nie wiem co robic w tej sytuacji.

17.05.11, 09:11
Moja dwuletnia corka zawsze zasypiala sama, nigdy nie bylo problemow. Ksiazeczka, piosenka, buzi na dobranoc i moglam sie dzieki temu zajac praca wieczorem.
Po dwutygodniowym pobycie w dziadkow (byla sama bo musialam wyjechac) chyba bardyo przezyla moja nieobecnosc, bo po powrocie do domu zasypianie wieczorem stalo sie jakims horrorem.
Niestety wieczorami pracuje (mieszkam sama z dziecmi) i musze miec ten czas na skupienie sie przy kompie. A tu mala za zadne skarby nie chce xostac sama w lozku! Wychodzi z pokoju ze strasznym placzem. Ja ja prowadze do lozka, mowie dobranoc i wychodze i tak w kolko.

Wzprobowalam juz zostawianie dzwi otwartych - nie chce bzc sama w pokoju. Dalam jej moj tshirt, lale i inne - nie, mama musi byc przy niej. Nie wiem co mam robic. Niestety nie moge yostawac z nia godzinami do jej zasniecia. Potrzebuje jakiejs strategii, metody, pffff...sama sie juz gubie i po prostu nie wyrabiam nerwowo.
    • ciociacesia moze niech spi 17.05.11, 09:28
      w pokoju w ktorym pracujesz? ja tam mam ze wzgledu na warunki lokalowe. zauwazylam tez ze im bardziej mi zalezy zeby mala dala mi spokoj i zasnela/zajela sie soba tym bardziej ona mnie 'atakuje', jakby moje zdnerwowanie sie jej udzielalo
    • a.nancy Re: nie wiem co robic w tej sytuacji. 17.05.11, 11:33
      a próbowałaś zostać z nią dłużej niż "dobranoc"?
      też pracuję wieczorami i też mam dwulatka. jakbym go położyła i od razu wyszła, to na 100% byłby wrzask. kładę się kolo niego, przytulam, przykrywam, i wychodzę kiedy widzę, że oczka mu się kleją smile cala operacja trwa jakieś 15 minut. wolę poświęcić 15 minut na usypianie dziecka, niż godzinę na walkę.
      u ciebie może to początkowo trwać dłużej niż 15 minut, bo musi odbudować poczucie bezpieczeństwa. ale na pewno uśnie szybciej przy tobie niż przybiegając co chwila do twojego pokoju smile IMO warto spróbować, w obecnej sytuacji i tak nie możesz pracować efektywnie, bo zajmujesz się odprowadzaniem jej co chwila do łózka.
      • verdana Re: nie wiem co robic w tej sytuacji. 17.05.11, 12:15
        Zostać z dzieckiem. trudno - to akurat taka sytuacja, gdu obecność matki jest konieczna, dziecko się boi. Ew. niech córka zasypia w pokoju, w którym pracujesz.
    • lucerka78 Re: nie wiem co robic w tej sytuacji. 17.05.11, 12:23
      Widdze, ze wszyscy radza zostac z corka do czasu jej zasniecia. Moze rzeczywiscie bedyie to krocej trwalo niz "walka" o moj wolny czas bez niej. Wyprobuje wieczorem i zdam relacje.
      • lucerka78 Re: nie wiem co robic w tej sytuacji. 20.05.11, 20:11
        Ok, Mala ma dwa lata wiec nie moge podpytac bo ona jeszcze nie za bardzo mowi. Osiagnelam to, ze moge pracowac na kompie w jej pokoju ale ona potrzebuje 3 h (slownie TRZY) zanim zasnie.
        Jak sie do niej klade to zaraz mam glowe pelna tych wszystkich prac i zlecen, ktore musza byc jeszcze dzisiaj zrobione, ze po proszu ulezec z nia nie moge.
        Codziennie 3h jej zasypiania i zero czasu tylko dla mnie bo ja potem po prostu ide spac.
        Jestem wykonczona nerwowo sad
        • nangaparbat3 Re: nie wiem co robic w tej sytuacji. 20.05.11, 23:44
          lucerka78 napisała:

          > Osiagnelam to, ze moge pracowac na kompie w jej pokoju ale ona potrzebuje 3 h (
          > slownie TRZY) zanim zasnie.

          Moze kładziesz ją za wcześnie albo - paradoksalnie - za późno?

          > Jak sie do niej klade to zaraz mam glowe pelna tych wszystkich prac i zlecen, k
          > tore musza byc jeszcze dzisiaj zrobione, ze po proszu ulezec z nia nie moge.
          > Codziennie 3h jej zasypiania i zero czasu tylko dla mnie bo ja potem po prostu
          > ide spac.
          > Jestem wykonczona nerwowo sad
          I to jest przyczyna - dokładnie jak napisała Ciociacesia - im bardziej chcesz miec ją z głowy, tym bardziej ona nie jest w stanie zasnąć.
          Moze idź spać razem z nią i wstawaj wczesnie rano, kiedy ona jeszcze spi - ja sama niby jestem "sową", ale idkryłam, że z samego rana najlepiej mi sie pracuje, i najszybciej.
    • misia311 Re: nie wiem co robic w tej sytuacji. 20.05.11, 11:28
      ja bym też spróbowała od dziecka dowiedzieć się co się stało, rozłąka rozłąką ale moze być też jakaś dodatkowa przyczyna
    • sylwianitro Re: nie wiem co robic w tej sytuacji. 20.05.11, 12:00
      moja córka ma 4 latka,a le ostatnio prosi mnie bym sie polozyla przy niej podzcas zasypiania..czasem mi to nie pasuje, ale zauwazylam ze po max 10 minutach ona słodko spi..gdy odmawiam, potrafi mnie wołac bardzo długo..wiec i tak spokoju nie mamsmile wiec kłade sie, gdy tego potrzebuje..twoje dziecko stęsknlo sie za toba..potrzebuje twej bliskosci.. nie odrzucaj jej.. za jakis czas wszystko wroci do normy.. powodzenia...
    • camel_3d przeczekaj..masz poczaki buntu.. 20.05.11, 20:39
      i tarez musisz jej pokazac, ze jestes konsekwentna i ja kochasz..juzprzez to przebrtnalem...maly ma teraz 2.7 i po 3 miesiecznym bieganiu co 5 minut bo siku, piciu, kupa..i cos tam ejszcze..znoe wrocil do normysmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja