cynamoon6
19.05.04, 17:54
Moja corcia (2 lata i 3 miesiace), od jakiegos czasu zrobila sie bardzo
agresywna w stosunku do kota. Zwierz ow jest bardzo cierpilwy, wyrozumialy i
bardzo ja chyba kocha, bo jeszcze jej nic nie zrobil, ale kto wie...
Mala szarpie go z calej sily za siersc, wyrywa jaj garscie, szczypie, ciagnie
za ogon. Co nie przeszkadza jej za chwile obejmowac go za szyje i
mowic :"Ciofam Ciebie" (znaczy: kocham ciebie).A za chwile znow go tarmosi.
Nigdy nie widzila ani nie doswiadczyla agresji.
Kiedy spokojnie jej tlumacze, ze nie wolno, ze kotka boli itp., mala szarpie
go jeszcze gorzej, jakby sprawdzala, czy jeszcze mocniej potrafi.
Zupelnie nie wiem, co mam robic. Macie jakies pomysly?
Tak sama jest z uciekaniem. Mala ucieka prosto na ulice. Niczego sie nie boi.
Kazdy jej pilnuje, ale stres jest ogromny.
Czy jest jakas metoda, zeby wytlumaczyc dwulatkowi ze czegos nie wolno?