Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna

27.01.11, 12:26
Moje dziecko jest "niegrzeczne" - tak to wyglądało by w potocznym języku. Zastanawiam się tylko czy ten mój 6 latek sam panuje nad tym co się z nim dzieje...Opowiada że coś w niego wstąpiło i to nie on a jego zachowanie sięga zenitu, potrafi załatwić się do kosza na śmieci sad, ciągle słyszę tylko skargi jaki ten mój syn jest niegrzeczny- rzucił klockiem w okno, pobił dzieci, u znajomych próbował podpalić dywan...Z drugiej strony jest dzieckiem bardzo inteligentnym, zapamiętuje skomplikowane słowa, w ciągu 1 dnia nauczył się jazdy na 2 koł. rowerze, potrafi przewidywać zdarzenia i na swój wiek myśleć logicznie. Pochwały nic nie dają, jest z nim coraz gorzej, za wszelką cenę chce postawić na swoim. Dziś np. miał pretensje do mnie że zapomniał zabawki i z tego powodu "jestem złą mamą", mimo że mówiłam że może być przykro jak się czegoś zapomnie...Nie uczestniczy w zajęciach bo jest zmęczony. Zastanawiam się czy to jest niedojrzałość emocjonalna; nie potrafi panować nad emocjami i za wszelką cenę chce przekraczać ustalone granice. W przedszkolu np za karę siada przy stole i wali w niego pięściami, kopie, krzyczy.
    • kasiak37 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 27.01.11, 13:05
      psycholog?
      • joan.1 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 27.01.11, 13:24
        Witam

        Wydaje mi się, jeśli chodzi o przedszkole mieliśmy podobny problem. Mój prawie 6-latek popychał, bił dzieci. Dużo zalezy tu od wychowawczyni, która powie nam kiedy to się dzieje, w jakich okolicznościach. Nasz synek miał karę w przedszkolu, że albo przez jakis czas nie bawił się z dziećmi, albo siedział sam przy stole podczas jedzenia. Nie skutkowało, powiedzieliśmy więc z mężem, że jeśli będzie bił dzieci, nie będzie chodzic na karate. Poprawa trwała ok. miesiąca, pani zaczęła chwalić go, siedział juz z innymi dziećmi przy stole. No i mógł w nagrodę znowu pójśc na karate.
        Każdy problem jest jednak inny, w każdej rodzinie jest inaczej, a przede wszystkim kazde dziecko jest inne.
        Może nerwowa atmosfera w domu, krzyki, klapsy...Wszystko ma swój wpływ. Wiem co mówię z własnych obserwacji. Poprawi się w domu, dziecko też się uspokoi.Życzę wytrwałości, bo droga nie jest prosta.

        Powodzenia!
    • triss_merigold6 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 27.01.11, 16:38
      Niedojrzałość społeczna? Psycholog?
      Mój miewał fochy, że to moja wina, bo czegoś zapomniał. Spławiałam mówiąc "synu, TY zapomniałeś, nie ja".
    • kanna Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 27.01.11, 16:53
      asperger?

      na pewno psycholog
      • tijgertje Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 29.01.11, 19:31
        Ja tu nic z aspergera nie widze, predzej ADHD, ale moze byc tez cos innego. Niepokojace jet to, ze dziecko samo twierdzi, ze nad soba nie panuje. Na pewno wybralabym sie do specjalisty, nie wiem czy tylko psychologa, czy nie lepiej od razu do psychiatry. Nie, zebym twierdzila, ze dziecko wariat, ale tylko psychiatra moze postawic kliniczna diagnoze, psycholog prawdopodobnie o tak do niego odesle, a mysle, ze w tym wypadk lepiej nie tracic czasu.
      • yula Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 30.01.11, 16:38
        co to moda na Aspergera? Ja tu nie widze nic z Aspi, ale widzę problematyczne dziecko potrzebujące pomocy.
        Do autorki : natychmiast do dobrego psychologa na konsultacje.
    • mama-mia123 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 28.01.11, 20:32
      Niestety, czeka Cię dużo pracy sad razem z psychologiem. Mam podobny egzemplarz tylko młodszy i już wiele rzeczy przepracowaliśmy. Okupione ciężką pracą, wymyślaniem strategii. Ale zmienia się i wiem, że będzie lepiej. Zgłoście się do Poradni, porozmawiaj z psychologiem w przedszkolu/szkole, weźcie się za to na poważnie, jak jesteście z Wawy, albo okolic to mogę Ci dać namiar. Powodzenia.
      • joanna669 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 20.03.11, 18:21
        Problem w tym ,że psycholog z przedszkola go obserwowala i nie widzi nic niepokojącego. Daje mi jedynie rady z książek psychologicznych, które znam na pamięć. Przyznaje, że syn czasem się popisuje i nie widzi nic niepokojącego w tym ,że czasem niszczy zabawki w przedszkolu. Natomiast zdaniem wychowawczyń jest zdolny, ambitny, ale nieposluszny. Teraz staram się organizować mu zabawy ruchowe i zapisalam go na basen (o dziwo na 1 zajęciach wykonywal wszystkie polecenia).
    • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 29.01.11, 15:03
      psychopate chowasz. wspoczuje
    • kol.3 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 30.01.11, 15:30
      Ile razy czytam takie posty o niegrzecznym zachowaniu parolatka zastanawiam się jak wygląda jego wychowanie w domu. Moja koleżanka z pracy miała syna w przedszkolu ok. 6 lat. Syn wpadał do naszego biura, bez dzień dobry,z wrzaskami,, potrącał cudze krzesła, biurka. Był kompletnie nie temperowany, bo rodzice mieli taką filozofię życiową, że dziecka się nie upomina. Podobnych dzieci parę w życiu spotkałam. Nawet niektórzy rodzice mówią o swoich dzieciach, że im nie zwraca uwagi, co powinny zrobić.
      • joanna669 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 20.03.11, 18:32
        Nie, syn jest przy pierwszych kontaktach mily, uprzejmy, posluszny. Po 2 tygodniach bytowania nowej Pani przedszkolanki poznal na co moze sobie pozwolic, na poczatku byl niesamowicie posluszny. Mówi dzień dobry i dowidzenia, ale ma ogromną potrzebę ruchu i chyba zbyt dużą jak na swoje 6 lat. Ale to nie jest tak, że ciagle jest nieposluszny. Jego zyczeniem urodzinowym bylo np. "żeby wszyscy byli szcześliwi". Ciągle potrzebuje motywacji żeby się staral. Na swoj wiek jest wysoki ponad 126 cm. Często przeprasza za zachowanie. Co jednak mnie dziwi tylko do 1 pani z predszkolanek szedl z usmiechem na twarzy podczas dyzuru w ferie. I ta wlasnie pani stwierdzila że z malym jest problem.
    • kol.3 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 30.01.11, 15:31
      Czy ojciec uczestniczy w wychowaniu syna?
      • joanna669 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 20.03.11, 18:33
        Ojciec odwiedza chlopców raz na tydzien i tylko rozpieszcza.
    • titta Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 05.02.11, 21:20
      A jak reagujesz na jego zachowanie?
      Mowisz "nie" i stanowczo to egzekwujesz, czy tylko usilujesz wytlumaczyc na poziomie emoconalnym? Dziecko potrzebuje jasnych regol i konsekwencji.
      No i co robi ojciec?
      Co do mowienia, "ze cos w niego wstapilo", pewnie w rzedszkolu uslyszal kilkukrotnie, ze wstapil w niego djabel.
      • marina2 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 09.02.11, 09:27
        poczytaj o tym:
        (F91.3) Zaburzenie opozycyjno-buntownicze
        Zaburzenie to występuje zazwyczaj u młodszych dzieci i charakteryzuje się przede wszystkim nasilonym buntowniczym, nieposłusznym, niszczycielskim zachowaniem, które nie obejmuje czynów przestępczych lub bardziej skrajnych form zachowania agresywnego lub aspołecznego. Zaburzenie powinno spełniać ogólne kryteria F91.-; jednak nawet szczególnie złośliwe lub niegrzeczne zachowania nie są wystarczające dla rozpoznania. Stosowanie tej kategorii diagnostycznej wymaga szczególnej ostrożności, zwłaszcza w odniesieniu do starszych dzieci, ponieważ istotnym klinicznie zaburzeniom zachowania towarzyszą
        zwykle zachowania aspołeczne i agresywne, przekraczające zakres zachowania opozycyjnego, buntowniczego i niszczycielskiego.
        • joanna669 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 20.03.11, 19:38
          Z tym, że on się nie znęca nad nikim i niszczy tylko jak jest wściekly, albo przez nieuwagę lub niezdarność. Zazwyczaj jest spokojny, jednak są sytuacje, które go wyprowadzają z równowagi i wtedy dochodzi do skrajnych zachowan. Ma mlodszego brata i napisalabym, że to mlodszy częściej atakuje starszego (natomiast w przedszkolu na mlodszego nigdy nie ma skarg).
      • joanna669 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 20.03.11, 18:39
        Ja konsekwentna jestem. Ale mi np. nie przeszkadza, gdy chlopcy ganiaja się po pokojach, na dworzu dużo biegamy, bawimy się w "berka", czy w "chowanego". Paniom natomiast o przeszkadza. Jeśli go zmotywują to jest posluszny, dostaje wtedy czerwone kropki w zeszycie ćwiczeń i pochwaly. Ale takie sytuacje zdarzają się rzadko. Ma natomiast nalepkę "nieposlusznego chopca", której za wszelką cenę chce się trzymać.
    • aniko16 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 23.02.11, 08:48
      Lepiej weź go w karby zamiast traktować jako potrzebującego pomocy pesychologa / poradni maluszka. Każde dzieckow wieku 6 lat jest niedojrzałe emocjonalnie a jednak potrafi się zachować, wie co wolno a czego nie. Ewidentne zaniedbania wychowawcze i tyle w temacie. Współczyje innym dzieciom i dorosłym które mają i będą miały do czynienia z twoim dzieckiem.
      • eiven264 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 23.02.11, 09:03
        Zadziwiające i smutne jest to, jak łatwo przychodzi innym wydawanie negatywnych sądów o innych i krytykowanie. Aniko, myślę, że nie znając autorki postu ani sposobu w jaki wychowuje własne dziecko powinnaś powstrzymać się od tak krytycznych opinii. Może dziecko rzeczywiście potrzebuje pomocy specjalisty? Trochę więcej empatii i zrozumienia życzę.
      • yula Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 23.02.11, 09:45
        Decyzja o tym czy to zaniedbanie czy faktyczne problemy należy do specjalisty a nie do jakiejś sfustrowanej forumki która potrafi wróżyć ze szklanej kuli nie znając dziecka osobiście.
        • marcysia51 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 23.02.11, 23:32
          Mój 7-latek jest podobno niedojrzały emocjonalnie-tak twierdzi jego wychowawczyni,ale on nie bije,nie krzyczy,nie popycha,nie powoduje bójek.On poprostu nie uważa na lekcjach ale tez nie przeszkadza innym.To jest podobno niedojrzałość emocjonalna sad
          • yula Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 24.02.11, 09:02
            A może po prostu nudzi sie na lekcjach? Czy to opinia specjalisty czy tylko wychowawczyni?
      • tijgertje Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 25.02.11, 13:13
        aniko16 napisała:

        > Lepiej weź go w karby zamiast traktować jako potrzebującego pomocy pesychologa
        > / poradni maluszka. Każde dzieckow wieku 6 lat jest niedojrzałe emocjonalnie a
        > jednak potrafi się zachować, wie co wolno a czego nie. Ewidentne zaniedbania wy
        > chowawcze i tyle w temacie. Współczyje innym dzieciom i dorosłym które mają i b
        > ędą miały do czynienia z twoim dzieckiem.

        Co za brednie. Posiedz w jakiejs grupie 6-latkow, to zobaczysz roznice. Moj autystyczny mlody ma 7 lat, inteligencje gdzies na poziomie 10-latka, za to emocjonalnie na poziomie 4-latka. zachowuje sie wlasnie jak jego kilka lat mlodsi koledzy, z rowiesnikami w ogole nie moze sie dogadac. I wychowanie nie ma tu nic do rzeczy, u mnie dzieciaki chodza jak w zegarku, mlody tez swietnie wytresowany, ale minmo doskonalej znajomosci teorii nadal jest nieprzewidywalny i nieobliczalny.
      • she-rry Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 25.02.11, 20:10
        Ja współczuję Tobie, Twojego prostolinijnego podejścia. Nie są to zaniedbania wyłącznie wychowawcze, mogą być to problemy również z układem nerwowym. Takiemu dziecku należy się więcej uwagi i ciepła, należy się wgląd w przyczyny takiego zachowania. Jestem pewna, że matka malca popełniła małe błędy, ale najważniejsze jest to, że je widzi i chce coś z nimi zrobić. Nie jest to wina tego, że matka pozwalała dziecku na wszystko, nie nauczyła go podstawowych wartości, zachowań. Zachowania tego dziecka wynikają wyłącznie z tego, że czuje się zagrożone, ma niską wartość samego siebie. To dziecko jest zapewne wspaniałym chłopcem, którym należy się zająć i poświęcić mu więcej uwagi. Zalecam wizytę u rodzinnego psychologa, który ewentualnie zaleciłby rozwiązanie problemu. Jest to definitywnie zaburzenie w relacji rodzic-dziecko, albo definitywnie są to zaburzenia rozwojowe z którymi TRZEBA UDAĆ SIĘ DO PSYCHOLOGA. Wzięcie w "karby" dziecko to największy błąd jaki można zrobić. Potem wyrasta z takiego czegoś osoba o zaburzonej wartości siebie, mająca problemy na różnych przestrzeniach życiowych.
    • nangaparbat3 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 24.02.11, 10:35
      Gdyby to było moje dziecko, poszłabym do psychiatry dziecięcego.
    • she-rry Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 25.02.11, 19:56
      Pani syn wykazuje zachowanie typowe dla jego wieku. Jest to trudny wiek, ponieważ jest on pierwszym etapem poznawania swojej własnej odrębności, próbami porównywania siebie do osób dorosłych, rówieśników. Nie jest to niedojrzałość emocjonalna. Należy takiemu dziecku poświęcić więcej uwagi. Należy z nim rozmawiać, nie ganić, lecz tłumaczyć co źle robi i dlaczego, nie reagować krzykiem, złością i zniecierpliwieniem. Zero agresji, totalny wewnętrzny spokój, czasem nawet poleciłabym dziecko w trakcie ataku furii pozostawić samo sobie, aby mogło zrozumieć, że pewne zachowania nie są wstanie na kimś wymusić konkretnego zachowania. Często dzieci w tym wieku przeklinają, kopią, ponieważ widzą te zachowania na ulicy, w mediach i wiążącą je magiczną moc, że przeklinając, zachowując się agresywnie włączają pewne guziki u ludzi i wywołują nimi pożądaną reakcję. Wówczas takiego delikwenta trzeba zignorować, pozostawiając komunikat, że takie zachowanie się Pani nie podoba i sobie Pani go nie życzy. Należy w sposób spokojny tłumaczyć co dziecko źle robi, jakie mogą być konsekwencje jego zachowania, np. urażenie kogoś, popsucie jakiegoś przedmiotu, popsucie w jego własnym wnętrzu samopoczucia. Należy być trochę jak sprzedawca i próbować sprzedać dziecku pożądane zachowania z dużym i największym dopiskiem jakie ono wyniesie z tego korzyści. Należy również chłopcu dać odczuć, że jest wartościowy, chwalić go za małe, prawie niezauważalne kroczki i zachowania przez nas pożądane. I co najważniejsze u Pani syna występuje coś co świadczy o tym, że nie jest w stanie wziąć na siebie w pełni odpowiedzialności za swoje zachowanie. Należy z nim o tym rozmawiać, spróbować nawiązać grubą nić zaufania. Tak, aby nie czuł się zagrożony kiedy zrobi coś złego, bądź ma jakiś problem. Często rodzice reagują krzykiem, agresją na występek dziecka, to powoduje lęk i często oddalenie odpowiedzialności za swoje czyny. Dzieci wówczas wymyślają, że to nie one coś zrobiły, zrzucają nawet winę na wymyślone stwory. Jest to symptom poczucia zagrożenia i niskiej wartości. Należy zając się tymi czynnikami i wytłumaczyć dziecku dlaczego powinniśmy brać odpowiedzialność za własny wybory i czyny. Dodając, iż taka odpowiedzialność daje nam pewien rodzaj panowania nad naszym życiem, daje nam ogromną wolność i od uzależnia nad od innych.
      • she-rry Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 25.02.11, 19:58
        Dodam jeszcze, iż zignorowanie negatywnego zachowania u dziecka ma na celu uświadomienie mu, że jego zachowanie nie jest w stanie wpłynąć na Pani osobę.
      • nangaparbat3 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 25.02.11, 20:12
        Co za bzdury wypisujesz. Załatwianie się do kosza na śmieci i podpalanie dywanu to zachowania typowe dla sześciolatków? No weźże się zastanow.
        • she-rry Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 27.02.11, 21:34
          Nie jest to typowe dla zdrowo rozwijającego się dziecka w tym wieku. Jest to typowe dla buntu sześciolatka, który może czuć się zagrożony, nisko dowartościowany, lub ma problemy z radzeniem sobie z emocjami. Są to symptomy, które występując w wieku przedszkolnym naprowadzają na przyczyny. Są nimi zaburzenia w relacji rodzic-dziecko, lub chłopak ma problem z radzeniem sobie z emocjami, ale to i tak przyczyna zaburzeń w relacji w rodzinie, bądź zaburzeń neurologicznych.
          • kalam07 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 01.03.11, 14:15
            a za 10 lat będzie matke krzesłem tłukł, a ona na to, ''synku nie ładnie, mama cie kocha ?''

            • joanna669 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 20.03.11, 19:27
              Na mnie nigdy ręki nie podniósl, nawet w zlości. Natomist w przedszkolu jest chlopiec, ktory nagminnie dzieci bije. Synowi w porównaniu do tego chlopca zdarza się, ale rzadko. Do czasu kiedy ojciec nie uczyl go samoobrony, nigdy nie oddawal, bo tak go uczylam. Niemniej jednak poskarżyl się, że 3 kolegów pobilo go po brzuchu a jego bolalo. Na skutek interwencji u wychowawczyni uslyszalam "że sam jest sobie winny, bo pajacowal". W takiej sytuacji zmienilam taktyke na "możesz oddawać jak Cię biją". Z tym, że zacząl bić nawet w przypadku jak ktoś zabral mu zabawke (sytuacja zdarza się raz na 1-3 miesięcy).
              W ciągu ostatniego miesiąca trochę się uspokoil i zaczal zwracac uwage na to co do niego mówie.
              Zastanawiam się tylko jak pomóc mu sluchac polecen wychowawczyn. Czasem wydaje mi się, że troche przesadzają np. z zabranianiem zabawą samochodami podczas dowolnej zabawy, albo biegania na placu zabaw. Pani wychowawczyni miala pretensje, że maly kiedys na nią "tupal ze zlości", ale jakoś tę zlośc musi w koncu wyladować i mi się wydaje, ze lepiej jak tupuie niż mialby w tym czasie robic krzywde komuś albo sobie. Muszę jeszcze pytac konkretnie jakie zachowania nazwywaja "niegrzecznymi". W ostatnim czasie zauważylam również tendencję, że u jednej pani jest posluszny, sumiennie pracuje, a u innej (mlodszej , pracującej 3 miesiące w przedszkolu i od razu po studiach) - niekoniecznie.
        • joanna669 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 20.03.11, 19:01
          Sprostuje, że on specjalnie nie chcial podpalic tego dywanu. Wsadzil oplatek do świeczki, bo chial zobaczyc jak to się pali. A oplatek się zapalil i spadl na dywan.
          Któregoś dnia wyjęłam świeczkę i zapalaliśmy - gasiliśmy (w mojej obecności) do czasu aż się znudzil i od tamtego czasu już go tak bardzo nie interesuje. Wystarczyla "zabawa ogniem" w obecności rodzica.
          • nangaparbat3 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 21.03.11, 00:06
            A to zmienia postać rzeczy, zupełnie inaczej zrozumiałam.
            A jak było z zalatwianiem się do kubła? Moze nie miał innej możliwości?
    • kalam07 ojcowskiej reki brakuje 01.03.11, 14:13
      podpalanie dywanu ? dostłby klapa na dupe to zaraz by rgzeczny był
      • spartanka4 Re: ojcowskiej reki brakuje 06.03.11, 10:29
        mój brat jak był mały to podpalił dziadkowi jego ukochany fotel - nie wyrósł na zabijakę
        moj tata jako 5-6 latek całe 30 szt jaj rozwalił na srodku kuchni - rozbijał jajko po jajku
        mój syn ostatnio wysikał się do kubka bo oglądał bajkę i nie chciało mu się iść do toalety
        wszystko ma granice tylko my jako rodzice musiymi odpowiednio reagować, może mały się nudzi, może chce zwrócić swoją uwage bo np gdy jest niegrzeczny Ty zwracasz na niego uwagę, może to brak wyznaczonych granic powoduje że się gubi, biciu kategoryczne nie i wytłumacz dlaczego - pamiętając ze przykład idzie z góry - myślę że my przez internet nie pomożemy, jedno jest pewne jeśli sobie z tym nie radzisz idzcie razem do psychologa
    • babycare1 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 16.03.11, 23:12
      Kilka z zachowań dziecka, opisanych w poście, rzeczywiście jest wykroczeniem poza powszechnie panujące zasady. Zachowania takie, jak na przykład sikanie do kosza na śmieci, są niedopuszczalne i mogą się wiązać z silnymi konsekwencjami społecznymi (odrzucenie ze strony innych dzieci, konflikty z osobami dorosłymi). Źródła takich zachowań mogą być co najmniej dwojakiej natury - albo są to błędy wychowawcze popełniane przez rodziców (brak konsekwencji, niezgodności pomiędzy obojgiem rodziców), albo natury organicznej (medycznej) - wtedy dziecko można zdiagnozować w poradni psychologiczno-pedagogicznej, prosząc o diagnozę w kierunku zaburzeń zachowania. Jest bardzo ważne, aby taką diagnozę wykonać jak najwcześniej, ponieważ wtedy jest szansa na otrzymanie konkretnych wskazówek dotyczących tego jak postępować z dzieckiem aby uniknąć podobnych zachowań w przyszłości. Dodatkowo rodzic przekazuje również informacje na temat dziecka i najlepszych metod pracy z nim nauczycielowi, co również wpływa na eliminację wielu zachowań trudnych w trakcie pobytu dziecka w przedszkolu bądź szkole.

      psycholog przedszkole KidsCollege
      • madziara800 era wychwania bezstresowego+samotne matki! 21.03.11, 11:19
        Z góry przepraszam jeśli kogoś uraziłam, ale takie jest moje zdanie...nie dotyczy to oczywiście wszystkich samotnych mam...ale niestety coraz więcej ludzi się rozchodzi bo tak jest łatwiej dla nich-nie myśląc o dzieciach. Wśród swoich znajomych mam kilka rozbitych małżeństw i wszyscy mają problemy z dziećmisadtakie są fakty, ja nie twierdze ja nie mam problemów ze swoimi chłopakami, ale nie tak poważne jak widzę czy czytam o innych rodzicach. Dzieci są tylko dziećmi i to że są agresywne czy zachowują się tak a nie inaczej to moim zdaniem chęć zwrócenia uwagi. To są trudne dzieci(nie wszystkie) problemy emocjonalne ciągną się później całe życie, a inne dzieci muszą to znosi np. w przedszkolu...przykre
        • tully.makker Re: era wychwania bezstresowego+samotne matki! 03.05.11, 20:06
          Zdumiewajace. Ja mam 2 synow - jednego wychowalam sama, drugiego wychowuje z jego ojcem i zgadnij, ktory jest idealny, a ktory sprawia problemy wychowawcze.

          Tak, dobrze zgadlas, ten wychowywany z ojcem.
    • oczko426 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 25.03.11, 22:45
      Myślę,że zawsze najłatwiej jest obwiniać za problemy z dzieckiem -rodziców.W końcu nikt nie jest w stanie udowodnić,że jest naprawdę dobrym rodzicem.
      Bagatelizuje się natomiast wszelkie mikro urazy mózgu powstałe wskutek ciąży czy urazy okołoporodowe.Sami psychiatrzy mówią,iż 90% tych mikro urazów nie jest nigdy diagnozowana,a ludzie żyją sobie z nimi do końca życia nieświadomi.Są trudnymi dziećmi,potem młodzieżą i dorosłymi z różnymi dość mocno nasilonymi cechami patologicznymi,ale nikt nikogo do psychiatry nie posyła.Jak problem dotyczy dziecka czy młodzieży-zawsze jest jedna śpiewka-błędy wychowawcze,niewydolność wychowawcza.Dzieciak jawnie z rysem psychopatycznym,a rodzic słyszy,że jest niewydolny.A chciałabym zobaczyć kogokolwiek wydolnego wobec np.psychopaty,skoro nawet psychiatria jest tu bezradna;podobnie jak pedagogika i cała reszta.
      Niektóre dzieci są i będą trudniejsze niż inne i nie ma to nic wspólnego z wychowaniem,zaangażowaniem rodziców.Jak byśmy przeanalizowali historię dzieci trudnych od okresu płodowego,przez czas tuż po narodzinach itd.-to od razu widać,że dzieciaki te od początku,od pierwszych chwil były inne,trudne-zanim ktokolwiek był w stanie je rozpieścić,wykazać się niewydolnością,popełnić błędy.
      Bardzo ważnym czynnikiem jest niestety stres w ciąży-matki,które przeżywały w ciąży bardzo wysoki stres z reguły rodzą dzieci "trudne",a ich macierzyństwo jest skrajnie inne niż przeciętne,a efekty pracy-mierne.
      • black_halo Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 25.04.11, 19:20
        To znaczy, ze takie psychopatyczne dzieci nalezy odizolowac od spoleczenstwa i tyle.

        Podobno psychopatow jest ok. 4% w calym spoleczenstwie. A to tylko jedno z zaburzen.
      • jotde3 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 27.04.11, 14:08
        oczko426 napisała:
        >Jak byśmy przeanalizowali historię dzieci trudn
        > ych od okresu płodowego,przez czas tuż po narodzinach itd.-to od razu widać,że
        > dzieciaki te od początku,od pierwszych chwil były inne,trudne-zanim ktokolwiek
        > był w stanie je rozpieścić,wykazać się niewydolnością,popełnić błędy.

        świEte słowa

        > Bardzo ważnym czynnikiem jest niestety stres w ciąży-matki,które przeżywały w c
        > iąży bardzo wysoki stres z reguły rodzą dzieci "trudne",a ich macierzyństwo jes
        > t skrajnie inne niż przeciętne,a efekty pracy-mierne.

        i tak i nie . często jest to po prostu genetyka -"trudne" dziecko bo "trudni "rodzice .
    • mruwa9 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 27.04.11, 07:43
      Na pierwszy rzut oka wyglada znajomo... (ADHD?), ale umiejetnosc przewidywania zdarzen i konsekwencji nie pasuje mi do etykietki. Jesli masz watpliwosci, szukaj pomocy (diagnostyka-terapia) u specjalistow, ale rownie dobrze (tak mi sie wydaje) opisujesz normalnego 6-latka, ktorego ometkowano jako niegrzecznego, wiec on robi tylko to, czego sie po nim spodziewa, bo takie zachowanie przynosi skutek, czyli nagrode w postaci uwagi otoczenia. Grzecznego, cichego dziecka nikt nigdy nie zauwazy.
      Wez sobie kartke papieru i spisz na niej wszystko, co w twoim dziecku jest dobre (chec eksperymentowania= zadza wiedzy, ciekawosc swiata i praw natury- super cecha, zwiastujaca byc moze przyszlego badacza, odkrywce ?) Potem to sobie przeczytaj i uswiadom sobie, jakiego masz fantastycznego syna!
      Na kary przedszkolne slow mi brakuje. Personel najwyrazniej sobie nie radzi, a konsekwencje jego -personelu - ignorancji - ponosi dziecko. Lepiej byloby, zamiast kar, wymyslic dziecku jakies zadanie, za ktore dziecko bedzie odpowiedzialne, zeby skanalizowac nadmiar energii.
      • joanna669 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 03.05.11, 08:40
        Jesteśmy po wizytach u psychologa, jesteśmy zapisani na zajęcia z integracji sensorycznej, bo oprócz niedowrażliwości ruchowej, chwilami bardzo wysokiej mamy też nadwrażliwość dotykową, niedowrażliwość słuchową i nadwrażliwość węchową. Dodatkowo planuję go zbadać pod kątem ADHD, bo wiele cech z opisu mi do niego pasuje np. idzie za rękę na spacerze i wymachuje rękoma, albo rusza tułowiem jakby tańczył. Wprowadzamy dodatkowe motywacje pod kątem zasad i pracujemy, pracujemy, pracujemy. Za miesiąc napiszę czy terapia pomaga. Dodatkowo mamy ćwiczyć koncentrację uwagi, bo potrafi się skupić na tym co lubi, a jak coś go nie interesuje to pod górę.
        • mruwa9 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 03.05.11, 11:39
          joanna669 napisała:

          >. Dodatkowo mamy ćwiczyć k
          > oncentrację uwagi, bo potrafi się skupić na tym co lubi, a jak coś go nie inter
          > esuje to pod górę.

          A kto tak nie ma? To przeciez zupelnie normalne, zwlaszcza u dzieci.
          Przypomniala mi sie pewna metoda, ktora moze byc skuteczna ( pomysl z kursu dla rodzicow dzieci z ADHD, ale moze byc przydatny u wszystkich dzieci, be zwiazku z diagnoza, ale dziala tak gdzies do 10-11 roku zycia, potem dziecko jest juz za stare na takie tricki wink
          A mianowicie - waz, podzielony na kilkadziesiat segmentow ( tak z 60 na przyklad), ponumerowanych. Niektore z segmentow, na chybil trafil, moga byc zaznaczone jakims kolorem (jako niespodzianka-szansa). Przygotowujesz karteczki , sposrod ktorych dziecko bedzie moglo wylosowac sobie nagrode-niespodzianke, po dojsciu do owego punktu na wezu ( np. wieczor filmowy z popcornem, wyjscie z tata/mama do kregielni, moze byc pare zlotych do skarbonki, wycieczka rowerowa, ewentualnie jakis slodycz, to nie ma byc nic wielkiego, ale zeby mialo charakter jakiegos ekstra przywileju, niespodzianki). Po czym ustalacie 3 czynnosci, za ktore dziecko bedzie moglo dostac punkt, codziennie nie wiecej, niz 3 punkty, ale trzeba wybrac czynnosci, ktore sa latwe do zweryfikowania i mozliwe do realizacji, zeby dziecko mialo szanse powodzenia przynajmniej w 50%. Czyli- nie moze to byc zadanie w stylu: bede grzeczny w szkole, bo tego nie da sie zweryfikowac i bycie grzecznym bardziej niz od dziecka zalezy od subiektywnej oceny innych osob. Ale przyklady takich zadan moga byc takie: np. codziennie o godz. 19 wszystkie moje klocki lego sa posprzatane do pudelek. Po przyjsciu ze szkoly sam odwieszam kurtke na wieszaku i buty stawiam na bacznosc w przedpokoju. Po obiedzie sam odnosze swoje naczynia do kuchni. Rano o 7.30 jestem gotowy do wyjscia do szkoly, z umytymi zebami i spakowanym plecakiem. Recznik po kapieli wieszam na wieszaku, zamiast rzucac na podloge. Itd, itp.
          Chodzi o czynnosci, o ktore zwykle toczy sie boje z dzieckiem, na ktorych wprowadzeniu najbardziej wam zalezy, ale musza byc latwe do szybkiego zweryfikowania. I zawieracie kontrakt z dzieckiem, wybierajac jedynie 3 zadania. I codziennie, za wykonanie danego zadania/zrealizowanie punktu, dziecko dostaje punkt , naklejany na wezu, max 3 punkty dziennie. Po dojsciu do zaznaczonego punktu-niespodzianki, losuje sobie nagrode (mozecie sami troszke sterowac trescia karteczek, zeby np. wieczor filmowy nie wypadl w srodku tygodnia, gdy dziecko musi wczesniej isc spac). Po wypelnieniu calego weza moze byc jakas wieksza nagroda.
          • joanna669 Re: Już nie daję rady-niedojrzałość emocjonalna 03.05.11, 20:56
            Super pomysł z tym wężem, dzięki! Póki co dzięki takim motywacjom wyćwiczyliśmy rytuał porannego wstawania, spacerów za rękę i zakaz wchodzenia i skakania po meblach smile oczywiście zdarzają się wpadki ale w porównaniu do tego są rzadkością...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja