Mamo, ja chcialabym miec szczura.

25.05.04, 23:46
To oswiadczyla nam nasza 7-letnia corka w piatek(2 tygodnie temu).Wlasciwie
od dluzszego czasu meczy nas o jakies zwierzatko.Wiec zaczela sie
dyskusja.Maz moj oswiadczyl ,ze na szczura sie w zadnym wypadku nie zgodzi bo
sie go brzydzi. To musimy uszanowac.Postanowilismy wiec z corka ,ze powaznie
zastanowimy sie nad wyborem nowego "domownika".Pojechalismy do sklepu
zoologicznego ,zeby sie poinfomowac.Pani odradzila nam szczura bo bardzo
czesto choruja,a potza tym umieraja najczesciej na raka(bardzo przy tym
cierpiac).Wiec chce tego nam oszczedzic.Propozycje z naszej strony byly:
chomik, myszy(rozne odmiany),swinka morska,ptaki(rozne papugi,kanarki itp),
rybki.Pani byla bardzo mila i odpowiadala cierpliwie na nasze drobnostkowe
pytania.Dala nam nawet lekture do poczytania.Decyzja padla na swinke morska.
Wedlug pani z zoologicznego oraz ksiazek tematycznych najbardziej odpowiednie
zwierze dla tego przedzialu wiekowego.Ciekawa jestem jakie macie zdanie na
ten temat??Pytanie zwracam przede wszystkim do osob ,ktore mialy juz w domu
rozne zwierzatka.Podzielcie sie ze mna waszymi doswiadczeniami.Pozdrawiam.

    • jagusia7 Re: Mamo, ja chcialabym miec szczura. 26.05.04, 08:14
      Świnka to wspaniałe zwierzątko, rodzice kupili mi, kiedy byłam w wieku Twojej
      córki. Bardzo ładnie się oswaja, jest straszną przylepąsmile, przynajmniej moja
      taka była. Niestety moja świnka była bardzo chorowita (to był albinos, one są
      podobno mniej odporne), a w tamtych czasach lekarze weterynarii nie bardzo
      umieli leczyć świnki. Więc była z nami niecałe trzy lata, ale z czystym
      sumieniem polecam to zwierzątko. Wady ma dwie: sierść świnki jest bardzo silnym
      alergenem(ja się uczuliłam), więc sprawdź, czy córa nie ma alergii na świnkę. A
      druga wada: puszczona po domu, żeby sobie pobiegała, obgryzała okładki
      wszystkich książek, do których dosięgała(innych rzeczy nie ruszała). Za to nie
      jest bardzo wymagająca i łatwo ją nauczyć czystości.
      Myślę, że to dobry pomysł.
      Pozdrawiam
    • ka2 Re: Mamo, ja chcialabym miec szczura. 26.05.04, 09:32
      Moje dzieci miały 2 myszki. Takie maluśkie, czarne z różowymi noskami i łapkami
      i ciekawskimi ślepkami.
      Niedawno był płacz bo myszki poszły do mysiego nieba i teraz się zastanawiamy
      nad kupnem szczurka ( nie szczura ). Są to bardzo towarzyskie i bystre
      stworzonka, ale jak każdy gryzoń wypuszczony na mieszkanie gryzą co popadnie, a
      najczęściej kable smile
      • lola211 Re: Mamo, ja chcialabym miec szczura. 26.05.04, 11:26
        Nie mam w domu szczura, ale ma szczurzyce moja mama i czesto je
        odwiedzamy.Zwierzatko jest wyjątkowo zabawne, cwane, bystre, szybkie, czyste-
        to dla mnie wazne.Jednak trzeba uwazac, gdzie sie je wypuszcza, bo potrafi
        posiekac to i owo(u nas wlazła do kanapy i zrobiła dziure w poszewce, kabli nie
        rusza).Moja córa ma wiele radosci w kontaktach z tym gryzoniem, bawia sie
        znakomicie.
        Sama miałam kiedys swinke morska i nie przypadła mi do gustu, taka jakas
        nieruchawa była i ciagle trzeba bylo sprzatac, bo to stosunkowo duzy gryzon i
        sika na potege.Chomików tez nie lubie , bo te które miałam miały obrzydliwy
        zwyczaj gmerania przy swoim kuprze i wyciagania pyskiem odchodów, fuj, jak to
        zobaczyłam to do dzis chomika nie tkne.
        Szczurka obserwowałam i on sie tak nie zachowuje, czysty zwierzak jest.Z tych
        wszystkich stworzen wybrałabym własnie szczurka, ale samice.
        Ptaki odradzam, uczulają , poza tym strasznie brudza.
    • melmire Re: Mamo, ja chcialabym miec szczura. 26.05.04, 11:31
      Ja mialam komplet- chomika i myszke. Mieszkali razem, bardzo sie kochali, i
      razem uciekali na wyprawy po mieszkaniu. Wtedy jeszcze byly klatki metalowo
      szklane, z przesuwana szybka- pamietacie? Najpierw chomik lapkami "przylepial"
      sie do szybki i tak ja maltretowal az sie odrobinke wysunela, potem w powstala
      szpare myszka wkladala pazurki, odsuwala.........i towarzystwo wychodzilo.
      Raz wyszli na tak dlugo, ze pozegnalismy sie z mysla ze jeszcze kiedys ich
      zobaczymy, az znalazly sie.........zamieszkaly pod wanna, uwily sobie gniazdo w
      mojej dziecinnej konewce!
      Gryzonie sie OK !
    • aprze Re: Mamo, ja chcialabym miec szczura. 26.05.04, 11:42
      Witaj
      moim zdaniem dla dziecka najlepsza jest świnka morska. My mamy króliczka i chomika. Chimik pare razy ugryzł dzieci i przestały brać go na ręce a nawet głaskać, boją się go. Ja miałam świnkę będąc dzieckiem.
      pozdrawiam, Agnieszka
      • madziurex Re: Mamo, ja chcialabym miec szczura. 26.05.04, 21:27
        Ja miałam WSZYSTKO - ale nie na raz! (chomiki, stado myszek, szczura, 2 świnki, jeża, papużki, żółwia, psa i 2 koty- koty jeszcze żyjasmile ).Było fajnie, mama była b.tolerancyjna! Rzeczywiście świnka wydaje mi się najlepsza. Co prawda chomik jest milszy i nie śmierdzi, ale za krótko zyje, a dzieci takie odejście b.przeżywaja.Myszek natomiast nie powinno się hodowac w pojedynkę, bo smuca się i z tego powodu choruja, no a parka rozmnaża sie zatrważajaco(wiem coś o tym!). Moje dwie świnki (2 samców) żyły b. długo (ok.6 lat), były b.madre i towarzyskie, no i śmieszne. Polecam!
        • kokolores Wielkie dzieki!! 26.05.04, 22:36
          ))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • ineta Re: Mamo, ja chcialabym miec szczura. 27.05.04, 11:51
      Polecam swinkę. Moja żyła 8 lat i jedyną jej "dolegliwością" były nadmiwrnie
      rosnące pazury. To zwierzak dość kontaktowy i zabawny, chociaż po
      wypuszczeniu "na pokoje" musieliśmy sprzątać bobki.
      Chomiki też miałam, w sumie trzy, ale nie polecam - mało kontaktowe, w dzień
      głównie śpią i strasznie krótko żyją. Mój pierwszy - 1,5 roku, drugi pół roku a
      trzeci tylko kilka miesięcy. Jako dzieci strasznie przeżywaliśmy z bratem ich
      śmierć.
      A tak szczerze to polecam psa!
      • verdana Re: Mamo, ja chcialabym miec szczura. 30.05.04, 19:52
        Wydaje mi się, ze zadne z tych zwierzat nie jest dla dziecka odpowiednie -
        strasznie krótko zyją, akrat mozna zdążyć się przywiązać i koniec... Polecam
        żółwia - mało roboty, ale też niewiele kontaktu. A dlaczego nie kot? Miły,
        czysty, dużo nie je, zyje długo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja