wyzwiska ze strony 4-latka

29.04.04, 15:04
Czesc,
Mam pewien problem ze swoim dzieckiem (Bartus, 4 latka).
Od pewnego czasu, kiedy sie denerwuje (szczegolnie wtedy, kiedy my jestesmy
przyczyna jego "zlego humorku") obdziela mnie i mojego meza roznymi
wyzwiskami typu: "Ty glupku", "dupo", "swinio", .....
Nie bardzo wiemy, skad biora sie tego rodzaju wyzwiska, gdyz my staramy sie
unikac uzywania takich slow przy nim. Byc moze pochodza one z rownoleglego
srodowiska, np. przedszkola.
Mimo wszystko nie jest to przyjemne i zaczyna wywolywac u nas nerwowe emocje
i zachowania. Poczatkowo nie zwracalismy na to uwagi, ale teraz sie nie da,
gdyz wyzwiska sa coraz mocniejsze w slowach sad
Czy spotkaliscie sie z podobnykmi zachowaniami u swoich pociech? Moze znacie
jakis zloty srodek? (chcialabym aby tak bylo).
Pozdrawiam serdecznie,
Beata
    • ladydark Re: wyzwiska ze strony 4-latka 29.04.04, 15:55
      Michaś ma 3.5 raoczku, ale ostatnio takie odzywki stały się notoryczne,
      najbardziej lubiane to ty czubku.Prawdopodobnie ze żłobka lub z bajki. Niestety
      teściowa pozwala mu czae oglądać Cartoon Network, a tam o słownictwo nietrudno.
      Stąd wiem, jakie to może być denerwyjące dla rodziców. Ostatnio powiedziałm mu
      ze tez będę tak na niego mówić. Chyba działa, bo jak mu się wymsknie to zaraz
      przeprasza i mówi że to było niechcący
      • hania261 Re: wyzwiska ze strony 4-latka 29.04.04, 16:17
        Tez mam ten problem z moja Julia.Jak sie wscieknie to nie panuje nad swoim
        jezykiem.Najgorsze jest to oczywiscie w miejscu publicznym.Mialam taka akcje
        np.w autobusie.
    • mamaestery Re: wyzwiska ze strony 4-latka 30.04.04, 13:02
      hejsmile
      generalnie skoro piszesz ze staracie sie nie uzywac takich slow przy nim
      oznacza ze jednak uzywacie je ,a nie zawsze udaje wam sie izolowac od tego
      synkasad
      ale ok,nie chce sie madrzyc bo sama nie wiem co bym zrobila w takiej
      sytuacji,zalecane jest tlumaczenie dziecku ze mowi niedobrze itd ale znajac
      siebie chyba bardziej nerwowo bym zareagowalasmile
      pozdrawiam
      moja mala forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10900272&a=11712345
    • roman.gawron Re: wyzwiska ze strony 4-latka 30.04.04, 18:57
      bdeptula napisała:

      > Od pewnego czasu, kiedy sie denerwuje (szczegolnie wtedy, kiedy my jestesmy
      > przyczyna jego "zlego humorku") obdziela mnie i mojego meza roznymi
      > wyzwiskami typu: "Ty glupku", "dupo", "swinio", .....

      Kiedy dziecko pyta, czy je kochasz - przytul je, gdy pyta, kto tu rządzi -
      pokaż mu!

      > Nie bardzo wiemy, skad biora sie tego rodzaju wyzwiska, gdyz my staramy sie
      > unikac uzywania takich slow przy nim.

      Wszytkim, którzy wyznają teorię, że dziecko jest z natury dobre, a złych
      zachowań nabywa, obserwując dorosłych, serdecznie radzę - przyjrzyjcie się
      jeszcze raz smile

      > Poczatkowo nie zwracalismy na to uwagi, ale teraz sie nie da,
      > gdyz wyzwiska sa coraz mocniejsze w slowach sad

      Od rzemyczka do koniczka. Bezkarność powoduje eskalację złych zachowań.
    • d.orka Re: wyzwiska ze strony 4-latka 05.05.04, 19:29
      Z naszą 4 letnią córeczką rozmawialiśmy o przeklinaniu za każdym razem, gdy
      coś jej się wyrwało. Tak się niestety składa, że niektórzy dorośli zapominaja o
      obecności dziecka w pokoju i w zwykłej rozmowie stosują "przerywniki" - to
      przytrafiało się np. mojej koleżance.
      Szczególnie spodobało jej się słowo "kujwa", które słyszała często na ulicy z
      ust przechodzących facetów i chłopców.
      Sikora lubi zabawy słowami - porównuje podobnie brzmiące, wymyśla nowe...
      Ostatnio rozmawiałyśmy o słowie "kujwa". Powiedziałam, że w języku łacińskim
      czy włoskim oznacza to "zakręt", a "niebezpieczny zakręt" brzmi (...). Mała nie
      umiała powtórzyć hi, hi. Ustaliłyśmy, że gdy coś ją tak wkurzy, że zapragnie
      zakląc, niech mówi "kruca fix" - też dobrze brzmi, albo kurczę blade.
      Czym innym dla mnie są jednak przezwiska/wyzwiska skierowane do rodziców.
      Na to nie pozwalam. Kilka dni temu Sikora - zła na mnie -
      powiedziała: "Nienawidzę cię". Ton i barwa tej wypowiedzi wydały mi się
      znajome. Ach tak "Gdzie jest Nemo"!!!!!!!!!!!
      Odczekałam trochę i zagadnęłam małą, że skądś znam to: Nienawidzę cię. Sikora
      wiedziała o czym mówię. Powiedziałam tylko, że było mi przykro, gdy tak do mnie
      powiedziała. Przytuliła się do mnie i ucałowała.
      Wiem, że był to pierwszy i nie ostatni raz. To zapowiedź.
      W książce o rozwoju psychicznym dzieci czytałam, że 4 letnie dzieci odkrywają
      moc słów. Na pierwszy ogień idą rodzice. Tylko od rodziców zależy jaki stosunek
      do wulgaryzmów ukształtują w dziecku. A dzieci rajcuje to, że mogą robić coś,
      co jest ostro zakazane - tym imponują innym dzieciom.
      MOże moje założenia są błędne, ale nie zamierzam robić z używania wulgaryzmów
      tabu. Chcę, by miały świadomość, że takie wyrazy istnieją (jak każde inne) i
      nie gorszyły się (kiedy będą starsze), gdy je usłyszą poza domem - w
      przedszkolu, szkole, w parku, a i nie bały się użyć (mądrze), gdy zajdzie
      potrzeba w rówieśniczym środowisku. Chcę, by świadomie używały języka. Piszę to
      na podstawie własnych dziecięcych doświadczeń.
      Dorka
      mama Sikorek
      i wkrótce Leonka
      • natiss Re: wyzwiska ze strony 4-latka 07.05.04, 21:41
        Cześć,
        mój 4-letni syn też najwyraźniej odkrył moc słów. Ostatnio, gdy zdenerwowałał
        się na babcię na placu zabaw krzyczał na nią - "ty stara kuro", co rozbawiło
        wszyskie inne babcie, ciocie obserwujące sytuację.
        pozdrawiam
        Natiss
Inne wątki na temat:
Pełna wersja