Kiedy dziecko ma szkołę w nosie

25.10.11, 07:40
Ja rozumiem, że w starszych klasach szkołę miewa się czasami w tyle.
Ale w pierwszej-drugiej?
Na wszelkie pytania moje dziecko odpowiada "a skąd mam to wiedzieć?", tonem napastliwym, jakbym wiedzieć miała ja. A pytania są w stylu "czy masz jutro w-f, czy masz linijkę w plecaku, co przynieść na plastykę, gdzie masz ubranie na zmianę". Zaznaczę, że dziecko umie korzystać z planu lekcji, pakuję się samo, a "co przynieść" drukuje pani na kartkach wklejanych do dzienniczka.
Pracę domową odrabia na odwal się, polecenia "pokoloruj" wykonywane są na zasadzie "maznę dwa razy kredką odpowiedniego koloru", "przepisz pięknie" - to coś jest do liter niepodobne (a wiem, jak potrafi pisać, jeśli się stara).

Wisi jej, czy ma piórnik, czy ma odrobioną pracę domową, czy ma mundurek. Rok temu, w polskiej szkole sobotniej, jej nie wisiało, teraz zwisa i powiewa wszystko. Ma prawie 7 lat.
    • spiacawdzien Re: Kiedy dziecko ma szkołę w nosie 25.10.11, 09:29
      Być może problem leży w tym, że tamta szkoła podobała się dziecku a obecna nie.
      Skoro zmieniła szkołę przeżywa związane z tym stresy.
      Zmianę dziecko może odbierać jako coś dla siebie niekorzystnego.
      Stąd i niechęć do wszelkich spraw związanych ze szkolnymi zajęciami i przygotowaniami.
      • kocianna Re: Kiedy dziecko ma szkołę w nosie 25.10.11, 11:33
        Do polskiej szkoły sobotniej chodzi nadal, ma tę samą wychowawczynię, poł klasy nowej, ale to normalne w tego typu szkołach. Do rosyjskiej leci jak na skrzydłach co rano, jest zachwycona, mimo to najchętniej nie pamiętałaby o niej w ogóle po południu.
        • bi_scotti Re: Kiedy dziecko ma szkołę w nosie 25.10.11, 14:29
          Moze jest za latwo. Jesli w sobotniej polskiej szkole nie ma challenges, jesli Mloda i tak wszystko wie, to stracila motywacje. Nawet sympatia do pani zdycha jesli uczen sie nudzi. Ja bym podpytala co robia na lekcjach (ale nie takie przesluchanie 3 stopnia tylko "cwana" rozmowa wink ), co jest trudne, jak mowia po polsku inne dzieci etc. Bo jesli jest tak, ze pani musi poswiecic wiecej uwagi tym z ograniczonym polskim a reszta "i tak sobie poradzi", no to Mloda "sobie radzi" jak umie - odwala robote, ktora jest latwa i nie czuje sie motywowana do wiekszych wysilkow.
          To taka pierwsza mysl, moze sa inne powody ... 7 lat to jeszcze troche wczesnie ale wiekszosc znajomych dzieci przezywala "odwrot" od polskiej szkoly jakos w okresie 10/11-14/15 - czesc rodzicow wtedy odpuszczala, czesc (jak my) wprowadzala "military terror" i na etapie high school mlodzi sami odzyskiwali zainteresowanie, bo mieli z tego wyrazna korzysc - extra credit smile
          • mruwa9 Re: Kiedy dziecko ma szkołę w nosie 25.10.11, 15:48
            a moze jest po prostu za duzo. Z tekstu wnioskuje, ze dziecko ciagnie na 2 etety, dwie szkoly jednoczesnie.Litosci..to siedmiolatka, a haruje jak w korporacji. Nie mozna z czegos zrezygnowac?
            • kanna Re: Kiedy dziecko ma szkołę w nosie 25.10.11, 16:15
              I jeszcze kojarzę z jakiegos Twojego wpisu, że ta szkoło do 18 jest, z przerwą na spacer/obiad. Potem dojazd do domu... ja bym miała wszystkiego dosyc, a co dopiero dziecko.

              Ale może to był wpis kogoś innego wink
            • lolinka2 Re: Kiedy dziecko ma szkołę w nosie 01.11.11, 14:55
              błąd - na 3 etaty, bo jeszcze muzyczna, żeby mamusia była dumna.....
              • kocianna Re: Kiedy dziecko ma szkołę w nosie 01.11.11, 19:58
                Mamusia ma muzyczną w nosie, dzieciak ma ją w czasie świetlicy, tyle tylko, że musi ćwiczyć w domu.
                Zastanawiałam się nad rezygnacją z polskiej szkoły, ona jednak nie chce z niej rezygnować - tak samo jak nie chce rezygnować z muzycznej, na której mnie osobiście wcale nie zależy. Co więcej - ten nieszczęsny polski i ten nieszczęsny flet robi z własnej nieprzymuszonej woli i całkiem chętnie (za wyjątkiem tych razów, kiedy rzuca zeszytem, bo coś jej nie wyszło). Tyle, że na odwal się, byle szybciej. W rosyjskiej szkole pierwszakom się teoretycznie nie zadaje, a praktycznie prace domowe odrabia się na świetlicy.
                O temperowaniu kredek, szukaniu gumki i linijki, przygotowaniu mundurka i stroju na wf muszę pamiętać ja. To są czynności, które w sumie zajmują 10 minut, ale w wykonaniu mojego dziecka rozciągają się niemiłosiernie, o ile w ogóle zostają zrobione...
                • maxxt Re: Kiedy dziecko ma szkołę w nosie 22.12.11, 19:42
                  "chce" powiadasz wszystko ciagnąć? a jakby chciała skoczyc na główkę z 4 pietra, to tez byś pozwoliła, tak? to TY jestes dorosła i to TY decydujesz o wielu sprawach dziecka, w tym ile szkoł zalicza. ja przeprowadziłabym krótka zasadnicza rozmowę na zasadzie- widzę dziecko że pewne rzeczy olewasz/robisz na odwal- zatem rezygnujemy z...... i tu powzolic córce wybrać. i nie na zasadzie "moze zrezygnujemy" tylko "rezygnujemy". powstałą luke czasową przenaczyc na aktywności nie zwiazane definitywnie ze szkołą.
    • black_halo Re: Kiedy dziecko ma szkołę w nosie 25.10.11, 19:22
      Bo to za duzo, dwie szkoly. Normalny czlowiek ma w sobote weekend a ty oczekujesz, ze siemioletnie dziecko bedzie mialo motywacje. Kazdemu pscyha siada od nadmiaru. A dwa, ze niektorzy sa po prostu inteligentni (i to sie glownie rodzicom nie podoba cho sami dobrze wiedza, ze tak jest) i doskonale zdaja sobie sprawe z tego, ze brak stroju na w-f w podstawowce jeszcze nie zawazyl na niczyjej karierze. Powiem wiecej, pomimo bycia dosc przecietna uczennica w kwestii stopni i motywacji zaszlam daleko. Z trojki wazalinisarskich prymusek, ktore rysowaly szlaczki pod kazdym tematem i po dwa razy przepisywaly zeszyty zeby literki byly idealnie okragle i pekate najdalej zaszla ta, ktora dzisiaj siedzi w recepcji w podrzednym hotelu. Jedna ma nieslubnego dzieciaka, ktorego zmontowala zaraz w liceum a druga 9 lat po maturze zaczyna 7 kolejny kierunek studiow.
    • mama303 Re: Kiedy dziecko ma szkołę w nosie 28.10.11, 08:20
      To może byc objaw zmęczenia szkołą do tego stopnia, że gadac sie jej nawet o szkole nie chce.
      A jak jej idzie? radzi sobie?
    • asia_i_p Re: Kiedy dziecko ma szkołę w nosie 28.10.11, 17:32
      Mój cioteczny siostrzeniec miał w tym wieku fazę, jaki to on dorosły i "zimny drań" - przechodzi powoli. U was pewnie też przejdzie.
    • feniks_z_popiolu Re: Kiedy dziecko ma szkołę w nosie 01.11.11, 07:40
      A czas na zabawę, na nicnierobienie ma? Bo moim zdaniem ma tych szkół na full. Na tyle, że nawet rozmawiać o nic nie chce.
      • renata.36 Re: Kiedy dziecko ma szkołę w nosie 03.11.11, 12:30
        Jakbym czytała o swojej córce!Tak jej zostało. jest w maturalnejsmile
        • sebalda Re: Kiedy dziecko ma szkołę w nosie 04.11.11, 22:52
          Bo normalne, typowe dziecko w tym wieku nie ma jeszcze zakodowanego porządku i pamiętania o rzeczach nieważnych (w jego mniemaniu). Mam dzieci jedno dorosłe, drugie prawie i do tej pory muszę o pewnych rzeczach przypominać. Obowiązkowości człowiek się uczy z czasem i pojawiającymi się potrzebami.
          Można dziecko rzucić na głęboką wodę i przestać o nie dbać, niech samo ponosi odpwiedzialność za gapiostwo i zaniedbania, ale w moim odczuciu to za wcześnie. To nie lenistwo, ale norma wiekowa, co nam szkodzi jeszcze przez jakiś czas pomagać dzieciom w trudach dnia codziennego? Jeszcze zdążą sie napracować i zdyscyplinować. Zwłaszcza dzieci przepracowane, a takie jest dziecko uczęszczające do trzech szkół, i inteligentne, które mają inne sprawy na głowie niż pamiętanie o stroju na wfsmile
          • verdana Re: Kiedy dziecko ma szkołę w nosie 06.11.11, 21:43
            W tym wieku rozsadny ma być dorosły, nie dziecko. Trzy różne szkoly (to, ze w czasie świetlicy niewiele zmienia), trzy rózne wymagania, trzy rózne prace domowe - cóż, dziecko jest zwyczajnie przemęczone. Nie ma zadnej mozliwosci, aby było w stanie, nawet jesli chce, sprostac wszystkim zajęciom. Bedzie robić coraz mniej, bo organizm broni sie przed nadmiarem bodźców.
            Zatem rodzice powinni ograniczyć zajęcia, nawet jesli dziecko je lubi. Bo zwyczajnie nie daje sobie rady.
            Noram wiekowa to jest, fakt, ale dla jednej szkoły. Ja mam w tej chwili trzy miejsca pracy, w żadnym zajęć ponad siły, a już po miesiącu mam dosyć absolutnie wszytkiego i zaczynam zaniedbywać co? Otóż tak - prace domową, czyli ksążkę, którą powinnam skończyć. Nie z powodu braku czasu - z powodu koniecznosci stałego zmieniania zajęć, pamiętania o trzech róznych "rozkladach jazdy". Czas mam, energii nie.
    • leszek_9 Re: Kiedy dziecko ma szkołę w nosie 22.12.11, 11:29
      wiesz moze warto dziecko zglosić do projektu AKADEMIA PRZYSZŁOSCI oni wiedza jak przemówic do dziecka i odpowiednio motywują je do działania. w naszym miescie AKADEMIA rozwija się ładnie wiec może tym dziecko bardziej sie zainteresuje?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja