muszka_dodomu
12.12.10, 01:37
Moze troche ostro, ale juz wymiekam z tymi gadzetami - oblesnymi, nasyconymi przemoca.
Moj synek odkad zmienil przedszkole i skonczyl 6 lat zfazowal sie na te kreskowkowe potworki.
Kreciki, bolki i lolki byly i minely. Teraz fascynuje go ben10, bakugany, transformersy. Nie oglada tego, ale rozmawia z kolegami w przedszkolu. Duzo rozmawiamy i mowie mu, ze to jest przemoc, nie lubie broni i potwornych min. Oczywiscie nie neguje otwarcie jego pasji, staram sie to zrozumiec, nawet czasami bawie sie z nim.
Jest nastawiony na gromadzenie - im wiecej tego plastiku tym lepiej. A my lubimy dobre kino, dobra ksiazke. Przynosi to z przedszkola, wiem, ze chce byc taki jak inni chlopcy.
Co robicie z tymi "pasjami"?