Wysłać siedmiolatka na obóz, czy nie?

31.05.04, 12:15
Drogie EMamy,
zwracam się z prośbą o radę: czy Waszym zdaniem dziecko siedmioletnie (po
zerówce) może jechać samo na obóz (ok. 100 km od miejsca zamieszkania), jest
możliwość odwiedzin raz w połowie turnusu dwutygodniowego. Organizator jest
sprawdzony, więc co do tego nie mam wątpliwości, tylko czy synek nie jest ZA
MALUTKI? Alternatywą jest chodzenie na dyżur do przedszkola w środku
spowitego oparami smogu miasta, szkoda mi, żeby się męczył w mieście, gdy my
musimy pracować (na razie nie mamy urlopu), a babci też żadnej u nas, co by
go przygarnęła gdzieś, gdzie jest odrobinę zdrowiej, dlatego tak bym chciała
trochę, a trochę się boję. Co byście zrobiły na moim miejscu? Chłopczyk jest
bardzo samodzielny, ale same wiecie, nie w tym rzecz, bo jak mój dzieciaczek
może być beze mnie tyle (czuję, że ja mam większy problem)... wink
    • antonina_74 Re: Wysłać siedmiolatka na obóz, czy nie? 31.05.04, 12:22
      Mój brat w wieku 6 lat był na koloniach w Rabce (mieszkamy w Warszawie). Dał
      sobie radę i wrócił zadowolony. wszystko zależy od dziecka, ja jeździłam od 8
      roku życia.
      Pozdrawiam,
      Antonina
      mama Kuby i Zosi
      • grajka11 Re: Wysłać siedmiolatka na obóz, czy nie? 31.05.04, 12:39
        Moim zdaniem dużo zależy od psychiki dziecka i to Ty wiesz najlepiej czy
        rozstanie nie będzie katastrofą dla niego. Piszesz, że jest samodzielny, jeżeli
        do tego jest otwarty na świat łatwo nawiązuje kontakty z innymi dziećmi
        (piaskownica, plac zabaw itp.) to nie masz czego się bać - da sobie radę i
        wróci "jakby doroślejszy". Moja Kasia w tym wieku była pierwszy raz na obozie
        sportowym 2 tyg. nad morzem (600km) bez odwiedzin. Jechała z trenerkami i
        koleżankami z sekcji więc o warunki też się nie bałam, bałam się o siebie jak
        wytrzymam bez mojej perełki. Potem jeździła jeszcze siedem razy dwa razy w
        roku. Masz tę przewagę, że w razie czego możesz synka zabrać do domu, ale tylko
        w ostateczności, bo jeżeli nie poradzi sobie sam z pierwszą tęsknotą to nigdy
        już nie będzie chciał jechać na kolonię.
        Pozdrawiam i życzę dobrego wyboru, daj dziecku szansę i bądź dobrej myśli te
        nasze dzieciaczki wcale nie muszą być takie dziecinne jak nam się wydaje.
        Grajka
        • anmanika Re: Wysłać siedmiolatka na obóz, czy nie? 31.05.04, 13:56
          Moja cora pojechala 1-szy raz na kolonie jak byla w zerowce. Byly coprawda
          tygodniowe ale i tak ryczala jak bobr kiedy ja odbieralam. Spokojnie mogla
          zostac dluzej. Pozniej byla na zimowisku tydzien a tego lata jedzie na 3 rozne
          kolonie w tym jedne 3 tygodniowe.
          Czy dziecko kwalifikuje sie do zostania samym to moze tylko matka zadecydowac
          bo tylko ona zna swoje dziecko i wie na co je stac.
          • agatka_s Re: Wysłać siedmiolatka na obóz, czy nie? 31.05.04, 15:42
            No właśnie bardzo wiele zależy od dziecka bo są takie (jak moje) które sa
            najszczęśliwsze jak mogą się odłączyć od rodziców, a są takie które raczej
            niekoniecznie. Jak dzieciak jest wrażliwy, "śpi z misiem", nigdzie sam się nie
            ruszy, ciężko nawiązuje nowe znajomości itp itd to na takim obozie może być
            ciężko. Wiele też zależy od towarzystwa, bo jeśli to obóz właśnie dla takich
            maluchów to OK, ale często dzieci są poprostu starsze i takie maluchy w
            oczywisty sposób łatwego życia nie mają (mój w zeszłym roku był najmłodszy, i
            choć nic nie mówi, bo jest z tych co to trzymają fason za wszelką cenę, wiem że
            tym najmłodszym wcale łatwo mu nie było). Pozostają też sprawy takie jak
            samodzielne mycie ubieranie, nie na każdym obozie wychowawcy pomagają i czasem
            to też jest duży stres, jeśli dziecko nie jest przyzwyczajone (dla mojego był,
            więc się poprostu nie mył).

            Z drugiej strony taki wyjazd to prawdziwy raj dla dzieciaków, mój wrócił
            wniebowzięty, bardzo szczęśliwy (no i dojrzalszy).

            Natomiast ja jako rodzic bardzo się denerwowałam i przed i w trakcie i
            wybierałam specjalnie miejsce oddalone do 2 godzin jazdy samochodem, bo to taki
            komfort psychiczny że jakby co to wsiadam w samochód i jestem u dziecka. Całe
            szczęście nie było to zupełnie potrzebne...

            A co syn ? Ma ochotę jechać ? Zanim bym podjęł decyzję wpierw bym z nim
            pogadała ? Rozumiem że idzie w tym roku do szkoły, czasem zbyt wiele noości na
            raz może być szkodliwe, ale z drugiej strony moze to być niezłe zahartowanie
            przed szkoła...
            • verdana Re: Wysłać siedmiolatka na obóz, czy nie? 31.05.04, 20:58
              Moim zdaniem nalezy zapytać siedmiolatka. Jesli chce, to niech jedzie - najwy
              żej trochę potęskni. Jeśli zaś mówi ze nie chce, to zdecydowanie nie należy go
              wysyłać. Mój 7-latek po pierwszej klasie uparł się na 3-tygodniowy obóz zuchowy
              i świetnie się bawił. A ja nawet w 4 klasie ryczałam przez całe kolonie.
            • aetas Re: Wysłać siedmiolatka na obóz, czy nie? 31.05.04, 21:02
              Dziewczynki Drogie,
              bardzo, bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
              Syn bardzo chce jechać, jest dość samodzielny i myślałam sobie, że to też
              mogłaby być pewna wprawka przed pójściem do szkoły. Ja oczywiście się boję, że
              sobie nie poradzi jednak, że jest rozkojarzony, będzie gubić rzeczy i się
              stresować, że nie wie, w co ma się ubrać, że sie tak dobrze nie umyje, jak ja
              to zrobię, że będzie wcześnie wstawać i robić "niewiadomoco", bo jest
              przyzwyczajony do zasypiania o 8. i wstawania o 6.
              Na obozie pobudka jest dwie godziny po przebudzeniu sie przepisowym mojego
              syna. Mimo samodzielności jest dość dziecinny, jeśli chodzi o relacje z
              dziećmi, no i "śpi z misiem". Generalnie to jest tak, że jest świetnie
              rozwinięty intelektualnie, bardzo bystry, łatwo nawiązujący kontakty, a z
              drugiej: łatwo się rozprasza, jest rozkojarzony, trudno znosi porażki (jak
              gramy w jakąś grę i syn nie wygra to płacze, albo jest co najmniej rozżalony),
              no dziecinny jest jeśli chodzi o pewne sfery życia, tak się nierównomiernie
              dotychczas rozwinął, i w ogóle mnóstwo za i przeciw, będę myśleć, w końcu muszę
              kiedyś podjąć decyzję, więc będę to miała za sobą.
              Jeszcze raz serdecznie dziękuję za odpowiedzi i wsparcie, kochane jesteście smile
    • roman.gawron Re: Wysłać siedmiolatka na obóz, czy nie? 31.05.04, 21:09
      aetas napisała:

      > Drogie EMamy

      ETata może być? wink

      > zwracam się z prośbą o radę: czy Waszym zdaniem dziecko siedmioletnie (po
      > zerówce) może jechać samo na obóz (ok. 100 km od miejsca zamieszkania)

      Co roku jestem kierownikiem kolonii i obozów - zależy od dziecka. Z
      doświadczenia wiem, że te dzieci, które się już zdecydowały i których rodzice
      się zdecydowali, raczej wychodzą z tego bez szwanku smile

      Czasem potęsknią troszkę, czasem - szczególnie na początku - popłaczą, pani
      przytuli i jest w porządku.

      100 km to zawsze możesz zabrać, ale proponuję pierwszy tydzień odczekać i dać
      dziecku szansę poradzenia sobie z tęsknotą - no chyba że jest to bardzo daleko
      posunięte.
      • aetas Re: Wysłać siedmiolatka na obóz, czy nie? 31.05.04, 21:30
        Poprawić się powinnam: "Drodzy ERodzice", bo bynajmniej mi nie chodziło o
        dyskryminację jakąkolwiek wink)) Bardzo dziękuję smile
        W tej chwili jesteśmy na etapie, że ja bardziej jestem przekonana, a małżonek
        znacznie mniej, po przeczytaniu Waszych postów zaprowadził mnie do pokoju syna
        i z uśmiechem pokazał... misia, w którego wtulony właśnie słodko śpi nasz
        pierworodny... wink))
    • lamek Re: Wysłać siedmiolatka na obóz, czy nie? 31.05.04, 21:57
      Też się nad tym zastanawiam, ale raczej pojedzie. Synek ma 7 lat i ma jechać na
      obóz sportowy. W zeszłym roku był pierwszy raz. Miał 6 lat i szedł do zerówki.
      I znów chce jechać. Jest bardzo dziecinny i nie całkiem samodzielny, ale daje
      sobie radę w końcu to obóz dla dzieci .
      • agatka_s Re: Wysłać siedmiolatka na obóz, czy nie? 01.06.04, 07:45
        Poślij, znam dużo rodziców którzy mieli szalone wątpliwości (ze skromną osobą
        autorki tego postu na czele), nie znam żadnego, który nie byłby zadowolony ex-
        post, że wreszcie taką decyzję podjął. Nawet jak dziecko trochę popłacze,
        wróci brudne i posiniaczone i z połową ubrań które zabrał, to zawsze potem (i
        krótko i długoterminowo)takie doświadczenie (i dziecka i rodziców) procentuje.
        Sobie kup jakieś kropelki na nerwy, zaplanujcie z mężem ten czas wolności (bo
        warto wykorzystać, a poza tym jak się jest zajętym to głupoty nie przychodzą do
        głowy) a chłopaka hajda na obóz. Gwarantuje że wróci zadowolony i wy też po
        wszystkim będziecie pękać z dumy jakiego to dorosłego faceta macie w domu.
        Misia radzę jednak zostawic w domu...
        • zarra Re: Wysłać siedmiolatka na obóz, czy nie? 02.06.04, 14:08
          Wysłać!!! Moja Zuzia pojechała pierwszy raz jak miała 6 lat (z przedszkola),a
          jak miała 7,5 pojechała na 3 tygodnie na obóz.Ja umierałam z obaw,lęków i
          niepewności,a ona wróciła zachwycona i świetnie sobie radziła.Opiekunka obcięła
          jej paznokcie,bo sama nie umiała,pozatym pełna samoobsługa.

          Rok temu na 2 tyg,wyjechała moja bratanica 7 letnia(pierwszy raz wogóle).
          Też zero problemów.
          • aetas No i POJECHAŁ! 19.07.04, 21:37
            Pojechał i jest zachwycony, wszystkim serdecznie dziękuję za rady i słowa
            otuchy! smile
            Pozdrawiam
    • zakrencik (@_@) 19.07.04, 21:44
      Gdyby 7-letnie dzieci byly za male na kolonie, nie organizowanoby ich dla nichsmile

      ps. Odwiedziny na koloniach to najgorsze, co mozna dziecku zrobic!!!
      • ptakun Re: (@_@) 19.07.04, 23:13
        Zgadzam się zakrencikiem w 100%, moja córka ma 7 lat i od ponad tygodnia jest
        na obozie sportowym. Szaleje, bawi się i nie ma czasu rozmawiać ze mną przez
        telefon. Pozdrawiam. Lidia
        • aszar.kari Chwila wspomnien :) 20.07.04, 02:51
          Dzieki Dziewczyny - przypomnialam sobie wlasnie jak moje 6-letnie pojechalo po
          raz pierwszy na oboz na 2 tygodnie a zaraz potem polecialo samo do Polski, do
          babci na wakacje. To juz bylo sporo lat temu i z perspektywy musze przyznac, ze
          to nam - rodzicom bywa ciezko i teskno. Dzieciaki po prostu maja radoche.
          I to niezaleznie od pogody, jakosci jedzenia itp. Najwazniejsze, ze sa inne
          dzieci i mnostwo zajec innych niz w miejskiej codziennosci. Teraz to sama bym
          sie chetnie wyslala na jakis oboz smile
        • fasolka99 Re: (@_@) 20.07.04, 14:57
          Acha, tez sie zgadzam, przynajmniej jak na razie - mam bardzo male
          doswiadczenie, bo na razie moje dziecko bylo raz na "obozie" w wieku niecalych
          5-ciu lat, z przedszkolem, przez 4 dni. Wiekszosc dzieci byla z rodzicami, moja
          i trojka innych (jej najlepszych przyjaciol) byla sama (i byl to jej pierwszy
          raz bez nas, wczesniej nawet sama u babci nie nocowala). Mala dala sobie
          swietnie rade (dzieki super organizacji), rozkleila sie troszke tylko raz - jak
          pod koniec wyjazdu do jednego z tych "samotnych" dzieci przyjechlala mama.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja