hermetyczka
03.01.11, 22:47
no kurcze, zmagam sie z tym juz któryś rok, więc napiszę coś chyba bardzo niepoprawnego politycznie, i zapytam: dlaczego male dziewczynki są takie złośliwe????
Młoda lat 5 chodzi na taką dziewczyńską gimnastykę do klubu sportowego, i to co tam słysze/obserwuję to coś okropnego:
-odejdź, bo smierdzisz (???- dziewczynka czysta, zadbana, na pewno nie śmierdziała)
-ale masz śmieszny strój/brzydkie baletki/brzydki kolor skarpetek
-ty nie umiesz gwiazdy, hahaha
-ale ty mowisz, nic nie rozumiem
-etc, zresztą przy całkowitym braku reakcji rodziców, najczęściej matek
Jak obserwuje starsze, takie 8-10 lat, co one mowia w szatni o trenerce i innych pannach (jezyk jak z rynsztoka oczywiście, a klub dobry, dziewczeta dowożone przez dbających rodziców, dobrze ubrane).
podobnie zresztą w przedszkolu- ciągłe namawianie, odrzucanie z zabawy- wiele razy obserwowałam, z racji częstych pobytów w przedszkolu- agresja słowna wysokiego szczebla, przemoc emocjonalan i psychiczna tez na pewni- panie zresztą potwierdzaja. chłopcy sa nieczęsto odrzucani przez grupę, najwyżej sobie naupychają, jakaś niewielka walka o dominację, graba i bawią sie dalej. a panienki? szkoda gadać....
mam starszego syna i jeste blisko z nim i jego kolegami, wiem, jak wyglądają ich zatargi, w ich wypadku żadnej stygmatyzacji, a wsród dziewczyn- tak, i o od najmłodszych lat!