georgia241
07.12.11, 23:10
Dziecko mojego brata to 5-letnia dziewczynka. Ciągłe uwielbienie rodziców doprowadziło chyba do zmian w jej psychice. Ciągle ma bałagan w pokoju, który wynika z nadmiaru przedmiotów. Nie wita się ani nie żegna, nie chce się dzielić; przykładowo mając 2 identyczne zabawki, nie chce drugiej dać komuś, tylko trzyma, bo może się zepsuć pierwszy egzemplarz. Ma niepohamowany apetyt. Zwykłe dziecko zje obiad i odejdzie od stołu, ona zje obiad i poprosi o dwie dokładki + deser; już stała się otyła. Do dorosłych mówi po prostu TY (nieważne czy to babcia, czy ciocia) i wydaje rozkazy. Tylko do rodziców mówi mamo i tato.
Sama mam o rok młodszego synka, który potrafi się dzielić, został nauczony sprzątania po sobie i mówi do innych ciociu, babciu, dziadku. Dlatego zastanawiam się, co nie tak jest z jego kuzynką. Czy powinnam zwrócić uwagę jego rodzicom?
Ostatnio jak mi powiedziała: Ty mi szukaj kucyków., odpowiedziałam, że jestem ciocią a nie ty a kucyków nie będę szukała, bo ma straszny bałagan i nie sprząta. Nie wiem, czy dziecku powinnam była tak powiedzieć czy rodzicom, którzy też mają bałagan.
Co myślicie?