Dodaj do ulubionych

pocieszcie mnie!

24.05.11, 09:43
Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią mi że moja córeczka będzie miała rodzeństwo.
Różnica między dziećmi w granicy 14-15 mcy.
Jestem przerażona ale głównie dla tego że druga ciąża jest 6m po cesarskim cięciu.
Przeryłam cały internet i jestem w pełni świadoma co może się zdarzyć ;/

No i ogólnie się mam wyrzuty sumienia, że moja nie będę mogła poświęcić pierwszemu dziecku tyle uwagi ile bym chciała.
Między mną a młodszą siostrą jest dwa lata różnicy i pojawienie się jej na świecie pamiętam do dziś. Chociaż po staram się ze wszystkich sił aby to pierwsze jakoś strasznie tego nie odczuło.

Przeczytałam wiele wątków na forum.
I mam prośbę do emma_me o namiar do tego importera u którego kupiłaś łączniki i drugą spacerówkę.
Obserwuj wątek
    • 0oo.oo0 Re: pocieszcie mnie! 26.05.11, 20:13
      Tak przez przypadek tutaj trafiłam i powiem Ci, ze miedzy mna a bratem jest dokłądnie 18 miesiecy różnicy i mama miała dwie cesarki i potem za 3 lata jeszcze trzecią i nic jej nie było. A my mamy teraz ze soba naprawde dobry kontakt, zawsze wspolni znajomi, wycieczki, kolonie i obozy. Wiec rodzice nie bali sie nas puszczać, książki do szkoły zawsze były po mnie i też byłam z materiałem na bieżąco, więc mogłam mu pomoc. A jak byliśmy mali to pewnie było ciężko, ale przecież to tylko chwila smile Pozdrawiam i trzymam kciuki, ze dasz radę!
        • mag2591 Re: pocieszcie mnie! 27.05.11, 09:32
          W kwestii cc moge Cie pocieszyć.W tamtym roku miałam cesarkę,mój synek ma 13 m-cy a ja jetem w 35tc.Także będzie różnica 14m-cy.Też się obawiałam różnych komplikacji-zwłaszcza rozejścia blizny,ale na szczęście ciąża przebiega książkowo.Nie czytaj za dużo w internecie.Zaufaj swojemu lekarzowi,pilnuj,zeby co jakis czas spojrzał na bliznę (do badania trzeba mieć pełen pęcherz) i nie martw się na zapassmile
          Moje obawy dot.ilości uwagi poświęconej dzieciom teraz zastąpił strach o moje zdrowie psychiczne w tym sajgonie z dwójką na razsmileO zazdrość też się nie boję bo mój synek nie jest jeszcze na tyle "kumaty",zeby sie zorientować,ze się w domu coś zmieniło.Myślę,ze pod tym względem taka różnica wieku jest idealna.
        • szalona_mama Re: pocieszcie mnie! 03.06.11, 20:38
          Między mna a siostrą jest 1,5 roku różnicy i mamy swietny kontakt i zawsze tak było chociaż wiadomo ze kłóciłyśmy się o bzdury tj zabawki, pokój, mama itp smile ale jest OK, między mną a najmłodszą siostrą jest 6 lat różnicy i tu już nie jest tak fajnie, ona uważa mnie nie jako starszą siostrę z którą można pogadać bo gada się z koleżankam i czy przyjaciółkami a za kogoś starszego, kto może krytykować, czy coś... między moimi dziewuszkami będzie ok roku różżnicy (kwestia kilku dni)
    • czaarodziejka Re: pocieszcie mnie! 27.05.11, 16:40
      Ja z mojego krótkiego doświadczenia mogę cię pocieszyć tak:
      1.Im dalej, tym lepiej. Na początku jest sajgon niesamowity, ale z drugiej strony noworodek sporo śpi, więc i wtedy można pobawić się ze starszym dzieckiem.Potem niemowlak mniej śpi, ale i jest już bardziej ułożony, uczycie się siebie nawzajem powoli "sajgon" jest w miarę ogarnięty.
      2. Korzystaj z pomocy babci,cioci, kogo się tam da. Dwa dzieci to wciąż robota.Jeden rodzic z jednym,drugi z drugim, a jeszcze dom, zakupy.... dlatego trzeba korzystać z pomocy, jeśli tylko jest taka możliwość.
      3. Ja na początku bolałam, że nie mam czasu dla starszej i płakałam. Ale teraz jest już lepiej i mam ten czas. Tata zajmuje się młodszą, a ja bawię się ze starszą. Tata kąpie młodszą, a ja starszą, kładę spać itd. Nawet bywa, że czas mam pół na pół dla dzieci. Może to też wynika z faktu, że mała jest karmiona mieszanie. Nie jest to mój wybór, bo jestem zwolenniczką kp, ale nie wnikając w szczegóły, tak wyszło. Jednak dzięki temu mogę wieczorem starszej poświęcić całą uwagę, bo tata zajmuje się młodszą i karmi ją potem odciągniętym mlekiemsmile
      4.Starsza bardzo lubi dzieci i młodszą też lubi. Co prawda nie ma z niej teraz pożytku do zabawy, ale lubi potrzymać butelkę, dać jej zabawkę, pocałować, pogłaskać. Może zatem nie będzie tak źle.
      5. Stawałam na początku na głowie, żeby starsza w żaden sposób nie odczuła zazdrości.Nie spałam, nie jadłam, byle każdy czas starszej poświęcać. I najważniejsze, co nam pediatra powiedziała co wciąż stosujemy: żeby starsze dziecko odczuło, że to jest jego nasza i JEGO dzidzia.
      6. Jakiś czas po narodzinach z pewnością zobaczysz, że nie jest tak źle jak myślałaś. Czy wolałabyś nie mieć rodzeństwa (piszesz, że pamiętasz jak pojawiła się twoja siostra). Ale czy nie bawiłaś się z nią, nie przeżyłyście razem wielu radosnych chwil w dzieciństwie? Mój brat jest ode mnie starszy, ale zabawy z nim najlepiej pamiętam z dzieciństwa.
      7. Teraz moja mała śpi.Wróciłyśmy ze spaceru. Starsza została jeszcze z tatą na placu zabaw. Potem nakarmię małą, starsza zje podwieczorek. Tata pobawi się z małą, ja ze starszą. Potem wykąpiemy dzieci, położymy spać. Więc widzisz, spokojna bądź, uda ci się znaleźć czas dla starszejsmile
    • kj-78 Re: pocieszcie mnie! 29.05.11, 13:04
      No wlasnie, Ty pamietasz, a Twoje starsze nie bedzie, bo jest jeszcze za male smile U nas 18 miesiecy roznicy, zero zazdrosci. Dzidzia zostala zaakceptowana jako cos naturalnego i teraz po kilku miesiacach starsza nie pamieta czasow przed dzidzia. Nauczyla sie tez troche bawic sama: jak karmie malucha, to zawsze sobie cos znajdzie do roboty. Ogolnie nie jest zle, choc czasem mam wyrzuty sumienia: jak starsza przyjdzie ze zloba (chodzi na pare godzin), a ja musze karmic malego zamiast sie z nia bawic, albo jak przekladam tylko malego z miejsca na miejsce bawiac sie ze starsza. Pocieszam sie tym, ze synek z checia obserwuje jak sie bawimy i wcale nie wyglada na nieszczesliwego lezac godzine na macie edukacyjnej wink Jest ciezko (u mnie tatus w domu tylko w weekendy), ale u nas to przemyslana decyzja: na poczatku sajgon, a potem z miesiaca na miesiac coraz lepiej.

      Sama mam siostre mlodsza o 16 miesiecy, nie pamietam czasow bez niej, zawsze sie razem bawilysmy, teraz mamy dzieci w tym samym wieku, taka mala roznica wieku jest moim zdaniem super! Dlatego tez zdecydowalismy sie na drugie tak szybko, zaszlam 10 miesiecy po cc. Z blizna zadnych problemow. A pieluchy i niemowlectwo odpracujemy za jednym zamachem, podczas gdy inni po 3 latach i odchowaniu jednego znowu beda sie zaprzegac w kierat zupek, kupek i nieprzespanych nocy. Glowa do gory, rodzenstwo rok po roku to super sprawa!!! smile
    • czekolada85 Re: pocieszcie mnie! 29.05.11, 19:26
      Dzięki dziewczyny smile
      Po pierwszym szoku bardzo się cieszę (oczywiście pozostają obawy o przebieg ciąży) ale jestem optymistycznie nastawiona.
      Co do siostry bardzo się cieszę, że ją mam smile generalnie jesteśmy bardzo związane, a teraz jest niezastąpiona zawsze mogę na nią liczyć.
      Nie ma swojej rodziny więc ma dla nas dużo czasu wink a zwłaszcza dla mojej córeczki którą uwielbia. Jestem pewna, że teściowa też popołudniami chętnie pomoże.
      I znajdzie się pewnie kilka osób z dalszej rodziny które chętnie nam pomogą.

      Dzięki jeszcze raz smile
          • penelopa1 Re: pocieszcie mnie! 27.07.11, 20:50
            Nie czytałam innych wpisów - tylko założycielki wątku. Mogę cię pocieszyć. Moje pierwsze dziecko urodzone przez cc. Jak miało 6 mcy to się okazało,że jestem w ciąży. Byłam tak samo przerażona jak ty, tak samo myslałam - że pierwszemu nie zdążę już poświęcić tyle czasu ile bym chciała, że to nie tak miało być...itp.itd. Teraz starszak ma już 3 lata, a młodsza 22mce. Jest ciężko, ale natrudniejszy był pierwszy rok życia młodszej. Bo miałam dwoje maleńkich dzieci. Teraz mam dwoje małych, ale już nie niemowlaki. Starszak już mądrzejszy. Niestety - nie poświęciłam mu tyle czasu ile chciałam, ale staram się jak mogę. Musiałam posłać go do przedszkola (prywatnego, ale jednak) jak miał 2lata i 2mce bo zwyczajnie nie dałabym rady inaczej. Generalnie ciążę przetrwałam bez większych problemów mimo,że w sumie przy cc okazało się,że tylko cudem nie pękł mi szew - trzymał go pęcherz i uszczelniał. Ale jeśli była konieczność to jednak nosiłam swojego starszaka, nim mała się urodziła, nim zaczęła być raczkująca to poświęcałam starszemu na maxa tak dużo czasu jak się dało. No niestety przy tak małej różnicy wieku (14mcy jest między moimi dziećmi) nie ma szans poświęcić każdemu tyle czasu ile by się chciało i ile by dziecko potrzebowało. Także - będzie dobrze, dasz radę i ciążą się nie martw - jak ma być dobrze to będzie. Aczkolwiek przygotuj się,że pierwszy rok najtrudniejszy. Ja nie odróżniałam dnia od nocy, było mi wszystko jedno który dzisiaj, byłam notorycznie niewyspana i przemęczona. Było mi mega ciężko, zostałam praktycznie odcięta od wszelkich koleżanek, jak na bezludnej wypsie. Widywałam się tylko z moją matką, ojcem i panią do pomocy która przychodziła 3 razy w tyg na parę godzin. Ojciec wpadał w weekendy, a mamy pomoc była najmniejsza. Ale ja byłam bez męża - ma taką pracę, że go nie ma kilka mcy. Jakby co to pisz, pytaj. Co przerobiłam to odpowiem i pomogę. Pozdrawiam i życzę dużo sił wszelakich bo będą ci bardzo potrzebne.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka