ania_i_ja
20.10.10, 12:32
Właśnie- dziś jestem po porannej rozmowie z wychowawczynią mojej 5-latki. Mała już 3 rok chodzi do przedszkola. Uwielbia je. Okazało się dziś w czasie rozmowy że nie słucha Pani, nieładnie się bawi z dziećmi, kłóci się, nie chce pracować przy stoliku,rozrabia, uwagi nauczycielki nie robią na niej wrażenia ani to że inne dzieci zrobiły zadane szlaczki i dostały po serduszku a ona nie. Córka jest ruchliwa, ciekawa życia i ludzi, kontaktowa i nie lubi konfliktów (przeprasza, przytula się, mówi że kocha). Wychowawczyni jest kompetentna, dzieci ją bardzo lubią. Cóż- odebrałam to dziś jako swoją porażkę wychowawczą

Dziś będzie więc rozmowa z Małą no i ... właśnie.... Myślę że trzeba zastosować jakiś "szlaban" np na bajki w TV. Co o tym myślicie? Macie jakieś doświadczenia? Serdeczne dzięki za ewentualne wskazówki. Ola.