szkodliwość antybiotyków u 5-latki?

22.10.10, 15:13
witam
byłam u lekarza z córką i okazało się, że ma anginę. lekarz przypisał jej antybiotyki, z tymże ja ich nie wykupiłam. po prostu jakoś nie ufam antybiotykom, bo sama po takiej kuracji dochodziłam do siebie kilka miesięcy. ostatnio czytałam artykuł, że Polacy są wprost szpikowani antybiotykami przez lekarzy. może macie jakieś pomysły jak nie stosować antybiotyków i poradzić sobie z anginą? jeżeli rzeczywiście nie ma wyjścia to wtedy jednak się zdecyduję. ktoś mówił mi o homeopatycznych lekach?
    • angazetka Re: szkodliwość antybiotyków u 5-latki? 22.10.10, 15:16
      Jasne, stosuj homeopatię, a dziecko niech się męczy z chorobą uncertain
    • verdana Re: szkodliwość antybiotyków u 5-latki? 22.10.10, 15:20
      Nadużywanie antybiotykow jest złe, używanie ich w momencie, kiedy ratuja zdrowie, a czasem i zycie nie jest szkodliwe. A jesli nawet - to ta szkodliwość jest nizsza, niż ta, którą moga wywolać komplikacje.
      Angina paciorkowcowa może przejść bez sladu - i wtedy z satysfakcja powiesz "i po co był antybiotyk?". Ale stosunkowo często daje powiklania - ciężkie zapalenie nerek, chorobe reumatyczną i zapalenie mieśnia sercowego.
      Moja kolezanka po takiej nieleczonej anginie ma ciężko chore serce - ma wszczepiony rozrusznik, ale konieczny będzie przeszczep. Tego chcesz dla swojego dziecka?
      Angina to jest ten przypadek, gdy nie ma wyjścia. Chuba, ze chcesz sobie radzić z potencjalnym kalectwem dziecka.
      -
      Mops i kot

      img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
      • epreis Re: szkodliwość antybiotyków u 5-latki? 23.10.10, 12:54
        tylko trzeba mieć pewność(zaufanie do lekarza?!),że diagnoza jest w 100% pewna...

        no właśnie- czy istnieje badanie które to ew. na 100% potwierdza?!
        bo u nas przez "anginy" w tamtym roku od września do czewrca w domu siedzieliśmy,lekarz zobaczył czerwone gardło i stwierdził- angina,przepisał antybiotyk...
        za 2 dni wróciłam z mega bólem ucha i temp siegająca prawie 40st. zmienił antybiotyk, po wybraniu 10 mocnych zastrzykó spadła tylko temp,a on dalej twierdził,że to angina,zmienił antybiotyk- dziecko przestało słyszeć/gorzej słyszało....
        a on dalej twierdził,że konsultacja laryngologiczna jest zbędna- to angina..
        poszłam do laryngologa na własną rękę,wybuliłam kupę kasy,a laryngolog przepisał leki przeciwalergiczne....leczył,w końcu u alergologa wylądowałam a tamta to już tylko ręce rozłożyła...
        tak to mniej więcej kilka miesięcy trwało..

        jaką mogę mieć pewność,że angina to angina?!poza zaufaniem do lekarza diagnozującego bo ja to już chyba żadnemu nie ufam...
        • verdana Re: szkodliwość antybiotyków u 5-latki? 23.10.10, 13:34
          Cóż, nie nalezy leczyć się u lekarza, ktoremu się nie ufa. U mojej córki mononukleozę dwóch lekarzy zdiagnozowało jako angine - ale tu pomylka jest częsta, nie mam żalu, choć antybiotyki w tym wypadku sdą nie tylko zbędne, ale szkodzą jak cholera.
          Sa badania, szkoda, ze się ich w Polsce niemal nie robi. Ale przy wątpliwościach co do diagnozy ja idę do innego lekarza, a nie po prostu nie leczę dziecka. To jednak spora różnica.
          • epreis Re: szkodliwość antybiotyków u 5-latki? 23.10.10, 14:18
            > Ale przy wątpliwościac
            > h co do diagnozy ja idę do innego lekarza, a nie po prostu nie leczę dziecka.

            no tak,innego lekarza- ja nie ufam już właściwie żadnemu po tylu przebojach ile miałam.
            chociażby 3 lata leczenia dziecka na alergię ikombinowania,podczas gdy to choroba genetyczna.
            mieszkam w małym mieście i wybó lekarzy niewielki.
            miałam jedną której właściwie ufałam,odeszła do innego miasta.

            nie jest tak,że dzieci nie leczę - ale się też uczę,na własnych błędach i teraz idąć do lekarza nie godzę się na wszystko.
            teraz wiem,że żądnego antybiotyku bez zrobienia wymazów/antybiotygramu dziecku(starszemu) nie podam bo na niego większość nie działa i cuda się dzieją...

            wierzę natomiast w babcine metody,trochę śmieszne ale jakoś mniej kontrowersyjne.
            z tym,żę przeciwko samym antybiotykom,lekom nic zupełnie nie mam smile
            nie jest zafiksowana...

            tak tylko się a propos anginy zastanowiłam.
            bo zauważyłam tendencję - ból gardła+gorączka=angina i antybiotyk.
            zauważyłam,że z racji coraz większej świadomości rodziców nt antybiotyków,lekarze "diagnozują" anginę bo ona jako jedyna bezdyskusyjnie wymaga leczenia antybiotykiem- taka moja teoria spiskowa smile
            naprawdę sporo przez ostatnie 2 lata "wycierpiałam",a jeszcze więcej moje dzieci....
            stąd takie być moze brednie piszę..
        • joanka-r Re: szkodliwość antybiotyków u 5-latki? 23.10.10, 14:13
          epreis angina to nie tylko gardło. Angina to przede wszystkim przekrwienie i
          powiększenie migdałków z charakterystycznym wysiękiem ropnym.
    • google.pl Re: szkodliwość antybiotyków u 5-latki? 22.10.10, 15:39
      j.w.

      a na przyszłość - dużo sensowniej poszukać/popytać i znaleźć pediatrę do którego ma się zaufanie niż eksperymentować na dziecku z homeopatią której działanie nie jest potwierdzone, naukowo udowodnione i jej stosowanie w przypadku gdy niezbędne są leki, w tym antybiotyk, odbija się dramatycznie na zdrowiu dziecka
      • kasiamel Re: szkodliwość antybiotyków u 5-latki? 22.10.10, 16:27
        Dziewczyno, ostatnio w przychodni spotkałam takiego ojca, który oburzony opowiadał, jak lekarz śmiał jego dziecku na "anginę" antybiotyk, skoro dziecko nawet gardła nie miało czerwonego. I że był dzień wcześniej w szpitalu, ale było dużo ludzi, zrezygnował, nie wie, co sie dzieje, bo dziecko gorączkuje od 4 dni (właśnie od tej wizyty u lekarza, ta była kolejną). Ale mu nagadałam. Bo dziecko 1,5- roczne, przez te 4dni gorączkowało, a teraz doszły i uszy. Kto tu jest lekarzem? Angina to nie ból gardła. Jak można tak dziecko męczyć?
        • greg_stolica Re: szkodliwość antybiotyków u 5-latki? 22.10.10, 16:50
          jak lekarz każe to moim zdaniem nie warto kombinować, z moim dzieckiem było podobnie, z tymże lekarz zastosował test Quickvue Strepto A, żeby dokładnie i szybko stwierdzić, czy źródłem anginy jest wirus, czy bakterie. wtedy wiadomo, czy stosować antybiotyki i jest to konieczność, czy też nie. może warto poprosić lekarz o takie badanie, żeby nie potrzebnie nie szpikować córki antybiotykami.

          ------
          "A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć."

          De Saint-Exupéry
          • ola33333 Re: szkodliwość antybiotyków u 5-latki? 22.10.10, 17:35
            no wlasnie trzeba zrobic wymaz, jesli to pacirokowiec to trzeba dac antybiotyk, zeby uniknac powiklan. Tez nie jestem zwolennikiem antybiotykow, ale angina to nie zarty.
      • epreis Re: szkodliwość antybiotyków u 5-latki? 23.10.10, 14:25
        syt.
        dwóch pediatrów- teoretycznie zaufanych.
        ogląda moje dziecko- bvez gorączki, katar "bez kataru"(on tak ma,nos zawalony oddychać nie może a totalnie NIC nie leci),kaszel i totalne osłabienie- nie był w stanie ustać na nogach.

        najpierw jeden,wizyta prywatna domowa (niedziela) - oejrzał osłuchał,diagnoza - silny napad alergii,przepisał odpowiednie leki.

        na drugi dzień zero poprawy,wręcz jeszcze gorzej,nawet usiąść nie miał siły..zapakowałam pojechałam do przychodni do drugiego pediatry. nie mówiłam o wizycie dzień wcześniej.obejrzała,diagnoza- j.w.
        dodam,że ta zprzychodni lekarka to naprawdę chwalona pani doktor w moim mieście...

        zadzwoniłam do naszej alergolog,bo mały ma AZS ale z alergiami wziewnymi problemów nie było i taka "akcja" była pierwszy raz - poprosiłam o wizytę na cito. tego samego dnia, bada go alergolog-pulmonolog.diagnoza - silne przeziębienie/infekcja (? nie pamiętam jak to nazwała)
        przepisała antybiotyk.
        w związku z tym,kto ma rację?!?!?!


        tak jak poprzednia opisana przezemnie syt. pediatra diagnozuję anginę i leczy antybiotykami (3,w tym jedne mocne zastrzyki),mimo bólu uszu i trwałej b.wysokiej gorączki.
        laryngolog do którego poszłam zdesperowana po poprzednim 2,5tyg leczeniu stwierdza płyn w uszach wywołany alergią.
        alergolog pyta o 3 migdał(sic!zapłaciłam 300zł za wizytę i laryngolog nie zrobił tego badania ;/), i badanie na psaożyty po czym delikatnie, nie chcąc krytykować kolegi po fachu opierdziela mnie jak mogłam pozwolić dziecku nałykać się tylu antybiotyków....

        pecha mam...
    • marghe_72 Re: szkodliwość antybiotyków u 5-latki? 22.10.10, 17:48
      antybiotyk to nie zło wcielone.
      Nie eksperymentuj na dziecku chorym na anginę..
      A homeopatią się baw przy lżejszych chorobach
    • mama303 Re: szkodliwość antybiotyków u 5-latki? 22.10.10, 21:33
      dorcia_wrocek74 napisała:

      > witam
      > byłam u lekarza z córką i okazało się, że ma anginę. lekarz przypisał jej antyb
      > iotyki, z tymże ja ich nie wykupiłam.

      To wykup, anginę się leczy antybiotykiem. To zakażenie beakteryjne!!
    • soffia75 Re: szkodliwość antybiotyków u 5-latki? 22.10.10, 22:00
      Tak, jak napisały moje przedmówczynie, z anginą nie ma żartów i w tym przypadku antybiotyk jest konieczny (sama właśnie przechodzę anginę i łykam grzecznie antybiotyk, choć infekcja ma stosunkowo łagodny przebieg).
      Co niepotrzebnego stosowania antybiotyków u dzieci przy wszystkich możliwych infekcjach, to niestety dużo zależy od podejścia pediatry. Pediatra mojej córki stosuje następującą metodę: w przypadku infekcji, przy której trudno stwierdzić, czy jest wirusowa czy bakteryjna, lekarka wypisuje receptę na antybiotyk, ale każe go wykupić i podawać dopiero, jeśli w ciągu 3 dni nie nastąpi wyraźna poprawa. Myślę, ze jest to rozsądny sposób; jak na razie udało mi się uniknąć szpikowania córki antybiotykami ponad miarę.
    • joanka-r Re: szkodliwość antybiotyków u 5-latki? 22.10.10, 22:01
      Prawda jest taka, ze lekarze nagminnie przepisują antybiotyki nawet gdy są zbędne. Ale w przypadku anginy nie ryzykowałabym, powikłania po niedoleczonej anginie są poważniejsze niźli sam antybiotyk. Przecież po to je naukowcy syntetyzują aby nam pomagały. Wolałabym podać antybiotyk przy anginie niz obawiać sie zapalenia mięśnia sercowego czekać az sie rozwinie ropień okołomigdałowy z towarzyszącym szczękościskiem. O anginie mówi się, ze ''nieleczona angina liże stawy, kąsa serce". Wybór należy do ciebie.

      Za jakieś 20 alt i tak nie będziemy mieli sie czym leczyć, bo większosc bakterii jest antybiotykooporna. Została nam jeszcze Zinacef=Zinnat. Co będzie pozniej ? Poki co nie bardzo jest czym leczyć, bo większość antybiotyków przestaje byc skuteczna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja