11 miesięcy - drze sie jak opentany, faza buntu?

24.01.11, 16:22
Dziewczyny, nasz synek ma prawie rok, ale od kilku tygodni przechodzi fazę strasznego buntu.
Każde niepowodzenie (zabawka jest za daleko i trzeba dalej siegnac reka), wysilek (trzeba ruszyc sie 2 kroki, zebyc cos zdobyc) albo wymuszenie aktywnosci (np. przy ubieraniu sie) to okazja do dzikiego darcia sie.

projektjunior.blox.pl/2011/01/Bunt-dwulatka.html

Na pewno nic go nie boli przy przewijaniu/ubieraniu - wystarczy wsunac mu w lapki zabawke / zakretke od butli, cokolwiek, a ryk milknie, jak nozem ucial. Znaczy sie - syn nas chce psychicznie sterroryzowac. Czy macie jakies sposoby na ujarzmienie takiego malucha? Zaden lekarz nie dal nam sensownej rady, poza ww. ksiazeczka dla rodzicow smirk
    • truscaveczka Re: 11 miesięcy - drze sie jak opentany, faza bun 24.01.11, 17:26
      Niespełna roczniak chce sterroryzować? Chyba przesadzasz smile
      Na histerię takiego bąka są 2 metody - jedną stosujesz nieświadomie - tzn odwracanie uwagi np. zabawką, albo przytulanie.
      • czula_b Re: 11 miesięcy - drze sie jak opentany, faza bun 24.01.11, 17:36
        Nie przesadzam, nawet pediatrzy się dziwią, że taki wrzaskun. Czy inne dzieciaki też się tak buntują? smirk
    • camel_3d Re: 11 miesięcy - drze sie jak opentany, faza bun 25.01.11, 14:08
      on was nie chce sterroryzowac, bo dzieci w tym wieku nie robia takich rzeczy z premedytacja..on pokazuje, ze cos mu si enie podoba i tyle...
      • mmala6 Re: 11 miesięcy - drze sie jak opentany, faza bun 04.02.11, 22:48
        dokładnie, sama mam 10,5m- ubierania, przebierania, przewijania nie znosi pasjami. Drze się jak obdzierany ze skóry, nauczyłam się robić to szybko i na siedząco (tzn siedzi mi na kolanach), w łapki coś niedozwolonego i tylko na czas przewijania np mój telefon (bardzo pedagogicznewink ale skuteczne). Gościu ma ważniejsze sprawy do zrobienia niż jakieś zmiany pieluchy to się wkurza. Naszego też denerwuje (łagodnie powiedziane) jak blokujemy szuflady, do których chce się dostaćwink Nie powiem, żebym się jakoś specjalnie tymi wrzaskami przejmowała, on jest radosnym i wesołym dzieckiem a że walczy o swoje to tylko na plus dla małego człowiekawink Zalinkowałaś tekst o buncie dwulatka, to nie towink Bunt dwulatka będzie buntem....dwulatka. Jeszcze sporo tych buntów przed Tobą, zacznij się przyzwyczajać (mam 6 latka i conajmniej tyle buntów za sobą). Nie traktuj tego w kategoriach terroryzmu, no co Ty. Niemowlak odkrywa świat, chce więcej niż może. A lekarze niech sobie gadają, jakby nigdy wrzeszczącego dziecka nie widzieli.
    • evrin Re: 11 miesięcy - drze sie jak opentany, faza bun 05.02.11, 23:53
      a ja Ci zazdroszcze, ze dopiero teraz zaczal sie wydzierac. moja corka drze sie od 4 doby zycia. Lekarze orzekli zgodnie (po wielu badaniach) ze zdrowa jak kon i ten typ tak ma.
    • epb3 Re: 11 miesięcy - drze sie jak opentany, faza bun 11.02.11, 08:34
      nie podoba mu sie to to okazuje tak jak umie. przeciez nie powie - "Mamo ja teraz jestem zajęty, nie chce sie ubierac. Pózniej."
      • czula_b Re: 11 miesięcy - drze sie jak opentany, faza bun 15.02.11, 23:16
        cholera, ale drze się jak wścieklica jakaś.
        medycznie - super, psychologicznie - tez.
        ale decybelowo - wysiadam przy swoim dziecku. psychicznie.
        • agazuchwa Re: 11 miesięcy - drze sie jak opentany, faza bun 16.02.11, 07:06
          a nam mały terrorysta nie pomógłsmile młody do lekarza wchodził "na batmana" znaczy się w drzwiach rozkładał "skrzydła" tak by się nie zmieścić...potem było już tylko..lepiejwink jak szłam sama nie dawałam rady go wnieść.....eh...współczuje a myśmy wtedy przerabiali 3 migdałsmile i zapalenia uszu non stop więc wizyty u lekarza były baardzo częste
          • camel_3d Re: 11 miesięcy - drze sie jak opentany, faza bun 16.02.11, 09:08
            boze to ja mialem jakas dobra wersje aniolasmile)

            ubieranie, baz problemow, rozbieranie . bez problemow...
            do lekarza bez problemow, u lekarze bez problemow, szczepionki bez problemow..zero placzu..badania bez problemow... dentysta bez problemow, teraz chodzimy i mlody siada sam na fotelu, otwiera biuzie i czeka az dentysta skonczy... czasme jak przechodze kolo gabinetu to pyta czy tam pojdziemysmile)
            ma 2 lata i 3 mies...
            ufff...ja piernicze..ale mi si eupieklo smile)
        • camel_3d Re: 11 miesięcy - drze sie jak opentany, faza bun 16.02.11, 09:04

          > ale decybelowo - wysiadam przy swoim dziecku. psychicznie.

          no to sluchawki w uszy i spokoj masz smile
        • marychna31 Re: 11 miesięcy - drze sie jak opentany, faza bun 12.03.11, 23:21
          > medycznie - super, psychologicznie - tez.
          A skąd ta pewność? Jest setki chorób, zaburzeń rozwojowych które wymagają wielospecjalistycznego wielomiesięcznego diagnozowania. Moje dziecko tez jako niemowlę wykazywało niezwykłą wrażliwość objawiająca się właśnie w ten sposób. Po latach wiem, że to wynik problemów z integracją sensoryczną i po prostu wiele rzeczy, przez większość ludzi odbieranych jako neutralnych sprawiało mojemu dziecku ogromne cierpienie.

          Niemowlę nic nie wymusza, ono się z tobą komunikuje na swój sposób. Przyglądaj mu się bardzo uważnie i zaspokajaj wszystkie jego potrzeby: bądź zawsze blisko, dużo noś, kołysz, przytulaj, jak najczęściej karm piersią, dużo mu śpiewaj, czytaj książeczki, każdą rutynową czynność staraj się maksymalnie uatrakcyjnić. Nigdy nie zostawiaj dziecka samego i nie oczekuj, ze taki maluch "zajmie się sam sobą".
          • futro.1 Re: 11 miesięcy - drze sie jak opentany, faza bun 13.03.11, 12:29
            oj marychna, nie do końca to tak jak piszesz (albo mi podobnie jak camelowi trafił się aniołek).
            niemowlę potrafi wymuszać a choćby nawet to żeby nie wychodzić tylko bawić się z nim. jak sobie przypomnę co się czasami działo gdy odmawiałam swojemu synowi tego czy owego to aż się cieszę ze mamy to już za sobą (camela aniołek jest lepszą wersją aniołka wink) ale m-ce ciężkiej pracy nad sobą (duuużo cierpliwości) i małym opłaciło się smile
            N
            > igdy nie zostawiaj dziecka samego i nie oczekuj, ze taki maluch "zajmie się sam
            > sobą".
            ja zostawiałam młodego samego i zawsze w tym czasie zajmował się sobą dzięki temu teraz mogę bezproblemowo wyjść z domu

            Przyglądaj
            > mu się bardzo uważnie i zaspokajaj wszystkie jego potrzeby
            o ile z tym pierwszym się zgadzam to z drugim już nie mogę - ucząc dziecko że zaspokoisz wszystkie jego potrzeby wychowujesz sobie małego terrorystę. dzieciak będzie miał później problem jeśli będzie chciał coś mieć a nie będzie mógł tego dostać. osobiście znam przypadek kiedy dziewczyna postępowała tak jak ty teraz radzisz i w chwili obecnej ma 3 latka który nie pozwala jej wyjść z domu nawet na 5 min lub zająć się czymś na co ona ma ochotę bo zaraz jest wrzask i przeszkadzanie a to że matka mówi mu "nie wolno tego robić, przestań" lub " nie dostaniesz tego bo ..." spływają po nim jak woda po gęsi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja