joanna669
27.01.11, 12:26
Moje dziecko jest "niegrzeczne" - tak to wyglądało by w potocznym języku. Zastanawiam się tylko czy ten mój 6 latek sam panuje nad tym co się z nim dzieje...Opowiada że coś w niego wstąpiło i to nie on a jego zachowanie sięga zenitu, potrafi załatwić się do kosza na śmieci

, ciągle słyszę tylko skargi jaki ten mój syn jest niegrzeczny- rzucił klockiem w okno, pobił dzieci, u znajomych próbował podpalić dywan...Z drugiej strony jest dzieckiem bardzo inteligentnym, zapamiętuje skomplikowane słowa, w ciągu 1 dnia nauczył się jazdy na 2 koł. rowerze, potrafi przewidywać zdarzenia i na swój wiek myśleć logicznie. Pochwały nic nie dają, jest z nim coraz gorzej, za wszelką cenę chce postawić na swoim. Dziś np. miał pretensje do mnie że zapomniał zabawki i z tego powodu "jestem złą mamą", mimo że mówiłam że może być przykro jak się czegoś zapomnie...Nie uczestniczy w zajęciach bo jest zmęczony. Zastanawiam się czy to jest niedojrzałość emocjonalna; nie potrafi panować nad emocjami i za wszelką cenę chce przekraczać ustalone granice. W przedszkolu np za karę siada przy stole i wali w niego pięściami, kopie, krzyczy.