jak dlugo w przedszkolu?

28.04.04, 16:46
Wklejam wypowiedź p. Dąbrowskiej z innego wątku:

"Pięcioletnie dziecko może z powodzeniem spędzić w przedszkolu nawet 6, 7
godzin
dziennie pod warunkiem oczywiście że dobrze się w nim czuje."

Jak to "nawet" 6-7 godzin? a co jeśli np. trzy-czteroletnie MUSI spędzić w
przedszkolu 8,5 godziny bo rodzice pracują?
Nie każdy ma taką wygodną sytuację że dziecko może sobie albo chodzić do
przedszkola albo zostać w domu w zależności czy "dobrze się tam czuje".
byłoby miło jednak nie wpędzać takim sposobem pracujących mam w poczucie winy
choc mamy pracujące są bardzo niemodne i dyskryminowane. Nie każdego stać na
opiekunkę albo na siedzenie w domu z dzieckiem w wieku przedszkolnym.
pozdrawiam,
Antonina
    • aniask_mama Re: jak dlugo w przedszkolu? 28.04.04, 17:21
      Antonino,
      ja myślę, że to takie pewne uogólnienie, podobnie jak stwierdzenie: kobieta
      powinna karmić piersią min. 6 miesiecy, najlepiej gdyby mama wychowywała
      samodzielnie dziecko do 3 lat itp. Jest to jakiś tam "ideał", ale a. zależy to
      do możliwosci rodziców b. chęci rodziców c. samego dziecka.
      Mój 3,5 latek spędza w przedszkolu 3h dziennie, ostatnio chciałby dłużej,
      widać, podoba mu się...
      Ja pracuję wink
      • mariajolanta1 Re: jak dlugo w przedszkolu? 28.04.04, 18:22
        Witam, nasza Magda jest w przedszkolu o 8.30 a przychodzę po Nią różnie czasami
        po 15 a czasami później.
        Ma 4 latka ...do przedszkola chodzi bardzo chętnie....nawet w niedzielę już
        jest gotowa do pójścia.
        A ja...tzn.my...pracujemy!!!
      • antonina_74 Re: jak dlugo w przedszkolu? 28.04.04, 20:01
        Witaj,
        wiem ze to ideal... ale te idealy mnie irytuja. Bo bardzo trudno do nich
        dorownac. Akurat karmienie piersia najlatwiejsze z tego wszystkiego smile
        Fajnie ze udalo Ci sie tak wszystko zorganizowac ze twoj synek moze spedzac
        sporo czasu z Toba. Ja nie mialam takiej mozliwosci, Kuba majac 3 lata poszedl
        do przedszkola a ja moglam go odbierac najwczesniej o 16, ale taka byla
        sytuacja ze nawet z mojej nedznej nauczycielskiej pensji nie moglismy
        zrezygnowac.
        Nie zaluje tej decyzji bo Kuba bardzo duzo w przedszkolu zyskal, rozwinal sie
        nieslychanie 'spolecznie" i teraz mimo ze siedze w domu z mlodsza corka Kuba
        nadal chodzi do przedszkola - od 9 do 16 czyli 7 godzin. nawet probowalam
        odbierac go wczesniej ale... a to byl podwieczorek, a to byli w srodku
        najlepszej zabawy, a to zwyczajnie nie chcial jeszcze wracac. Ale o 16 wychodzi
        jako jeden z pierwszych - przedszkole jest czynne do 18 i bywa ze jeszcze o
        17.30 jest pelno.
        I mysle ze te matki ktore ledwo zdazaja na 17.30 moga czuc sie potraktowane z
        gory takimi uogolnieniami nt. idealow - bo przeciez nie zostawiaja dzieci w
        przedszkolu ze zlej woli tylko dlatego ze musza sad
        • evee1 Re: jak dlugo w przedszkolu? 29.04.04, 06:15
          Antonina, nie przejmuj sie. Ja tez jestem mama pracujaca, ktora nie
          zostala w domu z dziecmi, choc wlasciwie moglam - moze dalibysmy
          sobie rade z jednej pensji. Przez to jestem jeszcze "gorsza" smile).
          Z jedna kolezanka juz nie rozmawiam, bo ona zrezygnowala z pracy
          dla dzieci (no, maz zarabia baaaardzo duzo, co oczywiscie nie ma
          zadnego znaczenia) i caly czas mi trula.
          Dzieci poszly do przedszkola jak mialy dwa lata na pare godzin
          mimo, ze mogly siedziec w domu z babcia. Ale zrobilam to po to,
          zeby mogly bawic sie z innymi dziemi i zeby uczyly sie troszeke
          niezaleznosci.
          A najbardziej to mnie cieszy jak mi ktos mowi, ze ja napewno
          nie moge miec z moimi dziecmi dobrego kontaktu, bo pracuje zamiast
          siedziec z nimi w domu. To sie musialo jakos przeciez odbic na
          moich dzieciach. Guzik prawda, odbilo sie moze na mnie, ale nie
          na nich.
          • mast1 Re: jak dlugo w przedszkolu? 29.04.04, 08:30
            Popieram eeve1!
            Ja zrobiłam brdzo podobnie. Wróciłam do pracy na 1/2 etatu, jak Maciuś skończył
            8 m-cy - pracowałam 3 dni w tygodniu i zajmowały się nim babcie.A jak skończył
            23 m-ce przeszłam na 3/4 etatu - niedawno (od kwietnia). Teraz pracuję
            codziennie, babcie zajmują się nim 2 dni w tyg., a 3 dni chodzi do przedszkola
            na 6 godzin. Jest dopiero w okresie adaptacyjnym i jest ciężko, a wszyscy na
            około wyrzucają mi, jaką to jestem złą matką. Prawda - mogłabym niepracować,
            więcej - mogłabym utrzymać poprzedni system 1/2 etatu, ale z własnej potrzeby
            wróciłam na 3/4. Jestem osobą dość nerwową, szybko się irytującą i to zawsze w
            jakiś sposób odbijało się na mężu i dziecku. Będąc w pracy co drugi dzień
            dorabiałam się zaległości i wielu niewyjaśnionych spraw, potem poddenerwowana w
            domu wyżywałam się na rodzinie - kołomyja. Odkąd pracuję codziennie problemy w
            pracy zniknęły, a jak wracam do domu to mam mnóstwo czasu na zabawę z małym i
            jest dużo lepiej.
            Ale tak podsumowując - myślę, że nie kiażda kobieta jest w stanie znieść bycie
            w domu non stop z dzieckiem. Oczywiście - takie wyjście jest najlepsze dla
            malucha, ale pod warunkiem, że mama istotnie sprawdza się w tym systemie - jest
            jej dobrze, jest zadowolona, szczęśliwa, cierpliwa itd. Częśc z nas tak nie
            potrafi - irytujemy się, czasem nudzimy, wpadamy w rutynę, wówczas moim zdaniem
            siedzenie w domu nie ma sensu. Lepiej pójść na te parę godzin do pracy i po
            powrocie mieć siły i ochotę na bycie z dzieckiem. Z tym, że zaznaczam - to się
            sprawdza z mojego doświadczenia jedynie przy spokojnej pracy, góra 8
            godz/dziennie i w normalnych godzinach, bo mama pracująca 10 i więcej godzin
            już się raczej do ncizego po powrocie nie nadaje....wink.
            Antonina, spokojnie, najważniejsze jest to, żebyś czuła wewnątrz, że Twój wybór
            jest dobry, jeśli zobaczysz, że dziecko na tym nie ucierpi, że jest dobrze, to
            będzie znaczyło, że masz rację, a nie wszyscy "najmądrzejsi"
            naokoło....Pozdrawiam!
            • edytek1 Re: jak dlugo w przedszkolu? 29.04.04, 09:19
              Po raz kolejny widzę, ze toria sobie a praktyka sobie. Karmienie piersią min 6
              m, a co zrobić jeśli mama zachoruje...dzidzia w domku z mamą 3 lata potem w
              przedszkolu kilka godzin. \To oznacza wyłączenie z rynku pracy na kilka lat a
              jeśli pojawi się drugie dziecie to może razy 2 czyli 7-8 lat... To kawał czasu
              kto zatudni potem mamę ktora przez ostatnich 8 lat była mamą domową. Osobna
              sprawa to pieniadze niestety na drzewie nie rosną. sad. Co do przedszkoli..
              Chętnie oddałabym moją 2 latkę na troszkę, ale państowe odpada, bo wiek( jest
              za mała) a prywatne za kilka h chcą pełną opłatę a na to mnie nie stać. Pracuję
              w tej chwili w domu i 60% dochodów musialabym oddać za przedszkole. PEWnie do
              przedszkola mała pójdzie jak ja wrócę na cały etat do pracy. Będzie musiala tam
              spędzać ok.7h.
    • judytak Re: jak dlugo w przedszkolu? 29.04.04, 10:40
      z tym się zgadzam, że ostatnio raczej brzydko się pisze o matkach pracujących,
      ma to w sumie niszczący wpływ na wiele kobiet (bo maja poczucie winy, bo
      decydują się żyć w nędzy, zamiast pójść do pracy, bo może być tak, że wszystkie
      późniejsze problemy wychowawcze będą przypisywać temu, że "nie spędzały całego
      czasu z dziećmi", albo spędzą ten cały czas z dziećmi, i będą
      zgorzkniałym "ofiarami losu"...

      jaka na to rada?
      1. nie stosować żadnych zasad sztywnie, obeserwować i "wyczuwać" sytuację
      (swoją, dziecka, drugiego dziecka, męża) na bieżąco, i zawsze być gotowym na
      korektę
      2. być asertywnym, "ja swoje wiem, owszem posłuchm wszystkich, ale robię, jak
      uważam najlepiej"

      niezależnie mogę powiedzieć tyle, że ja osobiście się cieszę, że miałam, jak
      dotąd, taki komfort, że moje dzieci z przedszkoła były odbierane około 15-tej
      (przeze mnie, kiedy byłam w domu, przez opiekunkę, kiedy byłam w pracy)

      uważam, że jest to dobre rozwiązanie, zwłaszcza dla dzieci, które, mimo, że
      dobrze sie czują w przedszkolu, jednak żyją tam "na wysokich obrotach" i "się
      starają i się pilnują" - po przedszkolu potrzebują się wyhasać ruchowo
      (przypadek mojej córki) albi skupić się na samotnej zabawie (przypadek syna),
      na co nie bardzo znalazłby się czas, gdyby były w tym przedszkolu do 17-tej lub
      dłużej

      pozdrawiam
      Judyta
    • kokolores Re: jak dlugo w przedszkolu? 29.04.04, 11:33
      Ciesze sie ,ze moge pozwolis sobie na ten luxus,ze jestem czesto w domu(pracuje
      tylko kilka dni w miesiacu/z wyboru).Nie potepiam jednak mam ,ktore pracuja na
      pelny etat (z wyboru lub przymusu).Moja siostra ,zeby nie stracic pracy tez
      musiala oddac dziecko do zlobka i przedszkola.Wcale nie jest gorsza matka.Moja
      siostrzenica(byla 8 godzin w przedszkolu) jest rownie podgodnym i madrym
      dzieckiem jak moja cora(byla 3.5 godziny/dziennie w przedszkolu,niestety to
      norma w kraju, w ktorym mieszkam)).Ja zaczelam pracowac jak moja corka miala 10
      miesiecy(dla niektorych nie do pomyslenia),bo mi sufit na glowe spadal i
      myslalam ,ze iloraz mojej inteligencji cofa sie z kazda minuta spedzona w
      domu.Ja musialam isc przynajmniej na troche do pracy ,bo bylam poprostu
      niezadowolona ,co sie odbijalo na atmosferze rodzinnej.Nie widze sie tylko w
      kuchni i na placu zabaw.Sa kobiety ,ktore to potrafia ,ja nie.A dzieko w
      przedszkolu uczy sie przeciez ,duzo wiecej niz z babcia czy opiekunka.A ja tez
      jako dziecko spedzalam duzo czasu w przedszkolu i jakos mi to na psychike nie
      poszlo(chyba,hehe).Pozdrawiam.
Pełna wersja