Moja 18letnia córka

25.07.11, 20:48
A więc tak... mam bardzo duży problem ze swoją 18letnią córką.....
Nigdy nie miała koleżanek ani chłopaka .. dopiero teraz jakiś misiąc temu znalazła chłopaka....
Spędza z nim całe dni i noce... Tłumaczenie jej że powinna znaleźć czas dla rodziny, jest bez sensu... zawsze gdy pójdzie do chłopaka około 13... dzwoni do mnie o godz 19-20 dzwnoi do mnie z tym samym pytaniem : czy mogę zostać u niego na noc ? Jeżeli mówię że nie, interweniuje jej chłopak lub jego ojciec, wtedy ulegam..... Przez to spotykanie się z nim nie ma na nic innego czasu .. np jak na nauke, lub na pomoc mi w domu, czy 18letniej córce powinnam zakazać się z nim spotykać czy zostawić to tak jak jest, w końcu ma 18 lat.. nie wiem co robić.. proszę was o pomoc smile
    • verdana Re: Moja 18letnia córka 25.07.11, 21:08
      Słusznie nie ma czasu na naukę, bo miesiąc temu zaczęły się wakacje. Tłumaczenie, z epowinna znaleźć czas dla rodziny też wydaje mi się absurdalne - jesli nie ma ochoty spedzać z Wami czasu, to dobrze byloby ja zachęcić, ale sa wakacje - spedzanie przez 18-latkę czasu wakacyjnego z rodziną nie jest obowiazkowe.
      natomiast przejęłabym się tym,z ę zna chłopakla tak krótko,a juz z nim własciwie mieszka - to chyba za wczesnie.
      Co bym zrobila - wykupila mlodym wakacje we dwoje...
    • kkokos Re: Moja 18letnia córka 25.07.11, 21:45
      oczywiście możesz zakazać jej spotykać się z nim, tylko że to będzie zakaz kompletnie nieskuteczny

      a co to znaczy "pomoc mi w domu"? mieszkacie razem i każda (każda?) z was powinna (powinien) mieć wkład w funkcjonowanie tego domu/rodziny jako organizmu. czy jej wkład musi być realizowany po 13? może ustal z nią, że pewne obowiązki domowe wykona zanim pójdzie do chłopaka?
      ale przecież tobie nie o to chodzi, tylko o te noce u chłopaka.
      generalnie masz jakieś swoje zdanie w tej sprawie i córka je zna, czy też z nią nie rozmawiasz, a tylko jak chorągiewka trochę sobie poprotestujesz dla zasady, a jak chłopak weźmie słuchawkę, to ulegasz? albo masz jakieś stanowisko, albo nie. albo umiesz je wyrazić, albo nie. i sorry, ale brak czasu dla rodziny czy brak pomocy matce w domu to są najgłupsze argumenty, jakich można użyć, gdy jest się przerażonym nagle rozpoczętym przez córkę życiem seksualnym, ewentualną ciążą itd.

      • ratyzbona Re: Moja 18letnia córka 25.07.11, 21:49
        A ja bym spojrzała na tą sytuację z innego punktu widzenia. Twoja pełnoletnia córka nie wychodzi nie mówiąc kiedy wróci tylko grzecznie jak posłuszne dziecię dzwoni z pytaniem czy może u chłopaka zostać - dzwoni choć zupełnie nie musi. Czyli musi jej zależeć na tym byś wiedziała gdzie jest no i nawet na twojej niekoniecznej przecież zgodzie. Wydaje mi się że tak zachowująca się dziewczyna nie będzie robić awantury jeśli porozmawiasz z nią jak z zupełnie dorosłą i powiesz że czasem było by jednak fajnie gdyby została w domu. Tylko nie tonem polecenia czy zgody bo przecież dziewczyna jest dorosła ale tonem jakim człowiek rozmawia z osobą z którą mieszka.
        • aggy80 Re: Moja 18letnia córka 25.07.11, 22:00
          a czy ona wie czym sie takie nocowanie u chlopaka moze skonczyc?
          • verdana Re: Moja 18letnia córka 25.07.11, 22:28
            Jeśli nie wie, a ma lat 18, to nalezy szybko udać się z nią do psychologa - musi być powaznie uposledzona...
            • bi_scotti Re: Moja 18letnia córka 26.07.11, 00:58
              Az mi sie wierzyc nie chce, ze to prawdziwa sytuacja.
              Kobieta ma 18 lat, ma wolne lato i spedza czas z ukochanym jednoczesnie informujac rodzine gdzie jest i kiedy potencjalnie pojawi sie w domu. W czym tu problem? Jak chcesz z nia ustalic podzial obowiazkow domowych, to ustal bez jakichs szeroko rozumianych "pomagan w domu" - ma kupic ziemniaki, zmyc podloge w kuchni i wytrzec kurze z pianina - popros zeby zrobila i kropka. Co tu wiecej gadac? Chcesz zeby spedzila czas z rodzina? super - a co planujecie robic? Zaproponuj jej wspolne wyjscie do kina czy na basen, umowcie sie na konkretny dzien i czas, moze niech ten ukochany sie dolaczy - moze byc bardzo milo.
              No, jak slowo daje, nie widze problemu. Z tego, co piszesz, masz fajna corke - nie zatruwaj jej zycia. Sobie sama zreszta tez nie! Obyscie mialy obie mila reszte lata smile
              • joa66 Re: Moja 18letnia córka 26.07.11, 07:39
                Ja jednak chyba bym się martwiła tym, ze 18 latka, która nigdy nie miała chłopaka, po miesiącu znajomości regularnie spędza noce u chłopaka (i jak rozumiem u jego rodziny). Byc może wszystko jest w porządku , nie wiem jednak czy takie tempo u zupełnie niedoświadczonej młodej kobiety jest dobre. Pisząc "niedoświadczona" nie mam oczywiście na mysli doświadczenia seksualnego, ale braku jako takiej świadomości swoich potrzeb , pierwszych doświadczeń z ustalaniem swoich granic itp.

                Tylko nie wiem czy zrobiłabym coś poza martwieniem i rozmowami gdyby córka chciała na ten temat rozmawiać.
                • menodo Re: Moja 18letnia córka 26.07.11, 09:15
                  joa66 napisała:

                  > Ja jednak chyba bym się martwiła tym, ze 18 latka, która nigdy nie miała chłopa
                  > ka, po miesiącu znajomości regularnie spędza noce u chłopaka (i jak rozu
                  > miem u jego rodziny)"

                  Nie, no miesiac to ona podobno go zna i w sumie nie wiadomo, od kiedy spedza z nim "cale noce i dnie"...
                  Tez bym sie martwila, gdyby moja 18-letnia corka znajomosc ze swoim pierwszym chlopakiem zaczynala od nocowania u niego.

                  Ale w sumie nie wiadomo - czy autorce watku chodzi o to, ze corka nie pomaga jej w domu, czy o to, ze niepokoi sie o przedwczesna ciaze corki, czy o co?

                  • joa66 Re: Moja 18letnia córka 26.07.11, 15:23
                    dopiero teraz jakiś misiąc temu znalazła chłopaka....

                    No tak, w sumie trudno powiedzieć czy nocowanie u chlopaka trwa od tygodnia czy od trzech...

                    Nie wiem czy autorce chodzi o ciążę czy o pomoc w domu. Wiem co mnie dziwi i na pewno by niepokoiło: dziewczyna nigdy nie miała nawet przyjaciólek, nie mówiąc o chłopaku i nagle zadomawia się u nowopoznanego chłopaka, przy pełnym poparciu ojca tegoż chłopaka. Nie czuje żadnego dyskomfortu związanego chociażby z regularnym porannym korzystaniem ze wspólnej łazienki u jednak obcych ludzi. Z ciekawości : ma tam już swoją szczoteczkę do zębów i zapas bieliziny?

            • maksimum Re: Moja 18letnia córka 27.07.11, 18:50
              verdana napisała:

              > Jeśli nie wie, a ma lat 18, to nalezy szybko udać się z nią do psychologa - mus
              > i być powaznie uposledzona...

              Wedlug mnie jest uposledzona,bo wakacje sie skoncza i trzeba bedzie wrocic do normalnego zycia czyli szkoly.
              Mozliwe ze juz nie bedzie chciala,skoro juz teraz nie chce wracac do domu.
        • mruwa9 Re: Moja 18letnia córka 26.07.11, 00:55
          Bez przesady. ja mialam 23 lata i dzwonilam do rodzicow, planujac nocleg u mojego mezczyzny. Nie dlatego, zeby ich pytac o zgode, ale aby poinformowac ich o tym, ze nie wroce na noc. Jesli mieszkalam z rodzicami, to taki telefon byl czyms naturalnym i oczywistym, przeciez w przeciwnym razie mieliby prawo sie niepokoic i martwic o moje bezpieczenstwo. I mam nadzieje, ze dopoki moje dzieci beda z nami mieszkaly, beda czynic podobnie. Nie chodzi o spowiadanie sie z kazdej minuty czy o pytanie o zgode na nocleg u chlopaka, ale o to, ze ktos sie bedzie niepokoil, martwil. Takie to dziwne?
        • mallard Re: Moja 18letnia córka 30.07.11, 23:26
          ratyzbona napisała:

          > dzwoni choć zupełnie nie musi.

          musi.
          18 lat, to tylko granica dla prawa. W relacjach rodzinnych, tych zdrowych przynajmniej, to jest trochę inaczej.
          Teraz posypią się gromy tych ekhm... postępowych, ale ja mam to gdzieś
    • e-emma-e Re: Moja 18letnia córka 26.07.11, 22:04
      mama5453 napisała:

      > A więc tak... mam bardzo duży problem ze swoją 18letnią córką.....
      > Nigdy nie miała koleżanek ani chłopaka .. dopiero teraz jakiś misiąc temu znala
      > zła chłopaka....

      Po opisie mniemam, że usilnie go poszukiwała, może i ty nalegałaś, by wreszcie kogoś znalazła? W każdym razie to, że nie miała koleżanek, trochę niepokoi, ale to, że nie miała chłopaka, to chyba nie żaden problem. Podejrzewam, że znajomość z chłopakiem wypełnia jej dużą w tym wieku potrzebę przynależności do kogoś, bliskości, ciepła, miłości. Może nie miała tego w domu?

      > Spędza z nim całe dni i noce...

      Zdecydowanie nie wypada. W dodatku po tak krótkiej znajomości. Jak możesz na takie coś pozwalać własnej córce? Nie chciałabyś, by była szanowana przez mężczyzn?

      > Tłumaczenie jej że powinna znaleźć czas dla rodziny, jest bez sensu...

      No bez sensu. Podpisuję się pod wcześniejszymi komentarzami odnośnie tego tłumaczenia.


      > dzwoni do mnie o godz 19-20 dzwnoi do mnie z tym samym pytaniem : czy mogę
      > zostać u niego na noc ?

      No rzeczywiście grzeczna dziewczynka, że dzwoni... wink

      > Jeżeli mówię że nie, interweniuje jej chłopak lub jego ojciec, wtedy ulegam.....

      Błąd. I zupełnie bez sensu to twoje zachowanie. Czemu ulegasz?

      > w końcu ma 18 lat.

      No i co z tego, że ma? Jak głupio robi i jest nieodpowiedzialna, to trzeba ją jeszcze uczyć i wychowywać. Przecież to twoje dziecko.
    • nisar Re: Moja 18letnia córka 27.07.11, 10:09
      1. Jestem przeciwna traktowaniu osiemnastolatki, jeszcze się uczącej i pozostającej na garnuszku rodziców, jak dorosłej. Ona jest tylko pełnoletnia, a to jednak spora różnica.
      2. Telefonowanie do domu by uprzedzić, że się nie wróci na noc nie jest niczym nadzwyczajnym, raczej uznałabym za minimum, do którego domownik (naprawdę obojętne w jakim wieku) jest wobec pozostałych domowników zobowiązany.
      3. Pierwszy etap bycia ze sobą to zawsze - niezależnie od wieku - kompletny szał i zauroczenie, moment kiedy każde pięć minut osobno jest problemem. Skoro dziewczyna ma możliwości (bo są wakacje) to spędza czas z chłopakiem, nic mnie tu nie dziwi.
      4. NIE POZWALAŁABYM na nocowanie u chłopaka, zwłaszcza znanego od miesiąca. To może mieć najróżniejsze przykre konsekwencje i naprawdę nie mam tu na myśli ciąży, która przytrafić się może równie dobrze po jednym pikniku we dwoje. Mam natomiast na myśli niebezpieczeństwo kompletnego uzależnienia się od chłopaka, a także tego, że niestety część osób w naszym społeczeństwie ma tendencję do niemiłej oceny młodej dziewczyny która niemal od początku znajomości z chłopakiem u niego nocuje.

      Co bym zrobiła? Na pewno nie pozwoliłabym na nocowanie u niego, chyba że w wyjątkowych sytuacjach typu impreza do późnej nocy w jego domu. Na pewno także zaczęłabym zapraszać chłopaka do siebie, bo jakoś odnoszę wrażenie, że Ty go zupełnie nie znasz, bo gros czasu młodzi spędzają w jego domu.
      • hankam Re: Moja 18letnia córka 27.07.11, 21:27

        > Co bym zrobiła? Na pewno nie pozwoliłabym na nocowanie u niego, chyba że w wyją
        > tkowych sytuacjach typu impreza do późnej nocy w jego domu.


        Tylko jakbyś to wyegzekwowała?
      • majaa Re: Moja 18letnia córka 27.07.11, 22:23
        Zgadzam się z Nisar. Nie jest dobrze, kiedy rodzice na własne życzenie, z dnia na dzień, stają się zupełnie bezradni wobec pełnoletniego wprawdzie, ale z pewnością jeszcze niesamodzielnego, dziecka. Jeśli w domu panuje wzajemny szacunek, to nie powinno być również problemu z trzymaniem się pewnych ustalonych zasad i akceptowalnych form postępowania. Skoro nie akceptujesz nocowania córki u nowo poznanego chłopaka (IMO słusznie), to dlaczego nie jesteś stanowcza i dajesz się przekabacić i to w dodatku nawet nie jej, ale osobom trzecim? Porozmawiaj z córką, wytłumacz o co Ci chodzi, ona może zwyczajnie nie zdawać sobie z pewnych rzeczy sprawy.
    • asocial Re: Moja 18letnia córka 28.07.11, 23:41
      ciekawi mnie fakt, ze corka
      1. najpierw do ciebei dzwoni, informujac/ PROSZAC o pozwolenie na zostanie na noc u chlopaka (18 lat, a wciaz Ciebie prosi o pozwolenie)
      2.Jesli sie nie zgadzasz (a z tego co widac, nigdy sie nie zgadzasz), interweniuje jej chlopak lub nawet jego ojciec!

      Wg mnie, skoro dochodzi do interwencji chlopaka, lub co gorsza jego ojca, to cos w Waszym domu musi byc mocno nie tak.
      Albo corka boi sie/ zdecydowanie nie chce spedzac czasu w domu,

      albo Ty jako matka nawalasz, skoro dopiero po interwencji obcych osob zgadzasz sie na nocleg corki.
      Oznaczaloby to, ze wolisz wypasc dobrze przed obcymi osobami, zamiast byc konsekwentna i ustalic konkretna godzine powrotu, co pozbawia Ciebie zupelnie autorytetu w oczach corki. Wystarczy, ze poprosi kogos o rozmowe z toba i ma wsjo zalatwione.

      Swoja droga, nie demonizujmy tez zostawania u chlopaka na noc. Ludzie nie tylko kochaja sie w nocy, zwlaszcza nastolatkowie sa w tej kwestii bardziej pomyslowi i mniej pryderyni (i dysponuja wolnym czasem). Moja przyjaciolka, bedac nastolatka, kazda niedziele o 11 rano, podczas gdy jej rodzice szli do kosciola (ona niby spala i miala isc na pozniejsza msze) spedzala z sasiadem na lozkowych szalenstwach.
      • joa66 Re: Moja 18letnia córka 28.07.11, 23:47
        Swoja droga, nie demonizujmy tez zostawania u chlopaka na noc.

        Ale problemem nie jest chyba sypianie 18 latki z chłopakiem i seks jako taki. Tylko systematyczne spędzanie nocy w domu rodzinnym chłopaka (czyli też z jego rodziną) poznanego pare tygodni wczesniej. Przez nastolatke, która nawet kolezanek nie miała.
      • berdebul Re: Moja 18letnia córka 29.07.11, 01:33
        asocial napisała:
        >zamiast byc kons
        > ekwentna i ustalic konkretna godzine powrotu
        Ale jakie konsekwencje? Dziewczyna jest pełnoletnia, ma życzenie tam spać więc to robi. Z jakiegoś powodu nie chce spać w domu, lub chce spędzać czas z chłopakiem. Niekoniecznie na seksie, mogą chodzić na spacery i patrzeć w gwiazdy, lub rozmawiać. Naprawdę w nocy albo się śpi, albo uprawia seks? wink
        • asocial Re: Moja 18letnia córka 29.07.11, 11:48
          czytaj ze zrozumieniem, pisalam o byciu konsekwentna matka, a nie o konsekwencjach spedzania nocy z chlopakiem.
          Jesli matka chce i domaga sie, zeby corka wrocila na noc do domu, to nie rozumiem, z jakiego powodu ustepuje prosbom, badz co badz, obcym jej ludziom. Moze to wlasnie jest powod, dla ktorego corka po prostu nie ma ochoty wracac do Dulskiego domu.

          corka nie miala wczesniej znajomych ani chlopaka- te wersje znamy od matki. Trudno mi uwierzyc, ze 18latka, ktora nigdy wczesniej nie miala blizszych relacji z dziewczynami, ani z chlopakami, z dnia na dzien bezproblemowo przesiaduje u kogos w domu. Cos mnie sie wydaje, ze matka o czyms nie wie.
          • matka_karmiaca Re: Moja 18letnia córka 29.07.11, 12:41
            > 18latka, ktora nigdy wczesniej nie miala blizszych relacji z dziewczynami, ani z chlopakami, z
            > dnia na dzien bezproblemowo przesiaduje u kogos w domu. Cos mnie sie wydaje, ze matka o
            > czyms nie wie.

            Nom, też tak sądzę.

            A czy byłoby jakimś problemem powiedzieć córce "Hej, może dla odmiany Staś/Jaś/Grześ przyszedłby do nas, a nie ciągle tylko ty do niego? Widzę, że ci na nim zależy, to musi byc zatem świetny facet i chętnie go poznam". Albo lekkim podstępem, byle nie za grubymi nićmi szytym, w rodzaju "Trzeba przekopać ogródek / wynieść meble na strych / zrobić coś ciężkiego fizycznego, a ojca plecy bolą, może twój chłopak zgodziłby się nam pomóc razem z tobą?". Po takiej wspólnej pracy rozmowa, herbatka, ciasteczko wyjdą zupełnie naturalnie. Albo bez podstepów zaproponować wspólny wyjazd na działkę, piknik, etc? Żebyś mogła ocenić gościa i stwierdzić, czy wszystko wygląda ok.
          • berdebul Re: Moja 18letnia córka 29.07.11, 18:27
            asocial napisała:

            > czytaj ze zrozumieniem, pisalam o byciu konsekwentna matka, a nie o konsekwencj
            > ach spedzania nocy z chlopakiem.
            > Jesli matka chce i domaga sie, zeby corka wrocila na noc do domu, to nie rozumi
            > em, z jakiego powodu ustepuje prosbom, badz co badz, obcym jej ludziom. Moze to
            > wlasnie jest powod, dla ktorego corka po prostu nie ma ochoty wracac do Dulski
            > ego domu.
            Ale ta pani etap bycia konsekwentną matką już zakończyła. Dziewczyna jest pełnoletnia, dlaczego ma pytać o możliwość zostania u niego na noc? Chce, to zostaje i tyle. Niech domowników poinformuje żeby się nie denerwowali.
            • bojowa_gromnica Re: Moja 18letnia córka 09.08.11, 09:46
              skoro dziewczyna przedtem nie miała nawet koleżanek (wg opisu matki) to może ten chłopak jest pierwszą osobą, z którą naprawdę może się dobrze dogadać? w tej sytuacji nic dziwnego, że chce być w jego towarzystwie jak najdłużej się da (i woli to od "spędzania czasu z rodziną" i "pomagania w domu" - z rodziną spędziła 18 lat i czasem potrzeba człowiekowi odmiany wink również popieram pomysł zaproszenia go do domu, a jej zaproponowania konkretnych zajęć: "chodźmy do kina" zamiast "spędź z nami czas!", "pójdź do Jasia później, najpierw obierz ziemniaki" zamiast "nie idź do niego bo mi musisz w domu pomóc"
      • damodia Re: Moja 18letnia córka 15.08.11, 12:19

        > albo Ty jako matka nawalasz, skoro dopiero po interwencji obcych osob zgadzasz
        > sie na nocleg corki.
        > Oznaczaloby to, ze wolisz wypasc dobrze przed obcymi osobami, zamiast byc kons
        > ekwentna i ustalic konkretna godzine powrotu, co pozbawia Ciebie zupelnie autor
        > ytetu w oczach corki. Wystarczy, ze poprosi kogos o rozmowe z toba i ma wsjo za
        > latwione.


        Dokładnie,
        to głupie zachowanie i matka sama podważa swój autorytet w oczach córki, oraz utwierdza ją w przekonaniu że zdanie każdego obcego człowieka jest ważniejsze i bardziej znaczące niż zdanie rodzica. można swojego rodzica olewać bo chłopak lub cudzy rodzic wszystko załatwi jednym zdaniem.
    • lady_petii Re: Moja 18letnia córka 10.08.11, 22:59
      Jako mama pewnie się martwisz nową sytuacją, chcesz dla córki jak najlepiej zapewnesmile Córka 18-latka dorosła kobietka, ale w sumie to jeszcze młodziutka dziewczyna... Wygląda na to, że dziewczyna znalazła swoją miłość, pierwsza?? Mamo najlepszą metodą jest rozmowa, DUŻO ROZMOWY, niech dziewczyna wie, że może na Ciebie liczyć, wytłumacz jej że nie przeszkadza Ci nowa znajomość, ale też uświadom ją że oprócz swojej miłości są też obowiązki... Co do jej chłopaka i ojca to wstawiają Cię w złej sytuacji, jeśli powtarza się to nagminnie, powinnaś porozmawiać np. z ojcem chłopaka. W każdym razie nie zabraniaj jej spotkań, bo uwierz staniesz się tą najgorszą... życzę powodzenia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja