Żywe sreberko i ogień

27.12.10, 14:26
Prawie 6 letniego dziecka nie mogę spuścić z oka jeśli w pobliżu palą się świece, coś gotuje się na ogniu. Wszystkie zapalniczki, zapałki muszą być głęboko pochowane. Lubi zabawę ogniem, mimo, że wie czym to grozi...Wkłada do ognia co ma pod ręką Ja już nie wiem jak mu tłumaczyć...
    • morelee Re: Żywe sreberko i ogień 27.12.10, 16:36
      Może fajnie będzie kiedy zapali zapałkę / świeczkę pod kontrolą? Pozwolić na zabawę ogniem tylko w pewnych dokładnie określonych ramach, tylko z rodzicami. No i zamiast tłumaczyć pozwolić aby się przekonał że ogień parzy - oczywiście w minimalnym zakresiewink
      • mallard Re: Żywe sreberko i ogień 27.12.10, 18:25
        morelee napisał:

        >No i zamiast tłumaczyć pozwolić aby się przekonał że ogień parzy [...]

        "Lubi zabawę ogniem, mimo, że wie czym to grozi..."

        Morele, to cytat z postu, na który odpisujesz wink
        • morelee Re: Żywe sreberko i ogień 27.12.10, 19:52
          > "Lubi zabawę ogniem, mimo, że wie czym to grozi..."
          Och, tu nie jest napisane czy wie z doświadczenia czy tylko usłyszał w telewizji o pożarze. Wiedzieć a doświadczyć, choćby minimalnie, na własnej skórze to dwie zupełnie inne sprawy. Do 6 latka bardziej przemówi doświadczenie niż pogadanka.
    • mallard Re: Żywe sreberko i ogień 27.12.10, 18:29
      joanna669 napisała:

      > Wkłada do ognia co ma pod ręką Ja już nie wiem jak mu tłumaczyć...

      Wiesz Joanno, kiedyś były na to sposoby. Teraz możesz tylko przed nim ukleknąć (chyba , że już to robiłaś)
      • morelee Re: Żywe sreberko i ogień 27.12.10, 19:58
        mallard napisał:

        > joanna669 napisała:
        >
        > > Wkłada do ognia co ma pod ręką Ja już nie wiem jak mu tłumaczyć...
        >
        > Wiesz Joanno, kiedyś były na to sposoby.

        Taaa, teraz nie ma sposobów i dzieci nagminnie puszczają z dymem całe osiedla, bądź zapałki / zapalniczki itd przechowywane są w sejfie, kuchnia zamykana jest na czas gotowania posiłku a kominek rozpalamy po raz pierwszy na osiemnastkę.
Pełna wersja