gdy dziecko mówi: nienawidzę taty!

29.05.11, 00:52
Jak zachować się w sytuacji kiedy dziecko mówi, że chce żeby tata umarł, że go nienawidzi...? Mój 5 latek tak dzisiaj mi się zwierzył. I nie w złości czy w jakiejś nerwowej, stresującej sytuacji, ale przed pójściem spać, tak jakby to przemyślał sobie wcześniej. Pytał jeszcze czy tata go kocha. Kurcze, trochę to mną wstrząsnęło.
Martwi mnie ta sytuacja i przykro mi z tego powodu.
Tatuś jest wymagający, nie znoszący sprzeciwu, nie pokazujący uczuć, ich kontakty zawsze kończą się płaczem syna. Tłumaczę mężowi, żeby spędzał z synem więcej czasu, rozmawiał z nim, coś opowiadał w miłej atmosferze, ale mam wrażenie ,że on po prostu tego nie potrafi. Wymaga, karze i właściwie tyle. Mamy jeszcze ponad roczną córkę, od której oczywiście mąż nie wymaga tyle co od syna i traktuje inaczej z racji wieku. Fi to wszystko obserwuje i powiedział mi dzisiaj, że chciałby być dzidziusiem.
Strasznie mi go żal, bo nie chcę żeby czuł się odrzucony i niekochany. Ja zapewniam go o mojej miłości do niego, zajmuję się nim, często robimy coś razem, mamy dobry kontakt.
Jak wytłumaczyć dziecku, że tatuś go kocha, ale jest jaki jest i jak wbić do głowy tatusiowi, że syn go potrzebuje?
    • tygrysiatko1 Re: gdy dziecko mówi: nienawidzę taty! 29.05.11, 01:36
      Skoro jest jak opisujesz to nie dziwię się dziecku...
      POwiedz mężowi o odczuciach syna... 5 latek nie zrozumie, że tatuś nie okazując uczuć i tak go kocha, skoro Ty mówisz, że go kochasz popierając słowa czynami... teraz tata musi sobie wiele przemyśleć i zmienić zachowanie...
      • mgla_jedwabna Re: gdy dziecko mówi: nienawidzę taty! 31.05.11, 22:38
        Powiedz mężowi o odczuciach syna

        Nie sądzę, żeby powtórzenie tatusiowi słów syna przyniosło jakikolwiek pozytywny efekt, bo tatuś raczej zrozumie dosłownie, czyli nie zrozumie w ogóle, o co chodzi.

        Dziecko po prostu wyraża swoje negatywne (tzn. niechciane, nie złe w sensie moralności) odczucia najmocniejszymi słowami, jakie zna. Nazwać swoich uczuć w taki sposób, jak my, dorośli (np. "czuję się bardzo źle w towarzystwie taty") po prostu jeszcze nie potrafi.

        Moim zdaniem problem leży w zachowaniu ojca, nie w tym, co mówi lub robi dziecko. Póki tatuś nie zmieni podejścia, nie ma co pracować nad tym, co mówi na jego temat synek.
    • koza_w_rajtuzach Re: gdy dziecko mówi: nienawidzę taty! 29.05.11, 08:22
      U nas też nie za dobrze dzieje się w relacjach ojciec-córka. Mąż niby nie kara, nie jest wymagający, ale poświęca mało uwagi dzieciom, do tego dużo jeździ i rzadko bywa w domu. Zresztą tak naprawdę trudno mi określić gdzie dokładnie tkwi problem, ale córka nie lubi jak mąż się zbliża, nie chce by ją przytulał i ogólnie tata ją bardzo irytuje.
      Wczoraj mąż powiedział, że jest tak chory, że chyba umrze. 5-latka to skwitowała tak "jak umrzesz, to pozwól, że cię pokroję, bo chcę zobaczyć twoje wnętrzności, twoje kości, mięśnie, serce, żołądek, krew i jeszcze chciałabym zajrzeć do głowy i zobaczyć twój mózg".
      Córka nie jest sadystką ani psychopatką, nikogo nie uderzy ani nie zrobi krzywdy, po prostu chyba wyrośnie na lekarkę lub pielęgniarkę, bo ma zainteresowania w tym kierunku, ale przy tym wrażliwości jej nie brakuje. Jest lubiana w przedszkolu przez panie i dzieci, ja na nią też narzekać nie mogę, z bratem ma doskonały kontakt, tylko ze swoim tatą coś mocno nie gra sad. Ostatnio też mi powiedziała, że jak tata umrze, to mam znaleźć sobie nowego męża.
      I co w tej sytuacji zrobić? Mąż chciałby zachęcić dziecko do siebie, ale jak już coś tam próbuje robić w tym kierunku, to wszystko się sypie.... Ostatnio byli razem, bo byłam z młodszym synem w szpitalu, nawet spali razem w łóżku, było okej, dogadywali się, ale córka zapowiedziała, że jak mama wróci, to nie chce go w swoim łóżku widzieć.
      Aha, moja córka też ma 5 lat. Nienawidzę taty jeszcze nie padło, ale nie zdziwiłabym się jakby tak powiedziała. Ona traktuje tatę jako zbędny balast, dla niej najważniejsza jestem ja oraz braciszek. W piątek przykładowo dostała w przedszkolu batonika i w całości oddała go bratu, mimo, że sama jest łasa na słodycze. Nigdy nie było sytuacji, żeby z bratem się czymś nie podzieliła, głaszcze go, przytula, a w stosunku do męża jest oschła i niechętna.
      • lolinka2 Re: gdy dziecko mówi: nienawidzę taty! 01.06.11, 12:05
        Koza, krojeniem to się akurat nie przejmuj. Dzieci są mocno wyczulone na wyłapywanie okazji do rozwoju - moje zafascynowane anatomią ludzi i zwierząt & medycyną ogólnie dzieci planują pokroić ukochanego psa, gdy zejdzie - psa uwielbiają, zajmują się nim odpowiedzialnie (lat 5 i 9!!! - spacery, karmienie, czesanie, zabawa etc.), co nie zmienia faktu, że skoro okazja się nadarzy za jakiś czas... to why not smile
        • koza_w_rajtuzach Re: gdy dziecko mówi: nienawidzę taty! 01.06.11, 12:27
          no właśnie nie przejmuję się, choć wiem jak to może brzmieć, gdy o tym piszę smile. Jak nic córka zostanie jakąś lekarką albo pielęgniarką, choć chyba bardziej pielęgniarką, bo przemawia za tym jej opiekuńczość. Jak przychodzą do niej goście, to po kryjomu robi im kanapki, podkrada co tylko może z lodówki, żeby nieba im przychylić. Nie, żebym ja czegoś żałowała, chętnie częstuje jej gości, ale ona po prostu chciałaby, żeby oni nic innego nie robili, tylko jedli różne smakołyki, całą zawartość lodówki by im oddała. To samo z zabawkami, zawsze im do kieszeni powciska różne swoje rzeczy i ma satysfakcję, że zrobiła komuś dobrze wink. A przy tym lubi widok krwi, podczas szczepień chętnie się temu przygląda bez mrugnięcia okiem, jak brat zrobi kupę, to błaga mnie, żebym ją pokazała i przygląda się z zainteresowaniem. Dziwny z niej typ, mnie takie rzeczy zawsze brzydziły, ale w sumie trzy moje ciotki są pielęgniarkami z powołania, więc może idzie ich śladem.
          Niestety jej relacje ze swoim tatą mnie martwią, bo całą resztę uważam za jej osobisty urok wink.
    • morekac Re: gdy dziecko mówi: nienawidzę taty! 29.05.11, 09:11
      "nienawidzę taty" może równie dobrze oznaczać "jestem na tatę wściekły"/"tata mi podpadł". W sytuacji, kiedy kontakty ojca z synem wyglądają tak, jak opisujesz, jest to prawdopodobne. IMO: jeśli uważasz, że wymagania są nadmierne, kary niesprawiedliwe bądź zbyt surowe - to powiedz to mężowi.

      Fi to wszystko obserwuje i powiedział mi dzisiaj
      > , że chciałby być dzidziusiem.
      To jest marzenie większości starszego rodzeństwa...

      >Jak wytłumaczyć dziecku, że tatuś go kocha, ale jest jaki jest i jak wbić do gł
      > owy tatusiowi, że syn go potrzebuje?
      A jesteś pewna, żę go kocha? Niech się tata tłumaczy.
      Pewnie tata jest z rodziny twardzieli, w której żaden chłopak nigdy łzy nawet nie uronił... Może teść też jest/był taki?
    • nangaparbat3 Re: gdy dziecko mówi: nienawidzę taty! 29.05.11, 10:54
      Pogadalabym z mężem o jego dzieciństwie, jego relacjach z ojcem. I to pogadałabym w takiej sytuacji, kiedy on się czuje bezpiecznie, kochany i akceptowany przez Ciebie, chodzi o to, żeby Ci się pozwierzał, sam wrocił do własnego dzieciństwa. Zapytałabym, jakie chwile z ojcem najbardziej lubił, kiedy czuł się z nim najlepiej - i gdyby sie dało, zasugerowałabym, zeby to zrobił z synkiem. Oczywiście to nie jest scenariusz, ale raczej kierunek rozmawiania z mężem. Żeby zaakceptował potrzeby dziecka, a nie poczuł sie winny że jest złym z ojcem - z poczucia winy rzadko coś dobrego wynika.
    • camel_3d Re: gdy dziecko mówi: nienawidzę taty! 30.05.11, 12:22
      mysle, ze problem jest w wychowanu ojca..pewnie mial podobna systuacje w domu..nei nauczyl si epokazywania uczuc... tu to tylko dobry psycholog pomoze..bo na sile to nic nie da rady...
      mysle, ze nie masz co przekonywac malego, ze tata go kocha, bo on tego nie czuje i tyle...
      A jaki jest tesc?
      • mariela1987 Re: gdy dziecko mówi: nienawidzę taty! 01.06.11, 12:54
        jakbym czytała o moim byłym chłopaku... cale szczęście już z nim nie jestem bo pewnie dziecko tez by sie tak czulo. Współczuje ci męża... nie potrafi okazywać uczuć wlasnemu dziecku... porażka
        • kanga_roo Re: gdy dziecko mówi: nienawidzę taty! 02.06.11, 10:04
          ja pozwalam mojemu starszakowi na takie wypowiedzi. nie komentuję ich, ale uważam, że lepiej, że dzieciak mi się zwierza, niż jeśli miałby dusić niechęć w sobie. to raz.
          a dwa, obserwuję, niestety, że zachowanie męża jest dokładna kalką zachowań z jego domu rodzinnego: starszy syn, po którym rodzina jeździ ile chce, i młodsza córka, której się na wiele pozwala. ponieważ znam efekty takiego postępowania (facet o zaburzonej samoocenie i niskim poczuciu własnej wartości), bardzo zależy mi na zmianie tego stanu rzeczy. ale, szczerze mówiąc, wydaje mi się, że bez uświadomienia mężowi faktów z jego domu rodzinnego nie wyjaśnię mu istoty problemu. a takie uświadomienie zostanie potraktowane jako wycieczka osobista/atak na niego. czy muszę dodawać, że na powyższe reaguje bardzo nerwowo? piszę to i dochodzę do wniosku, że przydałby się psycholog, bo sama sobie z tematem nie poradzę.
          • lolinka2 Re: gdy dziecko mówi: nienawidzę taty! 02.06.11, 22:56
            w sumie szkoda, że nie macie w domu takiego klimatu, żeby sobie temat przegadać na zasadzie pokazania jak to wygląda "okiem kibica z dala", dopytania o relacje z ojcem i potencjalne przenoszenie doświadczeń etc. bez traktowania tego jako napaści słownej, to jest szalenie cenne, jeśli można otwarty dialog z mężem/żoną prowadzić, bo naprawdę ułatwia wspólne życie...
    • camel_3d aha 30.05.11, 12:24
      mozna byc bardzo wymagajacym.. a mimo wszytsko dziecko bedzie wedzialo czy jest kochane czy nie...
    • el_elefante Re: gdy dziecko mówi: nienawidzę taty! 02.06.11, 14:46
      Dziecku powiedzieć prawdę, np: jestem pewna, że tato cię kocha, tylko nie bardzo umie ci to okazać, zależy mu na tobie, dlatego tak wiele od ciebie wymaga i dlatego się tak złości. A pamiętasz, gdy byłeś chory i miałeś gorączkę, to siedział przy tobie i bardzo się martwił i do apteki w nocy jeździł - albo coś w ten deseń, cokolwiek.

      A tato ma problem emocjonalny, pytanie tylko czy chce sobie z nim jakoś poradzić i nie umie, czy ma to gdzieś i nawet nie dopuszcza do głowy myśli, że ma jakiś problem. Nie poradzę ci, jak go podejść, to ty go znasz najlepiej.
      A jak wyglądają twoje relacje z mężem? Syn wszystko widzi...
    • easyblue Re: gdy dziecko mówi: nienawidzę taty! 02.06.11, 20:29
      Jest takie ladne powiedzenie: oszczędzaj łez swojemu dziecku, by miało czym plakać nad grobem twoim.

      Nie dziecku tlumacz, bo ono potrafi przebaczyć wiecej, niz nam się wydaje. Skoro chce śmierci ojca, to znaczy że twoj mąż jest fatalnym ojcem. I to jemu musisz przetlumaczyć nawet kosztem waszych poprawnych stosunków. Niestety, na tobie spoczywa ta odpowiedzialnosćuncertain On jest na razie niezdolny do takiego zrozumienia - nie wiem, co na twojego męża zadziała najlepiej, czasami karczemna awantura przynosi najlepsze rezultaty. Zal mi twojego dzieciaka, musi mu być straszniesad Walcz!
      • bi_scotti Re: gdy dziecko mówi: nienawidzę taty! 02.06.11, 20:36
        A co maz na to, ze dziecko Go nienawidzi? Ja bym sie zalamala gdyby cos takiego powiedzial mi na powaznie kilkulatek sad
        • kanga_roo Re: gdy dziecko mówi: nienawidzę taty! 02.06.11, 22:37
          jak znam życie, ojciec nie ma pojęcia, że dziecko tak o nim mówi. mój nigdy nic przy tacie nie powiedział, w każdym razie. trochę, bo się obawia reakcji, a trochę, bo wie, że to niemiłe (u nas jest wersja "nie lubię" a nie "nienawidzę", ale to jest mówione serio).
          może powinnam męża uświadomić, ale podejrzewam, że reakcją byłaby głęboka uraza (jak w stosunku do dorosłego, nie dziecka), i konkluzja, że dziecko jest nastawiane przeciw niemu...
          • easyblue Re: gdy dziecko mówi: nienawidzę taty! 02.06.11, 23:08
            Jest dorosly. Pora go uświadomić /moze brutalnie i dobitnie bez pozostawienia miejsca na "ale"/, że dziecko życzy mu śmierci. Reakcją pewnie będzie wyparcie, obraza śmiertelna, karczemna awantura itd. Ale ważne, by ten jego spokój zburzyć. Może będą w domu ciche dni, może żyć przez jakis czas będzie o wiele trudniej, ale jeżeli się tego nie zrobi, to taki tatuś będzie żył w przekonaniu, że ma posłuchu dziecka tak, jak drzewiej bywało, że boi się ale kocha i inne bzdury.
            • kanga_roo Re: gdy dziecko mówi: nienawidzę taty! 04.06.11, 00:45
              tyle, że obraza bedzie na dziecko, i chłód bedzie w stosunku do dziecka. naprawdę, ja sobie poradzę z fochami męża, pięciolatek - nie, i sądzę, że relacji miedzy nimi to nie poprawi.
              tatuś ma u dziecka posłuch, owszem. ale nie ma jego zaufania.
          • easyblue Re: gdy dziecko mówi: nienawidzę taty! 02.06.11, 23:16

            Lepiej powiedzieć prawdę - tatuś kocha, ale bardzo źle robi nie okazujac ci miłości i dlatego tej milośći nie widać, choć ona jest. Dziecko przyjmie gorzką prawdę, bo będzie to zgodne z tym, co czuje. Zaś wmawianie dziecku, ze tatuś taki wspaniały prędzej czy później obróci się przeciwko wam.
            • triss_merigold6 Re: gdy dziecko mówi: nienawidzę taty! 04.06.11, 10:45
              To jest uczenie dziecka, żeby nie wierzyło własnym uczuciom i emocjom, nie wierzyło swoim zmysłom i swojemu doświadczeniu. Chore.
              Life is brutal, zwykle jak ktoś kocha to potrafi okazywać miłość, sympatię, radość z bycia z dzieckiem.
    • agazuchwa Re: gdy dziecko mówi: nienawidzę taty! 07.06.11, 21:35
      jak reagujesz na płacz dziecka w chwilach gdy jest on spowodowany stanowczością ojca? czy występujesz w roli "dobrego policjanta"?
Pełna wersja