lulucy
25.09.11, 19:17
Jestem opiekunką do dzieci za granicą (au pair), mam pod opieką troje dzieci - 2,5; 5; 7 lat. Mam kłopot z egzekwowaniem granic ustalonych przez rodziców, a oni wcale mi w tym nie pomagają.
Kiedy próbuję przeciwstawić się robieniu zabronionych rzeczy - cała trójka atakuje mnie fizycznie - bije, kopie, gryzie, rzuca ciężkimi przedmiotami, rozbili już stolik prawie na mojej głowie.
Mówienie, że czegoś nie wolno, bo jest zabronione nie daje absolutnie żadnego rezultatu, przechodzenie od słów do czynów, tzn. np. próba wyrwania noża z ręki (bo nie bawimy się nożami) skutkuje wyżej opisaną sytuacją. Kiedy pozwalam dzieciom robić co chcą lub oglądać telewizję są w miarę spokojne, więc staram się do nich dostosowywać i pilnuję tylko żeby nie było większych szkód w domu. Matka ma do mnie pretensje, że sobie nie radzę, wg niej zachowanie jej dzieci zależy ode mnie, nie widzi żadnej swojej roli w pokierowaniu sytuacją w taki sposób aby dzieci zaakceptowały mnie jako osobę, która czegoś od nich wymaga. Jestem kolejną opiekunką w tej rodzinie i z tego, co dowiedziałam się od ojca poprzednie były zbyt mało stanowcze wobec dzieci. Rodzice mają mi za złe zarówno złość i agresję dzieci, jak i przyzwalanie na więcej swobody w imię spokoju. Oczekują, że dzieci będą grzecznie się bawiły a kiedy zostaję z nimi wieczorem poszły spać o wskazanej godzinie, sama mam rozwiązać problem ich zachowania.
Nie wiem dokładnie jak zachowują się dzieci kiedy są z rodzicami, ponieważ mieszkam oddzielnie, ale zauważyłam znaczną agresję słowną wobec matki, którą ona akceptuje.
Może ktoś z Was ma jakiś pomysł na to jak sobie z tą Trójką poradzić, chciałabym zachować tę pracę bo zależy mi na nauce języka. Z najmłodszym pomału dochodzę do ładu, ale tylko wtedy kiedy jestem z nim sama. Niestety im starsze dziecko, tym gorzej się zachowuje.
Jak opanować napady agresji u trójki dzieci?
Będę wdzięczna za wszelkie pomysły i rady.