Przemeczone noce

19.11.10, 19:52
Witam,moze ktos ma jakis pomysł jak przekonac prawie 7 latka aby nie przychodził w nocy do łozka rodzicow...W kazda noc moj syn przychodzi do nas zabierajac ze soba swoje pluszaki i kołderke.Nie musze dodawac ze jest nam troszke ciasnawo i dlatego rano budzimy sie "średnio"wyspani.Nie pomagaja "pogadanki",nie mam pojecia co juz robic.Moze ktos mial podobny problem,bede wdzieczna za rade.Pozdrawiam
    • jola_ep Re: Przemeczone noce 19.11.10, 22:00
      Czy przchodził wcześniej, czy zaczął dopiero teraz?
      Zasypia sam i bez problemu?

      Pozdrawiam
      Jola
      • ahellos Re: Przemeczone noce 20.11.10, 16:20
        Zasypia u nas a pozniej go przenosze bo nie chce zasypiac w swoim pokoju.Moze w tym jest problem ze dopiero od roku ma "swoj" pokoik.Na poczatku był zachwycony,do snu czytalam mu bajke i zasypiał ,ale to bylo przez krotki okres.Teraz chce zeby byc przy nim jak usypia,masakra jakas.
        • marcin.slawski Re: Przemeczone noce 20.11.10, 19:20
          CytatTeraz chce zeby byc przy nim jak usypia,masakra jakas.

          To, że mały potrzebuje bliskości i ciepła nazywasz masakrą ???
          Myślę, że to nie strach a potrzeba Twojej bliskości jest "problemem" małego. To nie problem, a jak najbardziej normalny odruch. A po zacytowanym zdaniu jestem tego niemal pewien wink
          Poczytaj mu bajkę w jego pokoju, kładąc się obok niego, przytul go, podrap po plecach, daj buziaka na dobranoc. 15 minut i śnią mu się kolorowe sny smile
          Gdy w nocy przyjdzie do Was, konsekwentnie odprowadzaj go do swojego pokoju, kładź się koło niego. Tym razem 5 minut i możesz wrócić do swojego łóżka. Trochę to potrwa, ale zadziała wink
          • judytak Re: Przemeczone noce 22.11.10, 13:55
            > To, że mały potrzebuje bliskości i ciepła nazywasz masakrą ???

            masakrą to jest i owszem
            mam to z czterolatką

            > Poczytaj mu bajkę w jego pokoju, kładąc się obok niego, przytul go,

            no własnie, dotąd pieknie, tylko że zamiast
            > 15 minut i śnią mu się kolorowe sny smile
            jest tak, że ja zasypiam szybciej od dziecka, budze się po godzinie i dziecko jeszcze nie śpi...
            albo budzę się o północy, i już się nie nadaję żeby coś sprzatnąć, zmywać, cokolwiek, wstaję cała połamana, bo to jednak niewygodnie spać w łóżku czterolatki, i kładę się u siebie

            masakra, mówię ci ;o)

            pozdrawiam
            Judyta
        • yula Re: Przemeczone noce 20.11.10, 19:35
          Po pierwsze niech zasypia w swoim pokoju, może razem s tobą na początku, ale w swoim pokoju. Spytaj go co można zrobić by spał u siebie? Może przytulanka? A może lampka nocna? A to że dziecko chcę by przy nim być o raczej norma a nie masakra.
          • ahellos Re: Przemeczone noce 20.11.10, 19:50
            Dzieki za rade,chyba bede musiala byc bardziej stanowcza w usypianiu go w swoim pokoju. Masakra zas jest nie to ze on chce byc blisko nas tylko to ze rano wstajac do pracy jestem "cała połamana" hahaha.
            • marcin.slawski Re: Przemeczone noce 20.11.10, 20:04
              Z czasem wyrobi Ci się "automatyzm" wink
              Ja podczas wyjazdów z dziećmi czasem mam po dwie, trzy pobudki w ciągu nocyuncertain Odprowadzenie do łóżka, posiedzenie obok, powrót do siebie... O 6.00..puk,puk... "A proszę pana..." smile Można się przyzwyczaić wink
              Dobry kontakt przed zaśnięciem, dokładne wywietrzenie pokoju, bajki na dobranoc (czytane, nie z laptopa) - to mój "patent" na spokojną (i w swoim pokoju) noc 6-8 latka wink
              • ahellos Re: Przemeczone noce 21.11.10, 12:29
                Dzieki wszystkim za dobre rady.Rozmawiałąm znow z moim synkiem i "zgodzil sie" na zasypianie u siebie,ja mu oczywiscie wczesniej poczytam i ewentulnie poleze z nim chwile.Chyba sam sie tego wstydzi bo prosił mnie zebym czasem nie rozmawiala o tym z jego Pania w przedszkolu...wiec w pewnym sesie sam mi troche ułatwil sprawe.Oczywiscie nie mysle go tym "straszyc" ale widze ze sam sie łamie wiec moze nie bedzie tak zle.Dodam ze zawsze miał zapalona lampke i jak chcial to tez otwarte drzwi.Pozdrawiam wszystkich
                • ahellos Re: Przemeczone noce 24.11.10, 19:10
                  Witajcie,na wstepie musze sie pochwalic ze moj syn juz 3 noc przespał u siebie.O dziwo po rozmowie zgodzil sie ze po przespaniu 2 tygodni w swoim łozku dostanie nagrode,bedzi mial do wyboru zabawke lub wyjscie do kina.Na karteczce sam co rano zaznacza dni kiedy spał u siebie i widze ze jest przeszczesliwy i dumny z siebie.Rano wstaje "jak skowronek" i odrazu oznajmia ze spał u siebie haha.Mam nadzieje ze nie zapesze chwalac sie Wam ale musialam sie podzielic ta świetna wiadomoscia.Wieczorem wystarczy ze mu ktos chwilke poczyta,pozniej ja doslownie na 5 min wskakuje do niego,wychodze i jest ok,bez żadnego grymaszenia.Trzymajcie za nas kciuki oby to juz na zawsze pozostało.Jeszcze raz dzieki wszystkim za rade,pozdrawiam serdecznie Ewa
                  • marcin.slawski Re: Przemeczone noce 24.11.10, 19:55
                    Super smile
                    Cieszę się razem z Tobą z efektów.
                    Pilnuj się jednak i bądź konsekwentną w działaniu wink
                    Trzymam kciuki.
                    Pozdrowionka dla dzielnego "faceta" i jego rodziców smile
                    • ahellos Re: Przemeczone noce 26.11.10, 19:09
                      Dzieki za dobre słowo,pozdrawiam wekendowo i oczywiscie dziekuje za fajna stronke.
    • yula Re: Przemeczone noce 20.11.10, 09:15
      Trochę więcej informacji potrzebnych, czy robi tak od zawsze czy od niedawna? Dlaczego to robi? Zasypia sam czy z wami i jest przenoszony?
    • mruwa9 Re: Przemeczone noce 20.11.10, 22:12
      niech zasypia w swoim pokoju, to na poczatek. Ustalcie stale, powtarzalne rytualy wieczorne ( np. kapiel-mycie zebow- czytanie, rozmowa , gdy dziecko lezy w lozku, malutka lampka, cicha lagodna muzyka, uchylone drzwi do pokoju. Dziecko zasypia u siebie, ale nie w totalnym zaciemnieniu i izolacji od reszty domu. Zreszta mam w ten sposob bat na dziecko- gdy zaczyna kombinowac, wylazic, wolac, groze zamknieciem drzwi, wylaczeniem kolysanek i zgaszeniem lampki. Dziala wink
      Dowiedz sie, czemu mlody przychodzi-moze boi sie ciemnosci, wtedy wspomniana lampka, swiecaca sie poczatkowo chocby cala noc, moglaby rozwiazac problem. Mozna ustalic system nagrod za przespane u siebie noce. Na przyklad po kazdej takiej "zaliczonej" nocy punkt, naklejka, po zebraniu odpowiedniej, wczesniej ustalonej liczby punktow (ale nie moze to byc jakas astronomiczna liczba, IMHO max 30) obiecana nagroda (np. zabawka). Kupno szerszego lozka to tez jest jakies wyjscie wink ale chyba nie o takie wyjscie Ci chodzi.
    • judytak Re: Przemeczone noce 22.11.10, 13:50
      zasypiać musi u siebie, nie ma innej rady
      z początku pewnie będziesz musiała siedzieć u niego w pokoju, póki nie zaśnie
      a w nocy konsekwentne odprowadzanie dziecka za każdym razem do siebie
      przez jakiś czas pewnie będziesz jeszcze bardziej niewyspana, ale to tylko kilka tygodni

      pozdrawiam
      Judyta
      • mmala6 Re: Przemeczone noce 23.11.10, 11:11
        Na nocne wizyty mam dwie a w sumie trzy rady:
        1. jak przyjdzie i zaśnie to odnieść go z powrotem
        2. jak on do Was, to jedno z Was idzie spać do jego łóżka
        3. nagrody za nieprzychodzenie w nocy

        jeżeli dziecko przez 6 lat zasypiało z Wami to się tak szybko tego nie zmieni, nie ma cudów. No ale nic poza cierpliwością nie poradzę. My też leżymy z synem aż zaśnie lub prawie zaśnie i pozwoli nam już odejść. Czytamy mu bajki, potem albo leżymy chwilę albo jeszcze rozmawiamy jeżeli nie jest bardzo śpiący. A może polubiłby bajki z cd? mój syn uwielbia, na bajki-grajki masz do wyboru do koloru.
    • aolek971 Re: Przemeczone noce 29.11.10, 13:51
      Rozumiem co to znaczy - mam trojkę ( 9, 5, 4) dzieci i wystarczy ze każdy obudzi się co trzy dni w nocysmile

      Ostatnio zrobiłam naradę rodzinną i powiedziałam dzieciom co stanowi dla mnie problem - miedzy innymi nocne wędrowanie, - i wspólnie zastanawialiśmy co mogą zrobić i jak mogą mi pomagać.
      Szału nie ma , ale jest lepiej i w razie problemów mamy się do czego odwołać. Pewnie dobrze byłoby te ustalenia zapisać- ale to niestety nie w moim stylu.
      moje dzieciaki
      • ahellos Re: Przemeczone noce 29.11.10, 19:18
        Mysle ze mozesz spokojnie sprobowac "mojego" sposobu.Nie chce zapeszac ale młody juz drugi tydzien "odfajkowuje po porannym wstaniu i jest naprawde bardzo szczesliwy.Nie moze sie doczec i odlicza dni kiedy pojdziemy do kina w nagrode.Mam tylko nadzieje ze po tym czasie nadal bedzie spał u siebie haha.Życze powodzenia i cierpliwosci,pozdrawiam.
    • berwax Re: Przemeczone noce 01.12.10, 15:36
      artykuły o problemach dzieci ze spaniem w nocy
Pełna wersja