iwomed76
18.04.11, 18:01
Mój synek całą jesień i zimę nie chodził do przedszkola (jest w grupie 4-latków, w tym roku kończy 5 lat), ponieważ ciągle chorował. Od kilku dni zaczął chodzić, no i niestety okazało się, że koledzy z którymi w zeszłym roku się bawił i bardzo ich lubił, odtrącili go i nie chcą się z nim bawić. Z tego co słyszę od syna, on ciągle zabiega o ich towarzystwo, ale bez skutku. Opowiada że siedzi na ławce sam, bo nikt nie chce się z nim bawić itp.
Synek bardzo to przeżywa, jest bardzo wrażliwym chłopcem. Nie chciałabym, aby to się negatywnie odbiło na jego psychice w przyszłości, żeby nie miał problemów w kontaktach z ludźmi itp. Staram się z nim dużo rozmawiać na ten temat, zawsze mam czas aby go wysłuchać, ale ja już nie bardzo wiem jak mu pomóc.
Doradźcie coś, jak mam postępować w tej sytuacji, jak rozmawiać z nim, żeby dziecko nie straciło pewności siebie, jak mu dodać wiary we własne siły. Może znacie jakieś ciekawe przykłady. Każda rada się przyda.
Oczywiście zamierzam poruszyć ten temat z jego Panią.