9 lat problem pod blokiem

19.05.11, 19:46
Syn 9 lat w szkole, domu roześmiany kontaktowy i radosny pod blokiem zamienia się w mruka.
Kilka lat temu chłopcy go zaczepiali ale nie reagował, nie odpowiadał na "cześć". Stał z boku i potrzył jak się bawią. Jst coraz gorzej. Przestali go zaczepiać. Jak idzie na pole bawi się sam, z młodszymi o 2-5 lat dziećmi albo z siostrą. Nie jest z tego szcześliwy, zawsze wraca z płaczem (płacze w domu nie na polu), nie potrafi się zmusić aby podejść. Nie wiem już jak reagować. Idzie na pole z zamiarem ze podejdzie i zaczeni się bawić z nimi a kończy się na tym, że siedzi z boku na ławce i boi się podejść. Tak jest codziennie. Mówi, że się wstydzi (w szkole nie ma problemów, chodzi do innej szkoły niż koledzy z pod bloku). Ręce mi już opadają. Psycholog twierdzi, że ok.
Czy ktoś tak miał i jak przekonać dziecko.
    • jakw Re: 9 lat problem pod blokiem 19.05.11, 21:05
      Szkoła to trochę inna para kaloszy - tam niejako z urzędu ma się trochę kolegów do zabawy. Pod blokiem jest zgrana paczka z klasy czy szkoły, a twój syn nie znajduje sposobu, żeby po prostu podejść i zagadać. To taka przypadłość osób nieśmiałych i nie wiem czy jest sposób, żeby przekonać go, żeby się przełamał. Nie wiem, czy są jakieś zajęcia praktyczne dla "nieśmiałków".
      • verdana Re: 9 lat problem pod blokiem 19.05.11, 22:08
        A musi pod ten blok wychodzić?
        • kanna Re: 9 lat problem pod blokiem 19.05.11, 22:44
          Nie musi, może sobie na komputerze pograc... pomysl, co piszesz kobieto.

          Do Autorki: odpuść. Nie namawiaj, nie zachęcaj. Nie rozmawiajcie na razie o tej sytuacji. Tworzysz presje, która powoduje, że mu jest trudniej.

          Kup mu coś - rakietki, jakąś zabawke podwórkową - co przyciągnie inne dzieci. Chodzi o to, żeby to one podeszły do syna. zacznij z nim grac i jest szansa, ze tamci chłopcy się zainteresuja i przyjda.
          • verdana Re: 9 lat problem pod blokiem 19.05.11, 23:13
            Z dwojga złego lepsza gra na komputerze niz wychodzenie na podwórko, gdzie dziecko nie może się z nikim dogadać i wraca z placzem. Bardzo to rozwijające i dobre dla psychiki.
            bardzo wiele dzieci nie ma podworka, czy możliwosci wychodzenia na nie. I jakoś żyją - mozna załatwić dodatkowe zajęcia, można cóż - czasem wyjść na spacer z dzieckiem, można poczytać, zaprosić kolegę ze szkoły.
            A nie wysylać dziecko na podwórko, gdzie stoi z boku i płacze.
          • marghe_72 Re: 9 lat problem pod blokiem 27.05.11, 09:03
            kanna napisała:

            > Nie musi, może sobie na komputerze pograc... pomysl, co piszesz kobieto.

            Tylko taką alternatywę znasz?

            Moja córka nie lubi wychodzić na podwórko. Nie umie zaczepić obcych dzieci, dołączyć do zabawy itp.
            Nie zmuszam. Nie chce, nie musi
            I bynajmniej nie przesiaduje przy komputerze czy TV
            • kanna Re: 9 lat problem pod blokiem 13.06.11, 22:48
              Nie umie zaczepić obcych dzieci, dołączyć do zabawy itp

              Wiec bym popracowała nad jej rozwojem społecznym...
    • alabama8 Re: 9 lat problem pod blokiem 20.05.11, 08:17
      Daj mu pod ten blok piłkę, albo kredę do rysowania, albo kapsle albo wyjedźcie razem ze skakanką i ty zaproś inne dzieciaki do skakania przez "szczura" (rodzic kręci skakanką dookoła siebie nad ziemią a dzieciaki przeskakują nad skakanką). Nawet nie zauważą kiedy się zakumplują.....
    • zawilec1 Re: 9 lat problem pod blokiem 20.05.11, 21:10
      Spróbujcie zaprosić kolegów spod domu /pojedynczo/ do waszego domu na zabawę, tak nawiazane relacje przeniosą się na podwórko.
      • aqua48 Re: 9 lat problem pod blokiem 21.05.11, 17:41
        Powinien mieć własną super piłkę i zaprosić pod swój blok po lekcjach kilku kolegów z klasy, z którymi dobrze się czuje w szkole. W grupie zawsze raźniej. Parę takich spotkań i będzie dobrze.
    • olena.s Re: 9 lat problem pod blokiem 24.05.11, 09:51
      Ja bym się jeszcze zastanowiła, czy nie da się trochę "bokiem" odblokować syna. Moze gdyby musiał ponawiązywac nowe kontakty w nowej grupie rówieśniczej przekonałby się, że to się da zrobić? Może pomogłyby w tym wyjazdy na kolonie/obozy? Grupowe zajęcia pozalekcyjne w rodzaju siatkowki, harcerstwa?
      • grzalka Re: 9 lat problem pod blokiem 24.05.11, 18:33
        czy pod blokiem nie ma kolegów ze szkoły?
    • lila1974 Re: 9 lat problem pod blokiem 26.05.11, 17:52
      Jeśli widzisz, że cierpi z tego powodu, to mu pomóż ... idźcie pograć w paletki, piłkę ... niby we dwójkę, ale zaproś pozostałe dzieciaki do zabawy.
    • koza_w_rajtuzach Re: 9 lat problem pod blokiem 27.05.11, 07:26
      To może pójść chłopaka na jakiś plac zabaw, na jakieś boisko, czy ogólnie w miejsce, gdzie można spotkać jakichś dzieciaków. Na polu to raczej trudno o zawarcie jakichś znajomych, w ogóle to dziwne, że spotyka tam jakieś dzieci. Co to w ogóle za miejsce zabaw pole? Nie ma u Was na wsi jakiegoś innego miejsca, gdzie dzieci mogłyby brykać?
      A w szkole syn ma jakichś kolegów?
      • koza_w_rajtuzach Re: 9 lat problem pod blokiem 27.05.11, 07:29
        a jeśli w szkole syn nie ma problemów, to niech zaprasza do siebie, niech się bawią gdzie chcą, nawet na tym polu jeśli lubią.
        Jeśli z tamtymi kolegami mu nie wychodzi, to czemu by nie przyprowadzić ze sobą jakichś innych? A może nawet ci szkolni koledzy pod Waszym blokiem zapoznają się z tymi sąsiadami, a potem wszyscy razem będą się bawić.
      • michmaja Re: 9 lat problem pod blokiem 27.05.11, 11:14
        Kozo!
        Iść na pole, to to samo co iść na dwór ( tak się mówi w Krakowie i okolicach). Dziecko wychodzi na pole, czyli jest na podwórku.
        • feniks_z_popiolu Re: 9 lat problem pod blokiem 28.05.11, 04:20
          Na Mazowszu dziecko idzie na dwór=na podwórko.Rolnik id zie na pole.

          W okolicach Krakowa dziecko idzie na pole. A rolnik gdzie idzie? Na dwór?
          • esr-esr Re: 9 lat problem pod blokiem 09.06.11, 09:11
            kiedys kolega z Krakowa mi tłumaczył to tak: krakowianie to szlachta więc oni wychodzą z dworu na pole, a reszta idzie z czworaków na dwór popatrzeć jak państwo popija lemoniadę smile
        • koza_w_rajtuzach Re: 9 lat problem pod blokiem 28.05.11, 20:12
          > Kozo!
          > Iść na pole, to to samo co iść na dwór ( tak się mówi w Krakowie i okolicach).
          > Dziecko wychodzi na pole, czyli jest na podwórku.

          Wiem. Udaję głupszą niż jestem, ale to dlatego, że strasznie drażni mnie to wychodzenie na pole. Szczerze mówiąc pierwszy raz z takim określeniem spotkałam się na forach internetowych, na dolnym śląsku tak się nie mówi wink.
      • jakw Re: 9 lat problem pod blokiem 27.05.11, 19:20
        To "na pole" to w tłumaczeniu z małopolskiego na mazowiecki oznacza "na dwór" wink
        • grzalka Re: 9 lat problem pod blokiem 29.05.11, 17:37
          " na dwór" jest równie durne, na dworze to królowie i szlachta
          • laura_fairlie Re: 9 lat problem pod blokiem 30.05.11, 12:13
            Ale za to widać, kto z Galicji, a kto skądinąd... wink
            • gumitex Re: 9 lat problem pod blokiem 09.06.11, 00:11
              Łatwo też poznać, kto skądinąd, a kto z Warszawy, wystarczy, że powie "byłem na dworzu". "byłem na dworze" jest w wwie w mniejszości.

              Przy okazji pytanie: "dlatego, bo" to regionalizm, czy już w całym kraju występuje?
              Ostatnio jest promowany w reklamie gerbera, a wcześniej z uporem maniaka promowali go niektórzy politycy
Pełna wersja