Czas do przedszkola?

24.04.04, 13:51
Chociaż mój synek dopiero w lipcu skończy 2 lata, już zastanawiam się jak to
będzie gdy staniemy przed drzwiami przedszkola. Wiem, że nastąpi to niedługo
ponieważ Babcia, która się nim opiekuje mieszka w innym województwie i ta
forma opieki,choć najlepsza z możliwych jest tymczasowa. Ten artykuł
uświadomił mi, jakich umiejętności może brakować mojemu maluchowi i czego
jeszcze musimy się nauczyć. Największa zaleta powyższego artykułu to
szczerość oceny, co uświadomiło mi fakt, jak wiele mój Synek może skorzystać
w kontakcie z dziećmi. Równocześnie zdałam sobie sprawę z tego , że Mikołaj
może być jeszcze za mały na przedszkolny debiut. Jednak jak słusznie zauważa
autorka, każde dziecko jest inne i nie można ustanawiać sztywnych podziałów.
Dziękuję za ten artykuł, który jak widać na moim przykładzie okazał się
pomocny nawet dla mam całkiem malutkich dzieciaczków, a które już martwią się
jak to będzie. Agata Kula
    • gabrielsta Re: Czas do przedszkola? 19.10.04, 11:38
      mój mały w lipcu skończył 2 lata a ja od jakigoś czasu wypytuję o przedszkola i
      przedszkolanki (sama mam nie najlepsze wspomnienia), czytałam kilka artykułów,
      rozmawiałam z mamami...i doszłam tylko do jednego wniosku, żal mi 3-latka,
      który miałby spędzić tyle czasu poza domem, swoim łóżeczkiem.Moim maluszkiem
      opiekuje się Babcia więc uważam, że nie zrobię mu wielkiej krzywdy jak zacznie
      "uspołeczniać się" w wieku 4 lat.
    • wierzgalska1 Re: Czas do przedszkola- A z pampersem czy mozna? 07.01.05, 12:11
      Czy bardzo uspołecznione dziecko (3 lata), odważne, komunikatywne lecz.... z pampersem, przyjma do przedszkola? Słyszałam, że dla takich dzieci topornie buntującymi się przed załatwianiem swoich potrzeb fizjologicznych w sposób włąsciwy, żłobek czy przedszkole i przykład "na żywo", nie w słowach, innych dzieci działa tu bardzo motywująco i przyspieszająco na sprawę.
      Co wy na to?
      Czy którejs z Was zdarzyło się wysłać dziecko z pampersem do przedszkola?
      Przecież nawet po kupce na toalecie taki 3 latek nie jest całkiem samoobsługowy...
      Dodam, że córcia chętnie siedzi na toalecie, na swojej małej deseczce, tylko, że nic na niej nie robi. Tylko siedzi i wysadza lale.
      Jak by nie umiała połączyć teorii z praktyką.
      Może stresuje się, że jest za wysoko. A w przedszkolu są takie małe, niziutkie muszelki.
      Czy dziecko którejś z Was nauczyło się załatwiać poza pampers w przedszkolu?
      Czy to dopuszczalne?
      • sia_74 Re: Czas do przedszkola- A z pampersem czy mozna 07.01.05, 13:43
        Cześć.Mój Kubuś dokładnie w wigilię skończył 2.5 roczku.Od poniedziałku został
        przedszkolakiem(nie musiał).Zaprowadzam go na 8.30 na śniadanie a odbieram o
        12.30 po obiedzie.Ani raz w ciągu tego tygodnia nie usłyszałam,że nie chce do
        przedszkola.Więc skoro chce to po co trzymac go w domu.Mały chodzi do
        przedszkola w pampersie "first steps" bo jeszcze zdarza mu się wpadka z sikaniem
        (kupkę woła).Duzym plusem przedszkola dla nas jest to że b.ładnie JE OBIADY-2
        dania,a w domu był prawdziwym niejadkiem.Jest najmłodszy w całym
        przedszkolu,oczkiem w głowie pani.Jestem z niego dumna.(w domu
        diabełek,buntownik-ale to już inny temat)Pozdrawiam wink))
        • aga986 Re: Czas do przedszkola- A z pampersem czy mozna 12.01.05, 20:46
          Mój synek skończył w listopadzie 2 latka i zastanawiam się nad przedszkolem od
          września. Mały ma problemy z załatwianiem się na nocnik. "Kupkę" woła jak ją
          już zrobi. Mam nadzieję, że przez wakacje dojdziemy do jakiegoś kompromisu.
          Jeśli nie, to pójdzie z pampersem.
      • anitat Re: Czas do przedszkola- A z pampersem czy mozna 12.01.05, 21:54
        Czy można puścić z pampersem? Myślę, że to zależy od przedszkola, musisz
        znaleźć takie, które go przyjmie. Ja puściłam prawie 3 (2,9)latka od września
        do przedszkola z pampersem, bo w domu nie mogłam go nakłonić do sikania do
        nocnika lub sedesu. Po dwóch tygodniach w przedszkolu kłopoty z sikaniem
        skończyły się . Inne dzieci wołału siusiu, on też zaczął wołać. Natomiast do
        dzisiaj mam problem w domu, bo jeszcze zdarza mu się w domu nie wołać, zapomina
        się, ale jest już dużo lepiej niż było. Myślę, że w kilka tygodni dojdziemy do
        chodzenia wszędzie bez pieluchy.
        Powodzenia
        Anita
      • pinokio11 Re: Czas do przedszkola- A z pampersem czy mozna 05.05.05, 20:28
        W przedszkolach prywatnych nie ma problemu, jesli chodzi o dzieci z pampersami.
        Nie wiem jak to wyglada w panstwowych.
    • nchyb Re: Czas do przedszkola? 12.01.05, 22:04
      Mój synek w sierpniu konczył dwa lata, a już pod koniec lipca zaczął chodzić do
      przedszkola. Teraz już trzeci rok jest przedszkolaczkiem (ma 4 i prawie pół) i
      bardzzo sobie chwali. Zauważyłam, ze w wieku ok. 2lat dzieci łatwiej adaptują
      się do przedszkola niż 3-4 latki. Ale oczywiście nie generalizuję że wszystkie,
      tylko sporo mi znanych dzieci.
      Mikołaek chodził do przedszkola w pampersie, panie mu je zmieniały, nauczył się
      korzystać z nocniczka ( w domu nie chciał) i jest OK.
      Mam o tyle ciekawą sytuację, że mój synek nie musi chodzić do przedszkola, ale
      ja uważam, że to jest dla niego korzystne i dlatego tam chodzi.
      • kingabd1 Re: Czas do przedszkola? 14.01.05, 21:59
        Moja córeczka za parę dni kończy dwa latka a od października chodzi do
        przedszkola. Nie musiała bo jestem w domu. Jednak kiedy zaczeły sie brzydkie
        dni a Zuzia przyzwyczajona do ciąłego przebywania z dziecmi na dworzu zaczęła
        mi jęczeć w domu że chce do dzieci musiałam cos wymyslić. Na szczęście "za
        płotem" mamy prywatne przedszkole gdzie są dwie grupy maluchów (2-3 lata) i
        starszaki (wszystko powyżej). Przez pierwsze 3 tygodnie chodziłam z nią. Potem
        zostawiałam ją na godzinkę a z czasem czas wydłużałam. W tej chwili Zuzia
        chodzi chodzi na 9 (zachacza śniadanko) i zabieram ją o 13 (przed obiadkiem).

        I powiem Wam jedno - to był strzał w dziesiątkę. Postępy w rozwoju małej są
        astronomiczne, nie wspomę już o mowie ale przede wszystkim Zuzia dużo maluje,
        lepi z ciastoliny, prowadzi "eksperymety" przyrodnicze, bawi sie w grupie,
        spiewa, tańczy... Oczywiście można to dziecku zapewnić w domu, ale czasem
        brakuje nam siły i pomysłów poza tym nie sądze że udałoby nam sie uzbierać aż
        tyle dzieci smile
        Zuzia nauczyła sie smaroać chlebek masełkiem, sama robi sobie kanapeczki. I
        nagle okazało sie że zjada dwa razy tyle co w domu bo widzi że inne dzieci tez
        jedzą.
        Oczywiście chodzimy w pampku.

        Ma to jeszcze jeden duży plus. Obie mamy czas żeby od siebie odpocząc i
        zatęsknić.

        Polecam wszysktkim. Jedyna przdszkoda jak dziecko jest chorowite, ale to trzeba
        skonsultowac z lekarzem i może wcześniej zaaplikować jakąs kurację wzmacniającą.

        Pozdrawiam
        • julia112 Re: Czas do przedszkola? 06.02.05, 17:34
          Mam zamiar poslać synka od wrzesnia do przeszkola. Dopiero w pazdzierniku
          skoczy dwa latka. Czy wasze dzieci (pytanie do mam maluszkow)sprawnie
          komunikowaly sie z otoczeniem w momencie pojscia do przedszkola. Nie wiem jak
          sie rozwinie mowa u mojego malca i obawiam sie czy to nie bedzie przeszkoda.
          • nchyb Re: Czas do przedszkola? 06.02.05, 23:30
            Akurat moje komunikowało się ze światem aż za sprawnie i dobitnie ( i ma to do
            dziś). Ale w grupie były też maluszki, które poza "mama" i "tata" zdawały się
            nie znać ani jednego słówka więcej. A teraz ich mamy "szukają bateryjek", by te
            ciągłe dźwięki wyłączyć smile))

            Z tego co zauważyłam, to przedszkole bardzo wielu dzieciom pomogło w
            usprawnieniu mowy i zasobu słownictwa (tego brzydkiego również). A panie
            nauczycielki wychowania przedszkolnego (zwane w skócie przedszkolankami),
            dogadują się z takimi dziećmi i dla większości z nich, podobnie jak i dla mało
            mówiących dzieci, nie jest to żadną przeszkodą.
            Pozdrawiam
            • kubbik1 Re: Czas do przedszkola? 18.02.05, 08:32
              Witam
              Moja Majka w czerwcu kończy 2 latka a od września zamierzam ją posłac do
              przedszkola( narazie na jakieś 6godz dziennie) oczywiscie oburzenie babć jest
              wielkie, że dziecko za małe że co one tam biedne pocznie no i że będzie non-stop
              chorować.
              Jednak mnie i mężowi wydaje się ze dziecko jak najbardziej nadaje się do
              przedszkola.
              Bo teraz w domu niestety...nudzi się...
              Wydaje mi się że dziecko jest na tyle rozwinięte ( juz mówi całymi zdaniami sama
              je próbuje korzystać z nocnika) że spokojnie nada się do przedszkolasmile))
              Pozdrawiam
    • pinokio11 Czas do przedszkola = czas chorob! 05.05.05, 20:40
      Moj 2,5 letni synek poszedl do przedszkola i zaczelo sie pieklo.
      Od wrzesnia praktycznie nie wychodzil z kataru, ktory w okolicy swiat Bozego
      Narodzenia skonczyl zapaleniem ucha i wyciekiem ropno - krwistym, ospa wietrzna
      i mononukleoza. W lutym zrezygnowalismy z przedszkola.
      Moj synek bardzo dobrze czul sie w przedszkolu, ale spedzal w nim moze tydzien
      w miesiacu, a za miesiec trzeba bylo placic (bagatela - okolo 1000zl)

      Wniosek:
      System immunologiczny 2-latka nie jest przygotowany na spotkanie z taka bomba
      bakteri i wirusow.
      • meggi82 Re: Czas do przedszkola = czas chorob! 06.05.05, 14:01
        Nie zgadzam się z tym co napisałas..
        Znam mamę, która dała dziecko do żłobka..po tygodniu wróciło chore..dostało
        jakis drgawek, ataków, gorączkowało.. miało wtedy chyba z 1,5 roku. W te
        wakacje dziecko kończy 3 lata,a ona nadal nie chce go dac do przedszkola.. Bo
        się rozchoruje,bo zaziębi, bo dostanie drgawek,bo to, bo tamto..
        I siedzi w domu, czasem w ogródku.. ma mało kontakótw z dziecmi.. Moim zdaniem
        matka przesadza!
        Ostatnio oglądałam jakis film dokumentalny. Nie wiem dokłądnie o co chodziło,
        ale komentatorka powiedziała, ze "pani x jest z zawodu pielęgniarką.. dobrze,
        wie,ze od najwczęsniejszych lat nalezy wzmacniac system immunologiczny u
        dziecka..dlatego posłała swojego synka do złobka.. Dziecko choruje,ale przez to
        się uodparnia.. więc,niech choruje.. Będzie to miało pozytywne skutki w
        przyszłości.." Wspomniano takze o tym,ze im dziecko wcześniej zaczyna walczyc z
        wirusami, bakteriami itp, tym pozniej ma mniejsze prawdopodobieństwo
        zachorowania na raka.

        Nie wiem ile prawdy było w tym filmie..faktem jest,ze dziecko, które od małego
        ma do czynienia z duzą liczbą dzieci, ze zwierzątami, i nie funkcjonuje w
        sterylnych warunkach, w póżniejszym wieku zbyt często nie choruje, a
        prawdopodobieństwo wystąpienia alergii jest duzo mniejsze.
        • nchyb Re: Czas do przedszkola = czas chorob! 06.05.05, 16:01
          >>System immunologiczny 2-latka nie jest przygotowany na spotkanie z taka bomba
          bakteri i wirusow

          Podobnie jak Meggi82 ja również nie zgadzam sie z tą tezą. Być może system
          odpornościowy twojego dziecka nie poradził sobie z natłokiem zarazków i
          bakterii, ale na pewnonie dotyczy to wszystkich dzieci.
          Najlepszy przykład mam we własnym domu:
          dwóch chłopaków - starszy trafił do żłobka w wieku roku, potem było
          przedszkole. Młodszy trafił do przedszkola jako niespełna dwulatek. Obaj
          przechodzili ospę, ze dwa razy w ciągu kilku lat przedszkolnej kariery byli
          przeziębieni. Chowają się dobrze i chyba ich systemy immunologiczne nie
          nawalają. I nawet nie mogę zwalic na karmienie piersią, bo jeden karmiony
          długo, drugi prawie wcale. Po prostu, jakoś te wirusy ich omijają. Może boją
          się zahartowanych organizmów?

          A koledzy z klasy mojego starszego syna - ci co do przedszkola nie chodzili,
          część obecnie chouje bardzo, część podobnie jak syn -prawie wcale. I żadnej
          prawidłowości tu z ichmamami dopatrzyć się nie możemy. Czyli- pewne typy tak
          mają i już. I nie zwalałabym winy na przedszkole. To chyba od organizmu zależy.
          • mrumru Re: Czas do przedszkola = czas chorob! 25.08.05, 00:30
            W Szwecji dzieci posyla sie do przedszkola jak skoncza pierwszy rok zycia
            (zlobkow nie ma) sa za to grupy maluchow 1-3lata i grupy starszakow 3-5lat.
            W niektorych przedszkolach sa tzw. grupy rodzenstwa 1-5lat, gdzie rodzenstwo
            jest w jednej grupie, ale grupa oczywiscie ma rowniez jedynaki.
            Plusem ze maluchy i starsze dzieci sa w jednym przedszkolu jest fakt, ze male
            dzieci znaja wszystkie panie i dzieci z innych grup, zanim do nich pozniej
            trafia co ulatwia przejscie do starszych dzieci. A mimo tego jest tzw. okres
            adaptacyjny ( ktory wlasnie teraz przypada, jako ze zaczal sie w Szwecji
            nowy "rok szkolny" ) kiedy 3latek przechodzi do starszej grupy -przez pierwsze
            3 tyg. male dziecko jest w grupie starszych dzieci najpierw 1-2godz. ( bawi sie
            nowymi innymi zabawkami z "nowa" i poprzednia pania- reszta dzieci jest na
            zewnatrz, co powoduje, ze nowy maluch moze spokojnie bez mnostwa nowych twarzy,
            rozmow, biegania, konfliktow, zabierania zabawek itp negatywnych momentow
            poznac i oswoic sie z nowym miejscem)
            Na drugi dzien przychodzi na 2 godz, potem sukcesywnie zwieksza sie czas w
            zaleznosci jaki dane dziecko potrzebuje, najczesciej juz w pierwszym tygodniu
            je obiad w nowej grupie, w drugim tygodniu juz spi, a w trzecim zwykle juz
            zostaje na caly dzien i rodzice odbieraja juz z nowej grupy.
            Mozna powiedziec, ze w Szwecji "edukacja dzieci" nie zaczyna sie w szkole, ale
            juz w 1szym roku zycia wraz z pojsciem do przedszkola. I nie jest to absolutnie
            spowodowane powrotem rodzicow do pracy.
            Ciekawe jest, ze wszystkie dzieci sa na swiezym powietrzu przez okragly rok (
            nawet jak pada snieg czy deszcz) z wyjatkiem mroznych dni ponizej -10st, czy
            silnego wiatru. Oczywiscie sa do tego celu specjalne "gumowe ortaliony" kurtka
            i spodnie ogrodniczki, dzieki czemu przesiaduja w kaluzach, blocie i taplaja
            sie ile wlezie, poczym wszystko i tak splynie a ubranie pod spodem suche.
            Moze ktos sprobuje zgadnac co sie robi w szwedzkim przedszkolu jak dzieciak lub
            kilka przyjdzie zasmarkanych czy przeziebionych kaszlacych?
            Tym bardziej wychodzi sie na zewnatrz a pomieszczenia sie wietrzy, bakterie
            lubia cieplo i ludzi ktorzy sie w nim wygrzewajawink Dziala. Nawet na rocznych
            maluchach. Zahartowane na cale zycie.
            Pozdrawiam i nie martwcie sie, jesli ktoras mama jeszcze ma watpliwosci czy
            mozna roczne dzieko wypuscic spod skrzydelwink
            • bkt Re: Czas do przedszkola = czas chorob! 25.08.05, 07:04
              TO moja córka chodziła do takiego przedszkola państwowego w Polsce - 47 we
              Wrocławiu, rewelacja. Wszystkie dzieci się znały, wszystkie panie uśmiechnięte,
              cóka pamięta jak w wieku 2,5 lat karmiły ją starszaki bo nie chciała jeść
              obiadów smile
              Dzięki takiemu podejściu nie ma w przedszkolu agresji, a dziecko uczy się że
              świat jest przyjazny i dobry.
      • 1agnes Re: Czas do przedszkola = czas chorob! 11.10.05, 11:51
        Jestem ciekawa co to za przedszkole - 1000 pln za miesiąc to musi być super
        hiper prywatne. Ja płacę 175 pln za miesiąc podstawowej składki, tzn.
        obowiązkowej mimo, że dziecko i tak niechodziło z jakiegoś powodu.
    • kamila9610 Re: Czas do przedszkola? 08.02.06, 23:12
      muj synek tez idzie do przedszkola w marcu konczy 2,5 latka siusi robi na
      nocniczek ale kupke w pieluche zastanawiam sie czy przedszkole bedzie dbało o
      moje dziecko
      • professorka Re: Czas do przedszkola? 08.03.06, 12:52
        Na pewno nauczą go poprawnie mówić i pisać, polecam zwłaszcza Tobie, Skarbie!
    • jj09 Re: Czas do przedszkola? 09.02.06, 08:43
      Moja córcia ma dopiero 14 m-cy.
      Opiekuje się nią Babcia i Dziadek.
      Już powoli myślę jak przeżyjemy przedszkole
      / mi jest trudniej o tym myśleć, bo sama nie
      spedziłam w nim ani jednego dnia/.
      W mojej miejscwości jest taki prywatny
      dom zabaw, gdzie zajęcia prowadzą panie
      przedszkolanki; już 2-latki moga tam
      uczęszczać; zajęcia trają kilka godzin
      w tygodniu.
      Postanowiłam rozpocząć kontakty z rowieśnikami
      za jakieś pół roku.
      Może to rozwiązanie będzie mniej stresowe dla
      naswink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja