Wychowawczyni bije dziecko! Co robić? Pilne!

19.10.10, 17:59
Syn (7lat pierwsza klasa) przyszedł dziś ze szkoły i opowiedział, jak w czasie lekcji WF nauczycielka nakrzyczała na niego i dała mu klapsa, tak mocno, że "niemal się popłakał". Dodatkowo, za złe zachowanie dostał tzw. czerwoną kropkę. Czerwone, niebieskie i zielone kropki to system dyscyplinowania i nagradzania uczniów. Z relacji syna wynika, że dzieci zostały ustawione w czasie lekcji WF w dwuszeregu. Syn stał w drugim rzędzie, dokuczał mu inny uczeń (bił go po głowie), syn próbował uciekać przez zaczepkami, i odbiegł na chwilę. Jego niesubordynacja spowodowała reakcję wychowawczyni.

Mam jutro zamiar porozmawiać w szkole na temat tego, co się wydarzyło. W pierwszej kolejności mam zamiar wychowawczynię, czy potwierdzi przebieg wydarzeń, zweryfikować czy syn mówi prawdę. Zapytam wychowawczynię wprost, czy potwierdzi przebieg wydarzeń. I tu rodzą się pytania:

1. Wierzę dziecku. Nigdy nas nie okłamywał. Co robić, jeśli nauczycielka zaprzeczy? Drążyć dalej? Szukać świadków? Inne dzieci przecież mogły nie widzieć tego, co się wydarzyło? Nie mówiąc już o "dorosłych" świadkach.
2. Jeśli potwierdzi, to co robić dalej? Prosto do dyrektorki? Kuratorium? Syn czuje się w tej klasie bardzo dobrze, nie mamy zamiaru wywoływać żadnego konfliktu, ale jestem przekonany, że zareagować trzeba.

Proszę o rady. Sprawa jest pilna, załatwię sprawę w szkole jutro rano. Z góry dziękuję za wszystkie sugestie. Aha, jeszcze jedno, sprawa dzieje się w mieście wojewódzkim pow. 500 tys. mieszkańców. Szkoła gminna - rejonowa.

    • prawdziwy_necik Re: Wychowawczyni bije dziecko! Co robić? Pilne! 19.10.10, 20:17
      Nie sadze aby pani do tego klapsa sie przyznała-bo zdaje sobie sprawe jakie to moze miec konsekwencje-ja bym przeanalizowała sprawe miedzy dziecmi na przerwie i dopiero sie udała do pani-bo dzieci nie kłamia rodzicow-a czasami jednak rodzice sie myla co do swoich pociech,zanim podejmiesz działania wyzej niz analiza miedzy dziecmi...upewnji sie czy ten klaps ...to sprawa pewna.
    • magotka11 Re: Wychowawczyni bije dziecko! Co robić? Pilne! 19.10.10, 22:08
      z wychowawczynią rozmowa konieczna. Myślę, że w trakcie rozmowy - zależnie od tego co ona powie, będziesz wiedział czy i co należy robić. A co jeśli nauczycielka go zbiła ale syn np. zapomniał dodać, że sam się z nią najpierw szarpał, czy wyzwał?
      Ja porozmawiałabym najpierw z wychowawczynią (tak za nic nie mogła go uderzyć) a potem jeszcze raz z synem i innymi dziećmi. Mam nadzieję, że wszystko się wyjasni.
      • berdebul Re: Wychowawczyni bije dziecko! Co robić? Pilne! 19.10.10, 22:28
        Bez względu na to co zrobił, nauczyciel nie może bić ucznia!
        • znowuniedziela Re: Wychowawczyni bije dziecko! Co robić? Pilne! 19.10.10, 23:15
          troszke podziel na części to, co mówił syn. Bo sytuacja była, to pewne, natomiast jak wyglądała, tego nie wiesz.,
          dzieci w tym wieku mówią różne rzeczy, by zadowolić, nie zmartwić rodziców, wybronić się z sytuacji itp.
          Nie chce mi się wierzyć(mój Synek ma lat 10 i tez mu wierzyliśmy do czasu, gdy się okazało, że zmyśla tongue_out), że uczeń zaczepiał, tamten nic nie robił, pani tylko jego złe zachowanie widziała itp.
          To sobie przesiej i wyegzekwuj prawdę, bo może(nie musi oczywiście), ale może być inna, niz synek mówił.
          teraz druga kwestia-rozmowa z nauczycielką. Nie pytaj, czy uderzyła, pytaj-dlaczego uderzyła. Ona nie ma prawa bić dzieci, na to jest paragraf i nie pozostanie bez echa w szkole, w zyciu dziecka tym bardziej. czasy wymierzania kar cielesnych w szkołach przeminęły !!
        • magotka11 Re: Wychowawczyni bije dziecko! Co robić? Pilne! 19.10.10, 23:44

          > Bez względu na to co zrobił, nauczyciel nie może bić ucznia!

          Oczywiście nie może i nie ma prawa go bić, ale rodzic musi wziąć pod uwagę całe zajście zanim zgłosi sprawę choćby do dyrekcji.
    • marghe_72 Re: Wychowawczyni bije dziecko! Co robić? Pilne! 20.10.10, 00:10
      spróbuj porozmawiac z innymi dziećmi, najlepiej w obecności ich rodziców.
      Jeśli nauczycielka naprawdę podniosła rękę na dziecko to działaj (nie sądzę, żeby sama z wlasnej nieprzymuszonej woli się przyznała..)
    • joanka-r Re: Wychowawczyni bije dziecko! Co robić? Pilne! 20.10.10, 09:33
      Skoro stał w 2 rzędzie jak ktoś go mógł byc po głowie? Musiałaby wówczas odwracać sie do tyłu, tego by pani nie widziała?
      • jakw Re: Wychowawczyni bije dziecko! Co robić? Pilne! 20.10.10, 11:00
        Ktoś z boku mógł go bić po głowie, a pani mogła nie widzieć.
    • stypkaa Re: Wychowawczyni bije dziecko! Co robić? Pilne! 20.10.10, 10:54
      Jeśli jesteś już po "załatwieniu" to napisz, proszę, jak się sprawy potoczyły.
      Sytuacja trudna, sama nie wiem co bym zrobiła.
      • just-for-a-moment Sytuacja się wyjaśniła 20.10.10, 22:09
        Sytuacja się wyjaśniła. Wydaje mi się, że z tego, co mówi dziecko oraz tego, jak sprawę przedstawia nauczycielka mogę sobie zbudować obraz całego zajścia. Nie dostał klapsa, ale - jak ustaliliśmy - "mógł tak odebrać" zachowanie Pani, która go "dotknęła, pchnęła" i ogólnie "była szamotanina". Zapewnia, że dziecka nie uderzyła, dziecko - po zastanowieniu - przyznaje, że reakcja wychowawczyni mogła być taka, jak została przedstawiona. Myślę, że sprawa nie będzie drążona. Pani otrzymała wyraźny sygnał, że w domu słucha się tego, co mówi dziecko i reaguje się natychmiast, nawet jeśli później okazuje się, że to jedynie "wrażenie". Dziękuję za rady wszystkim osobom, które się wypowiedziały.

        Wszystkim w podobnej sytuacji zdecydowanie zalecam dialog z nauczycielem w pierwszej kolejności, a odradzam wychodzenie z pochopnymi oskarżeniami. Na pierwszym miejscu należy postawić sobie dobro dziecka, które jeszcze przez 3 lata będzie chodziło do klasy, a własną wściekłość schować na chwilę do kieszeni.

        Dziękuję.
        • berdebul Re: Sytuacja się wyjaśniła 20.10.10, 23:00
          Czyli za klapsa robiłabyś aferę, a za pchnięcie/szamotaninę z dzieckiem to już nie?
          Pani otrzymała wyraźny sygnał że może używać przemocy wobec dziecka, bo rodzic nie ma nic przeciwko szarpaniu lub popychaniu.

        • aduerin Re: Sytuacja się wyjaśniła 16.11.10, 21:59
          najpierw synek twierdzi ze pani nakrzyczała na niego i dała mu klapsa, tak mocno, że "niemal się popłakał".
          potem okazalo sie ze "Nie dostał klapsa, ale - jak ustaliliśmy - "mógł tak odebrać" zachowanie Pani, która go "dotknęła, pchnęła"
          nadal wierzysz we wszystko co opowiada twoje dziecie?
    • majenkir Re: 20.10.10, 13:31
      just-for-a-moment napisał:
      > 1. Wierzę dziecku. Nigdy nas nie okłamywał.



      Raczej "nigdy nie zostal zlapany na klamstwie" wink
    • mim288 Re: Wychowawczyni bije dziecko! Co robić? Pilne! 20.10.10, 13:36
      Osobiście pewnie zachowałabym sie jak matka M. Sparksa z jego wspomniniowej książki - tzn przy klasie opiórkowałabym naucczycielkę, że jeśli jeszcze raz tknie moje dziecko doniosę na policję , do kuratorium i złożę pozew w sądzie. Nauczyciel nie ma prawa bić dzieci i tyle w temacie, jeśli nie umie uzyskać "subordynacji" inaczej ma spory problem. A z synem swoja drogą odbyłabym rozmowę o zachowaniu w szkole. Emocjonalne? może, ale od tego moje dzieci mają matkę, żeby stawała za nimi murem w takich sytuacjach, co nie znaczy, że nie dałabym jasno i dobitnie do zrozumienia, że złego zachowania w szkole tweż ie pochwalam.
      • meaby mim288 22.10.10, 09:03
        jeśli byś tak zrobiła efekt byłby taki, że twoje dziecko robiłoby w szkole co chce
        może teraz nie, ale zdecydowanie dałabyś mu wolną rękę a pani odebrałabyś autorytet
        ps.
        oczywiście, że nie wolno bić
        sprawa jasna
        ale wiem co robią dzieci na w-fie i jak trudno utrzymać ich w ryzach wink
        • mim288 Re: mim288 15.11.10, 18:07
          Nie sądzę bym "pozbawiła panią autorytetu", jesli musi sie uciekać do bicia to już go nie ma (więc pozbawić sie go nie da).
          Nauczyciel nie ma prawa dzieci bić i kropka, jak dla mnie, a ja jako matka jestem od tego (miedzy innymi), żeby nie dac bic moich dzieci. Inaczej moje dzieci miałyby ze mnie mały pożytek, jesli chodzi o wsparcie jakim dla nich moge być.
          Wiem co robią dzieci na wf, wiem co robią dzieci na treningach, można być surowym, wymagającym trenerem, czy nauczycielem ale bicie to co innego.
    • marghe_72 Re: Wychowawczyni bije dziecko! Co robić? Pilne! 21.10.10, 14:13
      a. nie bardzo rozumiem w czym szarpanina jest lepsza od klapsa.
      b. nauczycielka wytłumaczyla sie jakos? Przeprosiła?
      • magotka11 Re: Wychowawczyni bije dziecko! Co robić? Pilne! 21.10.10, 22:43

        > a. nie bardzo rozumiem w czym szarpanina jest lepsza od klapsa.

        No pewnie w tym, że uczeń brał w tym czynny udział a w końcu też mu nie wolno
    • kwia-tula Re: Wychowawczyni bije dziecko! Co robić? Pilne! 15.11.10, 20:57
      ja na twoim miejscu jak najbardziej udałabym sie do nauczycielki ale nie pytałabym czy była taka sytucja czy nie bo napewno temu zaprzeczy porozmawiaj z nia na zasadzie ze nie zyczysz sobie aby karała twoje dziecko klapsami jak równiez zeby nie krzyczała na niego ze matkaą jestes ty i od wymierzania kary równiez jestes ty i wyłacznie ty o ona jedynie moze go ukarac wystawieniem odpowiedniej oceny czy tam pkt nie wolno jesj stosowac przemocy wobec dziecka ani fizycznej ani psychicznej mozesz równiez nadmienic ze jezeli syn sie zrazi do szkoły to mozesz ją o to obwinic bo takie sa te poczatki pozdrawiam
    • zebra12 Re: Wychowawczyni bije dziecko! Co robić? Pilne! 16.11.10, 18:32
      Niestety dzieci czasem przedstawiają sytuację w inny sposób niż miała miejsce. Np: dziecko biegnie przez korytarz chcąc dorwać kolegę i nie reaguje na zawołanie nauczyciela z prośbą o zatrzymanie się. Nauczyciel przytrzymuje dziecko za ramię mówiąc, by zaprzestał gonienia za kolegą. Wtedy uczeń się obraca, patrzy nieruchomo na rękę nauczyciela i mówi: pani mnie MOLESTUJE!
Pełna wersja