Inteligencja emocjonalna dziecka - czy potrafis...

22.07.11, 18:38
Gdyby wszystkie dzieci mialy rodzicow po Treningu Skutecznego Rodzica metoda Thomasa Gordona (www.gordon.edu.pl) to by byly zdrowe emocjonalnie (mialyby wysoka Inteligencje Emocjonalna). Umialyby radzic sobie z emocjami, oraz mialyby inne umiejetnosci komunikacyjne... Ja zostalam tak wychowana, ze mam niski IE. Kurs na Instruktora tego treningu byl dla mnie baaardzo terapeutyczny. Oprocz tego bardzo terapeutyczna jest dla mnie ksiazka "Feeling & Healing Your Emotions" Conrad Baars, M.D. Niestety nie ma jej w j. polskim. Westchniecie: polska kultura sprzyja niskiemu EQ i niskiemu poczuciu wlasnej wartosci.
    • xegar Twór zmyślony, zwany inteligencją emocjonalną 23.07.11, 02:00
      Inteligencja emocjonalna to twór wymyślony po to aby sprzedać książki kilku autorów z USA. Tak naprawdę oznacza przystosowanie człowieka do środowiska w jakim żyje. Człowiek może być mniej lub bardziej bystry, ważne, aby umiał się w świecie odnaleźć, to znaczy zrozumieć ten świat i zaoferować mu to co może dać. Z tego powodu najważniejsze jest, aby dziecko miało do czynienia ze światem PRAWDZIWYM i jednocześnie zrozumiałym. Pierwsze oznacza, że Rodzice muszą być ze sobą w porządku, tzn. mieć w miarę normalne i nie idealizowane układy między sobą i otoczeniem. Drugie natomiast wymaga, aby mieć wystarczająco dużo czasu dla dziecka, żeby je poznać i móc ocenić, co jest w stanie zrozumieć. Dzieci na ogół są bystrzejsze niż ich rodzice przypuszczają. Bardzo uważałbym przy takich pojęciach jak optymizm i porażka. Każde z nich zawiera odrobinę pierwiastka o przeciwnym znaczeniu: zbyt jednostronne rozumienie słowa "optymizm" prowadzi do oczekiwania gwarantowanej radości i depresji, gdy sukces (odbierany jako nagroda) się nie pojawia. Porażka może działać motywująco, a uporczywe rozmawianie o niej z dzieckiem gdy ono tego nie chce, może zakłócić naturalny proces wykształcania wewnętrznego mechanizmu radzenia sobie z nią. W skrajnym przypadku wyprodukujemy "Obywatela Piszczyka", który będzie wręcz oczekiwał porażki na każdym kroku. Zmierzam do tego, że nie ma uniwersalnej zasady. Kto szuka instrukcji obsługi do swojego dziecka, pisanej przez jakąś panią Susan, Lawrence czy Pana Gordona z USA, ten się źle do tego zabiera.

      Xe.
      • oloros Re: Twór zmyślony, zwany inteligencją emocjonalną 31.07.11, 09:24
        ladnie to napisales - w Polsce jak i w wielu innych sytuacjach rodzice pozostawiaja dzieci - za malo poswiecaja im czasu, zwlaszcza rola ojca - kompletna porazka- dziecko jest rozumiane przez wielu jako porazka , pulapka
        ale to co istotne - i masz racje - dziecko musi poznac swiat prawdziwy i cala sztuka polega na tym zeby poznalo rowniez gorycz zycia a jednoczesnie pozostalo z miloscia i radoscia wychodzac do swiata i innych ludzi - to bardzo trudne zadania - potrzeba tu nie tylko matki i ojca - wiedzieli to juz grecy ktorzy w swojej paidei nie mieli zludzen
      • misia311 Re: Twór zmyślony, zwany inteligencją emocjonalną 03.08.11, 13:23
        zegar, lepiej bym tego nie ujęła
        • misia311 Re: Twór zmyślony, zwany inteligencją emocjonalną 03.08.11, 13:24
          misia311 napisała:

          > zegar, lepiej bym tego nie ujęła
          przepraszam oczywiście miało być xegar
Inne wątki na temat:
Pełna wersja