Zabawa jak wizyta u lekarza?

13.07.11, 11:12
jeśli połowa nie plotła wianków z kwiatów, to obstawiam, że byli to chłopcy. i wiecie co? lepiej niech tak zostanie. choć tak po obserwacji dzisiejszych nastolatków płci męskiej, to miałbym co do tego wątpliwości. tak zmanierowanego, narcystycznego i metroseksualnego pokolenia nie było nigdy wcześniej w historii..... a ci tu narzekają, że chłopcy wianków nie pletli z kwiatów.... co za czasy....
    • mmena Zabawa jak wizyta u lekarza? 13.07.11, 11:51
      Bez przesady. Wlazilismy na drzewa czy pletlismy wianki, ale i tak starsi narzekali na to samo na co narzeka sie w artykule - "nie znacie juz tradycyjnych zabaw, za moich czasow to..." itp.
    • morekac Re: Zabawa jak wizyta u lekarza? 13.07.11, 12:42
      tak zmanierowanego, nar
      > cystycznego i metroseksualnego pokolenia nie było nigdy wcześniej w historii...
      A ile ty lat żyjesz, ze to wiesz?
    • morekac Re: Zabawa jak wizyta u lekarza? 13.07.11, 12:47
      jeśli połowa nie plotła wianków z kwiatów, to obstawiam, że byli to chłopcy.

      A ci, co nie wspinali się na drzewa - czyli 1/3 - to pewnie w większości dziewczynki.
      Też się nigdy nie turlałam ze wzgórza - jakoś mało wzgórz nadających się do turlania jest na Mazowszu - bo albo spadek za mały, albo istniało niebezpieczeństwo kup - psich lub krowich...
      • nunik Re: Zabawa jak wizyta u lekarza? 14.07.11, 22:09
        Moja 8 latka to chyba tradycyjna - wspina się na drzewa i łapie żaby.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja