SKANDALICZNEzachowanie 2,5 latki moze psycholog?

26.05.04, 14:17
blagam drogie mamy pomozcie mi moja corka nalezy do bardzo zywiolowych dzieci
przechodzi na dodatek okres buntu ale martwi mnie to ze jest bardzo uparta,
zlosliwa i pyskata...
tworzymy normalna rodzine nie nalezymy do osob ktore by sie klocily przy
dziecku jedyna "anomalia" to to ze jestem w ciazy ale nie sadze ze to mogloby
miec taki wplyw podam wam kilka sytuacji po ktorych jestem zalamana
1. nie moge wejsc do zadnego sklepu i stac w kolejce albo cos ogladac bo
odrazu jest ryk i mama idziemy mama chce na hustawke skacze w wozku albo
krzyczy na caly sklep jak ja upominam to nic sobie z tego nie robi i
przekrzykuje mnie
2. jesli czegos nie dostanie to kladzie sie na ziemi albo pluje na siebie
wrzeszczy rzadko zdarza sie w miejscach publicznych ale w domu to rutyna
3. jest tak strasznie uparta ze odkad 3 miesiace temu postanowila ze nie
bedzie robic na nocnik do tej pory tego nie robi...
co ja robie badz zrobilam zle ????????
moze powinnam z nia isc do psychologa ?
za tydzien dwa spodziewam sie dziecka jak to bedzie to ja nie wiem
    • domali Re: SKANDALICZNEzachowanie 2,5 latki moze psychol 26.05.04, 14:23
      Ja myślę, ze tylko problemem może byc zajęcie się dwójką dzieci na raz. Bo to,
      co opisujesz, jeśli chodzi o zachowanie Twojej córki, to norma. Mój syn
      (2 latka i 7 mcy) ma też takie momenty, może nie częste, nie tak gwałtowne, ale
      ma.
      Psycholog? Moim zdaniem nie ma potrzeby.
      • madeyowa Re: SKANDALICZNEzachowanie 2,5 latki moze psychol 26.05.04, 14:41
        Też przechodziliśmy z mężem "mękę" z naszym synem gdy miał dwa lata. Po jakimś
        czasie przeszło mu jak ręką odjął. Musisz przeczekać. Jedne dzieci przechodzą
        to gorzej, inne nie są aż tak uciążliwe. To jest normalny etap w rozwoju
        dziecka. Tak jak napisała Domali, psycholog nie jest tu potrzebny.
    • granna Re: SKANDALICZNEzachowanie 2,5 latki moze psychol 27.05.04, 10:43
      Wg Andrzeja Samsona (dla przestraszonych rodziców) złagodnieje ok 3 urodzin a
      potem znowu sie przeistoczy w diabełka. I tak cały czas smile)
      tez mam 2,5 latak smile)
      pozdrawiam
      granna
    • wieczna-gosia Re: SKANDALICZNEzachowanie 2,5 latki moze psychol 27.05.04, 12:08
      > 1. nie moge wejsc do zadnego sklepu i stac w kolejce albo cos ogladac bo
      > odrazu jest ryk i mama idziemy mama chce na hustawke skacze w wozku albo
      > krzyczy na caly sklep jak ja upominam to nic sobie z tego nie robi i
      > przekrzykuje mnie
      W miare mozliwosci nie chodz z nia do sklepu albo chodz do lokalnych gdzie juz
      wszyscy przywykli. jesli ona cie przekrzykuje- to jej nie upominaj bo to nie ma
      sensu. Nie wiem jaka jest duza, ale jak ma kolo 2 lat mozna zaczac uzalezniac i
      isc z nia na te hustawke p sklepie jak przestanie wrzeszczec a jak nie
      przestanie to nie isc. Po paru takich akcjach zacznie lapac o co chodzi.

      > 2. jesli czegos nie dostanie to kladzie sie na ziemi albo pluje na siebie
      > wrzeszczy rzadko zdarza sie w miejscach publicznych ale w domu to rutyna
      to niech wrzeszczy i puje. Z wrzeszczacym i plujacym dzieckiem sie nie rozmawia
      i nie dyskutuje. Tylko jej bron Boze nie ulegaj pod presja!!!


      > 3. jest tak strasznie uparta ze odkad 3 miesiace temu postanowila ze nie
      > bedzie robic na nocnik do tej pory tego nie robi...
      To niech nie robi. Robienie na nocnik powinno byc jej sprawa. Szczegolnie jesli
      ogolnie macie teraz okres trzecej wojny punickiej wink) nie warto jej prowadzic
      na wielu frontach. A wojny o sikanie na nocnik to juz w ogole nie watro
      prowadzic. Zapewniam cie nervusmamo ze zadne z moich dzieci nie poszlo do
      szkoly z pielucha. Ba... zadne do przedszkola z pielucha nie poszlo wink) a nie
      uczylam absolutnie na sile. ola podsikiwala w przedszkolu na poczatku ale
      wdrozyla sie wsrod rowiesnikow w ciagu miesiaca.

      > co ja robie badz zrobilam zle ????????
      > moze powinnam z nia isc do psychologa
      Nic nie robisz zle. Nie daj sie po prostu. Przemysl poki masz czas na jakich
      frontach pozwalac corce na coraz wieksza samodzielnosc a na jakich absolutnie
      nie. Ustal sobie zasady- niezbyt duzo- za to absolutnie nienaruszalne,
      niezalezne od twego humoru itd i ich sie trzymaj. twoja corka potrzebuje
      jasnego zdefiniowania granic co jej wolno a co nie. Psychologa absolutnie nie
      potrzebuje najwyzej ty i to nie dlatego ze cos z toba nie w porzadku ale moze w
      kwestii wsparcia moralnego- zeby cie utwierdzil ze wszystko jest OK zgodnie z
      normami i po bozemu.

      > za tydzien dwa spodziewam sie dziecka jak to bedzie to ja nie wiem

      przezyjesz wink)))
      Melisy pij duzo, nie denerwuj sie tym czym nie musisz i nie zajmuj sie niczym
      poza dziecmi- dom niech budem pozarasta a maz sie wsuwa parowki. A ty dojdz
      sobie spokojnie do ladu z zyciem z dwojka dzieci wink))
      • nervusmama WITAM CIE GOSIU :) 28.05.04, 15:44
        witam jak milo cie znow czytac ... jak tam dzidzia?
        u mnie te ostatnie tygodnie sa straszne hormony mi graja a moja mala zlosnica
        2,5 roku) ma swoje zdanie na kazdy temat
        tak jak mowicie dziewczyny staram sie jej nie ulegac ale czasem to boje sie ze
        zrobie sobie albo jej krzywde z nerwow ... ach juz taki ze mnie nervus a w tej
        ciazy to juz wogole
        pije juz te chaszcza z malin od kilku dni lykam wiesiolek... no i nic czekam
    • johana2 Re: SKANDALICZNEzachowanie 2,5 latki moze psychol 28.05.04, 18:09
      Znam to. Miałam ze spacerami dokładnie te same problemy, ale znalazłam złoty
      środek! Nie wiem czy u ciebie podziała, ale u mnie rewelacja. Chodze na dalekie
      spacery, do sklepów, do hipermarketów, Przez pół Piotrkowskiej łącznie z
      eksluzywnymi sklepami - spoko.(jestem z Łodzi). Co prawda ludzie się dziwnie,
      choć raczej z sympatią, patrzą, ale już się przyzwyczailiśmy. Otóż, ponieważ
      mój mały rozrabiak już dawno stwierdził, że z wózka wyrósł raz na zawsze,
      dostał samochodzik jeździdełko. Niby nic szczególnego, ale do kierownicy
      przywiązaliśmy gruby pasek Taty. Mały siada na samochodziku, nogi kładzie po
      bokach kierownicy, robi brum, brum i ...ciągnąc go na pasku jedziemy gdzie
      dusza zapragnie. Raz nawet na nim usnął na siedząco smile)). A też diabołek!
      Poleccam do wypróbowania!
    • kajami1 Re: SKANDALICZNEzachowanie 2,5 latki moze psychol 29.05.04, 00:37
      No cóż, po poście wiecznej-gosi nie ma tu już co pisaćsmile
      Chyba jedynie to, że podpisuję się pod tym postem obydwiema rękamismile

      Pozdrawiam i życzę cierpliwości
      Kasia
    • ahna10 Re: SKANDALICZNEzachowanie 2,5 latki moze psychol 29.05.04, 15:49
      nervusmama napisała:

      > blagam drogie mamy pomozcie mi moja corka nalezy do bardzo zywiolowych dzieci
      > przechodzi na dodatek okres buntu ale martwi mnie to ze jest bardzo uparta,
      > zlosliwa i pyskata...
      > tworzymy normalna rodzine nie nalezymy do osob ktore by sie klocily przy
      > dziecku jedyna "anomalia" to to ze jestem w ciazy ale nie sadze ze to mogloby
      > miec taki wplyw podam wam kilka sytuacji po ktorych jestem zalamana
      > 1. nie moge wejsc do zadnego sklepu i stac w kolejce albo cos ogladac bo
      > odrazu jest ryk i mama idziemy mama chce na hustawke skacze w wozku albo
      > krzyczy na caly sklep jak ja upominam to nic sobie z tego nie robi i
      > przekrzykuje mnie
      > 2. jesli czegos nie dostanie to kladzie sie na ziemi albo pluje na siebie
      > wrzeszczy rzadko zdarza sie w miejscach publicznych ale w domu to rutyna
      > 3. jest tak strasznie uparta ze odkad 3 miesiace temu postanowila ze nie
      > bedzie robic na nocnik do tej pory tego nie robi...
      > co ja robie badz zrobilam zle ????????
      > moze powinnam z nia isc do psychologa ?
      > za tydzien dwa spodziewam sie dziecka jak to bedzie to ja nie wiem


      Wiem o czym piszesz miałam (mam czasami) to samo.
      Podpisuje się pod postami poprzedniczek. Dodam BĘDZIE LEPIEJ!!!! ( mam 2-
      latka i 3miesięcznaczka).
      U mnie pomogła opiekunka dla starszego (studentka 19lat). Chodzi z nim na
      spacery przed południem od 10 do 13 - mały wraca padnięty, zadowolony
      stęskniony za mamą i bratem i..... pada na jakieś 3 godziny.
      Ona na tych spacerkach jest tylko dla niego, nie odwiedza żadnych sklepów
      chyba, że idą po bułę którą kupuje sobie sam. Dużo biegają - a ja jak się
      domyślasz pod koniec ciąży mogłam się tylko toczyćJ no a z wózkiem to też nie
      to samo. Ja w tym czasie idę sobie z wózeczkiem na zakupy, zdążę jeszcze
      zrobić obiad i posprzątać.
      Wiem, że teraz to żadna pociecha dla Ciebie ale jakoś się ułoży – zobaczysz.

      Pozdrawiam Ahna i M&M

      • marlenag dziekuje, odetchnelam, ale prosze o rade 31.05.04, 09:34
        Dziękuję Wam Bardzo drogie mamy!

        Trochę odetchnęłm - ale mam obecnie bardzo duże problemy z moim dzieckiem. i też
        się zastanawiam skąd czerpać pomoc i jakieś wsparcie. Mój 2,5-letni Mikołaj
        nagle stał się strasznym diabełkiem. A na mnie wyładowuje swoje złości. Do tego
        stopnia, że najczęściej chce mi się płakać i uciekać. MIkoałj na nic sie nie
        zgadza - na wytarcie nosa, na jedzonko, na ubranie bluzeczki.,na zmiane
        pieluszki- na nic! Krzyczy bardzo głośno, tak że nie ma sensu nicdo niego mówić
        - z resztą sama sie nie słyszę. To zachowanie pt.,,Nie dopuszczam żadnego
        sprzeciwu" Na dodatek gryzie, kopie mnie i bije. Nawet teraz mam ochote zapłakac
        nad sobą jak to piszę. Co ja takiego zrobiłam. Przez rok byłam z moim dzieckiem
        w domu., rok go karmiłam piersią. Był dopieszczonym wychuchanym bobaskiem.
        Owszem poszłam do pracy, bo nie było innego sposobu na utrzymanie rodziny. Ale
        synek dostał cudowną Panią Alinę, która ma gołębie serce do dzieci i miała moje
        pełne zaufanie. Później w okolicach 2 latek Miki poszedł do domowego
        przedszkola, gdzie również w cieplarnianych warunkach dorasta sobie razem 15-oro
        maluchów. Tm też nauczył się że nie jest jedynym najważniejszym dzieckiem
        Swiata. Podporządkował się trochę i stał się bardziej społeczny. Ale teraz od
        kilku tygodni..... po rpsutu nie wiem co robić. Przy czym tatuś jest idealny i
        ubóstwiany. Nie wiem - ja mu się chyba kojarzę, ze wszystkim co najgorsze. Tylko
        w chwilah dziecięcych klęsk, stłuczenia kolana, albo gdy jest bardzo wymęczony -
        z płaczem szuka mamusi.
        tak nie może być. Skąd mam brać siły i cierpliwość by być dobrą mamą, skoro on
        mnie tak traktuje. Mączy mnie najbardziej to, że to na pewno - my rodzice
        Mikołaja coś robimy źle - a ja nie wiem co.
        Bardzo mi pomogły Wasze opinie, że to w summie normalne w tym wieku dziecka.
        Może ktoś mógłby mi coś jeszcze doradzić, abym nie wychowała dziecka mojego na
        łobuza.
        Pozdrawiam
        Marlena, mama 2,5 letniego Mikołaja.
        • kanna Re: dziekuje, odetchnelam, ale prosze o rade 31.05.04, 16:22
          Hej,

          psycholog nie zaszkodzi, a pomoc moze, z jednym malym zastrzeżeniem: to mama
          (rodzice) powinni pojsc, dostana wsparcie, zorientuja się, co sie nmiesci w
          prawidlowościach rozwojowych, a co nie (wiekszosc zachowan zwykle wszystko sie
          miesci), jak sobie z tym radzic. Nie beda skołowani, nabiorą dystansu i siły.

          Pozdrawiam, psycholodzy nie gryzą (wiem, bo sprawdzałam)
          Ania
        • jola_ep Re: dziekuje, odetchnelam, ale prosze o rade 31.05.04, 17:21
          marlenag napisała:
          > A na mnie wyładowuje swoje złości. Do tego
          > stopnia, że najczęściej chce mi się płakać i uciekać.
          [...]
          Tylk
          > o
          > w chwilah dziecięcych klęsk, stłuczenia kolana, albo gdy jest bardzo
          wymęczony
          > -
          > z płaczem szuka mamusi.

          Mama jest poligonem doświadczalnym uczuć dziecka. To na niej dziecko uczy się
          kochać, ale też i na niej sprzeciwać się, złościć, a nawet nienawidzieć. Myślę
          więc, że nie powinnać brać sobie jego zachowania do serca. On nie przestał Cię
          kochać - spójrz do kogo się zwraca, jak jest mu naprawdę źle? Trenuje sobie
          tylko różne zachowania. A na kim lepiej, niż na najbliższej osobie? wink Tata to
          co innego. To stabilny element w świecie uczuć dziecka. Jego nigdy nie będzie
          tak nienawidził jak Ciebie, ale całkiem możliwie, że nigdy nie będzie tak
          kochał smile)

          Teraz jest taki okres w jego życiu, gdy uczy się butnu. To bardzo ważne, bo
          inaczej pewnie wyrósłby z niego potulny i posłuszny ... maminsynek wink)
          Ty musisz go nauczyć, jakie przejawy buntu są dozwolone, a jakie nie smile I
          pewnie to zrobisz. Za jakieś pół roku znowu będziesz miała miłe dziecko smile))
          Które znowu, za jakiś czas się zbuntuje - dziecko idzie po spirali rozwoju - od
          niepokoju do spokoju, od zgody do buntu itp.

          Proponuję dużo spokoju, wiary w swoje dziecko i jego uczucia. Przemyśl zakazy i
          nakazy. Zostaw te najważniejsze i ich się trzymaj. Trudno mi doradzać w
          szczegółach, bo mój mały skończył już 4 lata.

          Pozdrawiam
          Jola
Inne wątki na temat:
Pełna wersja