1-sza klasa

20.12.10, 09:58
czy jest jakaś szansa na jakieś zindywdualizowanie nauki w 1 klasie ? czy jak dziecko np. już dobrze czyta to pozostaje mu przez pierwsze pół roku dłubanie w nosku ?wink innymi słowy czy pani musi czy tylko może wziąść pod uwage aktualny stan umiejętności dziecka ?
    • iwpal Re: 1-sza klasa 20.12.10, 12:02
      Pozostaje mu dłubanie w nosku i utrwalanie tego, co umie. A do tego uczenie sie tego, czego nie umie, np. ładnego łączenia literek, wypelniania konturów, rysowania szlaczków czyli całej sfery grafomotorycznej, która wymaga ćwiczenia, niezaleznie od posiadanej umiejętności czytania. Albo liczenia.
      I co najwazniejsze - dziecko ma sie przede wszystkim nauczyć pracowac w grupie, odpowiednio skupiac na zadaniach i przygotować do tego, że szkoła to nie zabawa tylko praca i obowiązki.
      • marghe_72 Re: 1-sza klasa 20.12.10, 12:59
        iwpal napisała:

        > Pozostaje mu dłubanie w nosku i utrwalanie tego, co umie. A do tego uczenie sie
        > tego, czego nie umie, np. ładnego łączenia literek, wypelniania konturów, ryso
        > wania szlaczków czyli całej sfery grafomotorycznej, która wymaga ćwiczenia, nie
        > zaleznie od posiadanej umiejętności czytania. Albo liczenia.
        > I co najwazniejsze - dziecko ma sie przede wszystkim nauczyć pracowac w grupie,
        > odpowiednio skupiac na zadaniach i przygotować do tego, że szkoła to nie zabaw
        > a tylko praca i obowiązki.

        jak wyżej.
        ps. wziąć.. nie wziąść
      • jotde3 Re: 1-sza klasa 21.12.10, 10:10
        iwpal napisała:

        > Pozostaje mu dłubanie w nosku i utrwalanie tego, co umie.

        chyba jednak tak .

        >A do tego uczenie sie
        > tego, czego nie umie, np. ładnego łączenia literek, wypelniania konturów, ryso
        > wania szlaczków czyli całej sfery grafomotorycznej, która wymaga ćwiczenia, nie
        > zaleznie od posiadanej umiejętności czytania. Albo liczenia.

        niezbyt trafione w jego przypadku przykłady (pisze w wąskich liniach) ale może coś sie znajdzie czego ta 1-sza klasa go nauczy ?

        > I co najwazniejsze - dziecko ma sie przede wszystkim nauczyć pracowac w grupie,
        > odpowiednio skupiac na zadaniach i przygotować do tego, że szkoła to nie zabaw
        > a tylko praca i obowiązki.

        zgadza sie .dodał bym jeszcze -wiekszej samodzielnośći.
    • magumagu Re: 1-sza klasa 21.12.10, 10:39
      Chyba najgorzej to wszczepić dziecku poczucie, że jest genialne i w szkole się marnuje.
      Mój syn akurat też płynnie czyta - pani mu każe czytać bardziej skomplikowane opowiadania całej klasie albo polecenia przy jakiś ćwiczeniach, daje dodatkowe zadania do pisania, bo z tym akurat radzi sobie gorzej. Zdobywa też masę innych umiejętności, jak choćby wykonywanie zadań w określonym czasie, dopuszczanie innych do głosu, czekanie na swoją kolej, siedzenie cicho, nie przeszkadzanie innym i wiele innych. Nie wyobrażam sobie, żebym kiedykolwiek mu dawała choćby do zrozumienia, że w szkole może dłubać w nosie. Możesz sama uczyć dziecko w domu zamiast posyłać go do szkoły, ale ja akurat jestem temu przeciwna.
      • jotde3 Re: 1-sza klasa 21.12.10, 13:39
        magumagu napisała:

        > Chyba najgorzej to wszczepić dziecku poczucie, że jest genialne i w szkole się
        > marnuje.

        dla mnie to kapitalne co powiedziałaś . faktycznie ,postaram sie nieobniżać jej rangi a raczej podkreślać wage ślaczków i liczenia na patyczkach i mówie to szczerze jednak jeśli powstanie problem z uwagą dziecka to zwróce sie do pani z prośbą o trudniejsze zadania .
        • magumagu Re: 1-sza klasa 21.12.10, 14:52
          Tytuł posta mówi o 1 klasie, a nie o zerówce, ale jeśli pani w klasie próbuje równać w dół to chyba faktycznie potrzebna jest rozmowa z nią. Pozdrawiam!
          • jotde3 Re: 1-sza klasa 21.12.10, 16:31
            magumagu napisała:

            > Tytuł posta mówi o 1 klasie, a nie o zerówce, ale jeśli pani w klasie próbuje r
            > ównać w dół to chyba faktycznie potrzebna jest rozmowa z nią.

            zagalopowałem sie , w pierwszej klasie to może ślaczków i patyczków nie będzie ale poznawanie literek i ich kaligrafia i podstawowe działania w niskim sakresie liczbowym
            • easyblue ślaczków zapewne nie, ale szlaczków tak 30.11.11, 17:19

    • hermetyczka Re: 1-sza klasa 21.12.10, 19:08
      ale to juz bylo....watek zglaszam do skasowania
      uczysz dziecko w domu, zeby bylo lepsze niz rowiesnicy.... chcesz, zeby nauczyciel robil to samo.
      nie chcesz homeschoolingu, zeby moglo pokazac, ze jest lepsze... chore.... biedne dziecko.
      • mr_cellophane Re: 1-sza klasa 21.12.10, 21:28
        >>uczysz dziecko w domu, zeby bylo lepsze niz rowiesnicy....
        Mój 5-co latek pewnego dnia przy śniadaniu sam przeliterował MLEKO z kartonu. Literki poznał sam oglądając Ulicę Sezamkową i grając z nami w Scrabble. Od tego czasu zaczął sam czytać pojedyncze słowa i składać zdania.
        Nie uczyłem go tego lecz widzę że popełniłem błąd pozwalając mu na taką niesubordynację.
        Zgodnie z wytycznymi MEN powinienem zabronić szczeniakowi tego nieodpowiedzialnego zachowania bo będzie lepszy od innych. No i przede wszystkim będzie sprawiał problemy edukacje w szkole gdyż nie będzie pokrywał się z wymaganiami programu, ale to bardzo łatwo będzie można naprawić....
        • hermetyczka Re: 1-sza klasa 21.12.10, 21:33
          uwierz mi, to jest w miare normalne. moja corka to sam o robi- ale nigdy nie bede dla niej z tego powodu wymagac zindywidualizowanego trybu nauki- bo to jest w miare normalne.
          autor natomist nauczal dziecko w domu, czytalam o tym w jego watkach, to nie jest nauka samoistna
          • jotde3 Re: 1-sza klasa 22.12.10, 09:33
            zrobił sie tu of topic .
            ale cóż ;/ powiem żebyście zrozumieli .
            1)tak uczyłem dziecko wbrew jego woli ( kary w postaci odebrania nagród tę wole mu zmieniły )
            2) wiekszośc dzieci potrzebuje uwagi i wychowania rodziców by sie uczyć zamiast bawić czy np.posiąść nawyk zdrowego jedzenia zamiast żywienia sie cukierkami i colą .
            wiec idzcie sfoje flustracje wyładowywać gdzie indziej .
            • hermetyczka Re: 1-sza klasa 22.12.10, 16:20
              off topic, dokładnie rzecz ujmujac
              ja nei bede sie do twoich metod wychowawczych odnosic, bo to jest skandal, ale nie oczekuj, ze twoje dziecko bedzie zabierac jedynemu nauczycielowi czas (bo w polsce, wiesz tak jest, jeden nauczyciel na klase). mozesz dziecko przeniec do wyzszej klasy, mozesz nauczac w domu, ale nie, tym bardziej, ze na geniusza wymagajacego specjalneo traktowania z opisu to on nie wyglada: geniusz nie potzrbuje kar, by sie zajmowac "działką" w ktorej jest geniuszem, nie jest tez specjalnie inteligentny, sadzac z opisu, bo znow b. inteligentne dziecko inaczej sie zachowuje, a przeczytalam twoje archiwalne watki.
              mamy do czynienia z normalnym, przecietnym dzieckiem, i popieprzonym tatusiem.
              • pam_71 Re: 1-sza klasa 23.12.10, 07:58
                Jtde3 - daj dzieciakowi trochę swobody - stymulujesz malucha niemiłosiernie ... niech się trochę ponudzi, może jakieś twórcze zajęcie z tego wyplynie, może sam wreszcie coś dla siebie dzieciak znajdzie - bo podsuwanie wszystkiego pod nos przynosi tragiczne skutki ;-p
                PS: Jak tam logopedia wink Ćwiczycie jeszcze ?
                • jotde3 Re: 1-sza klasa 23.12.10, 09:01
                  pam_71 napisała:

                  > Jtde3 - daj dzieciakowi trochę swobody - stymulujesz malucha niemiłosiernie ...
                  > niech się trochę ponudzi, może jakieś twórcze zajęcie z tego wyplynie, może sa
                  > m wreszcie coś dla siebie dzieciak znajdzie - bo podsuwanie wszystkiego pod nos
                  > przynosi tragiczne skutki ;-p

                  godzinka 4xtydzień + łyżwy to jest niemiłośerne stymulowanie ?a na tekwondo 3xtydzień to sam mnie ciąga smilepozatym jesteśmy normalni wink

                  > PS: Jak tam logopedia wink Ćwiczycie jeszcze ?

                  nie. ja olałem to niemal zupełnie .szkoda czasu. raz na miesiąc chodzimy do przychodni bo pani logopeda pieknie umie pochwalić i jest fajna pozatym ma raz na tydzień w przedszkolu i czasem przed snem żona zrobi z nim pare ćwiczeń w ramach raczej integracyjnych .
            • a.nancy Re: 1-sza klasa 28.01.12, 20:56
              może lepiej, żeby pisać nauczyło się w szkole, to nie będzie kopiować błędów rodzicielki (wziąść, ślaczki, flustracje)
        • makurokurosek Re: 1-sza klasa 22.12.10, 09:18
          Poczytaj najpierw wypowiedzi autora , a później odnieś się do krytyki innych. Nie powiesz mi że codzienna godzina nauki, przy zastosowaniu kar w trakcie niesubordynacji jest nauką wynikającą z chęci i potrzeb dziecka. Tak samo jak nie powiesz mi, że jest to przez dziecko traktowane jako świetna zabawa, a właśnie o takiej metodzie nauczania mówimy.
          Z drugiej strony ciekawi mnie w jaki sposób graliście z synem w scrabble gdy nie znał liter?
          • mr_cellophane Re: 1-sza klasa 22.12.10, 10:07
            > Z drugiej strony ciekawi mnie w jaki sposób graliście z synem w scrabble gdy ni
            > e znał liter?
            W sensie dosłownym syn nie grał ale "czynnie" uczestniczył. Scrabble mają to do siebie że są grą typowo rodzinną. Dzieci choć nie znają liter bawią się nimi podbierając kostki dorosłym i układają z nich np. wieżę z biegiem czasu zadają pytania co to jest więc siłą rzeczy się odpowiada na te pytania. Obecnie uwielbia "My first scrabble" z obrazkami, kolorowymi literkami i szablonami umożliwiającymi układanie słów nawet bez znajomości liter (wystarczy znajomość kolorów i dopasowanie kostki z literą do odpowiednich otworów).
            • mmala6 Re: 1-sza klasa 22.12.10, 19:57
              a ja nie wiem czy on tak poważnie z tym uczeniem na siłę czy to podpuchawink
              jako rodzic pięciolatka (prawie sześcio) który, uwaga, NIE UMIE czytać, i (o zgrozo) nie zna WSZYSTKICH liter powinnam pójść do piekła. Co gorsza, nie mam najmniejszego zamiaru go tego uczyć. Chodzi do przedszkola, za rok do zerówki, czego się nauczy, to nauczy, jak pyta odpowiadam, jak chce wiedzieć więcej, proszę bardzo.I, ojej, on woli się bawić niż uczyć, nie wiem co z niego wyrośnie, naprawdę.
              A niech mnie piekło pochłonie, syn pewnie będzie zaniżał średnią w szkole.
              • pam_71 Re: 1-sza klasa 23.12.10, 08:01
                Mmala ... wyobraź sobie, że nawet 11-latek woli się bawić niż uczyć nudnej przyrody (;-p) .. to sa dzieci ... hihi
                • jotde3 Re: 1-sza klasa 23.12.10, 09:06
                  pam_71 napisała:

                  > Mmala ... wyobraź sobie, że nawet 11-latek woli się bawić niż uczyć nudnej przy
                  > rody (;-p) .. to sa dzieci ... hihi

                  mam nawet takie przypuszczenie że wiekszość z dzieci które wolą sie uczyć niż bawić ma dużą skłonność do spełniania oczekiwań otoczenia ( identyfikują je widząc np. radość rodziców po odczytaniu literki ) i zabraknie im asertywności w dorosłym życiu.
                  • pam_71 Re: 1-sza klasa 23.12.10, 09:40
                    > mam nawet takie przypuszczenie że wiekszość z dzieci które wolą sie uczyć niż b
                    > awić ma dużą skłonność do spełniania oczekiwań otoczenia ( identyfikują je widz
                    > ąc np. radość rodziców po odczytaniu literki ) i zabraknie im asertywności w d
                    > orosłym życiu.
                    No własnie ... też tak sadzę. Tylko na diabła "to zabijać" nauką czytania i pisania do przodu ? Zaprzeczasz sam sobie - albo ja nie widzę ukrytej głębi ;-p
                    I nadal twierdzę, że masz za dużo wolnego czasu ... hihi
                    • jotde3 Re: 1-sza klasa 23.12.10, 09:52
                      pam_71 napisała:
                      > No własnie ... też tak sadzę. Tylko na diabła "to zabijać" nauką czytania i pis
                      > ania do przodu ? Zaprzeczasz sam sobie - albo ja nie widzę ukrytej głębi ;-p

                      pomyśl co z czego wynika ,co jest trenowalne a co nie i sie uspokoisz troche .


              • maggda Re: 1-sza klasa 29.11.11, 14:24
                idź do piekła! pieszo po tłuczonym szkle!!! I należy szybko założyć wątek:
                Tu chwalimy się naszymi GENIALNYMI dziećmi!
                Wtedy matki takich niezgół jak moje by tam nie zaglądały i po strtesie! uwielbiam wątki typu - moje dziecko jest SUPER i się marnuje!
                Idę się powiesić!
      • a.nancy Re: 1-sza klasa 21.12.11, 09:16
        > uczysz dziecko w domu, zeby bylo lepsze niz rowiesnicy...

        no proszę cię...
        dzieci mają (póki szkoła w nich tego nie zabije) naturalny pęd do nauki. jeśli czegoś nie wiedzą, to chcą się dowiedzieć smile mnie nikt nie uczył czytać - rodzice odkryli, że umiem, kiedy już czytałam płynnie, i byli w lekkim szoku. ja po prostu widząc literki pytałam "co to", "co tu jest napisane", i sama załapałam. mnóstwo dzieci tak ma, nie jestem geniuszem smile
        pewnie można dziecko na siłę izolować od wiedzy, ale po co?

        > nie chcesz homeschoolingu, zeby moglo pokazac, ze jest lepsze...

        jest takie POLSKIE określenie: nauczanie domowe.
        piszesz po angielsku, żeby pokazać, że znasz język? tongue_out
    • neila Re: 1-sza klasa 23.12.10, 00:34
      Wydaje mi się, że nie dajesz dziecku szansy .. .. nawet jeżeli ma jakiś potencjał i drzemie w nim mały geniusz nie dostrzeżesz tego .. .. przykre. ... tak, dziecko roczne, 2-letnie, 3-letnie, 4-letnie , 5-letnie (..) uczy się - głównie i najbardziej efektywnie poprzez zabawę. wink Moja 7-latka poszła do pierwszej klasy czytając, pisząc proste wyrazy, doskonale licząc .. od 3 roku sama wymyślała sobie zabawy polegające na dodawaniu i odejmowaniu.. ale czy genialne, wink boziu broń big_grin . .. i pamiętaj że to się bardzo płynnie zmienia wink .. nie staraj się własnych frustracji i braków rekompensować w ten sposób.. robią z dziecka na siłę geniusza ... zapewniam Cie, że poziom dzisiejszych 6'cio 7'dmio latków jest zwykle dość wyrównany.. dzieci w tym wieku przeważnie już piszą, czytają i liczą .. .. w szkole to doskonalą.. często nauczyciel musi korygować błędy popełnione przez rodziców, niejednokrotnie wpajając dziecku zły stosunek do nauki.. dziecko przymuszane do wykonywania pracy (nauki pod rygorem - kara) niestety nie podchodzi już do niej entuzjastycznie .. .. życzę powodzenia
    • jotde3 Re: 1-sza klasa 22.11.11, 09:59
      jotde3 napisał:
      > czy jest jakaś szansa na jakieś zindywdualizowanie nauki w 1 klasie ? czy jak d
      > ziecko np. już dobrze czyta to pozostaje mu przez pierwsze pół roku dłubanie w
      > nosku ?wink innymi słowy czy pani musi czy tylko może wziąść pod uwage aktualny s
      > tan umiejętności dziecka ?

      no i już moge sam sobie odpowiedzieć smileszans na sensowne indywidualizowanie nauki to raczej nie ma i w sumie nie mamy takiej potrzeby bo do szkoły chodzi raczej dla towarzystwa ,podoba mu sie tam min. dlatego chyba że dzieki wcześniejszej pracy jest dobry i nie nudzi sie bo to nie nadmiar umiejętność powoduje nude a brak kolegów na co nie narzeka smile prawdziwa nauka odbywa sie w domu przez ok godzinke wiec nie jest to dla nas żadnym obciążeniem (aktualnie mimo że jest pierwszo klasistą przygotowujemy sie do kangórka matematycznego ,nie spodziewam sie że wygra w tym roku ale może w przyszłym smile
      • ib_k Re: 1-sza klasa 22.11.11, 11:05
        jotde3 napisał:

        ....

        no widać, że tatusia ani rodzice ani szkoła nie nauczyli ortografii
        • jotde3 Re: 1-sza klasa 22.11.11, 16:01
          ib_k napisała:

          > jotde3 napisał:
          >
          > ....
          >
          > no widać, że tatusia ani rodzice ani szkoła nie nauczyli ortografii

          lekarzowi penie zarzucasz brzydki charakter pisma ?wink
          • jakw Re: 1-sza klasa 22.11.11, 21:20
            jotde3 napisał:
            >
            > lekarzowi penie zarzucasz brzydki charakter pisma ?wink
            Ale lekarze to chyba specjalnie ćwiczą wink
      • easyblue skoro taki geniusz, trzeba było poslać od razu 30.11.11, 17:21
        do II klasy, a nie jeczeć na forum, że zdolny i się marnuje.
        A co do zdolności, kangur pisze się przez u otwarte. Poćwicz, bo dziecku zły przykład dajeszsmile
    • mamalgosia Re: 1-sza klasa 22.11.11, 20:45
      Ale dlaczego dłubanie w nosku? Może jeszcze wyrabiać rękę rysując szlaczki, pisząc itd, wyklejac jakieś cuda niewidy, uczyć się liczyć... Ja uważam, że mądry zawsze skorzysta
    • 71tosia Re: 1-sza klasa 22.11.11, 22:12
      w wieku kilku lat nie czesto ujawniaja sie inne talenty niz artystyczne, szybkie opanowanie umiejenosci czytania i liczenia swiadczy raczej o dobrej pamieci dziecka niz o prawdziwym talencie literackim czy matematycznym. A co do samej szkoly to moze warto pomyslec o prywatnej gdzie nauczyciel ma kilkoro a nie 30 dzieciakow w klasie, wtedy jest pewna szansa na indywidalizowanie uczenia. W zwyklej szkole ani tymi najlepszymi ani tymi najgorszymi sie nie przejmuja, nauczyciel dostosowuje uczenie do sredniej klasowej.
      • jotde3 Re: 1-sza klasa 23.11.11, 09:46
        71tosia nie twierdze że mój chłopak ma jakieś ekstra talenty wiec nie wiem zkąd ta pierwsza część wypowiedżi ? co do prywatnej szkoły podstawowej to w wiekszości szkoda czasu na dojazdy i kasy na czesne . za sam czas dojazdu zrobimy wiecej niż go tam nauczą ponad zakres rejonówki, lepiej wiec rejonówka + godzinka ćwiczeń w domu niz dowozy i płacenie za prywatną pierwszą klase .zresztą byłby to tylko początkek kosztów bo pewnie musiał bym sie przeprowadzić i auto zmienić by mój syn nie czuł sie biedny wink. jeśli chodzi o gimnazjum to też niewidze potrzeby płacenia bo albo bedzie dobry i sie dostanie do dobrego państwowego albo swą przyszłośc bedzie musiał kształtować w oparciu o inne zalety niż umiejętność przyswajania wiedzy .
        • 71tosia Re: 1-sza klasa 23.11.11, 10:46
          zapewniam cie ze do prywatnych czy spolecznych szkol chodza dzieci z bardzo roznych rodzin, nie bedziesz musial zmieniac smochodu wink U mnie problemem w pierwszych klasach bylo konczenie lekcji w panstwowej szkole ok 12-13, wiec wybor mialam albo dziecko spedzi dlugie godziny w swietlicy, ktora niczym nie roznila sie od tej jaka pamietam z wlasnego dziecistwa, czyli najlepsza nie byla, albo musiabym zatrudnic kogos kto odbierze dziecko ze szkoly i zaopiekuje sie do przyjscia rodzicow. Nie mialam mozliwosci dotarcia po dziecko do szkoly przed 17. W szkole spolecznej bylo duzo fajnych zajec pozalekcyjnych w godzinach popoludniowych (dzieci wspolnie gotowaly, szyly, graly w szachy, mialy zajecia taneczne) wiec to byla lepsza i szczerze mowiac tansza opcja dla mnie. Mniejsze klasy tez byly atutem. A gimazja to juz zupelnie inny rodzial, po za jakoscia ksztalcenia to przy wyborze trzeba jeszcze myslec o bezpieczenstwie dziecka, im wieksze gimnazjum (nawet jezeli pozornie tzw dobre) tym zwykle wiecej zjawisk patalogicznych. Do pewnych gimnazjow dziecko powinno zdawac egazmin wstepny z wulgaryzmow, picia i palenia bo inaczej moze sobie nie poradzic wink
          • jotde3 Re: 1-sza klasa 23.11.11, 11:31
            71tosia pewnie że zawsze kalkulacje nalezy przeprowadzić dla konkretnego przypadku.
            my mamy dużo czasu a rejonówke 15 minut od nas .w klasie 23 osoby . świetlica zapewnia róznego rodzaju zajecia pozalekcyjne podobne jak te które podałas jednak okazały sie one w nie interesujące dla nas -prócz wzgledów towarzyskich smile ,odbieramy syna wiec dość wcześniej bo ok 13,45 tak żeby mógł sie w świetlicy nabawić z kolegami i podnieść swe kompetencje społeczne winkhehe potem do domu ,godzinka ćwiczonek ,zadanko domowe i albo do kolegi albo na podwórko albo na judo albo ten nieszczęsny komputer albo robienie nic i w sumie fajnie leci .
            co do bezpieczeństwa w gimnazjium to ryzyko zawsze w życiu jest a zmniejszamy je ćwicząc judo i elementu boksu (to w domu) ,nie sądze t5eż że w prywtanym gimnazjum jest znacznie bezpieczniej i koło bogatszej młodzieży zawsze wiecej dilów sie kręci .
    • mama-ola Re: 1-sza klasa 23.11.11, 12:53
      Że dziecko w pierwszej klasie całkiem dobrze czyta, to wierzę smile Ale chyba nie pisze liter pisanych zbyt wprawnie? Moim zdaniem nauka w I klasie polega głównie na pisaniu - coraz ładniejszym i coraz szybszym. Nie sądzę, by pod tym względem jakieś dziecko się w szkole nudziło, bo było hop do przodu. Twoje jest? Bo jeśli nie, to niech pisze, pisze, pisze, a nie dłubie w nosku? smile
      • jotde3 Re: 1-sza klasa 23.11.11, 18:41
        mama-ola napisała:

        > Że dziecko w pierwszej klasie całkiem dobrze czyta, to wierzę smile Ale chyba nie
        > pisze liter pisanych zbyt wprawnie?

        w domu pisał do tej pory ok 2 x tydzień z drukowanych na pisane z książek i róznie to jest bo jak za pierwszym razem uda sie mu to są ok 3 lnijki a jak robi błedy to wychodzi i strona bo musi od nowa ,w sumie to jak narazie wychodzi wychodziło to podonie jak w szkole lub wiecej z czasem zostawimy to tylko szkole .
        • kocianna Re: 1-sza klasa 24.11.11, 05:49
          Normalnie Maksio-bis.
        • agazuchwa Re: 1-sza klasa 20.12.11, 19:43
          ?w domu pisał do tej pory ok 2 x tydzień z drukowanych na pisane z książek - powaga?
          to niech on idzie do szkoły bez indywidualizacji..nie bedzie dłubał w nosie- odpocznie sobie
        • ola33333 Re: 1-sza klasa 20.12.11, 20:49
          a nie macie jakiejs szkoly uczacej wg. Montessori w poblizu?
    • mama303 Re: 1-sza klasa 27.11.11, 08:42
      Bez przesady, zawsze znajdzie się w I klasie jakies dziecko, lub i kilkoro, które czytają. W przedszkolu juz niektóre czytają wink I co z tego?, nie zaburza to jakos lekcji. W klasie mojej córki jedna dziewczynka często czytała innym dłuższe czytanki.
      Jej mama tez uważała że ma geniusza ale spoko poziom sie szybko wyrównał. Teraz dziecko jakos szczególnie nie odstaje w nauce od innych. Są w III klasie.
      • fogito Re: 1-sza klasa 27.11.11, 08:55
        Nie wiem ile ma rzeczone dziecko, ale mój siedmiolatek w pierwszej klasie czyta płynnie i pieknie kaligrafuje od dobrych dwóch lat. I to na dodatek w dwóch językach. I nie jest żadnym ewenementem w szkole. Proponuję zmianę szkoły na bardziej stymulującą, bo domowe nauczanie przy błędach typu "KANGÓREK" może dziecku zaszkodzić a nie pomóc.
        I ja też uczyłam dziecko czytać po polsku w domu, ale nigdy nie musiałam kar stosować surprised I na pewno nie uważam go za geniusza.
        • mama303 Re: 1-sza klasa 27.11.11, 10:20
          fogito napisała:

          > Nie wiem ile ma rzeczone dziecko, ale mój siedmiolatek w pierwszej klasie czyta
          > płynnie i pieknie kaligrafuje od dobrych dwóch lat. I to na dodatek w dwóch ję
          > zykach. I nie jest żadnym ewenementem w szkole.

          Wiemy, wiemy metody szkół amerykańskich/angielskich. Tam dzieci wczesniej zaczynają. W polskich szkołach dzieci siedmioletnie jeszcze czytać czesto nie potrafią i tez ewenementami nie są. Potem sie i tak wyrównuje wszystko.
          • easyblue Re: 1-sza klasa 30.11.11, 17:28
            Bo w I-III klasie procentuje głównie to, co wypracują z dzieckiem rodzice. Przy młodej musze trochę posiedzieć, dopilnować, ma b.dobre stopnie. Ale sa dzieci, którym rodzice uwagi wiekszej nie poświęcają, bo zwyczajnie nie mają czasu i tym dzieciom idzie gorzej. Ale tylko teraz, bo są najczęściej bardziej samodzielne, tylko niedopilnowane. Za parę lat może się okazać, ze młoda z jednego z lepszych uczniów będzie średnia.
    • myelegans Re: 1-sza klasa 28.11.11, 18:28
      Nie pisze z Polski, ale roznica powinna byc zadna. W klasie syna dzieci pracuja w grupach, czesto w grupach na takim samym poziomie, np. tych czytajacych lepiej. Pani daje tez inne zadania do domu, np. dostosowujace poziom czytania do poziomu dziecka.
      Poza tym szkola to nie tylko czytanie przeciez. Moje czytajace na poziomie 3 klasy dziecko sie nie nudzi.
      • azjaodkuchni Re: 1-sza klasa 30.11.11, 15:53
        Moje czytało idąc do polskiej zerówki i nie uważam by straciło czas. Wielu fajnych rzeczy się nauczyło i nie było to liczenie na patyczkach.
        • easyblue Re: 1-sza klasa 30.11.11, 17:35
          Chyba duże znaczenie ma podejście do tego rodziców. Jak rodzic gada: będziesz się nudził, umiesz wszystko, co ty w tej szkole będziesz robił, to dziecko nudziło się będzie. Czasami słyszę z ust młodej podobne teksty. Ale reaguje na tłumaczenie i widzę, jak jej się otwierają oczysmile Wczoraj zaczeła gadać o bezsensie słodyczy na Mikołaja. Wytłumaczyłam, ze są dzieci, których rodzice nigdy nie kupią im czekolady z orzechami itd. Pojęła. Podobnie jest z tym problemem. No przynajmniej tak z mojego punktu widzeniasmile

          Dzieciak mojej siostry jest bardzo uzdolniony. Taki mały geniusz. Mały. Zastanawiali się nad posłaniem go od razu do II-III klasy, do lepszej szkoły itd, ale w końcu poszedł do zwykłej podstawówki. Nudził się, owszem. Na pytanie: kto się najlepiej uczy /są takie ciocie, co je to ciekawi/ odpowiadał znudzony: jaaaa. Przeżył, bez uszczerbku na zdrowiusmile
    • ewelka1721 Re: 1-sza klasa 20.12.11, 14:21
      teoretycznie powinna ale jak dobrze wiemy tak nie jest... przy takiej ilosci uczniow jakie sa w szkole nauczycielka nie jest w stanie skupić się na każdym dziecku.
      • grzalka Re: 1-sza klasa 28.01.12, 18:57
        mój syn dostaje dodatkowe teksty do czytania ze zrozumieniem i dodatkowe karty pracy z matmy, poza tym raz w tygodniu ma zajęcia rozwijające z matmy z inną panią
        i tyle, resztę robi jak wszyscy, grafomotorycznie jest na poziomie innych dzieci albo poniżej, więc rączkę ćwiczyć musi
        no a przede wszystkim rozwija się społecznie i uczy się lubić szkołę
        • grzalka i jeszcze 28.01.12, 18:59
          a drugi syn równoległy, którego pani nie wykazuje się taką inwencję, zabiera sobie do szkoły książki i krzyżówki jak nie ma co robić to czyta i rozwiązuje- to jego własna inwencja, ale on w ogóle dziwny jest wink
    • kanna Re: 1-sza klasa 29.01.12, 15:31
      Teoretycznie jest, praktycznie - a od lat w temacie siedzę - nie zetknęłam się z takim przypadkiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja