Dziecko BIJE- nie mam siły!!!!

13.05.04, 08:16
Jestem załamana. Już nie wiem co mam robić z tym moim synkiem , jak
postępować, poradźcie mi coś, proszę.
Nie będę się rozpisywać nad jego ogólnym zachowaniem powiem tylko, że zawsze
musi być po jego myśli. Wczoraj jednak jego oczekiwanie przeszło nasze
najśmielsze oczekiwania. Wczoraj kopał w drzwi i moja mama, która opiekuję
się Piotrusiem nie pozwalała mu na to. Ma świadomość co robi i że robi źle bo
gdy kopie w ścianę w bucikach , a ja je mu ściągnę to przestaje, bo wie że
wtedy będzie go boleć nóżka. Ale wczoraj mama chciała ściągnąć mu buciki, bo
słowa zakazu nie dawały rezultatu, to gdy mama przykucła złapał ją za włosy i
zaczął szarpać wrzeszcząc przy tym okropnie. Nie było mnie przy tym, ale jak
bym była to nie wiem co bym mu za to zrobiła. Mama strasznie to przeżyła, nie
jest osobą porywczą, i podejrzewam , że jedyną naganą były słowa. Patrząc z
perspektywy czasu widzę, że jeśli można powiedzieć, że nas się nie boi, to
babci nie boi się w ogóle.
Widziałam kiedyś taki obrazek w parku jak 4 latek bawił się w piaskownicy był
tam z babcią. Nagle sypnął babci piaskiem w twarz i pobiegł na huśtawkę ze
słowami w stronę babci :„dalej bujaj mnie!” Pomyślałam wtedy, że do takiej
sytuacji nie dopuszczę. Teraz widzę, że mój Piotrek jest coraz bliżej takiego
zachowania. Dodam tylko, że Piotrek nigdy nie dostał porządnie w skórę.
Czasem na pieluchę dostał klapa, ale nie było to dla niego wielkim
przeżyciem.
Poradźcie co robić a może do psychologa? Chodzimy do neurologa, który mówi,
że na takie zachowanie trzeba być stanowczym i mówić „nie pozwalam”, Ale czy
to wystarcza? Ile czasu mamy czekać na poprawę jego zachowania. Może znacie
dobrego psychologa z okolic Kalisza, Łodzi czy Poznania?

Pozdrawiam Aga M.
    • enut Re: Dziecko BIJE- nie mam siły!!!! 13.05.04, 09:11
      Rzeczywiscie trzeba byc stanowczym i nie pozwalac. Ale sama wiem, ze to jest
      trudne. Moje dziecko tez czasami "probuje" mnie. Bil mnie kiedys tak po twarzy,
      zeby zobaczyc ile wytrzymam. I nie pomagalo "nie wolno". W koncu dostal w pupe,
      ale nie w pampersa, bo wtedy nic nie czuje. Chlipnal kilka razy, ale od tego
      czasu nie bylo problemu.
      Nie namawiam do bicia, ale u nas w wyjatkowych sytuacjach tylko to skutkuje...
    • marianna72 Re: Dziecko BIJE- nie mam siły!!!! 13.05.04, 09:20
      Kochama nie piszesz ile maly ma. Moze nie trzeba sie tak przejmowac domyslam
      sie ,ze musi byc przykro widziec taka sytuacje , szczegolnie jesli piszesz ,ze
      Twoja Mama jest osoba dosc spokojna. Ja mam dwoch synow 11lat i 14 miesiecy i
      mimo ,ze byli sa wychowywani podobnie widze ogromne roznice w zachowaniu.
      Dzieci sa rozne jedne mniej , drugie bardziej agresywne . Jedne mnie stanowcze
      drugie bardziej i niestety niewiele mozna skorygowac .co nie znaczy .ze masz na
      cos takiego pozwalac.ale moze syn moglby wyladowac nadmiar energi w jakis inny
      sposob .Zapisac na basen , jakis inny rodzaj sportu itp.Nie wiem moze wypisuje
      tu jakie glupoty. Pozdrowienia
      • mamapiotrusia1 Re: Dziecko BIJE- nie mam siły!!!! 13.05.04, 09:50
        Piotruś w tym miesiącu kończy 3 lata.
        • reden6 Re: Dziecko BIJE- nie mam siły!!!! 13.05.04, 13:23
          Mój mały ma 2,5 roku i też dosyć często zdarza mu się kogoś uderzyć oczywiście
          z wiązanką słów "nie lubię Cię idź sobie". Nic w tym momencie nie działa na
          niego jak udawane rozpłakanie się bitej osoby już po chwili przeprasza i
          najchętniej też by się rozpłakał. Ja natomiast mam problem z gryzieniem, nie
          jest to aż tak częste ale dość kłopotliwe. Przeważnie ofiarami są dzieci moich
          znajomych. Robi to właściwie w swojej obronie ale to jego ugryzienie to
          naprawdę boli i pozostawia dość solidny siniak. Nie wiem jak mam się potem
          zachować, czy go bić przy wszystkich (nie jestem zwolenniczką bicia to naprawdę
          ostateczność). Nie chcę też aby inni myśleli że na to nie reaguje. Mam nadzieję
          że z tego wyrośnie, oby jak najszybciej. Pozdrawiam wszystkie mamy.
          • nie_depresja Re: Dziecko BIJE- nie mam siły!!!! 13.05.04, 14:13
            Mój Mały ma prawie 4 lat, wcześniej też gryzł i to zarówno nas jak i znajome
            dzieci. Oduczyłam go tego w dość drastyczny sposób, po prostu go ugryzłam...
            dość mocno. Oczywiście najpierw mu tłumaczyłam, potem wymyślałam kary typu:
            zabieranie zabawek itp. Nic nie pomagało. Więc kiedy się do mnie przytulił, a
            potem nagle ugryzł z całych sił w policzek - nie wytrzymałam z bólu i chyba
            odruchowo też go ugryzłam. Od tamtej pory gryzienie prawie ustało i z czasem
            zanikło. Natomiast wciąż mam problem z biciem. Co prawda nie rzuca się na nas
            ale za to bije dzieci. Wyglada to prawie jak zabawa - podbiec - uderzyć -
            uciec. Dochodzi do tego, że boję się wyjść z nim na dwór, bo taki spacer to dla
            mnie ciągłe napinanie uwagi, uważanie gdzie biegnie, czy nikogo nie goni ...
            Ręce mi opadają. Próbowałam wszystkiego - obietnic, kar, a w pewnej chwili
            nawet i bicia. Nic nie pomagało więc odpuściłam sobie bicie, bo to chyba mnie
            bardziej bolało... Pozostało tłumaczenie ale mam wrażenie, że mówię do
            ściany ... Wciąż szukam sposobu sposobu ...
    • kajami1 Re: Dziecko BIJE- nie mam siły!!!! 13.05.04, 14:12
      Mój młody też raz spróbował mnie uderzyć. Pewnie był ciekawy mojej reakcji.
      Miał pecha, że wyprzedziłam jego ruch i silnie złapałam go za nadgarstek.
      Stanął jak wryty a po chwili z wrzaskiem próbował wyswobodzić rączkę. Trzymałam
      go tak długo aż się uspokoił (dobre 15 minut). Po czym bardzo groźnie(u mnie to
      rzadkość) i stanowczo powiedziałam: Nigdy tego nie rób! i puściłam go.

      Od tego czasu minęły trzy miesiące. Młody już nie próbował podnieść na mnie
      ręki.

      Zastanawia mnie tylko skąd ten pomysł, żeby uderzyć mamę, przecież Michaś nie
      dostał jeszcze nigdy nawet klapsa.

      Pozdrawiam.
      Kasia
    • baania Re: Dziecko BIJE- nie mam siły!!!! 17.05.04, 15:08
      Nasz Daniel (19 miesiecy) tez bije inne dzieci i tez szukam rozwiazan. Mam
      wrazenie, ze szuka granic (jak daleko bedzie mogl sie posunac). Jedyne co
      dziala, to nieustanne pilnowanie go (na podworku nie spuszczam go z oczu) i
      reagowanie na kazdy zamiar uderzenia. Probuje go wtedy w pore zlapac za reke. A
      jesli nie zdaze i uderzy, to mowie stanowczo, ze nie wolno bic i kaze mu
      przeprosic. Podpowiadam mu tez alternatywne sposoby zachowania (np. gdy chce sie
      odzyskac swoja zabawke, lepiej jest czasem zaczekac az dziecko przestanie sie
      nia bawic i ja wziac - Daniel nie umie jeszcze poprosic). Daniel czesto bije tez
      bez widocznego dla mnie powodu, chyba po prostu, by zaczepic, zwrocic na siebie
      uwage. Ostatnio podpowiedzialam mu, by zamiast tego poglaskal dziecko, z ktorym
      chce sie bawic. Czasem udaje mu sie to zrobic i efekt jest zupelnie inny.
      Osobiscie uwazam za ryzykowne czekac, ze dziecko "wyrosnie" ze zlego zachowania.
      No bo z moich obserwacji wynika, ze dzieci z tego nie wyrastaja i z czasem jest
      coraz gorzej i trudniej sobie poradzic. Dlatego radze reagowac od samego poczatku.
      Ania
    • chwilek9 Re: Dziecko BIJE- nie mam siły!!!! 20.05.04, 13:17
      Ja mam podobny problem moj syn ma niecałe 4 latka i od jakiegoś pół roku
      zaczął bić. Wszystkich: mnie,tatę, babcię dziadka, panie w przedszkolu, wyzywa,
      drapie. Byłam załamana. Szczególnie gdy panie w przedszkolu mówiły że coś jest
      nie tak (zasugerowały czy my się z mężem nie bijemy!!!). I poszłam do
      psychologa. Nawet nie wiesz ile się można dowiedzieć o swoim dziecku...
      Rzeczywiście gdy to się zdarza sporadycznie to można sobie poradzić
      stanowczością ale czasami to nie wszystko. Psycholog naprawdę potrafi pomóc.
      Przede wszystkim Tobie.
Pełna wersja