antomi
06.05.04, 21:02
dziewczyny pomozcie bo nie moge sie pozbieac po tym co mi sie dzisiaj
przydazylo a wiem ze wy spojrzycie na to obiektywnie
moja bardzo dobra kolezanka ma synka 5 mies mlodeszego od mojego 2 latka( i 2
mies) czesto chodzimy razem na spacery odwiedzamy sie raczej sporadycznie .
Moj synek jest bardzo ruchliwym dzieckiem potrafi mocno krzyczec gdy czegos
naprawde chce, obiera dzieciom zabawki ale tez chcetnie sie z nimi wymienia
dajac w zamian swoje, szkopol w tym ze te nie zawsze chca isc na wymiane,
zsem zdazy sie ze popchnie jakies dziecko ale nie moge powiedziec ze bije czy
szczypie czy tego typu rzeczy, potrafi czasem rzucic sie na ziemie i
wrzeszczec. no wiec dzis zadzwonila do mnie wspomniana kolezanka i poradzila
mi wyzyte z moim synkiem u psychologa dzieciecego- moze mi polecic swoja
kolezanke poniewaz widzi ze zachowanie mojego syna jest niewlasciwe, ze jest
nadpobudliwy, agresywny ze zabiera zabawki itp itd iz e ona nie moze
pozwolic na to aby jej dziecko kontaktowalo sie z moim jelsi tak nadal bedzie
to wygladalo. nadmienie ze jej maly nalezy do barzdo spokojnych dzieci, nigdy
nie upominajacym sie o swoje- zabral nie odbiore. na dodatek zarzucila mi
zla reakcje na zachowanie mojego syna - ja powiem mu nie zabieraj i tyle. nie
wiem jak powinnam zareagowac- mowie ze ni wolno ze na wymiane odbieram
zabawki obce ale czasem moze zdazy sie ze powiem tylko oddaj nie wolnoi jak
tamto dziecko odejdzie to juz mu zabawki nie zabieram. powiedzcie czy moje
dziecko potzebuje tej wizyty czy ja zle postepuje, bo juz sama nie wiem co
myslec!