Bardzo proszę o pomoc!!!

06.05.11, 19:49
Witam.
Postanowiłam założyć ten temat,gdyż mamy problemy w sąsiedztwie,i już nie dajemy rady...

Jest chłopak,ma 10 lat. Jest OKROPNY. Bluźni,awanturuje się,namawia dzieci do różnych karygodnych zachowań,bije,obrzuca kamieniami. Co najgorsze,dzieci są w niego strasznie zapatrzone,i słuchają go jak jakiegoś bóstwa. Potrafi wyzwać nas od najgorszych,wszczynać awantury. O dziwo w szkole nie ma z nim problemów.
Natomiast rodzice gdy my reagujemy,nie potrafią z nim choćby porozmawiać,a wręcz przeciwnie-wszczynają z nami awantury,zeklną nas,i pójdą.Młody jest na tyle cwany,że jak cokolwiek mu się powie,to wpada w wymuszony histeryczny płacz,ucieka do rodziców,a Ci od razu z wielką już nawet nie buzią,a "gębą".
Matka od ponad 20 lat jest na lekach psychotropowych,ojciec to alkoholik. Mają już kuratora,ale przy nim jest on niebywale "grzeczny".
Nie dajemy już rady. Sytuacja jest coraz bardziej napięta. A on dalej robi co chce. I to dosłownie.
Straszne jest również to,że większość sąsiadów boi się cokolwiek zrobić,a nawet głośno odezwać-bo tak jak wspominałam,automatycznie jest wielka awantura. A on stoi z boku z szyderczym uśmieszkiem,i później powtarza pod naszym adresem to,co jego matka i ojciec.
Ostatnio ja się odezwałam bo zwyczajnie nie wytrzymałam już,i zostałam "napiętnowana".
Teraz to ja jestem ta zła,a jak tylko spojrzę się na niego i z własnego podwórka wyproszę,to oczywiście są te sceny jego histerii,i awantura bo jak ja śmiałam.

Błagam,pomóżcie nam. Poradźcie co mamy zrobić. Zgłosić to gdzieś? Tylko gdzie? Potem znów będzie wojna. Strach pomyśleć jak wielka... Ale chyba warto walczyć?
To naprawdę staje się już nie do wytrzymania...

Z góry dziękuję za odpowiedź,sugestie...

Pozdrawiam.
    • joa66 Re: Bardzo proszę o pomoc!!! 06.05.11, 20:50
      Jeżeli rodzina ma już kuratora, może warto z nim się skontaktować? Kuratorzy pracują w sądach, wg rejonizacji, więc nie powinno byc problemu ze znalezieniem właściwej osoby.

      Nawet jezeli w czasie jego wizyt chłopiec jest grzeczny, to przecież z jakiegos powodu rodzina otrzymała nadzór kuratora?
    • aloiw1985 Re: Bardzo proszę o pomoc!!! 06.05.11, 23:06
      nagraj nawet kom jego zachowanie i bedziesz miec dowod zachowania dzieciaka- nie wydaje mi sie zeby to iz odezwiesz sie do jego rodzicow bylo dobrym posunieciem- jesli to tak patologioczna rodzina chlopak moze miec prze.... i pozniej bedzie jeszcze gorszy. obstaje za kuratorem
    • cmielak_2 Re: Bardzo proszę o pomoc!!! 06.05.11, 23:50
      No cóż nie będzie to rada z cyklu pedagogicznych, ale napiszę jakby to było u nas rozwiązane "na dzielnicy". Jakiś tatuś idzie do łobuza, napiera z impetem i wyłuszcza temat: albo łobuz zaprzestanie swoich praktyk albo inaczej porozmawiamy. Tylko tatuś musi w miarę groźnie wyglądać. Ewentualnie może iść kilku, dla wzmocnienia efektu.
    • marcin.slawski Re: Bardzo proszę o pomoc!!! 07.05.11, 01:16
      Skontaktuj się z kuratorem, a jeśli nie masz możliwości, wal do Sądu / Wydziału Rodzinnego, a konkretnie do sekretariatu lub kierownika służby kuratorskiej w tym wydziale. Tam Cię z nim skontaktują.
      Inne wyjście to napisać pismo do w/w Sądu opisując sytuację. Możesz w piśmie zawrzeć prośbę lub nawet warunek o wyłączenie Cię z jawności w sprawie ( uzasadnij dlaczego, a wystarczy podać powód, że obawiasz się o swoje bezpieczeństwo) i wówczas nikt z nadzorowanej rodziny nie będzie wiedział, że to Ty interweniowałaś. Wgląd w akta ma wyłącznie Sąd.
      Sam jestem kuratorem i uwierz mi, że bardzo trudno jest działać, gdy słyszy się o czymś, jednak, gdy nikt nie chce o tym mówić w obawie przed nadzorowaną rodziną. Żaden Sędzia nie podejmie kroków na podstawie "podobno", a jedynie na podstawie konkretnych opinii i wiarygodnych sygnałów.
    • tygrysiatko1 Re: Bardzo proszę o pomoc!!! 07.05.11, 18:32
      Nagraj zachowanie "sąsiada" chociażby telefonem komórkowym... i dopiero mając dowody "zbrodni" idź na rozmowę do kuratora rodziny...
      • marcin.slawski Re: Bardzo proszę o pomoc!!! 07.05.11, 19:35
        W rzeczywistości wartość tych nagrań będzie miała mniejszą wartość od opisania sytuacji przez obiektywną i nie animową osobę.
        To nie są "dowody zbrodni" !!! Fakty dotyczą 10 letniego dziecka.
    • mama-ola Re: Bardzo proszę o pomoc!!! 09.05.11, 12:35
      Nagrać kilkakrotnie. Pokazać dziecku nagrania, postraszyć, że się je pokaże np. w szkole. Może się uspokoi. Choć nie sądzę, by coś dobrego z niego wyrosło. Ale może przynajmniej sąsiadom da spokój.
Pełna wersja