący.
    • klarak Re: Wyobraźnia trzylatki 23.10.10, 13:46
      po prostu to dziecko masz inteligentniejsze niż poprzednie smile
    • silje78 Re: Wyobraźnia trzylatki 23.10.10, 18:10
      moja trzylatka do czasu pójścia do przedszkola, miała niewidzalnego kota (widzialny też jest w domu wink ). wszędzie za nią chodził, karmiła go, dawała mu wodę.
      odkąd poszła do przedszkola to są niewidzialne dzieci (o imionach kolegów i koleżanek z przedszkola), ola jest panią, układa dzieci do spania, opowiada bajki, pociesza jak któreś płacze itd.
      trochę mnie to zastanawiało, ale w sumie chyba nie ma w tym nic złego...
    • koza_w_rajtuzach Re: Wyobraźnia trzylatki 25.10.10, 10:05
      Nie przejmowałabym się tym. To jest taka forma zabawy. Moja córka w wieku 2,5 roku była w ciąży. Głaskała brzuszek, nazwała swoje dziecko Ewą, mówiła, że kopie itd. Wiem, że to było spowodowane moją ciążą. Po pół roku urodziła, zajmowała się swoim wymyślonym dzieckiem, nosiła je w chuście, całowała i się zachwycała, kazała wyjmować swojego brata z łóżeczka, bo Ewa jest zmęczona i musi ją położyć.
      Jakieś tam wymyślone postaci pojawiały się u niej odkąd tylko nauczyła się mówić. Obecnie ma prawie 5 lat i nie ma już wyimaginowanych przyjaciół, natomiast wyobraźnię w dalszym ciągu ma dobrze rozwinięta wink.
      Kojarzę Ciebie trochę, a głównie Twoje dzieci z fotoforum. Twoja trzylatka jest chyba dość sporo młodsza od rodzeństwa. Być może jest często pomijana w jakichś zabawach, w jakichś grach, bo po prostu jest trochę za mała, żeby we wszystkim uczestniczyć, stąd ta wymyślona koleżanka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja