dawanie wyboru żeby osiągnąc cel :D

21.04.11, 22:22
podobno jak dziecko jest na "nie" to powinno sie stosować taką technike że zmiast pytania czy np założy skarpetki (czy też proszenia) to pytamy: "które skapetki chcesz założyć czerwone czy niebieskie?"
podobno to odwraca uwagę dziecka od tego że ono skarpeteke to wogóle najchętniej by nie nałożyło i maluch skupia sie na wyborze między kolorami big_grin

na moje dziecko to jakoś nie działa big_grin ona w takiej sytuacji i tak odpowie że nie chce żadnych skarpetek

tam mi przyszło do głowy, często sie zdarza ze ta "technika" nie działa? czy moje dziecko jest poprostu wyjątkowe? big_grin
    • quick-share Re: dawanie wyboru żeby osiągnąc cel :D 21.04.11, 22:24
      aha, dodam że córka ma 3 latka smile
      chciałabym sie dowiedzieć czy to że nie daje sie "zmylić" może o czymś świadczy? czy to może jednak zdarza sie dosc powszechnie?
      • per-vers Re: dawanie wyboru żeby osiągnąc cel :D 21.04.11, 22:36

        Świadczy o tym, że wie, czego chce wink
        Moja córka też nie dawała się zmylić w tym wieku smile

        ---
        Tworzymy Listę naprawdę dobrych książek dla dzieci i młodzieży - zapraszam.

        Mama KaOwiec
      • alabama8 Re: dawanie wyboru żeby osiągnąc cel :D 22.04.11, 09:46
        Świadczy o ponadprzeciętnej inteligencji. Możesz biec pochwalić się teściowej.
    • scher Re: dawanie wyboru żeby osiągnąc cel :D 21.04.11, 23:39
      quick-share napisała:

      > podobno jak dziecko jest na "nie" to powinno sie stosować taką technike że zmia
      > st pytania czy np założy skarpetki (czy też proszenia) to pytamy: "które skapet
      > ki chcesz założyć czerwone czy niebieskie?"

      Tak powiadają tylko zwolennicy manipulowania dziećmi. Inni wolą wychowywać.
      • stypkaa Re: dawanie wyboru żeby osiągnąc cel :D 22.04.11, 09:43
        > Tak powiadają tylko zwolennicy manipulowania dziećmi. Inni wolą wychowywać.

        Chętnie się dowiem, jak Ci inni, bo domyślam się, że Ty do nich należysz, reagują w momencie kiedy dziecko stanowczo odmawia założenia skarpetek (czegokolwiek innego co w danym momencie zrobić musi)? Tak, żeby było wychowawczo? smile
        • scher Re: dawanie wyboru żeby osiągnąc cel :D 22.04.11, 12:56
          Ja perswadowałem, stosowałem sztuczki, zagadywałem, często czasowo odpuszczałem, dając dziecku ochłonąć.

          Kiedy kilka razy w życiu czas naglił, powiedziałem uczciwie:
          - Ubrać się musisz, to nie jest kwestia do dyskusji. Liczę do trzech. Albo ubierasz się sam/sama, albo ubiorę cię na siłę.

          Każde dziecko musiałem na siłę ubrać chyba z raz w życiu (dokładnie nie pamiętam, czy każde się musiało przekonać, czy nie każde). Następnym razem wystarczało doliczyć do dwóch.

          Ubranie na siłę (w sytuacjach koniecznych i po uprzedzeniu dziecka) jest rozwiązaniem uczciwszym i bardziej naturalnym niż manipulacja.
          • per-vers Re: dawanie wyboru żeby osiągnąc cel :D 22.04.11, 13:08

            No tak, stosowanie sztuczek czy zagadywanie to zupełnie co innego niż odwracanie uwagi za pomoca tekstu "które skarpetki chcesz zalozyc" :]

            Już pomijając fakt, ze psychologowie zalecają stosowanie takiej MANIPULACJI jako czegoś, co podkreśla podmiotowość, decyzjność i sprawczość dziecka :]



            ---
            Tworzymy Listę naprawdę dobrych książek dla dzieci i młodzieży - zapraszam.

            Mama KaOwiec
            • scher Re: dawanie wyboru żeby osiągnąc cel :D 22.04.11, 13:45
              per-vers napisała:

              > No tak, stosowanie sztuczek czy zagadywanie to zupełnie co innego niż odwracanie uwagi
              > za pomoca tekstu "które skarpetki chcesz zalozyc" :]

              Moim zdaniem co innego. Odwracanie uwagi za pomocą zabawy czy łaskotek ma na celu poprawę nastroju dziecka, a nie jego oszukanie. Poprawi nastrój, to samo zechce dogadać się z rodzicem. Nie lubię oszukiwać dziecka i to jeszcze z premedytacją.

              > Już pomijając fakt, ze psychologowie zalecają stosowanie takiej MANIPULACJI jako czegoś,
              > co podkreśla podmiotowość, decyzjność i sprawczość dziecka :]

              Niektórzy psychologowie być może tak twierdzą. Ja mam swój rozum i niektórym psychologom nie wierzę jak psom wink
              • mama303 Re: dawanie wyboru żeby osiągnąc cel :D 23.04.11, 19:16
                scher napisał:


                > Moim zdaniem co innego. Odwracanie uwagi za pomocą zabawy czy łaskotek ma na ce
                > lu poprawę nastroju dziecka, a nie jego oszukanie. Poprawi nastrój, to samo zec
                > hce dogadać się z rodzicem.

                Może na Twoje zabawianie działało, na moje jednak wręcz przeciwnie , kiedy było zbyt rozbawione odmawiało jakiejkolwiek współpracy, i dostawało tzw. głupawki, a wtedy nic do główki nie docierało sad
                Manipulacja jest w wychowaniu małych dzieci OK, pozwala wszystkim wyjśc z twarzą. Dziecko zadowolone że mogło zadecydować, mama szczęsliwa że dziecko szczęśliwe i ma włożone skarpetki sad
                Nie lubię oszukiwać dziecka i to jeszcze z premedyt
                > acją.
    • mama-ola Re: dawanie wyboru żeby osiągnąc cel :D 22.04.11, 13:50
      Stosowałam to. Chyba działało dość często, ale nie zawsze.
      Nie uważam, żeby to było naganne, z pewnością lepiej jest rozmawiać z dzieckiem, choćby o wyborze koloru, niż kazać (to do Schera). Czemu rozmowa i dawanie wyboru ma być naganne (bo manipulacja), a kazanie + grożenie (bo jak nie to na siłę) ma być wychowywaniem? I się chwalisz, że na siłę to musiałeś raz, najwyżej dwa. A potem co? Już zawsze dzieci chciały? Akurat. Potem to już nigdy nie śmiały się sprzeciwić raczej. Moje dzieci się mnie nie boją i mojego męża też nie. Nie jest nam łatwo, mamy problem z ich posłuszeństwem, ale się nas nie boją i to jest plus tej sytuacji. Ja nie chcę, by się mnie dzieci bały. To już wolę się z nimi męczyć smile Ze starszym będę się męczyć jeszcze tylko naście lat, wytrzymam. A pamięć strachu przed rodzicem zostałaby na całe życie.
      • per-vers Re: dawanie wyboru żeby osiągnąc cel :D 22.04.11, 16:28
        Podpisuję się pod tym co napisała mama-ola.
        I nie rozumiem dlaczego dawanie wyboru miałoby być oszustwem.

        ---
        Tworzymy Listę naprawdę dobrych książek dla dzieci i młodzieży - zapraszam.

        Mama KaOwiec
      • mama303 Re: dawanie wyboru żeby osiągnąc cel :D 23.04.11, 19:23
        ja tez stosowałam i także inne "perfidne" sztuczki. Wolałam robic takie sztuczki niz wchodzic w otwarty konflikt z maluchem który czesto mówił nie bo nie!. Pamiętam np. że miałam problem z córką taki, że nie chciała zupełnie nic opowiadać o przedszkolu i zastosowałam perfidną sztuczkę że rozmawiał z nią pluszak a nie ja i wtedy moje dziecko sypało jak z nut i jeszcze było przeszczęśliwe smile
    • slonko1335 Re: dawanie wyboru żeby osiągnąc cel :D 22.04.11, 14:31
      Działało działało ale nie na trzylatka, mój jako dwulatek już tego nie łykał, też mnie informował, że nie założy żadnych i koniec kropka-dokładał na koniecsmile
    • a.nancy Re: dawanie wyboru żeby osiągnąc cel :D 22.04.11, 21:43
      > podobno to odwraca uwagę dziecka od tego że ono skarpeteke to wogóle najchętnie
      > j by nie nałożyło i maluch skupia sie na wyborze między kolorami big_grin

      a ja zawsze myślałam, że nie chodzi o odwrócenie uwagi, tylko o to, żeby dać dziecku realną możliwość wyboru. że "bycie na nie" wynika z chęci decydowania o sobie, więc pozawalamy dziecku decydować - w pewnych granicach. czyli: pozwalam wybrać kolor skarpetek, ale nie ma opcji "żadne".
    • jakw Re: dawanie wyboru żeby osiągnąc cel :D 23.04.11, 20:04
      To świadczy o odporności na twoje manipulacje. wink
    • koza_w_rajtuzach Re: dawanie wyboru żeby osiągnąc cel :D 24.04.11, 07:49
      u nas też nie zawsze ta technika się nie sprawdza. Akurat mam problem z córką, bardzo wybredną odnośnie ubrań.. Zawsze miałam problem z jej ubieraniem, bo kiedyś w ogóle nie chciała się ubierać, najchętniej chodziłaby wyłącznie goła. Najbardziej ten problem był wkurzający na początku przedszkola, bo tak to mogłam jej czasem odpuścić, a przed wyjściem do przedszkola zwykle ubieranie trwało godzinę.. skończyło się jak wyniosłam ją prawie nagą na dwór, a była zima lub koniec jesieni, w każdym razie był ziąb.. Jak daję jej wybór "chcesz tą, czy tą koszulkę?", to przeważnie mówi, że żadną z tych, chce inną... ale teraz to przeważnie sama wszystko z szafy wywala i wybiera sobie coś. Najbardziej żal mi tych wszystkich ciuszków, które moje dziecko z nieznanych powodów nie chce w ogóle ubierać.
    • tititu Re: dawanie wyboru żeby osiągnąc cel :D 11.05.11, 11:14
      Jak jest na "nie" to pytam albo które chcesz włożyć dając jakiś wybor miedzy 2-3 albo, zeby sobie samo wybralo.
      Poza wyjatkowymi przypadkami typu skarpety w ciapki nie pasuja do spodni garniturowych - nie robie z bzdury afery. Generalnie i tak nikt nie zwroci uwagi w jakich skarpetach dziecko chodzi. A jak zwroci, to mowie, ze takie sobie wybralo, bo takie mu sie podobaja (tonem i nikomu nic do tego).
      Niech sie uczy samo wybierac. Starsze nigdy nie wie jak sie ubrac. Mlodsze zazwyczaj doskonale wie. smile
      Jesli wyjatkowo zalezy mi na jakims tam ubraniu, do ktorego cos kompletnie nie pasuje to tlumacze do upadlego dlaczego nie pasuje.
      Pokazuje na przykladach innych czlonkow rodziny czy przyjaciol, ze niektore sytuacje wymagaja odpowiedniego ubrania. Czyli na pogrzeb kolory stonowane, do teatru i do cioci na imieniny ubranie odswietniejsze. "Bo wszyscy tak robia" - dokladnie tak jak ono mi tlumaczy, ze musze mu cos kupic, bo wszyscy juz to maja. smile
    • weronikarb Re: dawanie wyboru żeby osiągnąc cel :D 11.05.11, 13:24
      nie działało big_grin
      Zawsze jak nie chcial czegos ubrac to sie pytalam dlaczego - rzadko byla odpowiedz "nie bo nie" - jesli taka sie trafila to ja mowilam dlaczego musi ubrac - jak zmarznie bedzie chory, zastrzyki, zero wyjscia na dwor itd., itd
      Jedyny minus dyskusji - niestety to sie rozwija i zas on tez sie nie zadowolo "nie bo nie" "lub bo ja tak mowie" sad

      Jednak w skrajnych przypadkach tez robilam licze do trzech i ubieram sila, bo musimy isc, bo ....
    • agazuchwa Re: dawanie wyboru żeby osiągnąc cel :D 11.05.11, 21:24
      tomasz miał podobnie...więc mówiłam młody musisz ubrać skarpetki...możesz za to wybrać które chcesz...jeśli upierał się ze czegoś nie zrobi wskazywałam jakie to bedzie miało konsekwencje...ok nie zakładaj TYLKO PAMIĘTAJ wtedy możesz obetrzeć pięty a to boli....tylko chyba był starszy wtedy - a może i nie....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja