Kupa nie tam gdzie trzeba:(((

06.04.04, 10:43
Długo sie nosiłam czy w ogóle napisać ten post,ale jednak poradze się Was.
Chodzi o moją 3 letnią córkę.Od roku leczymy ją na zaparcia(nawykowe).
Problem polega na tym,że Kamila od czasu kiedy w ogóle zechciała wypróżnać
się w miarę regularnie( co 2-4 dni) zaczęła to robić do majtek.
I tak jak potrzebę zrobienia siku oczywiście zawsze syganlizuje,tak jeśli
chodzi o "Qpe" niestety ucieka w miejsce gdzie nikogo nie ma,chowa sie do
kąta i tam się załątwia(oczywiście w majki)
Problem robi sie coraj bardziej uciążliwy ponieważ od września zacznie
chodzić do przedszkola i wiadomo,że tam będą najchętniej zakładać pampersa a
to od razu spowoduje,że Kamila zacznie robić do niego też siku i kółko się
zamyka .Pozatym jak spowodować aby zaczęła sie normalnie załatwiać do
nocnika lub toalety.
Chodzimy do psychologa,ale niewiele te pogadanki jak na razie daja.
Może macie jakiś pomysł, bo ja szczerze mówiąc jestem już ZAŁAMANA.
    • rudziawka Re: Kupa nie tam gdzie trzeba:((( 06.04.04, 11:04
      Jestem mamą 2,5 teltniej Basi. Jeszcze do niedawna również robiła grubszą
      sprawę w majteczki. Z siusiu nie było problemu wołała pięknie, natomiast kupkę
      tylko i wyłącznie w majtki. Również byłam zmartwiona tym faktem. Sytuacja
      zmienia sie z dnia na dzień, Raz zawołała, usiadła na nocnik, zrobiła co tam
      miała i problem od tego czsu się skończył. Być może twoja córrcia również
      pewnwgo dnia sama zawoła, że chce kupkę na nocnik i tak juz zostanie.
      Bądź cierpliwa a na pewna osiągniecie sukces.
      Magda mama Basi i Marysi
      • 1jagienka Re: Kupa nie tam gdzie trzeba:((( 06.04.04, 15:23
        witaj,
        a może by tak spróbować nakładki na muszlę, może będzie chciała korzystać z
        ubikacji jak dorośli, jak mama i tata, a może w sklepie niech sama wybierze
        nocniczek, do którego zrobi kupkę (dwa nocniczki: jeden na cieńsze drugi na
        grubdze sprawy- może jeśli dasz wybór, to poczuje się "dorośle" i zacznie w tym
        kupkowatym względzie tak się zachowywać. A jak już raz się uda, to pochwal
        przez duże P. Za wpadki lepiej nie karcić, tylko powiedzieć, że jest Ci smutno,
        bo teraz ubranko jest brudne, musisz wyprać i nie możesz się z nią pobawić, a
        gdyby kupka była w nocniczku, to szybciutko byś wyrzuciła, wytarła pupkę i
        mogłybyście np. porysować, a tak nic z tego (to tylko jeden z pomysłów). (hehe
        jestem w teorii mądrala, bo przeczytałam"jak mówić żeby dzieci nas słuchały,
        jak ...". Wszystko to może, bo każdey maluch jest inny. Mój też wyskoczył z
        pampa i zasiadł na tronie z dnia na dzień. Raz nocnik, raz nakładka, jak halny
        powieje.
        Cierpliwości i wyrozumiałości
        daj znać, czy coś pomogło i głowa do góry
        • kama_edziecko Re: Kupa nie tam gdzie trzeba:((( 07.04.04, 09:22
          Mamy nakładkę na sedes,may również dwa nocniki w ty 1 grający kupiony niedawno
          po namowach naszej pani psycholog.I nic to narazie nie daje, teoretycznie ona
          wie gdzie sie robi,ze do ajtek nie wolno,ale jak ja już przyciśnie to teoria
          jest daleka od praktykicrying((((
          Było juz nagradzanie za zrobienie kupki nigdy na nią nie krzyczeliśy, bo to że
          wogóle zrobiła było dla nas wielki szczęście.Tym bardziej,że przez okres 4
          miesięcy miała robioną co 1,5 tygodnia lewatywę bo w inny sposób nie było
          możliwości aby się wypróżniła.Wtedy pozwalaliśy jej kucać,aby tylko sie
          wypróżniła(z wielkim płaczem wręcz histerią)i tak się przyzwyczaiła,że trudno
          teraz chyba jej robić to inaczej sad((
          • 1jagienka Re: Kupa nie tam gdzie trzeba:((( 07.04.04, 15:29
            ciężka sprawa, kama. Ale jeśli Cię to pocieszy, to w rodzinie mam chłopca -
            3lata- też był ten sam problem z kupką, lewatywą co tydzień, z czopkami
            glicerynowymi, a nawet histerią na widok nocnika. Tak było w ferie, ostatnio
            byliśmy u niego w odwiedzinach i jest z kibelkiem za pan brat. Co prawda nie
            wiem jak to się stało, ale już jest wszystko ok.
            trzymajcie się
    • mamanka Re: Kupa nie tam gdzie trzeba:((( 30.04.04, 18:31
      Cześć Kama,
      Nie wiem, czy Cię pocieszę, ale od trzech tygodni mamy podobny problem z naszą
      córką (3 lata i 8 miesięcy). Pampersa zdjęlismy jej dopiero w zeszłym roku w
      maju, w ciągu 2 tygodni nauczyłą się wołac na nocnik i wołała, że chce siku i
      kupę aż do teraz. Od trzech tygodni trzyma kupę, mówi, że boi się robić tę
      kupę, że nie wycisnie, że "będzie jej wisiała kupa"-cokolwiek to znaczy, bo
      nioe rozumiemy co. Ostatnio zrobiła w majtki w przedszkolu jakiś tydzień temu,
      bo nie mogła wytrzymać. Wpadła w histerię i długo pani nie mogła jej uspokoic.
      Dzis mija tydzien, moje dziecko nie zrobiło kupy, tylko coraz bardziej sie kiwa
      (to taki objaw u niej, związany z tym trzymaniem), właściwie jej aktywność
      ogranicza się do siedzenia, kiwania i trzymania tej kupy. Dajemy jej laktulozę,
      dzisiaj lekarka zwiększyła dawkę do końskiej i jak nie pójdzie do jutra, to
      czopek. Hipotez jest kilka, dlaczego się tak dzieje. 1. strach przed bólem
      (ostatnio miewała zaparcia).2. regresja do okresu kontroli funkcji
      fizjologicznych, związana z niedługim pojawieniem się rodzeństwa (jestem w 8
      miesiącu)- to pomysł psychologa przedszkolnego - funkcje fizjologiczne to
      jedyne, co dziecko może kontrolować - w ten sposób próbuje "opanować" nową dla
      sienbie sytuację. 3. to trzymanie kupy zbiegło się w czasie z infekcją cewki
      moczowej, więc może z tym się to wiąże, chociaż infekcja może też wynikać z
      tego trzymania stolca wiele dni-zakażenie było odzewnętrzne.
      Jestem u kresu wytrzymałości nerwowej, nie chcę gwałcić osobowości córki
      lewatywą i czopkami, bo jest to ogromna interwencja w psychike dziecka, ale
      wygląda na to, że trzeba to zrobić ze względu na jej zdrowie. Takie zaparcia
      wywołują ogromne spustoszenie w obrębie okrężnicy, robi się z tego błędne koło.
      Czuje się bezradna patrząc jak moje dziecko nadludzkim wysiłkiem trzyma stolec
      przez wiele dni, przy okazji trzyma też siku, potem nie wytrzymuje, popuszcza w
      majtki, przestała wołać do toalety, a wręcz nie daje się tam zaprowadzić i jest
      agresywna. Może trzeba to przeczekać, w razie konieczności dac czopek, dawać tę
      laktuloze, nawet kosztem wywołania rozwolnienia, jesli inaczej noie da rady i
      zobaczyć, czy minie czy nie. jesli jednak problem jest długotrwały, to może byc
      konieczna psychoterapia, bo to może być problem emocjonalny.
    • mmmd Re: Kupa nie tam gdzie trzeba:((( 30.04.04, 21:03
      To faktycznie powazny problem, bo dotyczacy zdrowia. Mysle, ze najlepiej
      stosowac czopki glicerynowe zanim potrzebna bedzie lewatywa. Czopek
      (nazywalismy to zawsze 'rakieta', co dzieci rozsmieszalo, a w takiej sytuacji
      to juz maly sukces) jest mimo wszystko mniej stresujacy.
      A jak juz wszystko zawiodlo, poprosilismy synka by sam wybral sobie miejsce
      do 'duzych spraw', byle tylko nie w majtki (nocnik, wkladka wc w ogole w jego
      oczach odpadaly). Wybral..... wanne!!! A wygladalo to tak - wanna oczywiscie
      pusta, jedno z nas trzymalo synka na rekach z jego nozkami wokol doroslych
      bioder i wisielismy nad wanna do oporu (zwykle niezbyt dlugo). Nastepnie
      papierowe wkladki z zawartoscia byly usuwane, wanna szorowana i nastepowal
      rytual wieczorny. Trwalo to jakies pol roku, ale pomoglo. Synek wycwiczyl stala
      pore wyproznienia i powoli zaczal siadac na nocniczek.
      Wszystko byleby zapobiec zaparciom.....
      Zycze jednak OGROMNEJ wytrwalosci!!! Oj, potrzebna....
Pełna wersja