on-na
26.11.10, 07:20
.. to jest?
TO jest pytanie dla mam u których starsze dziecko jest dziewczynką. A w dodatku różnica wieku wynosi 5 lat.
Nasze drugie urodzi się na wiosnę, wczoraj byliśmy z małą na USG, no i kiedy dr stwierdził, że widzi siusiaka, były niemal łzy w oczach

Dr spytał czy chciała siostrę a wtedy było energiczne kiwanie głową, że tak. Cóż, akurat tak się zabawnie złożyło, że w jej grupie koleżanki mają siostry a koledzy braci - może sobie wyobrażała, że to zawsze tak i że na 100 % będzie miała siostrę

choć podkreślaliśmy niejednokrotnie, że może być siostra, ale może być i brat.
Po przyjściu do domu mała wypytywała się czy na pewno w brzuchu nie chowa się gdzieś jeszcze siostra, po czym zarzekła się, że ona nie będzie pomagać przy zmianie pampersów, bo "siusiaki wygladają ohydnie, nie chcę na to patrzeć, ja już widziałam w przedszkolu jak chłopcy siusiają i to wcale ładne nie jest!"

Wytłumaczyłam, że od opieki nad berbeciem są rodzice a nie dzieci, nawet jeśli są starszym rodzeństwem i że będzie dla mnie pomocą jeśli np. poda mi butelkę przy karmieniu, albo wybierze ze mną na zakupach smoczek. To ją trochę uspokoiło, ale wiele razy wracała do tematu i upewniała się, że ona nadal jest ważna ("bo ja byłam pierwsza!").
Jak się to u Was ułożyło? Sama nie mam rodzeństwa, więc zero porównania, u mego męża i jego rodzeństwa jest właśnie duża różnica wieku i cóż... nie widzę, żeby im się fajnie ukłądało. Raczej chłód i kontakty ograniczone do minimum. Nie chciałabym, żeby u nas tak było.